Motyl

Powiat Łomżyński

UFK - nowe działania UOKiK

Czy ubezpieczyciele przestrzegają przepisów o działalności ubezpieczeniowej?
Czy badają potrzeby klienta i zatrzymują większość jego oszczędności, gdy rozwiązuje umowę?
Prezes UOKiK prowadzi postępowania wobec: Axa Życie, Vienna Life, Generali Życie, Open Life oraz MetLife.

UFK - nowe działania UOKiK

Wypowiedź Artura Zwalińskiego z UOKiK
Wypowiedź Artura Zwalińskiego z UOKiK


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów po raz kolejny bierze pod lupę ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (ufk). Tym razem chcemy wiedzieć, czy ubezpieczyciele przestrzegają przepisów ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej.

Przepisy weszły w życie 1 stycznia 2016 r., umożliwiają m.in. rezygnację z niektórych produktów inwestycyjnych w ciągu 60 dni od otrzymania po raz pierwszy tzw. „informacji rocznicowej”. Ubezpieczyciel wysyła ją od 10 do 14 miesięcy od zawarcia umowy. Jeśli klient zrezygnuje, środki mogą zostać pomniejszone o maksymalnie 4 proc. – Kilka lat temu nasze wątpliwości budziły wysokie opłaty likwidacyjne. Klient tracił większość oszczędności. Działania UOKiK obniżyły koszty osobom, które podpisały umowy do końca 2015 r. Od kiedy zaczęło obowiązywać nowe prawo - sprawdzamy, czy ubezpieczyciele go przestrzegają. Np. czy pod różnego rodzaju nazwami nadal zatrzymują większość pieniędzy konsumenta, gdy ten rozwiązuje umowę z ufk. Z naszych ustaleń wynika, że część z nich, żeby zniechęcić konsumentów do rozwiązania polisy, mogło wprowadzić takie opłaty pod innymi nazwami – mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał. Wątpliwości budzą postanowienia, na podstawie których ubezpieczyciele zatrzymują większość wpłacanych w początkowych latach pieniędzy klientów i oferowanie polis, które nie odpowiadają potrzebom konsumentów, jak również praktyki, które mogą nosić znamiona nieuczciwej sprzedaży (tzw. missellingu).

Klauzule niedozwolone

Prezes UOKiK prowadzi postępowanie, w którym bada klauzule, na podstawie których ubezpieczyciele zatrzymują często większą część składek klienta wpłacanych w pierwszych latach trwania umowy ubezpieczenia. Ubezpieczyciele pobierają wysoki procent wpłaconych przez konsumenta środków jako opłatę wstępną, alokacyjną, dystrybucyjną. Tym samym obciążają go wygórowanymi kosztami. – Efekt tych opłat jest taki sam, jak kwestionowane już przez UOKiK opłaty likwidacyjne. Uniemożliwiają wypowiedzenie umowy o ufk, gdy ktoś będzie potrzebował pieniędzy – uważa Marek Niechciał. Postępowania o uznanie klauzul za niedozwolone są w toku. Dotyczą Towarzystw Ubezpieczeniowych: AXA Życie, Vienna Life na Życie Vienna Insurance Group, Generali Życie oraz MetLife. W przypadku wydania decyzji uznającej klauzule za niedozwolone - od tego momentu ci przedsiębiorcy nie będą mogli stosować kwestionowanych postanowień. Maksymalna kara za stosowanie niedozwolonych klauzul to do 10 proc. obrotu.

Naruszenie zbiorowych interesów konsumentów

Zakłady ubezpieczeń mają obowiązek  badać w formie ankiety potrzeby finansowe, wiedzę i doświadczenie w dziedzinie ubezpieczeń na życie osoby, która chce zawrzeć umowę ubezpieczenia z funduszem inwestycyjnym. Jeśli na tej podstawie stwierdzą, że nie mogą zaoferować ubezpieczenia odpowiedniego dla potrzeb konsumenta, informują go o tym na piśmie, a umowa może zostać zawarta wyłącznie na podstawie pisemnego żądania ubezpieczonego. Z informacji i dokumentów, do których odtarł UOKiK wynika, że Open Life TU na Życie może proponować konsumentom ubezpieczenia, które nie odpowiadają ich potrzebom określonym w ankietach. Np. może proponować zbyt długi (w stosunku do deklarowanych przez konsumenta potrzeb) czas obowiązywania umowy lub produkty, które są bardziej ryzykowne niż deklarował konsument. Z jednej z umów, do której dotarł urząd, wynika, że klient był zainteresowany umową maksymalnie na 10 lat, a Open Life TU na Życie zaoferował umowę do ukończenia przez ubezpieczonego 85 roku życia. Postępowanie przeciwko Open Life TU na Życie może zakończyć się nałożeniem kary do 10 proc. obrotu i nakazem zaniechania praktyki.

UOKiK a ufk

Do tej pory prezes UOKiK wydał 23 decyzje dotyczące nieuczciwej sprzedaży polis z ufk:

  • w 2013 r. i 2014 r. - 6 decyzji z karami na kwotę 57 mln zł
  • w 2015 r. i 2016 r. - 17 decyzji bez kar, ponieważ ubezpieczyciele zobowiązali się do obniżenia opłat likwidacyjnych.

Urząd zawarł też porozumienia z 17 ubezpieczycielami. Obniżyli oni opłaty likwidacyjne tym klientom, których nie objęły wcześniejsze decyzje UOKiK i dotyczyły też seniorów.

- Mimo że wydaliśmy wiele decyzji i zawarliśmy porozumienia w sprawie ufk, nadal widzimy potrzebę uporządkowania tego rynku. Pojawiają się nowe praktyki i klauzule, które budzą wątpliwości. Nie wykluczamy działań wobec innych ubezpieczycieli. Temat ufk jest dla nas wciąż otwarty – mówi Marek Niechciał. 

Dodatkowe informacje dla konsumentów:

Tel. 801 440 220 lub 22 290 89 16 – infolinia konsumencka
E-mail: porady@dlakonsumentow.pl
Oddziały Federacji Konsumentów
Rzecznicy konsumentów – w Twoim mieście lub powiecie

Kontakt dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-07-16 13:00 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Postępowania polubowne coraz bardziej popularne - sprawozdanie za 2017 rok

Ponad 18 tys. wniosków o pozasądowe rozstrzygnięcie sporu wpłynęło w 2017 r. do podmiotów uprawnionych.
Konsumenci najczęściej zwracali się po mediację, koncyliację lub arbitraż do Inspekcji Handlowej, Rzecznika Finansowego i Sądu Polubownego przy KNF.
UOKiK zachęca przedsiębiorców do udziału w systemie ADR.

 

Postępowania polubowne coraz bardziej popularne - sprawozdanie za 2017 rok

Wypowiedź Aleksandry Milewskiej z Departamentu Ochrony Zbiorowych Interesów Konsumentów UOKiK
Wypowiedź Aleksandry Milewskiej z Departamentu Ochrony Zbiorowych Interesów Konsumentów UOKiK


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Postępowania polubowne (w skrócie ADR od angielskiej nazwy Alternative Dispute Resolution) wprowadziła ustawa o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich, która weszła w życie 10 stycznia 2017 r. Trwają one dużo krócej niż sprawy w sądzie, są mniej sformalizowane i przeważnie bezpłatne. Udział w nich jest dobrowolny, a w rozstrzygnięciu sporu pomagają bezstronni eksperci.

- Obecnie w Polsce działa 9 podmiotów uprawnionych* do polubownego rozstrzygania sporów. Funkcjonują one w różnych branżach tak, że w praktyce każdy spór konsumencki może być rozwiązany przez wyspecjalizowaną instytucję. Jednocześnie system jest otwarty na powstawanie nowych podmiotów ADR – mówi Dorota Karczewska, wiceprezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Znamy już pierwsze efekty polubownego rozwiązywania sporów w Polsce. Podmioty uprawnione oraz Prezes UOKiK, który nadzoruje system ADR, opublikowały sprawozdania za 2017 r.

Polubowne w liczbach

Wynika z nich, że Polacy chętnie korzystają z możliwości polubownego rozwiązywania sporów konsumenckich. W ubiegłym roku złożyli w sumie 18 123 wnioski o ADR. Najczęściej prosili o pomoc w zakończeniu sporu o reklamację butów oraz usług finansowych.

Najwięcej wniosków trafiło do: Inspekcji Handlowej (8413), Rzecznika Finansowego (3741), Sądu Polubownego przy Komisji Nadzoru Finansowego (2977), prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (1703) i Arbitra Bankowego (1046). Niektóre podmioty, które już wcześniej prowadziły mediacje czy arbitraż, po wejściu w życie ustawy zauważyły bardzo duży wzrost zainteresowania. Przykładowo do Sądu Polubownego przy KNF w 2017 r. wpłynęło o 66 proc. więcej wniosków niż w 2016 r., a do Rzecznika Finansowego o 56 proc.

W sumie w 2017 r. podmioty uprawnione wydały rozstrzygnięcie w 10 405 sprawach. Przykładowo w UKE 45 proc. prowadzonych postępowań z dziedziny telekomunikacji zakończyło się na korzyść konsumenta, 23 proc. na korzyść przedsiębiorcy, a pozostałe w inny sposób (np. odmowa rozpatrzenia sporu, niekompletny wniosek). Większość podmiotów nie monitoruje, czy strony zastosowały się do rozstrzygnięcia.

Średnio postępowania polubowne trwały 74 dni. Najkrócej – średnio 32 dni - przed Prezesem UKE, najdłużej – średnio 240 dni - przed Rzecznikiem Finansowym.

Apel do przedsiębiorców

Postępowania polubowne są dobrowolne, co oznacza, że obie strony muszą się na nie zgodzić. Wielu przedsiębiorców wciąż ma niewielką wiedzę o systemie ADR, nie zdaje sobie sprawy z korzyści i w efekcie niechętnie z niego korzysta.

- Udział w postępowaniach polubownych jest jedną z głównych zasad społecznej odpowiedzialności biznesu – podkreśla Dorota Karczewska, wiceprezes UOKiK. - Decyzja przedsiębiorcy o korzystaniu z metod pozasądowego rozstrzygania sporów może mieć duże znaczenie dla jego działalności handlowej. Stwarza szansę na rozwiązywanie problemów bez pogłębiania konfliktów z klientami. Pomaga także w budowaniu dobrego imienia firmy.

UOKiK docenia przedsiębiorców, którzy starają się polubownie rozwiązywać spory. Wraz z Senackim Zespołem ds. Ochrony Konsumentów ustanowił tytuł Amicus Consumentium przyznawany firmom, które propagują tę ideę. Za 2017 rok otrzymali go: CCC, POLO Bogusław Szczepiński oraz Powszechna Spółdzielnia Spożywców „Społem” w Katowicach.

*Gdzie się zgłosić, gdy chcesz polubownie rozwiązać spór?

Jeśli toczysz spór o towar lub usługę, które kupiłeś przez internet, możesz złożyć wniosek także przez platformę ODR (Online Dispute Resolution). To strona prowadzona przez Komisję Europejską, dostępna m.in. w języku polskim, przydatna zwłaszcza w konfliktach z przedsiębiorcami z innych krajów Unii Europejskiej.

KE chce zachęcić podmioty uprawnione i przedsiębiorców do aktywnego korzystania z systemu ADR. Dlatego przygotowała program dofinansowania narzędzi informatycznych kompatybilnych z platformą ODR. Przeznaczyła na to w sumie 400 tys. euro. Wnioski o wsparcie na maksimum 75 proc. inwestycji można składać do 22 listopada 2018 r.

Dodatkowe informacje dla konsumentów:

Punkt Kontaktowy w UOKiK (informacje o systemie ADR, pomoc w wypełnianiu wniosków)
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 55 60 332, 22 55 60 333
E-mail: kontakt.adr@uokik.gov.pl
Wizyty osobiste: pon. 12-16, czw. 8:30-12:30, wt./śr./pt 10-14

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088, 22 55 60 314
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-07-16 12:24 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Poczta Polska - postępowanie UOKiK

UOKiK rozpoczął postępowanie przeciwko Poczcie Polskiej.
Spółka może wykorzystywać swoją pozycję rynkową, żeby wyeliminować konkurentów.

 

Poczta Polska - postępowanie UOKiK
  •  

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Poczta Polska (PP) posiada status operatora wyznaczonego i ma obowiązek świadczyć powszechne usługi pocztowe. Oznacza to, że ma wyłączność na doręczanie niektórych przesyłek, np. listowych do 2 kg, w tym poleconych.

W przypadku pozostałych (niepowszechnych) usług pocztowych, PP musi rywalizować z innymi podmiotami. Może występować wtedy w podwójnej roli – konkurenta i kontrahenta, ponieważ niezależni przedsiębiorcy muszą często korzystać z jej infrastruktury, aby świadczyć usługi pocztowe na rzecz swoich klientów.

UOKIK wszczął postępowanie przeciwko Poczcie Polskiej. Urząd sprawdzi, czy spółka wykorzystuje swoją pozycję, żeby wyeliminować z rynku konkurencyjnych przedsiębiorców. Wątpliwości budzą warunki umów, jakie PP zawiera ze swoimi kontrahentami, którzy świadczą niepowszechne usługi pocztowe. 

Przykładowo, kontrahent musi podać informacje handlowe o klientach, dla których realizuje usługę. Posiadanie tych danych przez PP już na etapie kontraktowania nie wydaje się mieć uzasadnienia i może przyczynić się do odebrania klientów swoim konkurentom.

Brak jest również stałego cennika usług. Wycena jest prowadzona za każdym razem indywidualnie. To z kolei może oznaczać, że niezależny przedsiębiorca świadczący usługi pocztowe nie może zaproponować od razu wyceny na usługi pocztowe dla swoich klientów. To może negatywnie wpływać na jego atrakcyjność, jako partnera handlowego.

Ponadto kontrahent Poczty Polskiej musi z góry dokładnie określić liczbę nadanych przesyłek w danym okresie rozliczeniowym. Jeżeli będzie ich mniej, nawet o jedną przesyłkę, cena na wszystkie może wzrosnąć do stawki oferowanej dla nieznacznych wolumenów nadań.

Zgodnie z prawem antymonopolowym, przedsiębiorcom którzy posiadają pozycję dominującą na danym rynku, nie wolno jej wykorzystywać do ograniczania konkurencji. Sprawdzimy, czy w tym przypadku mamy do czynienia z takim działaniem i próbą wyeliminowania konkurentów. Brak konkurencji oznacza zazwyczaj wyższą cenę i niższą jakość produktów lub usług – mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Zgodnie z prawem, kara za nadużycie pozycji dominującej może wynieść do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Nie każde postępowanie kończy się sankcją pieniężną. W uzasadnionych przypadkach, prezes urzędu może zobowiązać przedsiębiorcę do zmiany praktyk.

Przypominamy o naszym programie pozyskiwania informacji od anonimowych sygnalistów, m.in. od byłych i obecnych pracowników firm naruszających prawo. Jeżeli wiesz o praktykach ograniczających konkurencję, zawiadom UOKiK. Skontaktuj się z nami pod numerem telefonu 22 55 60 500 lub adresem sygnalista@uokik.gov.pl. Wszystkie dane na temat programu dla sygnalistów znajdują się na stronie konkurencja.uokik.gov.pl

Dodatkowe informacje dla mediów:
Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-07-16 12:22 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Problemy rolników - najnowsze działania UOKiK

UOKiK, ministerstwo rolnictwa i KOWR sprawdzają, czy ceny owoców miękkich mogły być kształtowane niezgodnie z prawem.
To nie jedyne nasze działania na rynku rolno-spożywczym. Wszczęliśmy również postępowanie przeciwko Südzucker Polska. Spółka mogła wykorzystywać swoją przewagę kontraktową wobec rolników.

 

Problemy rolników - najnowsze działania UOKiK

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Rok temu, 12 lipca 2017 r. weszła w życie ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej. UOKiK otrzymał uprawnienia do obrony mniejszych podmiotów w sektorze rolno-spożywczym przed kontrahentami dysponującymi znacznie większym potencjałem ekonomicznym. Dotychczas  urząd podjął interwencje w 36 sprawach (20 postępowań oraz 16 wezwań do przedsiębiorców). W marcu 2018 r. wydał też pierwszą decyzję - dotyczącą dostaw marchwi oraz opublikował raport, w którym przedstawił rekomendacje uczciwych umów dla branży mleczarskiej.

Postępowanie przeciwko Südzucker Polska

Najnowsze działanie urzędu w ramach ustawy o przewadze kontraktowej, to postępowanie przeciwko spółce Südzucker Polska. Jest to jeden z czterech producentów cukru obecnych w Polsce, działa na południu kraju, gdzie pozostałe spółki cukrownicze nie posiadają swoich zakładów. Do urzędu trafiły skargi rolników, którzy zwracali uwagę na nieprawidłowości w umowach stosowanych przez spółkę. Urząd wszczął postępowanie dotyczące relacji Südzucker Polska i ośmiu losowo wybranych plantatorów, którzy w ostatnich latach dostarczali buraki za więcej niż 50 tys. zł. Co ważne sytuacja pozostałych rolników jest taka sama jak wybranej ósemki, ponieważ umowy zawierane są na podstawie wzorca.

- Nasza analiza kontraktów wykazała, że przedsiębiorca może wykorzystywać swoją przewagę negocjacyjną wobec dostawców buraka cukrowego. Wątpliwości urzędu wzbudziły niejasne zasady ustalania ceny oraz zbyt długie terminy płatności – mówi prezes Marek Niechciał.

W pierwszym przypadku rolnicy znają tylko część stawki, jaka otrzymają – tzw. cenę gwarantowaną, reszta ustalana jest na nieprecyzyjnych zasadach – zależy przede wszystkim od ceny uzyskanej w przyszłości ze sprzedaży cukru. Plantatorzy nie mają zatem możliwości poznania ostatecznej ceny. Ponadto nie mogą zweryfikować rzetelności obliczeń wykonywanych przez Südzucker Polska.

Urząd zakwestionował również terminy płatności stosowane przez spółkę. Zgodnie z przepisami, nie powinien on przekraczać 60 dni. Producent cukru przewidział dwa terminy. Rolnicy, którzy dostarczą produkt do 30 listopada, otrzymują zapłatę ceny gwarantowanej do 10 grudnia. Jest to niekorzystne dla plantatorów, którzy przekazują buraki wcześniej, np. w ramach wczesnych dostaw w połowie września. W jeszcze gorszej sytuacji są rolnicy, którzy dostarczają warzywa od 1 grudnia. Umowa przewiduje, że otrzymają należność po zakończeniu kampanii cukrowniczej, czyli do momentu zakończenia przetwarzania buraków na cukier. Nie ma przy tym podanej konkretnej daty, co może oznaczać, że dostawca nie zna nawet przybliżonego terminu, w którym otrzyma pieniądze.

Wypowiedź Piotra Adamczewskiego dyrektora delegatury UOKiK w Bydgoszczy
Wypowiedź Piotra Adamczewskiego dyrektora delegatury UOKiK w Bydgoszczy


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

UOKiK może nałożyć karę za wykorzystywanie przewagi kontraktowej w maksymalnej wysokości 3 proc. obrotu przedsiębiorcy osiągniętego w roku poprzedzającym. Postępowanie może się również skończyć bez sankcji pieniężnej. Urząd może odstąpić od kary, jeżeli przedsiębiorca dobrowolnie zobowiąże się do zaprzestania niedozwolonych praktyk lub naprawienia ich skutków.

Owoce miękkie – kontrole

Kolejnym działaniem UOKiK z zakresu przewagi kontraktowej jest kontrola w siedzibach przetwórców owoców miękkich, m.in. truskawek, malin, wiśni, czy porzeczek.  W ostatnich tygodniach w mediach głośno było o niskich cenach skupu tych produktów. Do UOKiK również docierały skargi rolników na ten temat. Dlatego Urząd, wraz z Krajowym Ośrodkiem Wspierania Rolnictwa przygląda się tej sytuacji.

- Sprawdzamy, czy przy kształtowaniu cen owoców miękkich mogło dojść do wykorzystania przewagi kontraktowej wobec małych podmiotów dostarczających owoce. Wszczęliśmy postepowanie wyjaśniające i skontrolowaliśmy siedziby sześciu dużych przetwórców – mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Od czerwca 2018 r. pracownicy urzędu sprawdzali umowy dostaw owoców wraz z terminami płatności i listą dostawców. Wyjaśnienia złożyli również szefowie skontrolowanych firm oraz osoby odpowiedzialne za realizację współpracy z rolnikami.

 - W tej chwili analizujemy materiał zgromadzony w trakcie kontroli. Niezależnie od wyników możemy dziś stwierdzić, że jednym z problemów jest niska pozycja negocjacyjna rolników, którzy uprawiają owoce. Dlatego niezbędne jest żeby zrzeszali  się w większe grupy producenckie. Dzięki temu będą mogli skuteczniej pertraktować z dużymi odbiorcami, m.in. w sprawie korzystniejszych dla siebie cen – mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Równoczesne kontrole przeprowadza również Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. KOWR bada przestrzeganie obowiązku zawierania umów dostawy z rolnikami wynikającego z ustawy o organizacji niektórych rynków rolnych oraz unijnego rozporządzenia 1308/2013.

- Rola naszej instytucji sprowadza się przede wszystkim do weryfikacji, czy umowy są zawierane oraz czy posiadają wszelkie niezbędne elementy określone w przepisach unijnych, a także krajowych. Obecnie wraz z UOKIK poddajemy szczególnej analizie rynek owoców miękkich z uwagi na niepokojące sygnały płynące od przedstawicieli tego sektora – mówi dyrektor generalny KOWR, Piotr Serafin.

Weryfikacja realizacji obowiązku zawierania umów odbywa się poprzez wykonanie kontroli na miejscu przez kontrolerów KOWR. Następnie raporty z kontroli są dokładnie analizowane.

- Część kontroli jeszcze trwa, jednak po zakończeniu całego procesu KOWR przekaże informacje na temat realizacji obowiązku zawierania umów na rynku owoców miękkich -mówi dyrektor generalny KOWR, Piotr Serafin. 

Niewykluczone, że monitorowaniu przestrzegania obowiązku zawierania umów na dostarczanie produktów rolnych pomiędzy producentami rolnymi, a pierwszymi nabywcami tych produktów zostaną poddane także inne sektory.

Przewaga kontraktowa – aktualne działania UOKiK

- Zajmujemy się obecnie  10 sprawami z zakresu przewagi kontraktowej. Dotyczą one m.in. rynku skupu ziemniaków i kapusty, czy terminów płatności za dostawy jabłek. Badamy również kwestię narzucania dostawcom przez sieci handlowe odpłatności za korzystanie z platformy zakupowej  – mówi Piotr Adamczewski, dyrektor Delegatury UOKiK w Bydgoszczy.

Przewaga kontraktowa występuje, jeżeli między odbiorcą i nabywcą istnieje znaczna dysproporcja w potencjale ekonomicznym i jednocześnie słabsza ze stron nie ma wystarczających możliwości sprzedaży lub kupna produktów rolnych lub spożywczych od innych przedsiębiorców. Wszystkie sprawy z zakresu przewagi kontraktowej prowadzi Delegatura UOKiK w Bydgoszczy. Szczegółowe informacje na temat ustawy można znaleźć na stronie internetowej www.przewagakontraktowa.uokik.gov.pl.  

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-07-16 12:21 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Czy maluchy mogą spać bezpiecznie? Kontrola Inspekcji Handlowej

Inspekcja Handlowa sprawdziła, czy łóżeczka, kołyski, kojce i nosidełka są bezpieczne.
Inspektorzy skontrolowali 343 partie produktów i wykryli nieprawidłowości w prawie 35 proc. z nich.
Wątpliwości wzbudziły nieprawidłowe oznakowanie i braki w instrukcjach, a w kilku przypadkach - także wadliwa konstrukcja.

 

Czy maluchy mogą spać bezpiecznie? Kontrola Inspekcji Handlowej

Wypowiedź Karoliny Komar z Departamentu Nadzoru Rynku UOKiK
Wypowiedź Karoliny Komar z Departamentu Nadzoru Rynku UOKiK


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Inspekcja Handlowa na zlecenie UOKiK przeprowadziła kontrolę mebli i innych artykułów do spania lub wypoczynku dla małych dzieci. Inspektorzy zwracali szczególną uwagę na bezpieczeństwo i oznakowanie.

Kontrola odbyła się w IV kwartale 2017 r. we wszystkich województwach. Inspektorzy wzięli pod lupę różnego rodzaju łóżka dziecięce, kołyski, kojce i nosidełka. Sprawdzili 343 partie produktów. Wśród skontrolowanych 83 przedsiębiorców przeważały sklepy, ale inspektorzy odwiedzili też hurtownie, producentów, pierwszych dystrybutorów i importera.

W efekcie IH zakwestionowała 118 partii produktów, czyli 34,4 proc. skontrolowanych. Przykładowe nieprawidłowości to:

  • brak oparcia dla główki dziecka w nosidełkach,
  • zbyt duże odstępy między listwami na dnie łóżka,
  • w przypadku nosidełek brak informacji o dopuszczalnej wadze lub wieku dziecka,
  • brak instrukcji, ostrzeżeń lub danych producenta.

Większość nieprawidłowości polegających na złym oznakowaniu przedsiębiorcy usunęli już w trakcie kontroli. W 6 przypadkach UOKiK wszczął postępowania administracyjne. Do tej pory zakończyło się jedno z nich – zgodnie z decyzją UOKiK producent łóżeczek musi je wycofać z rynku.

Kupujesz łóżeczko, kołyskę, kojec lub nosidełko, sprawdź, czy:

  • nie ma ostrych krawędzi lub narożników, zadziorów, wystających gwoździ itp.,
  • nie ma otwartych końców rur,
  • nie ma małych elementów, które dziecko mogłoby samodzielnie oderwać i połknąć,
  • układ kołysania ma mechanizm blokujący i może być poruszany wyłącznie przez bezpośrednie popychanie, a nie napędzany silnikiem elektrycznym,
  • przestawienie dna łóżeczka lub kojca z położenia wyższego na niższe jest możliwe tylko przy użyciu narzędzi,
  • nosidełko przeznaczone dla dzieci w wieku do 4 miesięcy ma podparcie dla główki.

Masz wątpliwości? Skontaktuj się z Inspekcją Handlową.

Dodatkowe informacje dla konsumentów:

Tel. 801 440 220 lub 22 290 89 16 – infolinia konsumencka
E-mail: porady@dlakonsumentow.pl
Oddziały Federacji Konsumentów
Rzecznicy konsumentów – w Twoim mieście lub powiecie

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088, 22 55 60 314
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-07-16 09:15 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Zmowy na rynku fitness? Postępowanie UOKiK

Czy największe sieci fitness w Polsce i operator pakietów Multisport stworzyły kartel, który podzielił rynek i utrudniał działalność innym firmom?
UOKiK wszczął postępowanie przeciwko 16 przedsiębiorcom, w tym operatorom klubów Calypso, Fabryka Formy, Zdrofit, Fitness Platinium, Fitness Academy.
Kary do 2 mln zł grożą również menadżerom zaangażowanym w ewentualne naruszenie.

 

Zmowy na rynku fitness? Postępowanie UOKiK

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Rośnie liczba Polaków korzystających z klubów fitness. W 2017 r. było to prawie 3 miliony osób*. Nie zawsze kupują wejściówki, czy karnety bezpośrednio w klubie, korzystają również z pakietów sportowo-rekreacyjnych. Są one często oferowane pracownikom przez pracodawców jako świadczenie motywacyjne. Pracodawca zawiera wówczas umowę z operatorem pakietów, który pełni rolę pośrednika między pracodawcą i jego pracownikami a klubem fitness.

W 2017 r. UOKiK, w asyście Policji przeprowadził przeszukania w siedzibach sieci fitness oraz w biurach Benefit Systems, największego w Polsce operatora pakietów sportowo-rekreacyjnych (oferuje m.in. kartę Multisport).

- Zebraliśmy wówczas dowody, które wskazują, że szesnastu przedsiębiorców** mogło zawrzeć porozumienia ograniczające konkurencję. Kluby fitness mogły m.in. podzielić między sobą rynek, w ten sposób, że wspólnie ustaliły, w których rejonach Polski będą działały – mówi prezes UOKiK Marek Niechciał.

Z punktu widzenia konsumenta podział rynku mógł oznaczać, że np. w Gdańsku nie były otwierane kluby Fabryki Formy, a w Poznaniu kluby Calypso. W konsekwencji konsumenci mogli znajdować się w gorszej sytuacji, niż gdyby rynku nie podzielono.

UOKiK podejrzewa również, że uczestnicy zmowy ustalili, że uczestniczące w zmowie kluby nie będą współpracowały z rywalami Benefit Systems, np. z OK System, który oferuje na rynku pakiety konkurencyjne wobec kart Multisport. Takie działania mogły sprzyjać ochronie silnej pozycji Benefit Systems na rynku pakietów sportowo-rekreacyjnych, stawiać pracodawców szukających alternatywy dla usług Benefit Systems w gorszej sytuacji, a jednocześnie pozbawiać konsumentów używających pakietów innych niż Multisport dostępu do lubianych przez siebie klubów.

- Zdobyte przez nas dowody mogą świadczyć o udziale w zmowie sześciu menadżerów firm. Dlatego po raz pierwszy zdecydowaliśmy się na prowadzenie postepowania także przeciwko osobom fizycznym. Grozi im kara do 2 mln zł. Z kolei maksymalna sankcja, którą możemy nałożyć na spółkę to 10% jej obrotu. Przedsiębiorcy i osoby zarządzające firmami mogą uniknąć wysokich sankcji ubiegając się o status „świadka koronnego” UOKiK w ramach programu łagodzenia kar. Z programu można skorzystać pod warunkiem współpracy z UOKiK oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia zmowy – mówi prezes UOKiK.

Odpowiedzialność menadżerów firm za zmowy rynkowe funkcjonuje w Polsce od 2015 r., samo postępowanie prowadzone jest natomiast zarówno na podstawie przepisów polskich, jak i unijnych.

Nie są to jedyne działania UOKiK prowadzone w ostatnim czasie na rynku fitness. W 2017 r. Urząd rozpatrywał również wniosek o zgodę na koncentrację, która miała polegać na przejęciu przez Benefit Systems kontroli nad siecią Calypso. Po zastrzeżeniach Urzędu przejmująca spółka wycofała wniosek o zgodę na koncentrację.  

Przedsiębiorców oraz menadżerów firm zainteresowanych ubieganiem się o status „świadka koronnego” w ramach programu łagodzenia kar zapraszamy do kontaktu z Urzędem. Pod specjalnym numerem telefonu 22 55 60 555 prawnicy UOKiK odpowiadają na wszystkie pytania dotyczące programu, również anonimowe.

Urząd prowadzi również program pozyskiwania informacji od anonimowych sygnalistów, m.in. od byłych i obecnych pracowników firm naruszających prawo. Jeżeli wiesz o niedozwolonym porozumieniu, zawiadom UOKiK. Skontaktuj się z nami pod numerem telefonu 22 55 60 500 lub adresem sygnalista@uokik.gov.pl.Wszystkie dane na temat programu dla sygnalistów znajdują się na stronie konkurencja.uokik.gov.pl.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

*Raport “The European Health & Fitness Market 2018”

https://www2.deloitte.com/content/dam/Deloitte/pl/Documents/Reports/pl_kluby_fitness_EuropeActive_Deloitte_EHFMR_2018_PL.PDF

**Przedsiębiorcy, przeciwko którym UOKiK prowadzi postępowanie:

  1. AM Classic (Wrocław)
  2. Baltic Fitness Center (Warszawa)
  3. Bartosz Gibała Platinium (Kraków);
  4. Benefit Partners (Warszawa)
  5. Benefit Systems (Warszawa)
  6. Calypso Fitness (Warszawa)
  7. EFC (Warszawa)
  8. Fabryka Formy (Dąbrowa)
  9. Fitness Academy sp. z o.o. (Warszawa)
  10. Fitness Academy sp. z o.o. SKA (Wrocław)
  11. Fit Invest (Warszawa)
  12. Fitness MCG (Warszawa)
  13. Fitness za rogiem (Dąbrowa)
  14. Jupiter Sport (Wrocław)
  15. Platinium Wellness (Kraków)
  16. Zdrofit (Warszawa)
2018-07-05 14:29 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Zgoda na koncentrację: płyty warstwowe

UOKiK zgodził się na przejęcie spółki Balex Metal przez Joris Ide.
Przeprowadzone postępowanie i badanie rynku pokazały, że koncentracja nie doprowadzi do ograniczenia konkurencji.
Oznacza to, że po transakcji przedsiębiorcy nie podniosą cen swoich produktów.

Zgoda na koncentrację: płyty warstwowe

  • Uczestnicy koncentracji zajmują się m.in. sprzedażą izolacyjnych płyt warstwowych. Są one używane do budowy ścian i dachów w budynkach  przemysłowych i obiektach handlowych. Właściwości tych  produktów różnią się od siebie jakością w zależności od użytego rdzenia izolacyjnego, który może być z pianki lub wełny mineralnej.  

Analiza transakcji wskazała na silną pozycję obu przedsiębiorców na polskim rynku. Dlatego UOKiK skierował sprawę do drugiego etapu. Konieczne było przeprowadzenie badania rynku,  żeby ustalić  udziały Balex Metal i Joris Ide oraz innych producentów płyt, a także zbadać wpływ koncentracji na rynek.

- Urząd wysłał pytania do 46 przedsiębiorców – 10 konkurentów i 36 największych odbiorców. Wnioski z badania wskazują, że koncentracja nie wpłynie na ograniczenie konkurencji. Dlatego wydaliśmy zgodę – mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Urząd sprawdził m.in, czy po transakcji nie dojdzie do podniesienia cen płyt przez przejmującą spółkę. Nabywcy w większości wskazali, że w przypadku podwyżki zmieniliby dostawcę. Urząd wziął też m.in. pod uwagę, że konkurenci uczestników transakcji są w stanie bez większych problemów zwiększyć produkcję płyt. Ponadto udziały Balex Metal i Joris Ide nie przekraczają 40 proc.

Zgodnie z przepisami, transakcja podlega zgłoszeniu do urzędu antymonopolowego, jeżeli biorą w niej udział przedsiębiorcy, których łączny obrót w roku poprzedzającym przekroczył 1 mld euro na świecie lub 50 mln euro w Polsce.

Decyzje wyrażające zgodę na dokonanie koncentracji wygasają, jeżeli transakcja nie zostanie dokonana w terminie 2 lat od ich wydania. Na stronie internetowej urzędu zamieszczane są informacje na temat wszystkich prowadzonych przez UOKiK postępowań antymonopolowych w sprawach koncentracji. Więcej informacji o zasadach łączenia przedsiębiorców w przygotowanym specjalnie  opracowaniu.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-07-05 14:27 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Opłaty windykacyjne

Prezes UOKiK sprawdził zasady pobierania opłat windykacyjnych przez instytucje finansowe.
Wszyscy przedsiębiorcy powinni pamiętać, że opłaty te muszą odpowiadać kosztom, które faktycznie ponoszą za np. wysłanie listu.
Po interwencji urzędu, przedsiębiorcy zrezygnowali z pobierania opłat windykacyjnych lub znacznie je obniżyli.

 

Opłaty windykacyjne

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów otrzymywał skargi na wysokość opłat windykacyjnych pobieranych przez banki, firmy pożyczkowe i SKOK-i. Dlatego prezes urzędu skierował tzw. wezwania miękkie. Ten tryb pozwala na szybkie wyeliminowanie podejrzewanych nieprawidłowości bez wszczęcia postępowania. Urząd opisuje swoje wątpliwości i daje przedsiębiorcy czas na zmianę.

W wystąpieniach prezes UOKiK pytał, jakimi kosztami instytucje finansowe obciążają konsumentów za wysłanie upomnienia czy wizytę windykatora oraz w jakiej kolejności stosują te środki i jak często.Nie ulega wątpliwości, że długi trzeba spłacać, dlatego gdy konsument spóźnia się z uregulowaniem raty, firmy mają prawo przypomnieć mu o zaległościach. Jednak opłaty, które pobierają za czynności windykacyjne, mają odpowiadać kosztom faktycznie ponoszonym. Bez względu na branżę. Takie działania muszą być podejmowane stopniowo – od najmniej kosztownych do tych najwyższych. Poza tym, muszą być rozłożone w czasie, żeby konsument mógł się zapoznać z monitem i uregulować zaległość – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK. Efekt działań urzędu: instytucje finansowe zrezygnowały z pobierania opłat windykacyjnych lub znacznie je obniżyły. Obecnie urząd przygląda się, jakimi kosztami inne banki lub SKOK-i obciążają konsumentów.

Tzw. działania miękkie urzędu dotyczyły:

  • Aasa – zrezygnowała z opłat za monity. Pobiera jedynie odsetki za opóźnienie. Wcześniej opłaty wynosiły: 25 zł za monit, 49 zł za wezwanie do zapłaty i za skierowanie należności do windykacji.
  • Alior Bank – zrezygnował z pobierania opłat za windykację terenową (która wynosiła 85 zł) oraz opłat za upomnienie wysłane listem zwykłym (wcześniej 25 zł). Jednocześnie zmienił postanowienie umowne, tak że wysyłka listu poleconego będzie wynosiła 4,20 zł (zamiast 40 zł), natomiast list polecony za zwrotnym potwierdzeniem odbioru - 6,20 zł.
  • Bank BPH – przestał pobierać opłatę za wezwanie do zapłaty i zmienił postanowienia wzorców umów w tym zakresie. Wcześniej opłaty wynosiły: 30 zł za list (lub też 8 CHF/ 7 EUR/ 10 USD), 35 zł za telefon.
  • Bank Handlowy - przestał pobierać opłaty za monity w stosunku do wszystkich konsumentów będących posiadaczami kart kredytowych (niezależnie od daty zawarcia umowy) i usunął z wzorców umów postanowienia umowne dotyczące opłat za podejmowane czynności windykacyjne. Wynosiły one: 25 zł za list, 35 zł za telefon.
  • Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski – ustalił wysokość opłat za czynności windykacyjne na poziomie: 4 zł za list polecony bądź list polecony za zwrotnym potwierdzeniem odbioru oraz 0 zł za telefoniczne poinformowanie konsumenta o zaległości w spłacie. Ponadto bank zaprzestał pobierania opłat za informacje o zaległościach przekazywane w pisemnych wezwaniach wysyłanych listem zwykłym. Wynosiły one: 15 zł za monit pisemny, 10 zł za monit telefoniczny.
  • Raiffeisen Bank Polska - przestał pobierać opłaty za monitorowanie, czy klient w terminie spłaca zadłużenie i zmienił postanowienia wzorców umów w tym zakresie. Wcześniej pobierał za to 35 zł.
  • Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa im. Franciszka Stefczyka w Gdyni – przestała pobierać opłaty za monity SMS oraz windykację terenową. Dodatkowo zmienił opłaty za zawiadomienie/wezwanie wysyłane do konsumenta (maksymalnie mogą wynieść 3,94 zł). Wcześniej windykacja terenowa kosztowała 94,15 zł, telefon 9,81 zł, a list 19,82 zł.

Ponadto, urząd prowadził postępowania wobec: Maestro Finance (decyzja uznająca klauzule za niedozwolone), Getin Noble Bank (postępowanie wyjaśniające), Bank Spółdzielczy w Szczebrzeszynie (postępowanie wyjaśniające), Bank Spółdzielczy w Kurowie (postępowanie wyjaśniające) – przedsiębiorcy obniżyli opłaty lub zrezygnowali z ich pobierania.

Dodatkowe informacje dla konsumentów:

Tel. 801 440 220 lub 22 290 89 16 – infolinia konsumencka
E-mail: porady@dlakonsumentow.pl
Oddziały Federacji Konsumentów
Rzecznicy konsumentów – w Twoim mieście lub powiecie

Kontakt dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-06-28 09:57 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Wyroki sądowe: ochrona konsumentów

Terg, Polmlek Grudziądz, PTS, T-Mobile.
To przedsiębiorcy, których dotyczyły wyroki sądowe w sprawach decyzji UOKiK z zakresu ochrony konsumentów

 

Wyroki sądowe: ochrona konsumentów
  •  

 Terg – sygn. akt VII AGa 1088/18

Pierwszy z wyroków dotyczy decyzji z października 2014 r. wydanej w postępowaniu przeciwko spółce Terg, która jest właścicielem sklepu internetowego electro.pl. UOKiK zakwestionował reklamę informującą o darmowej dostawie towaru. Promocja miała obowiązywać jedynie przez ograniczony, krótki czas, np. 48 godzin. W związku z tym, konsument mógł odnieść wrażenie, że taka korzystna oferta może się nie powtórzyć i musi natychmiast podjąć decyzję o zakupie produktów. Tymczasem, nie była to wyjątkowa okazja, dlatego że po zakończeniu jednej promocji natychmiast rozpoczynała się kolejna. W sumie darmowa dostawa obowiązywała przez ponad miesiąc. Zdaniem UOKiK, electro.pl powinno rzetelnie informować klientów o rzeczywistym czasie trwania promocji, wówczas mieliby więcej czasu na podjęcie decyzji o zakupie. UOKiK nałożył na spółkę karę finansową w wysokości 349 088 zł. Po oddaleniu odwołania przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w maju 2017 r., przedsiębiorca wniósł apelację. W maju 2018 r Sąd Apelacyjny wydał wyrok, w którym utrzymał decyzję UOKiK. W ustnych motywach rozstrzygnięcia sąd wyjaśnił, że koszty dostawy mają istotne znaczenie przy podejmowaniu decyzji o kupnie konkretnego produktu. Ponadto sąd stwierdził, że urząd prawidłowo określił wysokość nałożonej kary.

 Polmlek Grudziądz – sygn. akt VII AGa 962/18

Kolejny z wyroków zapadł w sprawie, której przedmiotem były apelacje obu stron postępowania od wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z października 2016 r. Wyrok dotyczył decyzji z grudnia 2014 r., w której UOKiK stwierdził, że masło produkowane przez Polmlek Grudziądz (dawniej Masmal Dairy) było zafałszowane tłuszczem roślinnym, a producent wprowadzał klientów w błąd. Postępowanie UOKiK zostało wszczęte w październiku 2013 roku po informacjach z inspektoratów Inspekcji Handlowej. Pracownicy IH pobrali próbki masła produkowanego przez Masmal Dairy bezpośrednio z wybranych w całej Polsce sklepów. Wyniki badań wykazały, że np. „Masło ekstra” zawierało 61,8 proc. tłuszczu roślinnego, „Masło ekstra 100% oryginalne” – 14 proc. tłuszczu roślinnego, „Masło ekstra Amir” – 11,73 proc. Zgodnie z prawem, taki produkt nie może nazywać się masłem. Tymczasem, etykiety maseł Masmal Dairy błędnie informowały konsumentów o tym, że kupują masło. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów na Masmal Dairy została nałożona kara 1 471 250 zł. Prezes UOKiK nakazał zaprzestania wprowadzania klientów w błąd. SOKiK podzielił ustalenia i ocenę urzędu, jednak obniżył karę do 1 103 437,5 zł. W uzasadnieniu wyroku sąd wskazał, że po wydaniu przez UOKiK decyzji, spółka zaprzestała stosowania zakwestionowanej praktyki. W maju 2018 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację przedsiębiorcy i jednocześnie uwzględnił apelację urzędu. Sąd zmienił wyrok SOKiK i przywrócił karę finansową do wysokości wyznaczonej przez UOKiK. W ustnych motywach rozstrzygnięcia SA stwierdził, że zaniechanie praktyki ani zmiany organizacyjne, do których doszło już po wydaniu decyzji, nie mają wpływu na wysokość kary.

PTS – sygn. akt XVII AmA 36/15

Trzeci z opisywanych wyroków dotyczy decyzji z grudnia 2014 r. wydanej wobec Polskiej Telefonii Stacjonarnej. Na działania spółki wpłynęło do urzędu ponad 700 skarg. Postępowanie UOKiK potwierdziło, że podczas rozmów, przedstawiciele PTS dawali do zrozumienia, że reprezentują dotychczasowego operatora i proponowali obniżkę abonamentu. Spółka PTS zawierała umowy z konsumentami za pośrednictwem kurierów dostarczających odpowiednie dokumenty (umowa, regulamin, cennik, wzór odstąpienia od umowy, regulamin promocji) do mieszkań klientów. Urząd ustalił, że kurierzy PTS po podpisaniu umowy przez konsumentów zabierali całość bądź część dokumentów ze sobą. Kopie były odsyłane klientom już po upływie terminu 14 dni na odstąpienie od umowy. W opinii UOKiK praktyka spółki utrudniała klientom PTS skorzystanie z prawa do odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorcy. Ponadto urząd ustalił m.in., że regulamin, który stanowił załącznik do umowy, był sporządzony zbyt małą czcionką, a układ dokumentu utrudniały konsumentom zapoznanie się z jego treścią. Prezes UOKiK nakazał spółce PTS zaniechanie stosowania zakwestionowanych praktyk i nałożył karę w wysokości 354 679 zł. W czerwcu 2018 r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał wyrok, w którym oddalił odwołanie przedsiębiorcy. W ustnych motywach rozstrzygnięcia sąd wskazał, że zarzuty zawarte w decyzji wobec PTS zostały potwierdzone przez świadków. Spółka w pełni odpowiada za działania swoich pełnomocników. Mimo że przedsiębiorca wiedział o nieprawidłowościach z licznych skarg konsumentów, nie podjął żadnych działań naprawczych. Kara nałożona w decyzji jest adekwatna do naruszeń spółki.

T-Mobile – sygn. akt XVII AmA 39/16

Ostatni z opisywanych wyroków dotyczy decyzji z grudnia 2015 r., w której UOKiK ustalił, że T-Mobile Polska naruszyła zbiorowe interesy konsumentów. Operator informował swoich klientów o jednostronnej zmianie warunków umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych polegającej na podwyższeniu opłaty abonamentowej. Zdaniem urzędu przedsiębiorca nie był uprawniony do takich zmian w umowach na czas oznaczony oraz nieoznaczony. Treść umów na czas nieoznaczony nie dawała podstawy do takiej zmiany, ponieważ nie zawierała stosownej klauzuli modyfikacyjnej. Natomiast konsument, zawierając umowę na czas oznaczony, ma prawo do realizacji umowy na niezmienionych warunkach do końca jej trwania. Umowy takie nie powinny więc co do zasady podlegać zmianom w zakresie elementów istotnych (np. ceny). Jednostronna zmiana przez spółkę warunków umów zawartych z konsumentami naruszała dobre obyczaje, gdyż uzależniona była wyłącznie od woli przedsiębiorcy. Prezes UOKiK nałożył na operatora karę finansową w wysokości ponad 4,5 mln zł oraz nakazał każdemu konsumentowi, który dostał informację o jednostronnej zmianie wysokości abonamentu, wypłacić rekompensatę w wysokości 65 zł. W maju 2018 r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał odwołanie spółki i uchylił w całości decyzję urzędu. W uzasadnieniu sąd stwierdził, że wprowadzanie przez spółkę jednostronnych zmian warunków umów było dopuszczalne. Zdaniem sądu UOKiK nie wykazał dostatecznie, aby działania T-Mobile godziły w zbiorowe interesy konsumentów lub naruszały dobre obyczaje.

Baza wyroków

Od listopada 2015 r. na stronie UOKIK działa baza wyroków sądowych. Zamieszczane są w niej informacje dotyczące wszystkich rozstrzygnięć w sprawach decyzji z zakresu praktyk ograniczających konkurencję, kontroli koncentracji, naruszenia zbiorowych interesów konsumentów oraz w sprawach o uznanie klauzul za niedozwolone (w których powodem był prezes UOKiK). Baza dostępna jest w zakładce „Wyroki” na stronie internetowej UOKiK: http://decyzje.uokik.gov.pl/bp/wyroki.nsf. Szczegóły dotyczące zasad zamieszczania wyroków znajdują się w dokumencie: Zasady informowania o sprawowaniu sądowej kontroli nad decyzjami prezesa UOKiK.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088, 22 55 60 345
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-06-28 09:56 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Milion za zmowę przetargową

Trzy spółki informatyczne zawarły zmowę przetargową.
Wspólnie usiłowały wpłynąć na wynik trzech postępowań o zamówienia publiczne na hosting i kolokację serwerów.
Łączne kary nałożone przez UOKiK to blisko milion zł.

 

Milion za zmowę przetargową

Wypowiedź Michała Holeksy wiceprezesa UOKiK
Wypowiedź Michała Holeksy wiceprezesa UOKiK


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Kolokacja serwerów polega na udostępnieniu powierzchni w serwerowni podmiotom zewnętrznym. Hosting to z kolei wynajem miejsca na serwerze usługodawcy. Takie usługi świadczyły trzy firmy, które zawarły zmowę przetargową – Infomex, Nabino i ncNETcom.

Z ustaleń UOKiK wynika, że porozumienie miało charakter ciągły i trwało w latach 2012-2015. Przedsiębiorcy usiłowali wówczas wpłynąć na wyniki trzech przetargów. Dwukrotnie z powodzeniem, a poszkodowaną instytucją był Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego (w 2012 i 2015 r.).

Nabino i ncNETcom uczestniczyli w tych przetargach jako wykonawcy bezpośrednio ubiegający się o uzyskanie zamówienia, zaś Infomex w każdym przypadku pełnił rolę ich kompleksowego podwykonawcy. W jednym przetargu Infomex wystąpił w podwójnej roli i złożył również własną ofertę.

- Dowody na zawarcie zmowy zdobyliśmy podczas przeszukania w siedzibach firm. Znaleźliśmy tam dokumenty elektroniczne, które świadczą o wspólnych uzgodnieniach w trzech przetargach – mówi wiceprezes UOKiK, Michał Holeksa.

Przedsiębiorcy stosowali mechanizm rozstawiania i wycofywania ofert. Różnicowali cenowo swoje propozycje, a kiedy okazywały się one kolejno najniższe w przetargu, wówczas zwycięzca doprowadzał do odrzucenia swojej oferty. Przedstawiał nieaktualne zaświadczenia o niezaleganiu w podatkach lub opłacaniu składek z ZUS. Tym samym zamawiający wybierał droższą propozycję innego uczestnika zmowy. W ten sposób ceny usług zamawianych przez Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego zostały podwyższone o prawie 0,6 mln zł.  

Liderem porozumienia był Infomex. Spółka koordynowała działania pozostałych uczestników zmowy, opracowywała dla nich gotowe do złożenia propozycje przetargowe i przekazywała wytyczne dotyczące działania po otwarciu ofert.

- Znalezione dowody wskazują, że Nabino i ncNETcom nie konkurowały ze sobą, lecz realizowały zaplanowaną przez Infomex taktykę działania polegającą na pozyskiwaniu zamówień publicznych za pośrednictwem współpracujących z nim podmiotów. Plan lidera porozumienia zakładał wykorzystanie pozostałych uczestników zmowy do uzyskiwania kontroli nad przebiegiem przetargów i osiąganie dodatkowych korzyści poprzez manipulację ich wynikami. Nabino i ncNETcom pełniły w tej strategii jedynie instrumentalną rolę, a zamówienia faktycznie realizowane były przez Infomex działający w charakterze podwykonawcy – mówi wiceprezes UOKiK, Michał Holeksa.

Na lidera porozumienia - Infomex UOKiK nałożył najwyższą karę, która wyniosła 931 465 zł. Z kolei Nabino i ncNETcom zostały ukarane sankcjami w wysokości odpowiednio 19 866 zł i 47 814 zł. Łączna wysokość kar to blisko milion zł (999 145 zł).

Decyzja nie jest prawomocna, przysługuje od niej odwołanie do sądu.

Zmowy przetargowe osłabiają konkurencję między wykonawcami, prowadzą do wzrostu cen i obniżania jakości usług. Tracą na tym zamawiający i finanse publiczne. Widząc wagę problemu, UOKiK szkoli pracowników administracji rządowej i samorządowej jak wykrywać zmowy. Zapraszamy na bezpłatny kurs na platformie e-learningowej szkoleniazmowy.uokik.gov.pl. Cennym elementem kursu są praktyczne przykłady, w tym decyzje UOKiK i Komisji Europejskiej, czy wyroki KIO i SN, a także liczne ćwiczenia.

Przypominamy również o naszym programie pozyskiwania informacji od anonimowych sygnalistów, m.in. od byłych i obecnych pracowników firm naruszających prawo. Jeżeli wiesz o niedozwolonym porozumieniu, zawiadom UOKiK. Skontaktuj się z nami pod numerem telefonu 22 55 60 500 lub adresem sygnalista@uokik.gov.pl. Wszystkie dane na temat programu dla sygnalistów znajdują się na stronie konkurencja.uokik.gov.pl

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2018-06-28 09:55 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Stałe stopy kredytów hipotecznych - apel UOKiK

Prezes UOKiK Marek Niechciał zaapelował do banków udzielających kredyty hipoteczne.
Urząd oczekuje, że banki wprowadzą do oferty kredyty hipoteczne o stałym oprocentowaniu.
To lepsza ochrona konsumenta podczas trwania wieloletniej umowy kredytowej i zapewnienie stabilności sektora finansowego w Polsce.

Stałe stopy kredytów hipotecznych - apel UOKiK

  • Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) analizuje działania banków w zakresie udzielania kredytów hipotecznych. Jednym z elementów tej analizy jest weryfikacja jakości obsługi konsumentów w procesie oferowania złotówkowych kredytów hipotecznych w latach 2011-2017. Urząd bada także politykę informacyjną banków.

- Niepokoją nas dwie rzeczy. Przede wszystkim sposób informowania klientów o ryzyku związanym z zaciąganiem kredytów złotówkowych ze zmienną stopą oprocentowania. W tej chwili klienci nie zawsze mają świadomość ryzyk związanych z tym produktem. Ponadto niekorzystnym zjawiskiem jest praktyczny brak w ofercie banków kredytów hipotecznych ze stałym oprocentowaniem obowiązującym przez całą umowę lub też znaczącą jej cześć. Powinny one stanowić realną alternatywę dla kredytów ze zmiennym oprocentowaniem – wyjaśnia prezes UOKiK, Marek Niechciał.

UOKiK oczekuje, że banki wypracują i wdrożą takie rozwiązania, które zapewnią kompleksową i zrozumiałą informację o ryzyku związanym z umową kredytu hipotecznego. W szczególności chodzi o ryzyka o wzrost stóp procentowych. Dotyczy to etapu zawierania umowy, ale także jej wykonywania. Instytucje finansowe, oferując kredyty hipoteczne, powinny na każdym etapie współpracy, a nie tylko przy zawieraniu umowy kredytowej, brać pod uwagę sytuację konsumenta, zwłaszcza to, że nie posiada on fachowej wiedzy prawniczej czy ekonomicznej.

Prezes UOKiK rekomenduje, by banki wypracowały system wczesnego informowania i ostrzegania konsumentów o przewidywanych niekorzystnych dla nich zmianach na rynkach, dotyczących stóp procentowych. Na wniosek klienta taki alert skutkowałby uruchomieniem przygotowanego przez bank mechanizmu stabilizacyjnego, który łagodziłby negatywne skutki bezpośrednio odczuwalne przez kredytobiorców.

- Nie tylko z punktu widzenia interesów konsumentów, ale także stabilności sektora finansowego w Polsce – konieczne jest by banki wprowadziły w większym zakresie do swoich ofert kredyty hipoteczne o stałym oprocentowaniu. Dotychczasowa mała popularność tego produktu spowodowana jest ich niższą atrakcyjnością w stosunku do kredytów o zmiennym oprocentowaniu. Konsumenci będą zainteresowani takimi produktami, pod warunkiem, że będą one bardziej konkurencyjne – podkreśla prezes UOKiK, Marek Niechciał, w liście skierowanym do prezesów banków.

Kredyty o stałym oprocentowaniu generują niższe ryzyko również dla banków. Powinno to znaleźć odzwierciedlenie w niższych marżach i sprawić, że aktualne raty kredytów o stałym oprocentowaniu będą konkurencyjne w porównaniu do kredytów o zmiennym oprocentowaniu.

Obecnie punktem odniesienia dla wielu banków w zakresie kształtowania ofert kredytów złotowych oraz działań informacyjnych są wyłącznie rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego. Zdaniem prezesa UOKiK, nie stanowi to ograniczenia w stworzeniu i stosowaniu wyższych standardów, dostosowanych do zmieniającej się sytuacji. Jest to w interesie samych banków, gdyż zwiększa ich długoterminowe bezpieczeństwo ekonomiczne.

UOKiK stale monitoruje rynek kredytów hipotecznych. Banki mają przekazać urzędowi informacje o wdrożonych lub planowanych rozwiązaniach, dzięki którym konsumenci mogą zmniejszać ryzyko zaciąganych kredytów. Urząd nie wyklucza dalszych działań, które poprawią sytuację kredytobiorców.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Tel. 22 55 60 111
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2018-06-28 09:53 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Jak rozwiązać spór przez internet? Skorzystaj z platformy ODR

Konsumencie, zawarłeś umowę przez internet ze sprzedawcą z Polski lub innego kraju UE i chcesz złożyć skargę?
Sprzedawco, chcesz szybko i bez wysokich kosztów rozwiązać spór z klientem?
Skorzystajcie ze specjalnej platformy ODR (ang. Online Dispute Resolution), którą obsługuje Komisja Europejska.

 

Jak rozwiązać spór przez internet? Skorzystaj z platformy ODR

Konsumencie, platforma ODR to portal internetowy, dzięki któremu możesz bez wychodzenia z domu rozwiązać spór z e-sprzedawcą z Polski lub innego kraju Unii Europejskiej, Norwegii, Islandii lub Liechtensteinu. Platforma jest łatwa w obsłudze, twoim zadaniem jest jedynie wypełnienie formularza w języku polskim. Wejdź na https://ec.europa.eu/consumers/odr/main/?event=main.home.show, opisz swój problem, załącz dokumenty i złóż skargę. Twoją sprawę poprowadzi niezależny podmiot uprawniony do rozwiązywania sporów.

E-sprzedawco, pamiętaj, że na twojej stronie internetowej musi znaleźć się link do platformy ODR prowadzonej przez Komisję Europejską oraz twój adres e-mail, za pośrednictwem którego można się z tobą kontaktować – nawet wtedy, gdy nie zgadzasz się na rozwiązanie sporu tą drogą. O tym, jak możesz zarejestrować się na platformie ODR, czytaj w poradniku Komisji.

Trwa kampania Komisji Europejskiej promująca portal wśród e-sprzedawców. Komisja Europejska sprawdzała, czy e-sklepy zamieszczają linki do platformy ODR. Zrobiło tak 30 proc. spośród 20 tys. sprawdzonych stron w całej UE. Badanie trwało od 1 czerwca do 15 lipca 2017 r. 34 proc. badanych stron internetowych polskich przedsiębiorców zawierało wymagany link. W Niemczech było to aż 66 proc., w Austrii 47 proc., w Danii 44 proc., na Słowacji 37 proc.

Polska dołączyła do platformy ODR w momencie opublikowania pierwszego podmiotu uprawnionego z Polski, czyli 23 marca 2017 r. Obecnie na portalu jest dziewięć podmiotów z Polski: Arbiter Bankowy, Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Rzecznik Finansowy, Stowarzyszenie Praw Pasażerów Przyjazne Latanie, Rzecznik Praw Pasażera przy Prezesie Urzędu Transportu Kolejowego, Inspekcja Handlowa, Sąd Polubowny przy Komisji Nadzoru Finansowego, Koordynator do spraw negocjacji przy Prezesie Urzędu Regulacji Energetyki, Izba Gospodarki Elektronicznej.

O polubownym rozwiązywaniu sporów czytaj na: polubowne.uokik.gov.pl/platforma-odr,161,pl.html

Kontakt dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-06-28 09:52 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Wyroki sądowe: ochrona konsumentów

Polski Prąd i Gaz, Raiffeisen.
To przedsiębiorcy, których dotyczyły wyroki sądowe w sprawach decyzji UOKiK z zakresu ochrony konsumentów

 

Wyroki sądowe: ochrona konsumentów

 Polski Prąd i Gaz - sygn. XVII AmA 35/17

Pierwszy z wyroków zapadł w marcu 2018 r. i dotyczył odwołania firmy Polski Prąd i Gaz (dawniej Polska Energetyka PRO), od decyzji UOKiK z grudnia 2016 r. UOKiK stwierdził, że spółka wprowadzała konsumentów w błąd podszywając się pod ich dotychczasowego sprzedawcę prądu. Jej przedstawiciele sugerowali, że przedkładane do podpisu dokumenty np. stanowią aneks do aktualnej umowy, lub wymóg ich podpisania wynika ze zmiany przepisów. Polski Prąd i Gaz wywierał także na konsumentach presję twierdząc, że jeżeli nie podpiszą dokumentów, zostaną pozbawieni prądu, albo ich dotychczasowa umowa wygaśnie. Ponadto przedsiębiorca wprowadzał w błąd co do wysokości przyszłych rachunków za energię np. nie informował o obowiązku opłacania comiesięcznej opłaty handlowej czy o tym, że cena za zużycie energii elektrycznej (1 kWh) będzie regularnie wzrastać w każdym kolejnym roku. Przedstawiciele spółki nie zostawiali konsumentom podpisanych dokumentów ani nie informowali o prawie odstąpienia od umowy.

Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów prezes UOKiK nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości ponad 10 mln zł i nakazał zaniechanie praktyki. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oddalił odwołanie spółki. W ustnym uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że zebrany podczas postępowania materiał dowodowy w pełni potwierdził zeznania świadków (ponad 500 skarg klientów) i zarzuty zawarte w decyzji urzędu. Zdaniem sądu spółka ponosi pełną odpowiedzialność za nieuczciwe praktyki rynkowe swoich pełnomocników. Sąd nie znalazł podstaw do obniżenia nałożonej kary.

Raiffeisen – sygn.  XVII AmA 4/15

Kolejny wyrok dotyczy decyzji z października 2014 r. Prezes UOKiK uznał, że Raiffeisen Bank (dawniej Polbank) naruszył zbiorowe interesy konsumentów.

Bank (dawniej Polbank EFG) zawierał umowy przez telefon, ale nie przesyłał wcześniej informacji, których przekazania wymagają przepisy dotyczące zawierania umów na odległość, nie uznawał też odstąpień konsumentów w przewidzianym przez prawo 30-dniowym terminie. Poza tym nie informował o tym, że oferowany Program Pomnażania Oszczędności Kumulatus, to w rzeczywistości umowa o tzw. polisolokatę. Konsultanci prezentowali ofertę jako „program”, „oszczędzanie”. W konsekwencji wielu z nich nie wiedziało, na jaki produkt się zdecydowali. Proponując skorzystanie z oferty, bank zataił, że  klienci tracili wpłacone środki w przypadku rezygnacji w pierwszych dwóch latach trwania umowy. Prezes urzędu nałożył na spółkę karę w wysokości ponad 21 mln zł. W maju 2018 r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oddalił odwołanie banku. SOKiK powołał się na wyrok Sądu Najwyższego w innej sprawie, w którym SN stwierdził, że Raiffeisen Bank jest następcą prawnym i procesowym Polbanku. Sąd wskazał, że w przypadku zawierania umów przez telefon, bank był zobowiązany do rzetelnego informowania swoich klientów. Po odsłuchaniu nagrań rozmów telefonicznych tak samo, jak prezes UOKiK, miał odczucie, że rozmowa dotyczy produktu oszczędnościowego, a nie ubezpieczenia. Zdaniem SOKiK, kara nałożona na Raiffeisen była jednak za wysoka i obniżył ją do ponad 5 mln zł.

Procedura odwoławcza

Od decyzji prezesa UOKiK przedsiębiorcy przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a od wyroku SOKiK – apelacja do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Możliwe jest również złożenie skargi kasacyjnej od wyroku SA do Sądu Najwyższego.

Baza wyroków

Od listopada 2015 r. na stronie UOKIK działa baza wyroków sądowych. Zamieszczane są w niej informacje dotyczące wszystkich rozstrzygnięć w sprawach decyzji z zakresu praktyk ograniczających konkurencję, kontroli koncentracji, naruszenia zbiorowych interesów konsumentów oraz w sprawach o uznanie klauzul za niedozwolone (w których powodem był prezes UOKiK). Baza dostępna jest w zakładce „Wyroki” na stronie internetowej UOKiK: http://decyzje.uokik.gov.pl/bp/wyroki.nsf. Szczegóły dotyczące zasad zamieszczania wyroków znajdują się w dokumencie: Zasady informowania o sprawowaniu sądowej kontroli nad decyzjami prezesa UOKiK.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088, 55 60 345
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-06-28 09:51 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Przed wakacjami - co warto wiedzieć?

Już po raz dziewiąty 53 instytucje wspólnie przypominają konsumentom, o czym pamiętać w czasie urlopu.
UOKiK radzi, jak po 1 lipca zmieniają się zasady reklamacji, kiedy biuro podróży może podnieść cenę i co zrobić, gdy bankrutuje.
Wejdź także na strony internetowe innych uczestników akcji informacyjnej „Przed wakacjami – co warto wiedzieć”.

 

Przed wakacjami - co warto wiedzieć?

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

1 lipca wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące imprez turystycznych i usług powiązanych (do umów podpisanych przed tą datą stosuje się dotychczasowe zasady). Dzięki nim konsumenci z całej Unii Europejskiej będą chronieni na takim samym poziomie. Nowa ustawa uwzględnia też możliwości, jakie daje internet – m.in. kupowanie on-line pakietów usług turystycznych, czyli np. lotu i hotelu. Zmienią się też trochę zasady reklamacji wyjazdów, podwyższania cen wycieczki czy rozwiązania umowy. Podróżni zyskają więcej praw w przypadku niewypłacalności organizatora wypoczynku.

Cena wzrasta o ponad 8 proc.? Możesz odstąpić od umowy

Według nowych przepisów jeśli organizator wyjazdu podniesie cenę o więcej niż 8 proc., możesz odstąpić od umowy i nie poniesiesz żadnych kosztów. Co więcej, gdy biuro podróży zastrzegło w umowie, że wycieczka może podrożeć, jeśli np. wzrosną ceny paliwa, to w odwrotnej sytuacji musi obniżyć cenę imprezy.

Nie zmienia się, że organizator wyjazdu może podnieść cenę najpóźniej na trzy tygodnie przed wyjazdem. Nadal ma do tego prawo tylko w trzech przypadkach:

  • gdy podrożeje transport, np. z powodu podwyżek cen paliwa,
  • gdy wzrosną podatki lub opłaty od usług turystycznych, np. lotniskowe,
  • gdy wzrosną kursy walut.

Możliwość podwyżki ceny organizator musi wpisać do umowy, inaczej nie może jej zmienić.

Porady Karola Muża z Europejskiego Centrum Konsumenckiego
Porady Karola Muża z Europejskiego Centrum Konsumenckiego


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Rezygnujesz, bo wybuchł wulkan? Nie płacisz odstępnego

Nowością jest także, że będziesz mógł bez konsekwencji odstąpić od umowy, gdy wystąpią nadzwyczajne okoliczności w miejscu wyjazdu, np. panuje tam epidemia, wybuchnie wulkan, jest zagrożenie terroryzmem. W takim przypadku organizator zwróci ci wpłacone pieniądze w ciągu 14 dni.

Tak jak do tej pory nie poniesiesz kosztów rezygnacji także wtedy, gdy biuro podróży zmieni główne warunki imprezy, np. jej miejsce, czas trwania czy rodzaj środka transportu. Gdy jednak wprowadzi do programu imprezy nieznaczne zmiany i zastrzegł sobie do tego prawo w umowie, takiego prawa nie masz.

Ponadto nowe przepisy dają możliwości odstąpienia w ciągu 14 dni od umowy zawartej poza lokalem firmy np. u ciebie w domu, ale tylko gdy nie było to wynikiem twojej wcześniejszej inicjatywy. Oznacza to, że nie będziesz mógł zrezygnować bez ponoszenia konsekwencji, np. jeśli wcześniej zadzwoniłeś do biura podróży i zaprosiłeś agenta do siebie.

Możesz rozwiązać umowę także w innych sytuacjach, np. z powodów osobistych. Wtedy jednak musisz się liczyć z tym, że biuro podróży potrąci sobie uzasadnioną opłatę za odstąpienie. Zgodnie z nowymi przepisami może wpisać do umowy, ile ta opłata wyniesie w zależności od czasu, w jakim odstąpisz od umowy. Na żądanie klienta organizator musi przedstawić uzasadnienie wysokości tych opłat.

Za mało uczestników? Są terminy, w jakich biuro musi cię zawiadomić

Biuro podróży tak jak dotychczas może zastrzec w umowie, że impreza się nie odbędzie, jeśli zgłosi się zbyt mało uczestników. Do tej pory organizator sam określał w umowie, do kiedy może ją odwołać. Nowe przepisy wskazują konkretne terminy, w jakich najpóźniej może to zrobić:

  • 20 dni przed imprezą, która trwa ponad 6 dni,
  • 7 dni przed imprezą, która trwa 2-6 dni,
  • 48 godzin przed imprezą, która jest krótsza niż 2 dni.

Biuro podróży zwraca wtedy turystom wszystkie wpłaty w ciągu 14 dni, ale nie płaci im odszkodowania.

Jesteś niezadowolony? Masz 3 lata na dochodzenie roszczeń

Do tej pory mogłeś złożyć reklamację w ciągu 30 dni po zakończeniu wycieczki. Po 1 lipca ten termin znika. Zastrzeżenia do jakości usług powinieneś zgłosić jak najszybciej – najlepiej jeszcze w trakcie wyjazdu. Dzięki temu, organizator będzie miał szansę usunąć nieprawidłowości. Jednak swoich praw będziesz mógł dochodzić przez 3 lata – dopiero wtedy twoje roszczenia się przedawnią. W praktyce oznacza to, że reklamację możesz złożyć nawet po 2 latach i 11 miesiącach, jeśli jednak wcześniej nie zgłaszałeś problemów – będzie to brane pod uwagę przy ustalaniu ewentualnej obniżki ceny czy rekompensaty.

Nowością jest to, że od 1 lipca reklamację możesz złożyć nie tylko u organizatora wyjazdu, ale także u agenta, który sprzedał ci wycieczkę. Tak jak dotychczas możesz się domagać obniżenia ceny oraz odszkodowania lub zadośćuczynienia za poniesione szkody lub krzywdy.

Jest także minus zmian. Do tej pory przedsiębiorca musiał odpowiedzieć na reklamację w ciągu 30 dni. Jeśli tego nie zrobił, oznaczało to, że uznał ją za uzasadnioną. Nowe przepisy tej kwestii nie regulują.

Biuro podróży bankrutuje? Możesz kontynuować urlop

Podróżni zyskają też więcej praw w przypadku niewypłacalności biura podróży. Do tej pory mogli liczyć na pokrycie kosztów powrotu do kraju i zwrot wpłaconych, ale niewykorzystanych kwot. Po 1 lipca jeśli biuro upadnie, turyści będą mogli kontynuować wypoczynek, tak jak było to przewidziane w umowie.

 
 

Akcja „Przed wakacjami – co warto wiedzieć?”

Już po raz dziewiąty w ramach wspólnej akcji „Przed wakacjami – co warto wiedzieć?”, 53 instytucje przygotowały porady pomocne dla osób, które planują urlop. W tym roku dowiesz się z nich m.in. jak zaoszczędzić czas przed wyjazdem, załatwiając formalności on-line, jak płacić kartą za granicą czy co można zrobić w przypadku kłopotów z wynajmem samochodu. Przydatnych informacji z niemal wszystkich dziedzin – od bezpieczeństwa po kwestie zdrowotne i przyrodnicze - szukaj na stronach uczestników projektu:

W akcji biorą także udział Wojewódzkie Inspektoraty Inspekcji Handlowej:

Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Gorzów Wielkopolski, Katowice, Kielce, Kraków, Lublin, Łódź, Olsztyn, Opole, Poznań, Rzeszów, Szczecin, Warszawa, Wrocław

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088, 22 55 60 314
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-06-28 09:48 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Zaproszenie na warsztaty o koncentracjach horyzontalnych

Spotkanie odbędzie się 21 czerwca 2018 r. w siedzibie UOKiK.
Gościem specjalnym będzie prof. Damien Neven.
To już 5. warsztaty z cyklu Ekonomia Prawa Konkurencji.

 

Zaproszenie na warsztaty o koncentracjach horyzontalnych

  • Piąte spotkanie prawników i ekonomistów poświęcone będzie koncentracjom horyzontalnym. Omówimy najważniejsze narzędzia ekonomiczne do oceny tych koncentracji oraz najnowsze trendy w kontroli koncentracji w Unii Europejskiej, w tym również w Polsce. Zaprezentujemy także case study ― z analizą i dyskusją na ten temat. Program spotkania.

Gościem specjalnym wydarzenia będzie prof. Damien Neven, Starszy Doradca w Compass Lexecon, były Główny Ekonomista ds. konkurencji w DG COMP KE oraz wykładowca w Graduate Institute of International and Development Studies Geneva. Ponadto głos zabiorą inni przedstawiciele Compass Lexecon, UOKiK oraz kancelarii, specjalizujących się w tematyce konkurencji.

Zapraszamy 21 czerwca (czwartek) w godz. 10.00-14.30 do Centrum Konferencyjnego UOKiK przy placu Powstańców Warszawy 1 w Warszawie.

Organizatorami spotkania są Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Compass Lexecon oraz Stowarzyszenie Prawa Konkurencji.

Rejestrację prowadzi Stowarzyszenie Prawa Konkurencji, dlatego prosimy o wysłanie zgłoszenia pod adres spk@spk.com.pl ― należy podać imię i nazwisko, instytucję oraz stanowisko. Udział w warsztatach jest bezpłatny i decyduje kolejność zgłoszeń. Spotkanie prowadzone będzie w języku angielskim ― zapewniamy tłumaczenie symultaniczne.

 

Dodatkowe informacje:

Wydział Promocji i Edukacji UOKiK
Kinga Majewska
22 55 60 273
kinga.majewska@uokik.gov.pl

2018-06-13 15:32 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Zgoda na koncentrację: Eurocash - Mila

UOKiK wydał zgodę na przejęcie przez Eurocash kontroli nad właścicielem sieci sklepów Mila.
Przeprowadzone postępowanie i badanie rynku pokazały, że transakcja nie doprowadzi do ograniczenia konkurencji.
Konsumenci nadal będą mieli duży wybór sklepów.

 

Zgoda na koncentrację: Eurocash - Mila
  • Działalność uczestników koncentracji pokrywa się w zakresie detalicznej sprzedaż artykułów konsumpcyjnych codziennego użytku (AKCU). Przedsiębiorcy prowadzą zarówno sklepy tradycyjne o wielkości poniżej 350m2, jak i wielkopowierzchniowe (350-2000 m2). Eurocash jest organizatorem sieci sklepów detalicznych, m.in. Delikatesy Centrum, Groszek, czy Lewiatan. Zajmuje się również sprzedażą hurtową AKCU. Właścicielem sieci Mila jest spółka Domelius z Cypru.

Postępowanie w tej sprawie zostało skierowane do drugiego etapu. Konieczne było przeprowadzenie badania rynku i oszacowanie udziałów przedsiębiorców w miejscach, gdzie ich działalność się pokrywa. UOKiK zapytał o to 16 konkurentów uczestników koncentracji. Potencjalne zagrożenia dla konkurencji mogły występować przede wszystkim na rynku detalicznej sprzedaży AKCU.

Analiza tej sprawy i dotychczasowe orzecznictwo urzędu pokazują, że konkurencja pomiędzy sklepami ma charakter asymetryczny. Placówki tradycyjne muszą rywalizować z  wielkopowierzchniowymi, które z kolei nie muszą się liczyć z konkurencją mniejszych sklepów. Sprzedawcy rywalizują ze sobą na lokalnych rynkach. Większe sklepy – na obszarze o promieniu do 10-15 minut jazdy samochodem. Teren rywalizacji pomiędzy tradycyjnymi sklepami wynosi do kilometra. To dlatego, że konsumenci robiąc zakupy w mniejszych placówkach zazwyczaj chcą dotrzeć tam pieszo w ciągu kilku lub najwyżej kilkunastu minut.

- Z ustaleń urzędu wynika, że w żadnej miejscowości, gdzie działają placówki należące do Eurocash i Domelius nie dojdzie do ograniczenia konkurencji. Przedsiębiorcy będą musieli w tych miejscach konkurować z innymi sprzedawcami. Oznacza to również, że konsumenci będą tam mieli nadal duży wybór sklepów. Dlatego wydaliśmy zgodę na koncentrację – mówi wiceprezes UOKiK, Michał Holeksa.

Zgodnie z przepisami, transakcja podlega zgłoszeniu do urzędu antymonopolowego, jeżeli biorą w niej udział przedsiębiorcy, których łączny obrót w roku poprzedzającym przekroczył 1 mld euro na świecie lub 50 mln euro w Polsce.

Decyzje wyrażające zgodę na dokonanie koncentracji wygasają, jeżeli transakcja nie zostanie dokonana w terminie 2 lat od ich wydania. Na stronie internetowej urzędu zamieszczane są informacje na temat wszystkich prowadzonych przez UOKiK postępowań antymonopolowych w sprawach koncentracji. Więcej informacji o zasadach łączenia przedsiębiorców  w przygotowanym specjalnie   opracowaniu.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2018-06-13 15:30 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Niekończąca się promocja suplementu Green Magma

„Promocja kończy się dzisiaj” – zapewniały reklamy suplementu diety Green Magma, jednak trwała od dwóch lat.
Logihub, dystrybutor Green Magma, odda konsumentom połowę ceny, którą zapłacili za ten środek spożywczy.
Chcesz odzyskać pieniądze? Napisz na adres dystrybutora: reklamacje@bezkilogramow.pl.

 

Niekończąca się promocja suplementu Green Magma

Wypowiedź Moniki Chrupały-Suchomskiej z UOKiK
Wypowiedź Moniki Chrupały-Suchomskiej z UOKiK


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał decyzję dotyczącą Logihub – dystrybutora suplementu diety Green Magma, który miał sprzyjać odchudzaniu. Urząd zakwestionował reklamy tego środka spożywczego, pojawiające się w prasie, telewizji i internecie od 2015 roku. Zastrzeżenia wzbudziły m.in.:

1. Niekończąca się promocja. Green Magma była reklamowany hasłami, które sugerowały, że konsument może kupić suplement po atrakcyjnej cenie tylko w danym momencie. Tymczasem, jak ustalił urząd, Green Magma nigdy nie był oferowany po tak wysokich cenach, a rzekoma promocja trwała nieprzerwanie od sierpnia 2015. Przykładowe hasła: „Promocja kończy się dzisiaj”, „Taka okazja więcej się nie powtórzy”, „Normalna cena skutecznej kuracji odchudzającej Green Magma to aż 500 zł”, „Dzisiaj z uwagi na ofertę specjalną producenta zakupisz ją za jedyne 99 zł”.

- Ceny nie mogą być fikcją, a obniżki nie mogą być sztucznie wykreowane. Takie działanie służy tylko zwabieniu konsumenta, żeby szybko kupił produkt. Nieuczciwą praktyką rynkową jest twierdzenie, że coś będzie dostępne w promocji tylko przez pewien czas, jeśli jest to niezgodne z prawdą – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

2. Wyjątkowy produkt. W reklamach Green Magma pojawiały się hasła, które mogą sugerować szczególne właściwości tego suplementu. Jak się okazało, nie są poparte żadnymi badaniami. Przykładowe hasła: „Działa już po 3 dniach”, „Zrzucisz nawet 20 kilogramów”, „W Stanach Zjednoczonych Green Magma stosowana jest przez ponad 50% odchudzających się kobiet”.

- Zapewnienia o działaniu suplementów diety, ich popularności, powinny być rzetelne i prawdziwe. Konsument ufa reklamie i mógłby nie kupić Green Magmy, gdyby przekaz zawierał inne informacje – uważa Marek Niechciał.

Przykładowa reklama internetowa:

 

Logihub zobowiązał się do zmiany praktyk, dlatego uniknął kary fiansowej. Przedsiębiorca nie będzie używał w reklamach haseł, które wzbudziły wątpliwości urzędu. Poza tym odda konsumentom połowę ceny tego suplementu niezależnie od daty zakupu. Wyślij wiadomość i skan paragonu na adres dytrybutora: reklamacje@bezkilogramow.pl. Wszystkie zakwestionowane praktyki opisane są w decyzji prezesa UOKiK. Czym są suplemety diety? Czytaj w poradniku urzędu.

Dodatkowe informacje dla konsumentów:

Tel. 801 440 220 lub 22 290 89 16 – infolinia konsumencka, płatna wg stawek operatora

E-mail: porady@dlakonsumentow.pl

Oddziały Federacji Konsumentów

Rzecznicy konsumentów – w Twoim mieście lub powiecie


Kontakt dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-06-13 15:28 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Ile możesz zaoszczędzić na dobrych oponach?

15 państw, w tym Polska, wzięło udział w projekcie kontroli opon.
Wyniki są dobre: polska Inspekcja Handlowa zakwestionowała oznakowanie niecałych 3 proc. opon, wszystkie pomyślnie przeszły badania w laboratorium.
UOKiK radzi, jak wybrać dobre opony i ile można na tym zaoszczędzić.

 

Ile możesz zaoszczędzić na dobrych oponach?

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Ponad 12 tysięcy opon do samochodów osobowych sprawdzili inspektorzy z 15 państw w ramach zakończonej właśnie międzynarodowej akcji MSTyr15. W projekcie wzięły udział: Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Estonia, Finlandia, Niemcy, Irlandia, Łotwa, Litwa, Luksemburg, Polska, Rumunia, Hiszpania, Szwecja oraz Turcja. Kontrole były finansowane z unijnego programu badań i innowacji Horizon2020, a koordynowała je międzynarodowa organizacja Prosafe.

We wszystkich państwach inspektorzy kontrolowali producentów, importerów i sprzedawców, w tym także sklepy internetowe. Sprawdzali, czy oferowane przez nich opony są odpowiednio oznakowane. Zgodnie z przepisami konsument musi mieć możliwość zapoznania się przed zakupem ze specjalną etykietą – najczęściej występuje ona w formie naklejki na bieżniku, która pozwoli na porównanie trzech ważnych parametrów. To efektywność paliwowa (ważna dla oszczędnych), przyczepność na mokrej nawierzchni (ma wpływ na drogę hamowania) oraz zewnętrzny hałas toczenia. Dwa pierwsze parametry są pokazywane na etykiecie w skali od A (najlepsza) do G (najgorsza), a wartość hałasu jest przedstawiana graficznie w trójstopniowej skali i wyrażana w decybelach. Takie informacje muszą być też uwidocznione w e-sklepach, czy na rachunkach potwierdzających zakup.

 

Wybrane opony badano w niezależnym laboratorium we Francji. Sprawdzano tam, czy rzeczywiste wartości oporu toczenia (przekładają się na efektywność paliwową) i przyczepności na mokrej nawierzchni odpowiadają deklaracjom producenta zamieszczonym na etykiecie. Podczas kontroli inspektorzy sprawdzali też dokumentację techniczną opon.

Wypowiedź Dariusza Łomowskiego wicedyrektora Departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK
Wypowiedź Dariusza Łomowskiego wicedyrektora Departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Wyniki w Polsce

W ramach unijnego projektu Inspekcja Handlowa skontrolowała 158 przedsiębiorców – głównie dystrybutorów, ale także kilkunastu importerów. Sprawdziła oznakowanie 1111 partii opon, w tym ponad 800 letnich i ponad 300 zimowych. Do 32 z nich miała zastrzeżenia ze względu na niewłaściwe oznakowanie lub jego brak. W przypadku 12 partii inspektorzy znaleźli nieprawidłowości w dokumentacji technicznej, np. brak danych producenta, odmienne parametry niż na etykiecie. 10 opon z Polski trafiło do francuskiego laboratorium, wszystkie pomyślnie przeszły testy.

- Wyniki kontroli są bardzo dobre. W Polsce zakwestionowaliśmy niecałe 3 proc. partii ze względu na oznakowanie. Oznacza to, że konsumenci mają zapewnione informacje, które pomogą im porównać właściwości opon i dokonać świadomego wyboru – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dodaje, że dobre opony przekładają się na konkretne oszczędności: - Dzięki oponom klasy A można zaoszczędzić nawet 7,5 proc. paliwa w porównaniu do opon klasy G. Przykładowo – jak wyliczył Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego - na tym samym paliwie na najlepszych oponach dojedziemy z Władysławowa nawet do Bielska-Białej, a na najgorszych – tylko do Katowic.

- Dobre jakościowo opony to także bezpieczeństwo na drodze. W razie awaryjnego hamowania jadąc na oponach klasy A w  hamowaniu na mokrej nawierzchni, zatrzymamy się o kilka długości samochodu wcześniej. To może zdecydować o naszym zdrowiu lub życiu. Warto więc być świadomym konsumentem i świadomie wybierać nowe i dobre opony – dodaje Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego.

Wypowiedź Piotra Sarneckiego dyrektora generalnego Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego
Wypowiedź Piotra Sarneckiego dyrektora generalnego Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Wyniki w Europie

Także ogólne wyniki projektu są dość optymistyczne. W sumie w 15 krajach skontrolowano oznakowanie prawie 12 tys. opon, z czego 73 proc. stanowiły letnie, a 27 proc. - zimowe. Najwięcej partii sprawdzono w: Turcji (1246), Niemczech (1238), Polsce (1111), Finlandii (1080) i Irlandii (1080). Ze sprawdzonych etykiet wynika, że w sprzedaży przeważają opony o klasie efektywności paliwowej E i C (a więc o nie najwyższych parametrach). Lepiej jest z przyczepnością na mokrej nawierzchni – tu na rynku jest najwięcej opon klas C i B.

Najwięcej źle oznakowanych opon inspektorzy z 15 krajów znaleźli w sklepach internetowych – zgłosili zastrzeżenia do 627 na 2888 sprawdzonych produktów sprzedawanych on-line. U tradycyjnych sprzedawców zakwestionowali z tego powodu 568 partii opon. Główne problemy to: brak etykiet, niewłaściwe lub brakujące dane, zły format etykiety. Inspektorzy poprosili też prawie 876 przedsiębiorców o dokumentację techniczną. Powinni ją otrzymać w ciągu dwóch tygodni, tymczasem w 10 proc. przypadków nie uzyskali jej w ogóle, a w 40 proc. musieli czekać dłużej – nawet 60 dni. W sumie nieprawidłowości w dokumentacji wystąpiły w 38 proc. sprawdzanych przypadków.

Wypowiedź Luizy Czamańskiej z Inspekcji Handlowej w Poznaniu
Wypowiedź Luizy Czamańskiej z Inspekcji Handlowej w Poznaniu


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Do badań laboratoryjnych wytypowano w ramach całego projektu w sumie 131 opon. Sprawdzano, czy zamieszczone na etykietach deklaracje producentów pokrywają się z rzeczywistością. Badania wykazały nieprawidłowości pod względem przyczepności na mokrej nawierzchni w 5 przypadkach, a pod względem oporu toczenia – w 9.

Kupujesz opony? Pamiętaj

Zwróć uwagę, czy na oponie lub w jej pobliżu jest etykieta i sprawdź na niej:

  • efektywność paliwową (ikona z dystrybutorem) - opony najwyższej klasy A pozwolą ci zaoszczędzić do 7,5 proc. paliwa w porównaniu do opon najniższej klasy G,
  • przyczepność na mokrej nawierzchni (ikona z deszczem) – na mokrej jedni najszybciej wyhamujesz na oponach klasy A. Przy prędkości 80 km/h twoja droga hamowania będzie nawet o 18 m krótsza niż przy oponach najniższej klasy G,
  • zewnętrzny hałas toczenia (ikona z głośnikiem) - skala hałasu pokazywana jest w formie trzech belek – im więcej z nich jest czarnych, tym auto jedzie głośniej; dodatkowo podawana jest liczba decybeli, jakie wydają opony przy prędkości 80 km/h.

Masz wątpliwości lub zastrzeżenia? Skontaktuj się z Inspekcją Handlową.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-06-13 15:26 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Trybunał Sprawiedliwości UE zajmie się swobodą zawierania umów na odległość

Czy konieczność podpisania umowy w obecności kuriera, bez możliwości swobodnego zapoznania się z jej treścią, jest zgodna z prawem?
Sąd Najwyższy, rozpatrując kasację w sprawie sporu Prezesa UOKiK i Orange, zadał takie pytanie Trybunałowi Sprawiedliwości UE.
Rozstrzygnięcie będzie ważne dla całego rynku telekomunikacyjnego i może wpłynąć na sposób doręczania umów.

 

Trybunał Sprawiedliwości UE zajmie się swobodą zawierania umów na odległość

  • Sprawa dotyczy decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 2010 r., w której ukarał Polską Telefonię Cyfrową Centertel (dziś Orange). Spółka miała zapłacić prawie 9,3 mln zł. Powód? UOKiK zakwestionował model sprzedaży na odległość, w którym konsument musiał podpisać umowę w obecności kuriera. Nie miał wówczas warunków ani czasu, by dokładnie przeczytać dokumenty. Przedsiębiorca nie dopuszczał zostawienia umowy, co pozwoliłoby konsumentowi spokojnie się zapoznać z jej treścią. Mogło to skutkować uniemożliwieniem mu podjęcia racjonalnej decyzji dotyczącej zobowiązań na wiele miesięcy.

Prezes UOKiK uznał, że firma stosowała agresywną praktykę rynkową. Jego zdaniem wykorzystywała swoją przewagę i wywierała na konsumentów niedopuszczalny nacisk. W efekcie podczas krótkiej wizyty kuriera mogli zawrzeć umowę z Centertelem, czego by nie zrobili, gdyby mieli czas na lekturę dokumentów. Tymczasem zgodnie z przepisami konsument musi mieć szansę zapoznać się z wzorcem umowy przed jej podpisaniem. Gwarantują to kodeks cywilny i prawo telekomunikacyjne.

Z oceną prezesa UOKiK nie zgodziły się sądy okręgowy i apelacyjny. Uznały, że zamawiając kuriera, konsument już wybrał produkt i że wcześniej mógł znaleźć umowę na stronie internetowej firmy albo poprosić konsultanta o jej przeczytanie przez telefon.

Sąd Najwyższy (sygn. akt III SK 45/16), rozpatrując skargę kasacyjną prezesa UOKiK, miał wątpliwości, jak należy w tym przypadku interpretować przepisy dyrektywy o nieuczciwych praktykach handlowych. Jest w niej definicja agresywnych praktyk rynkowych. Zgodnie z nią mogą mieć one miejsce, gdy np. poprzez bezprawny nacisk przeciętny konsument ma ograniczoną swobodę wyboru, co może spowodować, że podejmie on błędną decyzję. Z kolei bezprawny nacisk oznacza wykorzystanie przewagi względem konsumenta w celu wywarcia na niego presji. SN poprosił Trybunał Sprawiedliwości UE o wyjaśnienie, czy model sprzedaży usług na odległość, w którym klient musi podjąć ostateczną decyzję w obecności kuriera bez możliwości swobodnego zapoznania się z treścią umowy, można uznać za agresywną praktykę rynkową.

Odpowiedź TSUE (sygn. akt C-628/17) poznamy najwcześniej za kilka miesięcy. Sprawa jest precedensowa. Jej rozstrzygnięcie może doprowadzić do zmiany sposobu doręczania umów w modelu sprzedaży usług na odległość.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-05-16 10:21 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Całuj i Leć - na jakich zasadach?

UOKiK rozpoczął cztery postępowania wyjaśniające dotyczące praktyk zarządców polskich lotnisk.
Chodzi o porty w Warszawie, Modlinie, Krakowie i Katowicach.
Urząd sprawdzi, czy zasady parkowania w strefach Kiss & Fly nie naruszają reguł konkurencji.

 

Całuj i Leć - na jakich zasadach?
  • Strefy Kiss & Fly (ang. Całuj i Leć), czyli krótkiego, darmowego postoju, funkcjonują na wielu lotniskach. Szczegółowe zasady korzystania z tych miejsc w tym czas parkowania i liczba bezpłatnych wjazdów różnią się w zależności od portu. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdził, na których lotniskach istnieją takie strefy i jakie są tam regulaminy.

- Najmniej korzystne zasady dotyczące krótkich postojów panują na lotniskach w: Modlinie, Katowicach, Krakowie i Warszawie. Dlatego chcemy sprawdzić, czy te porty lotnicze mogą wykorzystywać swoją pozycję rynkową i działać na niekorzyść innych przedsiębiorców. Ich praktyki mogą wywoływać negatywnie skutki dla konsumentów, którzy chcą odwieźć na lotnisku lub odebrać bliskich, czy znajomych. Co istotne, jest to na razie postępowanie wyjaśniające, czyli prowadzone w sprawie, a nie przeciwko przedsiębiorcom  – mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Na praktykach lotnisk mogą najbardziej ucierpieć podmioty prowadzące pobliskie parkingi. Ważnym elementem ich działalności jest przywóz i odbiór pasażerów do portu lotniczego. Oznacza to konieczność wielokrotnego wjazdu do strefy Kiss & Fly. Jednym z wątków postępowania będzie zatem sprawdzenie, czy limity bezpłatnych wjazdów i związane z nimi późniejsze opłaty nie powodują wyeliminowania z rynku tych przedsiębiorców.

Obecne zasady korzystania ze stref Kiss & Fly na czterech lotniskach:

  • Port Lotniczy Warszawa-Modlin. Bezpłatne parkowanie do 10 minut, dwa razy w ciągu doby. Trzeci i kolejny wjazd kosztuje w sumie 25 zł.
  • Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice. Brak możliwości bezpłatnego wjazdu, koszt wynosi każdorazowo 5 zł.
  • Kraków Airport. Darmowy pobyt w strefie do 10 minut, maksymalnie 40 minut w ciągu dnia. Później 10 zł za każde rozpoczęte 10 minut.
  • Lotnisko Chopina w Warszawie. Darmowe parkowanie do 7 minut, od 7 do 15 minut - 30 zł, potem dodatkowa złotówka za każdą minutę. Limit pięciu bezpłatnych wjazdów w ciągu doby, od szóstego – 5 zł za każdy.

To kolejne działanie UOKiK dotyczące zarządców portów lotniczych. W zeszłym roku urząd wystąpił do nich w sprawie dostępności i cen wody w strefach wolnocłowych. Jednym z efektów była instalacja darmowych ujęć wody przez Lotnisko Chopina w Warszawie.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 55 60 430, 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2018-05-14 11:14 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Zgoda UOKiK: Cyfrowy Polsat może przejąć Netię

UOKiK wydał zgodę na przejęcie przez Cyfrowy Polsat kontroli nad Netią.
Przeprowadzone postępowanie i badanie rynku wykazały, że transakcja nie spowoduje ograniczenia konkurencji.

 

Zgoda UOKiK: Cyfrowy Polsat może przejąć Netię
  • Wniosek Cyfrowego Polsatu o zgodę na przejęcie Netii wpłynął do UOKiK 21 grudnia 2017 r. Działalność przedsiębiorców pokrywa się przede wszystkim w zakresie usług dostępu do płatnej telewizji, internetu mobilnego oraz telefonii komórkowej.

W styczniu 2017 r. postępowanie przeszło do drugiego etapu. Konieczne było przeprowadzenie badania rynku, które miało  m.in. oszacować udziały rynkowe Cyfrowego Polsatu i Netii. UOKiK wysłał ankiety do konkurentów uczestników transakcji, zapytał również o opinię Urząd Komunikacji Elektronicznej.

 - Wyniki badania pokazały, że koncentracja nie doprowadzi do ograniczenia konkurencji. Na rynkach związanych z internetem i telefonią udziały Cyfrowego Polsatu wzrosną nieznacznie i nadal będzie musiał konkurować z innymi przedsiębiorcami. Podobnie jest  w przypadku płatnej telewizji. Transakcja nie doprowadzi do istotnego ograniczenia konkurencji na poszczególnych rynkach lokalnych – mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał

Zgodnie z przepisami, transakcja podlega zgłoszeniu do urzędu antymonopolowego, jeżeli biorą w niej udział przedsiębiorcy, których łączny obrót w roku poprzedzającym przekroczył 1 mld euro na świecie lub 50 mln euro w Polsce.

Decyzje wyrażające zgodę na dokonanie koncentracji wygasają, jeżeli transakcja nie zostanie dokonana w terminie 2 lat od ich wydania. Na stronie internetowej urzędu zamieszczane są informacje na temat wszystkich prowadzonych przez UOKiK postępowań antymonopolowych w sprawach koncentracji. Więcej informacji o zasadach łączenia przedsiębiorców  w przygotowanym specjalnie   opracowaniu.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 55 60 430, 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-05-14 11:11 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Bezpieczna majówka przy ogrodowym grillu

Inspekcja Handlowa sprawdziła 282 partie grilli i podpałek.
Kontrolerzy mieli zastrzeżenia do 18 proc. z nich – głównie ze względu na oznakowanie.
UOKiK radzi, jak bezpiecznie grillować.

 

Bezpieczna majówka przy ogrodowym grillu

Wypowiedź Karoliny Komar z Departamentu Nadzoru Rynku UOKiK - kontrola
Wypowiedź Karoliny Komar z Departamentu Nadzoru Rynku UOKiK - kontrola


Wypowiedź Karoliny Komar z Departamentu Nadzoru Rynku UOKiK - porady


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

W trzecim kwartale 2017 r. Inspekcja Handlowa przeprowadziła dwie kontrole, których wyniki mogą zainteresować osoby lubiące spotkania na świeżym powietrzu. Pierwsza z nich dotyczyła grilli i podpałek do nich, druga – produktów biobójczych.

Grille i podpałki

Inspektorzy sprawdzili 203 partie grilli (jednorazowych, wielorazowego użytku, przenośnych, stacjonarnych, zamkniętych i otwartych) oraz 79 partii podpałek. Skontrolowali przy tym 72 przedsiębiorców z całej Polski, głównie prowadzących sklepy wielkopowierzchniowe. 24 próbki produktów (5 grilli i 19 podpałek) przeszły badania w laboratoriach pod kątem wymogów bezpieczeństwa.

W sumie ze względu na różne nieprawidłowości IH zakwestionowała 51 partii produktów (18,09 proc.): 41 grilli i 10 podpałek. To znacznie więcej niż podczas poprzedniej kontroli w 2015 r., gdy IH wykryła nieprawidłowości w 13,6 proc. produktów.

Najwięcej zastrzeżeń wzbudziło oznakowanie, np. niekompletne informacje w instrukcjach obsługi czy brak niezbędnych ostrzeżeń. Pojedyncze grille miały wady konstrukcyjne, a w kilku podpałkach brakowało dozownika lub oddzielał się on od opakowania. Większość przedsiębiorców poprawiła oznakowanie już w trakcie kontroli. Natomiast wadliwe produkty zostały wycofane ze sprzedaży.

Preparaty biobójcze

W tym samym czasie Inspekcja Handlowa przeprowadziła kontrolę u 53 przedsiębiorców sprzedających preparaty biobójcze, które służą m.in. do zabijania lub odstraszania gryzoni, ślimaków, mrówek, komarów i kleszczy. Oceniała m.in., czy są prawidłowo opakowane i oznakowane. Sprawdziła 172 partie produktów i zakwestionowała 10 z nich (5,8 proc.). Nieprawidłowości polegały np. na braku zaleceń dotyczących stosowania czy braku informacji o możliwych skutkach ubocznych danego środka. Inspektorzy znaleźli też w sklepach 6 partii produktów przeterminowanych, które w efekcie kontroli zostały wycofane ze sprzedaży.

Jak bezpiecznie grillować w ogródku?

  • zanim rozpalisz grilla, zainstaluj go na stabilnym, poziomym podłożu,
  • do rozpalania nie używaj spirytusu ani benzyny,
  • używaj wyłącznie podpałek spełniających wymagania normy PN-EN 1860-3,
  • dopiero gdy grill będzie rozgrzany, a paliwo utrzymywane w formie rozżarzonej przez co najmniej 30 minut, możesz ułożyć na ruszcie jedzenie,
  • nie przyrządzaj potraw, zanim paliwo nie pokryje się powłoką popiołu,
  • nie przesuwaj grilla w czasie pracy,
  • chroń dzieci i zwierzęta domowe przed dostępem do gorącego grilla,
  • zadbaj także, aby poza zasięgiem dzieci znalazły się podpałka oraz środki biobójcze, których używasz do odstraszania komarów.

Jak kupować środki biobójcze?

  • zwróć uwagę na zalecenia dotyczące stosowania, dawki lub ilości produktu biobójczego,
  • pamiętaj, że na opakowaniu powinny się znajdować informacje dotyczące bezpośrednich i pośrednich skutków ubocznych stosowania środka oraz wskazówki, jak udzielać pierwszej pomocy,
  • spójrz na datę przydatności do użycia. Producent nie ma obowiązku jej podawać, ale jeśli ją poda, upewnij się, że produkt nie jest przeterminowany.
 
Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-05-02 15:11 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Przeszukanie UOKiK - instrumenty muzyczne

UOKiK przeprowadził przeszukanie w siedzibach przedsiębiorców zajmujących się dystrybucją instrumentów muzycznych.
Miało ono związek z prowadzonym postępowaniem wyjaśniającym, w którym urząd sprawdza, czy na tym rynku nie doszło do zmowy.
To już piąte przeszukanie w tym roku.

 

Przeszukanie UOKiK - instrumenty muzyczne
  • Przeszukanie rozpoczęło się 17 kwietnia w siedzibach pięciu podmiotów. Prowadzone było w ramach postępowania wyjaśniającego, które ma ustalić, czy przedsiębiorcy działający na rynku dystrybucji i sprzedaży detalicznej instrumentów oraz sprzętu, akcesoriów i oprogramowania muzycznego mogli zawrzeć porozumienie ograniczające konkurencję.

 - Praktyki mogły naruszać zarówno polskie, jak i unijne przepisy. Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Postępowanie wyjaśniające jest pierwszym etapem działań UOKiK, prowadzone jest na razie w sprawie, a nie przeciwko jakimkolwiek przedsiębiorcom – mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów dysponuje szeregiem środków, które pozwalają na zebranie dowodów potwierdzających stosowanie niedozwolonych praktyk. Do jednych z najskuteczniejszych należy możliwość  przeprowadzenia przeszukania w siedzibie przedsiębiorcy.

Przeszukanie w siedzibie przedsiębiorcy urząd stosuje w sytuacjach, kiedy zachodzi podejrzenie, że dany podmiot posiada istotne dowody. Może być prowadzone wyłącznie po uzyskaniu przez UOKiK zgody sądu. Podczas przeszukania przedsiębiorca ma obowiązek wpuścić kontrolujących do budynków i lokali, a także udostępnić dokumenty oraz nośniki danych. Prowadzone jest zwykle w asyście policji. Od początku roku urząd przeprowadził pięć przeszukań w ramach prowadzonych postepowań.

To nie pierwsze postepowanie UOKiK  na rynku instrumentów muzycznych. W grudniu 2011 r. UOKiK uznał, że spółka Roland Polska ustalała z dystrybutorami minimalne ceny odsprzedaży swoich produktów w Internecie.  Na przedsiębiorcę została nałożona kara w wysokości ponad 216 tys. zł. Decyzję potwierdziły sądy kolejnych instancji. Znaczna część dowodów w tej sprawie została zebrana przez UOKiK właśnie podczas kontroli z przeszukaniem.

Program łagodzenia kar – leniency daje przedsiębiorcy uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu szansę uniknięcia kary pieniężnej lub jej obniżenia. Można z niego skorzystać pod warunkiem współpracy z UOKiK oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia. Przedsiębiorców zainteresowanych programem  łagodzenia kar zapraszamy do kontaktu z urzędem. Pod specjalnym numerem telefonu 22 55 60 555 prawnicy UOKiK odpowiadają na wszystkie pytania dotyczące wniosków leniency, również anonimowe.

Jeżeli wiesz o niedozwolonym porozumieniu, zawiadom UOKiK. Urząd prowadzi program pozyskiwania informacji od anonimowych sygnalistów. Skontaktuj się z nami pod numerem telefonu 22 55 60 500 lub adresem sygnalista@uokik.gov.pl.Wszystkie dane na temat programu dla sygnalistów znajdują się na stronie konkurencja.uokik.gov.pl.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088; 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-05-02 15:08 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Pułapki w menu dla turysty - kontrole Inspekcji Handlowej

Plamiak zamiast dorsza, kebab z baraniną bez baraniny, oscypek zastąpiony roladą ustrzycką – takie dania serwowały restauracje, bary czy smażalnie w miejscowościach turystycznych.
Inspekcja Handlowa skontrolowała 160 lokali i wykryła nieprawidłowości w prawie 80 proc. z nich.
Nad bezpieczeństwem żywności serwowanej turystom czuwa Państwowa Inspekcja Sanitarna, która sprawuje nadzór nad obiektami branży spożywczej.

 

Pułapki w menu dla turysty - kontrole Inspekcji Handlowej

Dariusz Łomowski z Departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK o kontroli
Dariusz Łomowski z Departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK o kontroli


Dariusz Łomowski z Departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK - porady


Wypowiedź Głównego Inspektora Sanitarnego Marka Posobkiewicza
Wypowiedź Głównego Inspektora Sanitarnego Marka Posobkiewicza


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Zbliża się majówka. Wielu Polaków szykuje się na wyjazd, podczas którego będą jadać w restauracjach. Jak pokazują wyniki kontroli Inspekcji Handlowej, nie zawsze można wierzyć temu, co napisano w karcie dań. Zdarza się, że kucharze używają tańszych składników lub nakładają mniejsze porcje.

Ogólnopolska kontrola odbyła się w III kwartale 2017 r. Inspektorzy sprawdzili 160 restauracji, barów, smażalni ryb, gospód, pizzerii i podobnych lokali położonych w miejscowościach turystycznych lub przy drogach dojazdowych do nich. IH wybrała je na podstawie skarg i ustaleń z poprzednich kontroli, a pozostałe – losowo. Inspektorzy zwracali uwagę m.in. na rzetelność obsługi, jakość potraw i napojów, warunki ich przechowywania oraz sposób informowania o cenach. Nieprawidłowości stwierdzili aż w 127 lokalach (79,4 proc.). Najczęściej dotyczyły zamiany składników oraz niepodawania pełnej informacji o cenach i składnikach.

- Kontrola wykazała, że jakość potraw i rzetelność obsługi w restauracjach w miejscowościach wypoczynkowych pozostawiają dużo do życzenia. Zdarza się, że turyści są tam wręcz oszukiwani. Dostają tańsze mięso, ryby lub sery niż obiecano im to w menu, a porcje bywają niedoważone – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W sumie inspektorzy sprawdzili 4018 partii produktów. Różnego rodzaju zastrzeżenia mieli do 1743 partii (43,4 proc.).

Główne nieprawidłowości:

  1. Zamiana składników w 46 lokalach, np.:

- droższe mięso zastępowano innym: kebab z baraniną nie zawierał ani grama baraniny, w pierogach z farszem jagnięco-wołowym było tylko mięso wołowe, a w gyrosie drobiowym - wieprzowina,

- nie zgadzały się gatunki ryb: kucharze serwowali tańszą limandę żółtopłetwą jako droższą solę, a plamiaka jako dorsza,

- zamiast fety i oscypka (które, zgodnie z unijnymi przepisami, są Chronionymi Nazwami Pochodzenia) klienci dostawali tańsze sery, najczęściej odpowiednio ser sałatkowy Favita i roladę ustrzycką,

- napój instant o smaku czekoladowym udawał gorącą czekoladę, a nektar ananasowy - sok.

  1. Zbyt małe porcje w 17 lokalach, np.:

- grillowane mięso indyka ważyło 106 g i 109 g zamiast deklarowanych w menu 160 g,

- w placku po zbójnicku z wołowiną inspektorzy stwierdzili 43 g i 49 g mięsa na deklarowane 120 g,

- porcja okonia zawierała 137 g mięsa ryby zamiast deklarowanych 200 g.

  1. Niewłaściwe przechowywanie potraw, np.:

- w 20 lokalach inspektorzy znaleźli towary przeterminowane, m.in. przyprawy, przetwory mięsne, sery,

- w 10 lokalach w jednej lodówce w odkrytych naczyniach sąsiadowały ze sobą wyroby gotowe (bigos, flaki, surówki) i np. rozmrożona ryba, surowe mięso, twaróg,

- w 10 lokalach były brudne podłogi, urządzenia chłodnicze i sprzęt stykający się z żywnością.

  1. Nieprawidłowe podawanie cen w 50 lokalach – w cenniku brakowało informacji, ile dania lub napoju dostaniemy za daną kwotę.
  2. Złe oznakowanie – 1632 partie produktów na 2284 sprawdzone (71,5 proc.), np.:

- brak wykazu składników, zwłaszcza w przypadku żywności bez opakowania,

- nieinformowanie konsumentów o alergenach.

Kary dla przedsiębiorców

Inspekcja Handlowa ukarała 25 osób odpowiedzialnych za sprzedaż zafałszowanej lub złej jakości żywności. Kary za to wyniosły w sumie 28,1 tys. zł. Efektem kontroli było też 45 mandatów na łączną kwotę 8,6 tys. zł. Dostali je m.in. właściciele lokali, w których panowały złe warunki sanitarne, były przeterminowane produkty czy niezalegalizowane wagi. IH skierowała też do sądu 13 wniosków o wymierzenie kar za nierzetelną obsługę (oszustwo) lub przygotowywanie potraw z przeterminowanych produktów.

Nadzór Państwowej Inspekcji Sanitarnej

Jak każdego roku, w sezonie letnim 2017 wzmożonym nadzorem Państwowej Inspekcji Sanitarnej objęte zostały obiekty żywienia zbiorowego, głównie restauracje i punkty małej gastronomii. Wyniki tych kontroli znajdziesz na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego: www.gis.gov.pl. Obejmują one przede wszystkim 3 województwa, w których ruch turystyczny w okresie letnim jest największy: zachodniopomorskie, pomorskie i warmińsko-mazurskie. Państwowa Inspekcja Sanitarna najczęściej stwierdzała nieprawidłowości dotyczące wymagań higienicznych, zdrowia i higieny personelu, przeterminowania i braku identyfikowalności żywności. Za każdym razem podejmowała działania, aby je wyeliminować, nakładała kary oraz mandaty. Także w tym roku Państwowa Inspekcja Sanitarna zapowiada latem wzmożone kontrole.

Wybierasz się do restauracji lub baru? Zwróć uwagę:

  • na cennik – masz prawo wiedzieć przed złożeniem zamówienia, ile wyniesie rachunek i jaką ilość potrawy dostaniesz,
  • na wykaz składników – musi być dostępny, np. w menu, cenniku; zwróć uwagę szczególnie na substancje, które mogą powodować alergie,
  • na zapach i czystość – jeśli masz zastrzeżenia do sali jadalnej, prawdopodobnie w kuchni jest jeszcze gorzej.

Zauważyłeś nieprawidłowości? Skontaktuj się z Inspekcją Handlową.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-26 11:14 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Branża mleczarska - raport UOKiK

Obowiązek wydania całego mleka z gospodarstwa pod groźbą kary. To nie opis polskiej wsi z XVI wieku, lecz umowa mleczarni z rolnikiem w 2018 roku.
UOKiK przeanalizował umowy i stworzył rekomendacje dla branży.

 

Branża mleczarska - raport UOKiK

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

W lipcu 2017 r. weszła w życie ustawa o przewadze kontraktowej. Jedno z pierwszych wszczętych postępowań dotyczyło relacji pomiędzy przetwórcami mleka, a ich dostawcami. Urząd sprawdził umowy sprzedaży, dostawy i kontraktacji. Efektem jest raport, w którym wskazał, jakie rozwiązania są dobre, a które mogą stanowić praktyki nieuczciwie wykorzystujące przewagę kontraktową.

- Stworzyliśmy raport, w którym zamieściliśmy rekomendacje, jak powinny wyglądać uczciwe umowy. To nasze pierwsze postępowanie na rynku mleka, a ustawa o przewadze kontraktowej weszła niedawno w życie. Dlatego zdajemy sobie sprawę, że w wielu przypadkach przedsiębiorcy mogli nie wiedzieć, że ich praktyki są niezgodne z nowymi przepisami. Dlatego tym razem ograniczyliśmy się do wskazówek dla dostawców i odbiorców. Nasza analiza jest dla nich drogowskazem, jak powinny wyglądać ich relacje handlowe. Jeżeli jednak w przyszłości ponownie natrafimy na zakwestionowane postanowienia w umowach – będziemy wszczynać postępowania i nakładać kary – mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Klauzula wyłączności

Największe zastrzeżenia urzędu budzi klauzula wyłączności i konsekwencje z nią związane. Chodzi o sytuację, kiedy dostawca ma obowiązek wydać mleczarni całe wyprodukowane mleko. Zdaniem urzędu, nie powinien być on zmuszany do dostaw tylko do jednego zakładu mleczarskiego, tym bardziej jeżeli zagrożone jest to  karą umowną. Bywa, że zakazane jest wręcz utrzymywanie jakichkolwiek kontaktów handlowych z innymi przetwórcami. Uniemożliwia to dostawcom podpisywanie nowych umów, zmianę odbiorcy na takiego, który zaoferuje lepsze warunki lub nawet próbę oceny, czy inna mleczarnia może mieć korzystniejsze umowy.

Cena mleka

Urząd sprawdził również sposoby kalkulacji  ceny mleka. W większości przypadków ostateczne ustalanie wynagrodzenia odbywa się po dostarczeniu produktu, w oparciu o stwierdzone parametry.  Jest to uzasadnione, ponieważ cena mleka zależy w dużej mierze od jakości, a ta z kolei może być zmienna. Powinno się to jednak odbywać w sposób transparentny, w oparciu o z góry określone kryteria. Dlatego urząd negatywnie ocenia rozwiązania wprowadzające prawo dowolnego  ustalania lub zmiany ceny przez odbiorcę, bez konkretnych przesłanek.

Rozwiązanie umowy

UOKiK przyjrzał się też, jak wygląda rozwiązywanie umów w branży mleczarskiej. Wątpliwości urzędu budzą m.in. postanowienia, które regulują tę kwestię jednostronnie, np. przyznają mleczarni prawo do zakończenia współpracy bez wypowiedzenia.

Jakość mleka

Raport poświęca również uwagę kwestiom związanym z jakością mleka i spełnianiem standardów określonych w przepisach. Zastrzeżenia budzi fakt, że przetwórcy kupują mleko, które nie spełnia wymogów jakościowych np. za dużo jest w nim drobnoustrojów lub dostawca nie ma aktualnego zaświadczenia sanitarno-weterynaryjnego. Nie można tu mówić o nieuczciwym wykorzystaniu przewagi kontraktowej, ale taki produkt w ogóle nie powinien trafić do obrotu. Są to jednak tylko sporadyczne przypadki, większość mleczarni zastrzega sobie prawo nieodebrania mleka, jeżeli nie spełnia ono określonych wymagań.

Ponadto umowy różnie regulują kwestię, kto powinien płacić za badanie jakości mleka. W większości przypadków koszty ponosi odbiorca, zdarza się również, że  są one dzielone równo lub płaci dostawca. W dwóch ostatnich sytuacjach ważne jest, żeby koszty były precyzyjnie określone w umowie.

Opinia KOWR

Po zakończeniu postępowania UOKiK poprosił o opinię Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. KOWR zgodził się z głównymi założeniami raportu, m.in. dotyczącymi klauzuli wyłączności, czy jednostronnego ustalania ceny.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 55 60 430, 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-26 11:13 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Kontrola koncentracji - podsumowanie czterech miesięcy

73 zgody na koncentrację wydał UOKiK w ciągu ostatnich czterech miesięcy.
W dwóch decyzjach urząd nałożył na przedsiębiorców kary finansowe.
Jedna z nich dotyczyła braku zgłoszenia przejęcia sieci Empik.

 

Kontrola koncentracji - podsumowanie czterech miesięcy
  • W ciągu ostatnich czterech miesięcy (grudzień-marzec) UOKiK wydał 76 decyzji dotyczących kontroli koncentracji. 73 rozstrzygnięcia to zgody na transakcje, a jedno to umorzenie postępowania. W dwóch przypadkach przedsiębiorcy zostali ukarani finansowo. Chodziło nieudzielanie wymaganych informacji oraz dokonanie transakcji bez zgody Urzędu. Ten drugi przypadek dotyczył słowackiego przedsiębiorcy Marka Ondrejki, który przejął współkontrolę nad spółką Empik Media&Fashion bez wcześniejszej zgody UOKiK. Wniosek do urzędu złożył marcu 2016 r., dwa tygodnie po zrealizowaniu transakcji. Urząd nałożył na niego sankcję finansową w wysokości 22 240 zł.

Pozostałe statystyki dotyczące kontroli koncentracji w ostatnich miesiącach:

  • 71 spraw zakończyło się bez konieczności przedłużania postępowania (średni czas w takim przypadku to 36 dni), a dwie decyzje były poprzedzone drugą fazą.
  • W jednej sprawie urząd przedstawił zastrzeżenia do transakcji.
  • Dwóch przedsiębiorców wycofało wniosek o zgodę na koncentrację.
  • Siedem spraw przeszło do drugiego etapu postępowania.
  • Nie było w tym czasie zakazu koncentracji, ani zgody warunkowej.
  • Średni czas wszystkich rozpatrywanych spraw zakończonych decyzją to 42 dni.
  • Ponadto UOKiK opiniował 102 sprawy prowadzone przez Komisję Europejską, pod kątem  wpływu koncentracji na polski rynek.

Zgodnie z przepisami transakcja podlega zgłoszeniu do UOKiK, jeżeli biorą w niej udział przedsiębiorcy, których łączny obrót w roku poprzedzającym przekroczył równowartość 1 mld euro na świecie lub 50 mln euro w Polsce. Postępowanie dotyczące kontroli koncentracji powinno zakończyć się w ciągu miesiąca Bardziej skomplikowane sprawy, np. wymagające badania rynku, przechodzą do drugiej fazy.  Wówczas czas rozpatrzenia może trwać kolejne cztery miesiące. Do terminu zakończenia postępowania nie wlicza się oczekiwania na usunięcie przez przedsiębiorcę braków oraz uzupełnienie wniosku.

Informacje na temat wszystkich prowadzonych przez Urząd postępowań antymonopolowych w sprawach koncentracji zamieszczane są na stronie internetowej urzędu. Więcej informacji o zasadach łączenia przedsiębiorców w przygotowanym specjalnie opracowaniu.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-26 10:45 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Wycofanie wniosku: PKPE Holding

Spółka PKPE Holding wycofała wniosek o zgodę na przejęcie Elester-PKP.
Wcześniej UOKiK przedstawił zastrzeżenia do transakcji.
Przedsiębiorcy działają na rynkach związanych z podzespołami kolejowymi.

 

Wycofanie wniosku: PKPE Holding
  • PKPE Holding  jest kontrolowany przez CVC Capital Partners SICAV-FIS, który stoi na czele grupy CVC. Spółki należące do niej świadczą inwestycyjne usługi doradcze i zarządzają inwestycjami w imieniu poszczególnych funduszy i platform. Elester-PKP jest współkontrolowana przez PKP Energetyka (spółkę zależną od PKPE Holding) oraz GE Power Controls. Produkuje m.in. systemy i podzespoły dla elektroenergetyki trakcyjnej.

W grudniu 2017 r. UOKiK przedstawił zastrzeżenia do koncentracji. Analiza urzędu pokazała, że mogłoby dojść do istotnego ograniczenia konkurencji na krajowym rynku poszczególnych podzespołów do podstacji trakcyjnych i urządzeń EZZ (elektronicznych zabezpieczeń ziemnozwarciowych) zasilających sieć kolejową. Koncentracja mogłaby m.in. spowodować wzrost cen tych produktów.

11 kwietnia 2018 r. spółka PKPE Holding wycofała wniosek o zgodę na przejęcie Elester PKP. Zgodnie z prawem antymonopolowym, UOKiK w takiej sytuacji obligatoryjnie umarza prowadzone postępowanie.

Obowiązek uzyskania zgody Prezesa UOKiK na koncentrację powstaje, jeżeli w transakcji biorą udział przedsiębiorcy, których łączny obrót w roku poprzedzającym przekroczył 1 mld euro na świecie lub 50 mln euro w Polsce.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-20 11:30 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Jakość paliw w 2017 roku

Inspekcja Handlowa zakwestionowała w ubiegłym roku 2,34 proc. skontrolowanych próbek paliw płynnych u wybranych losowo przedsiębiorców.
To minimalnie mniej niż w 2016 r.
Zastrzeżenia częściej dotyczyły oleju napędowego niż benzyn.

Jakość paliw w 2017 roku

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Inspekcja Handlowa sprawdza niemal wszystkie rodzaje paliw dostępnych na rynku: olej napędowy, benzyna, gaz LPG, biopaliwa. W czasie pierwszej kontroli w 2003 r. odsetek próbek paliw ciekłych niespełniających wymogów jakościowych wyniósł 30 proc. W kolejnych latach ilość stwierdzanych nieprawidłowości znacząco spadła i od 2015 r. utrzymuje się na poziomie poniżej 3 proc.

- W efekcie naszych kontroli z roku na rok poprawia się jakość paliw ciekłych w Polsce. W 2017 r. norm nie spełniało już tylko 2,34 proc. próbek benzyn i oleju napędowego pobranych na losowo wybranych stacjach benzynowych – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Kontrola jakości paliw ciekłych odbywa się dwutorowo. Po pierwsze, na stacjach wybranych losowo - wydaje się, że ten sposób typowania lepiej odzwierciedla rzeczywisty obraz jakości paliw w Polsce. Po drugie, IH sprawdza tych przedsiębiorców, wobec których były skargi lub informacje od organów ścigania albo u których poprzednie kontroli wykazały nieprawidłowości.

Stacje wybrane losowo

W przypadku losowo pobranych próbek paliw ciekłych w 2017 r. wymagań nie spełniało 2,34 proc. (rok wcześniej – 2,36 proc.). Podobnie jak w 2016 r., nieprawidłowości rzadziej dotyczyły benzyny (1,5 proc.) niż oleju napędowego (3,44 proc). Próba losowa była nieznacznie większa niż w poprzednim roku: łącznie inspektorzy zbadali 939 próbek pobranych na 939 stacjach.

Największe nieprawidłowości wystąpiły w województwach: śląskim - 5,68 proc., podlaskim – 5,56 proc. i warmińsko-mazurskim – 5 proc. zbadanych próbek. Natomiast w województwach dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, łódzkim i opolskim IH nie zakwestionowała żadnej z próbek pobranych losowo.

Przeprowadzone w 2017 r. losowe badania jakości gazu skroplonego (LPG) wykazały nieprawidłowości w przypadku 2,14 proc. sprawdzonych próbek (rok wcześniej było to 1,42 proc.).

Kontrole poza systemem - stacje, na które napłynęły skargi

Jak co roku Inspekcja Handlowa prowadziła również kontrole stacji, na które skarżyli się kierowcy, wytypowanych przez organy ścigania oraz tych, na których w poprzednich latach stwierdziła nieprawidłowości. Z pobranych 718 próbek oleju napędowego i benzyny na 624 stacjach inspektorzy zakwestionowali 3,76 proc. (nastąpiła znaczna poprawa, bo rok wcześniej było to 5,63 proc.). Zastrzeżenia częściej dotyczyły oleju napędowego – 4,49 proc. próbek (rok wcześniej – 5,94 proc.). W przypadku benzyny, kontrola w 2017 r. ujawniła dużo mniej nieprawidłowości – 2,56 proc. niż rok wcześniej (4,88 proc.). W ramach kontroli gazu LPG inspektorzy zakwestionowali 4,55 proc. próbek, a więc nastąpiła poprawa w stosunku do 2016 r., gdy było to - 5,36 proc. Najwięcej odstępstw od wymagań jakościowych paliw ciekłych było w województwach: lubuskim (22,73 proc.), podlaskim (13,64 proc.) i lubelskim (8 proc.).

Kwestionowane parametry

Najczęściej kwestionowanymi parametrami w przypadku oleju napędowego były: tzw. stabilność oksydacyjna, czyli odporność na utlenianie podawana w godzinach (minimalna wartość wynosi 20 h) oraz zbyt niska temperatura zapłonu. Utlenianie objawia się mętnieniem paliwa i powstawaniem osadów żywicznych w zbiorniku i systemie zasilania. Prowadzić to może m.in. do zatykania filtrów paliwa, zanieczyszczenia zaworów wtryskowych oraz innych usterek w różnych elementach układu paliwowego. Zbyt niska temperatura zapłonu stwarza niebezpieczeństwo wybuchu oparów oleju podczas nalewania paliwa z dystrybutora do baku.

W przypadku benzyny badania najczęściej ujawniały: zbyt dużą zawartość węglowodorów aromatycznych oraz niewłaściwe parametry destylacji, która określa stopień lotności benzyny. Zbyt duża zawartość węglowodorów aromatycznych w paliwie prowadzi do niewłaściwego spalania, co wpływa na emisję szkodliwych produktów do atmosfery oraz powstawania ozonu i smogu. Destylacja wpływa na płynność pracy silnika oraz jego zdolność do osiągnięcia maksymalnej mocy. Niedotrzymanie tego parametru prowadzi do niewłaściwego spalania oraz nadmiernego zużywania silnika.

W przypadku gazu LPG zastrzeżenia dotyczyły złych wyników badania działania korodującego na miedź oraz przekroczenia dopuszczalnego poziomu całkowitej zawartości siarki, co grozi korozją niektórych elementów silnika.

Działania Inspekcji Handlowej

W 2017 r. IH wydała 7 decyzji o wycofaniu z obrotu paliw, które nie spełniały norm, oraz przekazała do Urzędu Regulacji Energetyki informacje dotyczące 69 stacji paliw i hurtowni, gdzie inspektorzy stwierdzili naruszenie warunków udzielonych koncesji na obrót paliwami ciekłymi oraz przepisów prawa energetycznego. Prezes URE może nałożyć karę na tych przedsiębiorców, którzy naruszają warunki koncesji, sprzedając paliwa niewłaściwej jakości.

Inspekcja Handlowa skierowała ponadto 43 zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do prokuratur. Dotychczas wszczęły one postępowania w 28 przypadkach, z których do sądów skierowały 4 akty oskarżenia, 19 spraw umorzyły (w tym trzy warunkowo) m.in. z powodu braku znamion przestępstwa, a w jednym przypadku odmówiły wszczęcia postępowania. Sąd wydał jeden wyrok skazujący i nałożył 50 tys. zł grzywny. 4 zawiadomienia nie zostały jeszcze rozpatrzone przez prokuratury i sądy. Obowiązujące przepisy przewidują surowe sankcje za obrót paliwem złej jakości – grzywnę w wysokości do 1 mln zł lub karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Opisane wyniki badań paliw ciekłych i gazu LPG mogą się zmienić, ponieważ trwa jeszcze badanie próbek kontrolnych oraz toczą się postępowania administracyjne w UOKiK. Ostateczne wyniki zostaną umieszczone na stronie internetowej UOKiK.

Rok 2018 – trwające kontrole

Są już także pierwsze wyniki kontroli jakości paliw przeprowadzonych w 2018 r. Dotyczą zarówno przedsiębiorców wybranych losowo, jak i tych na których były skargi. Od początku roku do 31 marca 2018 r. Inspekcja Handlowa pobrała i zbadała łącznie 349 próbek paliw ciekłych, w tym 206 próbek oleju napędowego i 143 próbki benzyn. 13 próbek paliw ciekłych (3,72 proc.) nie spełniało wymagań jakościowych, w tym 12 próbek ON (5,82 proc.) i 1 próbka benzyny (0,70 proc.).

W przypadku gazu skroplonego (LPG) do 31 marca 2018 r. pobrano i zbadano 9 próbek, wszystkie spełniały wymagania jakościowe.

Gdzie szukać informacji

Listę stacji i hurtowni paliw skontrolowanych przez Inspekcję Handlową na zlecenie UOKiK znajdziesz na stronie internetowej urzędu na specjalnie przygotowanej mapie. Można tu znaleźć stacje i hurtownie w konkretnej miejscowości. Pod mapą znajduje się legenda wyjaśniająca symbole i litery użyte w tabelach. Litera D oznacza, że próbka spełnia wymagania jakościowe (parametry) określone w przepisach prawa.

Gdzie po pomoc

Uważasz, że złe paliwo uszkodziło silnik? Poniosłeś koszty naprawy? Złóż reklamację u właściciela stacji. O stacji, która sprzedaje paliwo złej jakości, poinformuj też UOKiK, wykorzystując specjalny formularz. Zawiadom także Inspekcję Handlową. IH pomoże polubownie rozstrzygnąć twój spór z przedsiębiorca. Jeżeli sprzedawca nie zgodzi się na polubowne rozstrzygnięcie sprawy, wsparcia w dochodzeniu praw na drodze sądowej, udzieli bezpłatnie jeden z rzeczników konsumentów.

Jeżeli podczas tankowania do pełna dystrybutor na stacji paliw wskazał ilość paliwa o kilka litrów większą niż mieści się w baku pojazdu, zwróć się do Głównego Urzędu Miar. Inspektorzy Urzędu Miar mogą skontrolować wskazaną stację i sprawdzić, czy licznik w dystrybutorze wskazuje prawidłową ilość tankowanego paliwa.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 

Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-20 10:40 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Reklamy T-Mobile - decyzja UOKiK

Reklamy stosowane przez T-Mobile w kampanii Pierwszy prawdziwy no limit dotyczącej sieci Heyah mogły wprowadzać konsumentów w błąd.
Operator eksponował cenę 49,98 zł, a ukrywał, że obowiązuje ona tylko przez 3 miesiące i tylko, jeśli klient udzieli zgód marketingowych oraz wyrazi chęć otrzymywania faktury elektronicznej.
Właściciel sieci – spółka T-Mobile dobrowolnie zobowiązał się do udzielenia rekompensaty konsumentom, którzy skorzystali z promocyjnej oferty

 

Reklamy T-Mobile - decyzja UOKiK

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Wypowiedź Sławomira Jelenia z delegatury UOKiK w Krakowie
Wypowiedź Sławomira Jelenia z delegatury UOKiK w Krakowie


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Spółka T-Mobile Polska od 21 lipca do 30 września 2015 r. prowadziła m.in. w telewizji, radiu i internecie kampanię reklamową pod hasłem Pierwszy prawdziwy no limit. Zachęcała klientów, by korzystali z nielimitowanych krajowych rozmów telefonicznych, sms-ów, mms-ów i internetu w pakiecie SMART XL przeznaczonym dla abonentów sieci Heyah.

Reklamy kusiły ceną 49,98 zł. W wersji radiowej i internetowej zabrakło jednak informacji o tym, że po 3 miesiącach do abonamentu zostanie doliczone 19,99 zł tytułem opłaty za usługę nielimitowanego internetu, a w spocie telewizyjnym przekaz ten był nieczytelny (mała, biała czcionka na jasnym tle). Identycznie było z informacjami, że cena 49,98 zł zawiera rabaty za wyrażenie zgód marketingowych (4,99 zł) i na fakturę elektroniczną (4,99 zł). Po zapoznaniu się z reklamą klienci mogli nie mieć świadomości, że jeśli ich nie udzielą, będą płacić drożej – 59,96 zł przez pierwsze 3 miesiące i 79,95 zł po tym okresie.

- Te reklamy mogły wprowadzać w błąd co do rzeczywistej, łącznej opłaty za wszystkie usługi. Jeśli cena podlega jakimś ograniczeniom, np. czasowym, to konsument musi o tym wiedzieć. Inaczej może odnieść błędne wrażenie, że podana w reklamie kwota jest szczególnie atrakcyjna, a tymczasem otrzymał niepełną informację – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Warto dodać, że T-Mobile w kwestionowanych reklamach podkreślał rzetelność swojej oferty w porównaniu do innych operatorów telekomunikacyjnych. Przykładowo w radiowym spocie „Wszystko/Całus” lektor wygłaszał taki tekst: - Inni obiecują Ci wszystko bez limitu. PROSTUJEMY! Jak wszystko? Skoro tylko rozmowy, a na Internet masz ograniczenia i limity. A w Heyah na abonament PIERWSZY PRAWDZIWY NO LIMIT na wszystko za 49,98! Kup na heyah.pl. Jednocześnie w przekazie nie ma ani słowa o tym, że cena obowiązuje tylko w  ograniczonym czasie i po udzieleniu przez klienta określonych zgód.

UOKiK uznał, że działania spółki mogły naruszać zbiorowe interesy konsumentów. T-Mobile uniknął kary finansowej, ponieważ zaprzestał emisji kwestionowanych przez Prezesa UOKiK reklam i zobowiązał się do wyeliminowania skutków swoich praktyk.

Podpisałeś umowę w ramach oferty Pierwszy prawdziwy no limit na Internet, rozmowy, sms-y i mms-y do wszystkich dostępnej w pakiecie SMART XL przeznaczonym dla abonentów sieci Heyah?

Jeśli jej nie rozwiązałeś, możesz liczyć na:

  • niepobieranie opłaty za usługę nielimitowanego internetu (19,99 zł miesięcznie) przez cały czas obowiązywania umowy, czyli do momentu rozwiązania jej przez ciebie, a także zwrot zapłaconych do tej pory opłat za tę usługę,
  • miesięczny rabat 4,99 zł do końca obowiązywania umowy, nawet jeśli nie zgodziłeś się na otrzymywanie faktur tylko w wersji elektronicznej, a także zwrot dotychczas zapłaconych kwot związanych z brakiem tej zgody,
  • miesięczny rabat 4,99 zł do końca obowiązywania umowy, nawet jeśli nie wyraziłeś zgód marketingowych, a także zwrot dotychczas zapłaconych kwot związanych z brakiem tych zgód.

Jeśli twoja umowa już nie obowiązuje, przysługiwać ci będzie zwrot zapłaconych wcześniej kwot:

  • 19,99 zł miesięcznie za usługę nielimitowanego internetu,
  • 4,99 zł miesięcznie, jeśli się nie zgodziłeś na otrzymywanie faktur tylko w wersji elektronicznej,
  • 4,99 zł miesięcznie, jeśli nie udzieliłeś zgód marketingowych.

W efekcie decyzji Prezesa UOKiK do końca obowiązywania umowy obecni klienci będą płacić obiecaną w reklamie cenę 49,98 zł. Ponadto wszyscy konsumenci, którzy skorzystali z promocyjnej oferty spółki, będą mogli w każdym czasie uzyskać zwrot uiszczonych dotąd kwot przewyższających wysokość ceny z reklamy.

T-Mobile musi wysłać listy polecone do wszystkich zainteresowanych osób, także tych, które już zrezygnowały z jego usług. Klienci dowiedzą się z nich m.in. o decyzji Prezesa UOKiK i  sposobie zwrotu opłat. Spółka w ciągu 21 dni od wskazania przez konsumenta numeru konta bankowego odda mu pieniądze. Aby uzyskać więcej szczegółów na temat warunków rekompensaty, skontaktuj się z operatorem sieci lub przeczytaj decyzję UOKiK.

Ponadto spółka zobowiązała się do opublikowania w środkach masowego przekazu (telewizja, radio, prasa, internet) oświadczenia, w którym poinformuje, że reklamy stosowane w kampanii Pierwszy prawdziwy no limit mogły wprowadzać konsumentów w  błąd. Dodatkowo T-Mobile zamieści treść decyzji Prezesa UOKiK na stronach internetowych: www.t-mobile.pl oraz www.heyah.pl.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-16 12:26 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Ubrania dla dzieci. Czy są bezpieczne?

Inspekcja Handlowa sprawdziła 330 partii ubrań dla dzieci.
Kontrolerzy zakwestionowali ponad 38 proc. odzieży.
Powodem były głównie za długie sznurki, które mogły zagrażać życiu lub zdrowiu dzieci.

 

Ubrania dla dzieci. Czy są bezpieczne?

Wypowiedź Karoliny Komar z Departamentu Nadzoru Rynku UOKiK
Wypowiedź Karoliny Komar z Departamentu Nadzoru Rynku UOKiK


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

W IV kwartale 2017 r. Inspekcja Handlowa na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdziła, czy ubrania dla dzieci są bezpieczne. Szczególną uwagę zwracała na sznurki, bo to one stwarzają największe zagrożenia. Na przykład gdy są umieszczone przy szyi, maluch może się nimi udusić. Z kolei zbyt długie sznurki mogą się o coś zaczepić i sprawić, że dziecko upadnie. Niebezpieczne są także ozdoby, które niemowlę lub przedszkolak może oderwać od tasiemki i się nimi zadławić.

Inspektorzy skontrolowali 71 przedsiębiorców z całej Polski, w tym 60 sklepów. Większość z nich wytypowali losowo, pozostałych - na podstawie wcześniejszych nieprawidłowości lub skarg. Kontrolerzy wzięli pod lupę 330 partii różnego rodzaju ubrań dla dzieci. Zakwestionowali 126 partii (38,18 proc.). W 79 ubraniach (23,94 proc.) wykryli niezgodne z przepisami i niebezpieczne dla dzieci sznurki. Pozostałe nieprawidłowości to głównie błędy w oznakowaniu, np. brak nazwy i adresu producenta.

Przykłady nieprawidłowości:

  1. Tunika dla dziewczynek do 7 lat miała sznurki dekoracyjne na wysokości kaptura. W ubraniach dla małych dzieci są one zakazane w okolicy szyi, głowy, karku ze względu na ryzyko uduszenia.
  2. Bluza dla dziewczynek do 7 lat miała w talii 25-centymetrowy sznurek, zakończony supłami, który zwisał poniżej ubrania. Tymczasem dozwolone jest w tym miejscu tylko 14 cm, a końce nie mogą mieć ozdób i muszą być zabezpieczone przed strzępieniem.
  3. Bluza dla starszych dzieci (7-14 lat) miała sznur dekoracyjny o długości 16 cm (dozwolone 7,5 cm) oraz 38-centymetrowe sznurki ściągające, które wbrew przepisom wisiały poniżej ubrania.

Większość przedsiębiorców dobrowolnie usunęła nieprawidłowości już podczas kontroli. UOKiK rozważa wszczęcie postępowań w przypadku 53 wadliwych produktów.

Wyniki kontroli są gorsze od poprzedniej. W II kwartale 2016 r. inspektorzy znaleźli nieprawidłowości w 30,8 proc. sprawdzanych ubrań dla dzieci.

Kilka sznurkowych zasad

Przepisy bardzo precyzyjnie określają dozwolone wymiary i wygląd różnego rodzaju tasiemek, szarf czy pasków w zależności od wieku dziecka, funkcji sznurka i jego umiejscowienia na ubraniu. Wybraliśmy kilka najważniejszych zasad:

1. Ubrania dla małych dzieci (do 7 lat) nie mogą mieć sznurków ściągających w okolicach głowy, szyi i górnej powierzchni klatki piersiowej. Przy kapturze i na karku zakazane są też sznurki dekoracyjne.

2. W odzieży dla starszych dzieci (7-14 lat) sznurki ściągające w okolicy głowy, szyi i górnej powierzchni klatki piersiowej nie powinny mieć swobodnych końców. Natomiast sznurki dekoracyjne w tych miejscach nie mogą być dłuższe niż 7,5 cm. Nie mogą też być wykonane z elastycznego materiału, bo po naciągnięciu i puszczeniu mogłyby uderzyć dziecko w twarz.

3. Sznurki nie mogą zwisać poniżej dolnej krawędzi ubrania.

4. Wolne końce sznurków nie powinny mieć supłów ani trójwymiarowych ozdób. Muszą natomiast być zabezpieczone przed strzępieniem, np. poprzez zgrzanie termiczne.

5. Sznurki ściągające powinny być przymocowane do ubrania co najmniej w jednym punkcie usytuowanym w równej odległości od punktów ich wyjścia.

Masz wątpliwości? Skontaktuj się z Inspekcją Handlową.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-13 11:52 Opublikował: Marcin Pieńkowski

UOKiK szuka zmów

Cztery akcje przeszukiwania od początku roku.
UOKiK sprawdził dystrybutorów sprzętu fotograficznego, kompresorów, pojazdów i części zamiennych oraz agencje marketingowe.
Za udział w nielegalnym porozumieniu grozi kara do 10 proc. obrotu.

 

UOKiK szuka zmów

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Od początku roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeprowadził cztery akcje przeszukiwania w ramach postępowań wyjaśniających.  Podejrzewamy, że przedsiębiorcy zawarli antykonkurencyjne porozumienia. Pracownicy urzędu przeszukali dokumenty, dane z komputerów i telefonów oraz wysłuchali oświadczeń menedżerów i dyrektorów ds. sprzedaży. Przeszukania odbyły się w 11 lokalizacjach i dotyczyły czterech branż: dystrybucji sprzętu fotograficznego, dystrybucji kompresorów (sprężarek), sprzedaży pojazdów ciężarowych i części zamiennych do tych pojazdów oraz działalności agencji brandingowych i marketingowych. Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Za dopuszczenie do zawarcia zmowy osobom sprawującym funkcje kierownicze w spółkach grożą kary wysokości do 2 milionów złotych.

 - W pierwszym kwartale weryfikowaliśmy sygnały, które mogą świadczyć o potencjalnej zmowie. Nasi pracownicy sprawdzają czy mogło dojść do ograniczenia konkurencji na czterech różnych rynkach. Jeśli nasze podejrzenia się potwierdzą, wykorzystamy sankcje na jakie pozwala prawo. Osiąganie „sukcesów” w biznesie przez łamanie prawa nie może się opłacać – mówi prezes UOKiK Marek Niechciał.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów dysponuje szeregiem środków, które pozwalają na zebranie dowodów potwierdzających stosowanie niedozwolonych praktyk. Do jednych z najskuteczniejszych należy możliwość  przeprowadzenia przeszukania w siedzibie przedsiębiorcy.

- Zebranie materiałów dowodowych w sprawie antymonopolowej to pierwszy etap w prowadzonych postępowaniach. Nie zawsze musi oznaczać sankcje dla przedsiębiorcy uczestniczącego w nielegalnym porozumieniu. Dla skruszonych mamy program łagodzenia kar - leniency. Dzięki niemu możemy zrezygnować z nałożenia kary pieniężnej lub ją obniżyć – wyjaśnia prezes UOKiK Marek Niechciał.

Przeszukanie w siedzibie przedsiębiorcy urząd stosuje w sytuacjach, kiedy zachodzi podejrzenie, że dany podmiot posiada istotne dowody. Może być prowadzone wyłącznie po uzyskaniu przez UOKiK zgody sądu. Podczas przeszukania przedsiębiorca ma obowiązek wpuścić kontrolujących do budynków i lokali, a także udostępnić dokumenty oraz nośniki danych. Prowadzone jest zwykle w asyście policji.        

Program łagodzenia kar – leniency daje przedsiębiorcy uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu szansę uniknięcia kary pieniężnej lub jej obniżenia. Można z niego skorzystać pod warunkiem współpracy z UOKiK oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia. Przedsiębiorców zainteresowanych programem  łagodzenia kar zapraszamy do kontaktu z urzędem. Pod specjalnym numerem telefonu 22 55 60 555 prawnicy UOKiK odpowiadają na wszystkie pytania dotyczące wniosków leniency, również anonimowe.

Jeżeli wiesz o niedozwolonym porozumieniu, zawiadom UOKiK. Od kwietnia urząd prowadzi program pozyskiwania informacji od anonimowych sygnalistów. Skontaktuj się anonimowo z UOKiK pod numerem telefonu 22 55 60 500 lub adresem sygnalista@uokik.gov.pl.Wszystkie dane na temat programu dla sygnalistów znajdują się na nowo utworzonej stronie konkurencja.uokik.gov.pl.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088; 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-13 11:49 Opublikował: Marcin Pieńkowski

1,5 mln zł kary dla Twojej Telekomunikacji

Twoja Telekomunikacja podszywała się pod dotychczasowego operatora.
Spółka utrudniała konsumentom odstąpienie od umowy.
Prezes UOKiK nałożył na operatora 1,5 mln zł kary.

 

1,5 mln zł kary dla Twojej Telekomunikacji

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpłynęło 600 skarg od konsumentów, rzeczników konsumentów oraz od operatorów sieci stacjonarnej na działania Twojej Telekomunikacji (TT).

Pracownicy Twojej Telekomunikacji odwiedzali konsumentów w ich domach pod pretekstem: nowej oferty, obniżki abonamentu, przeprowadzaniem procesu cyfryzacji. – Dostaliśmy mnóstwo skarg od osób starszych i ich rodzin. Przedstawiciele TT nie informowali, że złożenie podpisu pod podsuwanymi dokumentami oznacza zmianę operatora telekomunikacyjnego. Zataili, że niższy abonament będzie obowiązywał tylko przez dwa miesiące. Naruszyli podstawowe obowiązki informacyjne – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

- Twoja Telekomunikacja agresywnie zdobywa klientów. To celowe działania, które potępiam. Pracownicy TT informują konsumentów o tym, że realizują „ogólnopolską kampanię cyfryzacji”, w związku z tym niezbędna jest wymiana telefonu z analogowego na cyfrowy. Podpis na dokumentach potwierdzających otrzymanie telefonu oznacza zmianę operatora. Pomimo licznych reklamacji od konsumentów spółka nie zmieniła praktyki. Nie znalazłem żadnych okoliczności łagodzących – dodaje Marek Niechciał.

Urząd zakwestionował:

  1. Podszywanie się pod dotychczasowego operatora. Konsultanci telefoniczni dzwonili najczęściej do osób starszych, właścicieli numerów stacjonarnych wywierając na nich błędne wrażenie, że rozmawia z nimi ich dotychczasowy operator.

Przykładowa skarga: Co najważniejsze nie zostawił mi umowy. Kurier powiedział, że mnie nic nie jest potrzebne, bo to chodzi tylko o obniżenie abonamentu. Ja nic nie wiedziałam o tym, że zawieram umowę z jakąś inną firmą. Dopiero kiedy otrzymałam aparat telefoniczny zorientowałam się, że zostałam oszukana. Co najgorsze ja nie mam teraz podłączonego telefonu, odłączono mi sygnał. Mieszkam sama, mam 85 lat, utrzymuję się z niskiej emerytury, nie stać mnie na wykupienie wszystkich zalecanych leków, potrzebuję być w stałym kontakcie z lekarzami.

  1. Zatajanie informacji o tym, że niższy abonament będzie obowiązywał tylko przez dwa miesiące. Po tym czasie opłaty wzrosły z 25 zł do 41 zł.

Przykładowa skarga: Faktury otrzymuję co miesiąc i to z kwotą 2,5 krotnie wyższą za abonament – niż było obiecane ze strony spółki TT.

  1. Brak informacji i dokumentów: konsumenci nie otrzymywali informacji o odstąpieniu od umowy, formularza odstąpienia od umowy, cennika, a nawet umowy.

Przykładowa skarga: Wizyta polegała na tym, że zapytał czy tu mieszka [***] i powiedział, że jest z firmy Orange i przywiózł do podpisu aneksy obniżające abonament i zwiększające limit bezpłatnych rozmów do 100 minut. Poprosił o dowód osobisty i wskazywał miejsca podpisu. Na pytanie o pozostawienie kopii powiedział, że będzie przysłane wszystko po podpisaniu.

  1. Żądanie zapłaty za dodatkowe usługi, których konsument nie zamawiał. Pracownicy TT nie pytali, czy konsument zamawia dodatkowe usługi (np. biling online), sami wypełniali odpowiednie pola w umowie i je zamawiali. W efekcie, wzrastała cena za miesięczny abonament.

Przykładowa skarga: W umowie zaznaczono wszystkie możliwe pakiety jakimi tylko dysponuje ta firma, aż się boję pomyśleć ile ma wynosić ten abonament.

Urząd nałożył 1,5 mln zł kary na Twoją Telekomunikację. Na jej wysokość miało wpływ to, że mimo napływających do TT skarg, spółka nie zmieniła swoich działań. Decyzja nie jest ostateczna, przysługuje od niej odwołanie do sądu.

Zawarłeś umowę z Twoją Telekomunikacją? W rezygnacji z usług bezpłatnie pomoże ci rzecznik konsumentów w twoim mieście lub powiecie. Pomocy szukaj też w oddziałach Federacji Konsumentów. Te instytucje pomogą ci również zapobiec automatycznemu przedłużeniu umowy na kolejny czas oznaczony. Pamiętaj, aby tego uniknąć, poinformuj TT przed zakończeniem umowy, że nie zgadzasz się na jej przedłużenie. Zostałeś oszukany? Skontaktuj się z Prokuraturą Okręgową w Płocku, która prowadzi postępowanie w sprawie Twojej Telekomunikacji.

Masz starszych sąsiadów, samotnych krewnych itp. - poinformuj ich, że są firmy stosujące praktyki podobne do przypadku Twojej Telekomunikacji. Mogą to być dostawcy prądu, gazu czy telefonii. Może dzięki twojemu działaniu uchronisz ich przed oszustwem.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-11 14:37 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Pojutrze finał XIV Wielkopolskiej Olimpiady Wiedzy Konsumenckiej

Zapraszamy media na finał Wielkopolskiej Olimpiady Wiedzy Konsumenckiej.
46 uczniów z wielkopolskich szkół ponadgimnazjalnych zawalczy o zwycięstwo.
Wyniki poznamy 11 kwietnia o godz. 14:30 w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego.

 

Pojutrze finał XIV Wielkopolskiej Olimpiady Wiedzy Konsumenckiej

Już pojutrze odbędzie się finał Wielkopolskiej Olimpiady Wiedzy Konsumenckiej im. Elżbiety Połczyńskiej, wieloletniej prezes poznańskiego oddziału Federacji Konsumentów. Wydarzenie organizowane jest po raz 14. Już w środę, 11 kwietnia, 46 uczniów wielkopolskich szkół ponadgimnazjalnych sprawdzi swoją znajomość prawa konsumenckiego. Konkurs objął patronatem Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Marszałek Województwa Wielkopolskiego.

Eliminacje

W tym roku w eliminacjach wzięło udział ponad 400 uczniów szkół ponadgimnazjalnych reprezentujących 16 powiatów województwa wielkopolskiego. Aby dostać się do finału, musieli rozwiązać test ze znajomości prawa konsumenckiego. Pytania dotyczyły, takich zagadnień jak zasady składania reklamacji, gwarancje, umowy zawierane z biurem podróży, czy przez internet. Do finału awansowało 46 uczniów i to oni już jutro będą rywalizować o tytuły laureatów. Finał odbędzie się w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego.

Nagrody

Trzech najlepszych laureatów zdobędzie medale, a zwycięzcy klasyfikacji indywidualnej cenne nagrody. Rzecznik konsumentów najlepszego powiatu w klasyfikacji drużynowej otrzyma puchar prezesa UOKiK.

O Olimpiadzie

Organizatorami Wielkopolskiej Olimpiady Wiedzy Konsumenckiej są: Delegatura UOKiK w Poznaniu, samorząd województwa wielkopolskiego, wielkopolskie oddziały Federacji Konsumentów, Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej, powiatowi i miejscy rzecznicy konsumentów oraz powiaty województwa wielkopolskiego. Sponsorem Olimpiady jest również Rzecznik Finansowy oraz Fundacja Edukacji Ubezpieczeniowej.

Finał rozpocznie się 11 kwietnia o godzinie 10.00 w sali sesyjnej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego. Zapraszamy dziennikarzy na uroczystość wręczenia nagród, która odbędzie się w tym samym miejscu o godzinie 14.30.

Sprawdź, czy znasz odpowiedź na pytania, na które odpowiadali uczestnicy olimpiady. Oto przykłady:

Piotr otrzymał pożyczkę z Banku Spółdzielczego w kwocie 10.000 zł na okres 3 lat. Następnego dnia po zawarciu umowy Piotr dowiedział się, że pożyczek w tej samej kwocie, ale o dużo niższych kosztach udziela Dobry Bank w Poznaniu. Chcąc skorzystać z oferty Dobrego Banku, Piotr odstąpił od umowy zawartej z Bankiem Spółdzielczym w 10-tym dniu od zawarcia umowy. Jakich środków, poza kwotą wypłaconej pożyczki, może żądać Bank Spółdzielczy od Piotra? 

a.         prowizji za korzystanie z pożyczki nie wyższej niż odsetki umowne

b.        odsetek za okres korzystania z pożyczki

c.         kosztów przygotowania umowy

d.        Bank nie może żądać żadnych innych środków poza kwotą wypłaconej pożyczki

Zofia wykupiła wycieczkę zagraniczną w biurze podróży i wyruszyła na wakacje. Na miejscu miała szereg zastrzeżeń odnośnie warunków panujących w hotelu, ale nikomu ich nie zgłosiła. Szesnastego dnia po powrocie Zofia:

a.    nie może złożyć reklamacji, bo nie zgłosiła zastrzeżeń rezydentowi w hotelu

b.    nie może złożyć reklamacji, gdyż minęło już 14 dni od jej powrotu z wycieczki

c.    może złożyć reklamację, bo termin na jej złożenie jeszcze nie upłynął

d.    może złożyć reklamację tylko, jeżeli taką możliwość gwarantowała umowa

Poprawne odpowiedzi: 1B, 2C

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-09 15:10 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Mylące informacje na etykietach wód - kontrola Inspekcji Handlowej

Inspekcja Handlowa sprawdziła 437 partii naturalnych wód mineralnych, źródlanych oraz napojów potocznie nazywanych „wodami smakowymi”.
Kontrolerzy wykryli nieprawidłowości w 44 partiach (10,1 proc.).
Różna od deklarowanej zawartość kationów i anionów, mylące informacje na etykietach, przeterminowane wody w sklepach – to główne zastrzeżenia.

 

Mylące informacje na etykietach wód - kontrola Inspekcji Handlowej

Wypowiedź Dariusza Łomowskiego z Departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK o wynikach kontroli
Wypowiedź Dariusza Łomowskiego z Departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK o wynikach kontroli


Porady Agnieszki Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia
Porady dr Agnieszki Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Inspekcja Handlowa wzięła pod lupę wody mineralne i źródlane oraz napoje nazywane potocznie „wodami smakowymi”.

- Konsumenci często nie zdają sobie sprawy, że tak zwane wody smakowe to napoje, w których jest cukier lub substancje słodzące, a także sztuczne aromaty. Wybierając wodę mineralną czy źródlaną, zawsze dokładnie czytajmy etykiety – radzi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dodaje, że UOKiK będzie stale monitorował ten rynek.

Zastrzeżenia do co dziesiątej wody

Ostatnia kontrola odbyła się w III kwartale 2017 r. w 45 supermarketach, 25 mniejszych sklepach i 10 hurtowniach z całej Polski. Inspektorzy sprawdzali m.in. jak butelki są oznakowane, czy napoje nie są przeterminowane oraz w jakich warunkach są przechowywane. Część produktów trafiła do laboratorium, gdzie zbadano m.in. ich skład.

Inspektorzy sprawdzili 437 partii produktów i wykryli różnego rodzaju nieprawidłowości w 44 partiach (10,1 proc.). Z tego:

  • w 15 partiach (z 80 zbadanych w laboratorium) zawartość niektórych kationów i anionów była odmienna od deklarowanej na opakowaniu,
  • 15 partii w 3 sklepach było przeterminowanych,
  • 14 partii było źle oznakowanych.

Przykładowe błędy w oznakowaniu:

  1. Podanie na butelce wody mineralnej sprzecznych informacji: z przodu „niskonasycona CO2”, a na odwrocie „wysokonasycona CO2”.
  2. Użycie określenia „unikalna kompozycja 7 minerałów”. Taki chwyt marketingowy sugeruje nadzwyczajność danej wody, tymczasem nie jest to nic specjalnego, bo każda naturalna woda mineralna stanowi niepowtarzalną i wyjątkową dla danego źródła kompozycję minerałów.
  3. Na wywieszce cenowej napoju gazowanego pojawiła się myląca informacja „woda gaz.” z określeniem „cytrynowa”, podczas gdy naprawdę był to napój, a nie woda.
  4. Brak informacji „zawiera cukier i substancje słodzące” obok nazwy napoju.

Po kontroli 3 przedsiębiorców ukarano mandatami, wszczęto 4 postępowania administracyjne, a o 19 przypadkach zawiadomiono organy nadzoru sanitarnego lub wojewódzkie inspektoraty jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych.

Zwróć uwagę, co kupujesz:

  • Naturalna woda mineralna – woda podziemna, pierwotnie czysta pod względem chemicznym i mikrobiologicznym. W zależności od składu mineralnego może mieć korzystny wpływ na nasze zdrowie i być zalecana przy konkretnej diecie czy dolegliwości. Naturalne wody mineralne w zależności od zawartości soli mineralnych dzielą się na: bardzo niskozmineralizowane (do 50 mg/l), niskozmineralizowane (do 500 mg/l), średniozmineralizowane (od 500 do 1500 mg/l) i wysokozmineralizowane (powyżej 1500 mg/l). Zwróć uwagę, czy na etykiecie jest podana nazwa źródła i miejscowość, gdzie znajduje się ujęcie wody.
  • Woda źródlana - woda podziemna, pierwotnie czysta pod względem chemicznym i mikrobiologicznym. Jest przeważnie bardzo niskozmineralizowana i dlatego można ja spożywać w dowolnych ilościach.
  • Woda stołowa – woda mineralna lub źródlana albo ich mieszanka, wzbogacona lub uzdatniona odpowiednimi związkami czy minerałami.
  • „Woda smakowa” to nie woda, tylko napój. Przeważnie powstał na bazie wody z dodatkiem soków i/lub aromatów oraz cukru i/lub substancji słodzących.
  • Uważnie czytaj etykiety. Dowiesz się z nich m.in., jaki rodzaj wody lub napoju kupujesz, jakie aniony i kationy zawiera woda mineralna oraz skąd pochodzi, jakie substancje i ile cukru dodano do napoju.
  • W razie wątpliwości, skontaktuj się z Inspekcją Handlową.

 
Dodatkowe informacje dla mediów:
Biuro Prasowe  UOKiK 

Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-06 12:31 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Zgoda na koncentrację: przejęcie Stokrotki

UOKiK wydał zgodę na przejęcie przez Maxima Grupe kontroli nad spółką Emperia.
Pierwszy z przedsiębiorców prowadzi sklepy Aldik i Sano, drugi jest właścicielem sieci Stokrotka.
Przeprowadzone postępowanie wykazało, że transakcja nie ograniczy konkurencji.

 

Zgoda na koncentrację: przejęcie Stokrotki
  • Uczestnicy koncentracji prowadzą zarówno sklepy wielkopowierzchniowe (powyżej 350 m2), jak i tradycyjne – mniejsze niż 350 m2. Maxima  Grupe jest litewską spółką, do której należą działające w Polsce sieci Aldik i Sano. Emperia jest spółką notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych, właścicielem sklepów Stokrotka.

W styczniu 2018 r. UOKiK skierował koncentrację do drugiego etapu. Konieczne było przeprowadzenie badania rynku. Urząd wysłał ankiety do ok. 50 konkurentów uczestników koncentracji. Pytania dotyczyły m.in. uzyskanych obrotów, powierzchni sprzedaży i planowanych nowych sklepów.

Na podstawie odpowiedzi przedsiębiorców oraz dotychczasowego orzecznictwa urząd uznał, że sklepy rywalizują ze sobą na lokalnych rynkach. Większe – na obszarze o promieniu do 10-15 minut jazdy samochodem, natomiast mniejsze na terenie do kilometra. Ponadto placówki powyżej 350 m2 są również konkurencją dla tradycyjnych sklepów.

- Przeprowadzone postępowanie wykazało, że na żadnym z lokalnych rynków nie dojdzie do ograniczenia konkurencji. Po przejęciu Emperii, Maxima Grupe będzie musiała w dalszym ciągu rywalizować z innymi przedsiębiorcami. Oznacza to, że konsumenci nadal będą mieli duży wybór sklepów blisko domu. Zarówno tych dużych, jak i tradycyjnych – mówi wiceprezes UOKiK, Michał Holeksa.

Zgodnie z przepisami, transakcja podlega zgłoszeniu do urzędu antymonopolowego, jeżeli biorą w niej udział przedsiębiorcy, których łączny obrót w roku poprzedzającym przekroczył 1 mld euro na świecie lub 50 mln euro w Polsce.

Decyzje wyrażające zgodę na dokonanie koncentracji wygasają, jeżeli transakcja nie zostanie dokonana w terminie 2 lat od ich wydania. Na stronie internetowej urzędu zamieszczane są informacje na temat wszystkich prowadzonych przez UOKiK postępowań antymonopolowych w sprawach koncentracji. Więcej informacji o zasadach łączenia przedsiębiorców  w przygotowanym specjalnie   opracowaniu.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 55 60 430, 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-06 12:28 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Kancelaria Prawna Proculus - decyzja UOKiK

Zbyt wysoka prowizja, nakłanianie konsumentów do pożyczenia większej sumy pieniędzy niż mogli spłacić – naruszają dobre obyczaje.
Prezes UOKiK nałożył prawie 3 mln zł kary na Kancelarię Prawną Proculus.
Ten pośrednik finansowy kierował ofertę do osób, które nie posiadały zdolności kredytowej.

 

Kancelaria Prawna Proculus - decyzja UOKiK

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Kancelaria Prawna Proculus pośredniczyła w pożyczaniu pieniędzy. Ofertę kierowała głównie do osób, które nie miały zdolności kredytowej, ale potrzebowały pieniędzy na spłatę wcześniejszych zobowiązań. Ze skarg konsumentów wynikało, że pożyczając pieniądze przez Kancelarię Prawną Proculus, popadali w jeszcze większe kłopoty finansowe.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdził, że spółka naruszyła dobre obyczaje. – Działania pracowników Proculusa miały jeden cel: nakłonić jak największą liczbę osób do zawarcia umów pośrednictwa finansowego, ponieważ pobierali za to prowizję. Im większa kwota, tym większa opłata, dlatego Proculus namawiał konsumentów do tego, żeby pożyczali więcej pieniędzy niż mogliby spłacić – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Urząd zakwestionował:

  • Zbyt wysokie prowizje, które nie odpowiadały pracy wykonanej przez Proculus. Pośrednik zobowiązywał się do wyszukiwania ofert finansowych, co kosztowało klientów ok 20 proc. kwoty kredytu. Pracownicy Proculusa pobierali prowizję nawet wtedy, gdy wszystkie czynności wykonywał bank lub nie doszło do zawarcia umowy. Zdarzało się, że klient płacił i Proculusowi, i bankowi. Urząd zapytał 14 innych pośredników finansowych o to, czy pobierają prowizje i w jakiej wysokości. 13 z nich nie obciąża tą opłatą konsumentów, płaci ją bank udzielający pożyczki.
  • Namawianie konsumentów do tego, żeby pożyczyli więcej pieniędzy niż mogliby spłacić. Pracownicy Proculusa tak manipulowali informacjami, że ostatecznie pożyczane kwoty były wyższe niż możliwości i potrzeby konsumentów. W efekcie, Proculus otrzymywał wysoką prowizję, a klienci wpadali w jeszcze większe problemy finansowe.
  • Weksle in blanco, które nie zawierały wymaganej klauzuli „nie na zlecenie”. Weksel zabezpiecza roszczenia pożyczkodawcy i spłatę zobowiązania, ale musi wskazywać kwotę i zawierać klauzulę „nie na zlecenie”. Proculus mógł wpisać dowolną kwotę i przenieść zobowiązanie na inną osobę.

Prezes UOKiK uznał, że Kancelaria Prawna Proculus naruszyła dobre obyczaje. Nałożona kara to prawie 3 mln zł (2 914 028 zł). Spółka musi też oddać konsumentom weksle. Decyzja jest prawomocna. Ponadto postępowanie w sprawie działań Proculus prowadzi Prokuratura Regionalna we Wrocławiu.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-05 12:27 Opublikował: Marcin Pieńkowski

EGF Council - decyzja UOKiK

EGF Council, pośrednik finansowy, stosował klauzule niedozwolone.
Działania EGF Council były umyślne, ich celem był maksymalny zysk kosztem konsumentów.
Kara za stosowanie klauzul niedozwolonych wyniosła ponad 5,7 mln zł.

 

EGF Council - decyzja UOKiK

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Europejska Grupa Finansowa Council to pośrednik kredytowy, który działał pod nazwą Personal Finanse. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeanalizował wzorce umów pod kątem występowania klauzul niedozwolonych. Postępowanie przeciwko spółce rozpoczęło się w grudniu 2016 r. Prezes urzędu uznał za niedozwolone 13 postanowień.

- Klauzule w umowach EGF Council są niejednoznaczne i nieprecyzyjne. Są sprzeczne też z dobrymi obyczajami. Przykładowo klient, czytając umowę, nie wiedział ile będzie go kosztowało wynagrodzenie dla firmy, ponieważ nie było ono określone. To było celowe działanie, aby osiągnąć duże zyski – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Urząd uznał za niedozwolone postanowienia, na podstawie których:

  • konsument musiał wypłacić EGF Council wynagrodzenie za pośrednictwo w uzyskaniu pożyczki. Jednak nie znał jego wysokości. Przykład: Zleceniodawca zobowiązuje się do zapłaty wynagrodzenia na rzecz Zleceniobiorcy w wysokości zdefiniowanej wynikającej z zaakceptowanej przez Zleceniodawcę decyzji ostatecznej.
  • EGF Council w umowach narzucał, żeby konsument udzielił tej firmie rekomendacji i uznał, że jest rzetelna. Musiał też przyznać, że decyzje o pożyczce podjął samodzielnie, a pracownicy nie wywierali na niego nacisków. Mogło to utrudniać dochodzenie roszczeń w przyszłości. Przykład: Polecam firmę E.G.F.C. S.A. występującą pod marką PERSONAL FINANSE z siedzibą we Wrocławiu jako godną zaufania, świadczącą swoje usługi rzetelnie i fachowo.
  • Konsument musiał przyznać, że warunki umowy zostały ustalone w toku negocjacji, mimo że były to wyłącznie propozycje EGF Council. Klauzul, które są uzgadniane, nie można by uznać za niedozwolone.

Za stosowanie klauzul niedozwolonych prezes UOKiK nałożył na EGF Council ponad 5,7 mln zł kary. Decyzja nie jest prawomocna, przedsiębiorca odwołał się do sądu.

To nie pierwszy raz, gdy urząd wydaje decyzję dotyczącą tego pośrednika finansowego. W 2017 r. UOKiK uznał, że EGF Council naruszał zbiorowe interesy konsumentów (kara 6,3 mln zł). Ponadto, o działalności tej spółki UOKiK od kilku lat zawiadamiał organy ścigania. Postępowanie w sprawie działań EGF Council prowadzi Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. Właściciele zostali zatrzymani przez prokuraturę, a część z nich trafiła do aresztu.

Od kwietnia 2016 r. to prezes UOKiK uznaje klauzule za niedozwolone. Jeżeli podejrzewasz, że przedsiębiorca je stosuje, zawiadom UOKiK. Pisz na adres uokik@uokik.gov.pl.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-05 12:27 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Centrum Medyczne św. Franciszka - seniorze, uważaj

Uważaj na Centrum Medyczne św. Franciszka.
Seniorzy skarżą się do UOKiK, że są zapraszani na bezpłatne badania - w rzeczywistości zawierają umowę o usługi medyczne.
Pakiety medyczne kosztują nawet 16 tys. zł, a za zerwanie umowy spółka pobiera wysokie kary.

 

Centrum Medyczne św. Franciszka - seniorze, uważaj

Wypowiedź Marka Niechciała prezesa UOKiK
Wypowiedź Marka Niechciała prezesa UOKiK


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Uwaga: do UOKiK napływają skargi od konsumentów (z Łodzi, Wrocławia, Warszawy) na działania Centrum Medycznego św. Franciszka (CMSF). Oferta jest skierowana głównie do seniorów. W jaki sposób działa przedsiębiorca? Konsument zostaje przez telefon zaproszony na bezpłatne badanie EKG. Jak pisze do UOKiK jedna z poszkodowanych osób, polegało na badaniu palca wskazującego. Przedstawiciele spółki informują, że stan zdrowia konsumenta jest zły i proponują pakiety medyczne, które kosztują od 4 do 16 tys. zł i często oznaczają konieczność zaciągnięcia kredytu.

Seniorzy skarżą się, że zostali wprowadzeni w błąd. Wielu z nich nie wiedziało, że celem spotkania jest sprzedaż usług medycznych. Osoby, które chcą rozwiązać umowę, muszą płacić wysokie kary. Wątpliwości budzi także rzetelność przeprowadzanych w trakcie pokazów badań oraz przedstawianej w ich wyniku diagnozy stanu zdrowia.

- Ostrzegamy przed zaproszeniami na bezpłatne badania, często jest to po prostu sprzedaż. Jeżeli ktokolwiek z państwa uważa, że został wprowadzony w błąd przez Centrum Medyczne św. Franciszka, proszę o kontakt z rzecznikiem konsumentów. Wszczęliśmy postępowanie wyjaśniające w sprawie tej spółki. Już teraz prosimy seniorów, aby byli szczególnie ostrożni – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Zawarłeś umowę z Centrum Medycznym św. Franciszka? Bezpłatną pomoc znajdziesz w: oddziałach Federacji Konsumentów, u rzecznika konsumentów w twoim mieście lub powiecie. Zadzwoń na infolinię konsumencką - 801 440 220 lub 22 290 89 16, lub napisz e-mail na adres porady@dlakonsumentow.pl.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-05 12:26 Opublikował: Marcin Pieńkowski

II faza postępowania: Smithfield Foods - Pini Polonia

UOKiK skierował do drugiego etapu postępowanie w sprawie przejęcia przez Smithfield Foods kontroli nad Pini Polonia.
Przedsiębiorcy działają na rynku produkcji i przetwórstwa mięsa.
W tej sprawie konieczne jest przeprowadzenie badań rynku

 

II faza postępowania: Smithfield Foods - Pini Polonia

 

  • Transakcja dotycząca przejęcia przez Smithfield Foods nad Pini Polonia została pierwotnie zgłoszona do Komisji Europejskiej. KE przekazała jednak sprawę do UOKiK, ponieważ uznała, że koncentracja ma wpływ tylko na polski rynek, a urząd ma odpowiednia wiedzę i doświadczenie do zbadania tej sprawy. Smithfield Foods to globalny koncern zajmujący się przetwórstwem i produkcją mięsa. W Polsce m.in. kontroluje grupę Animex, podsiada też osiem zakładów produkujących i przetwarzających mięso, w tym sześć ubojni. Pini Polonia należy do grupy kapitałowej Pini Group, do której należą spółki w Polsce, we Włoszech i na Węgrzech. Posiada ubojnię w Kutnie, dostarcza też mięso do sklepów i zakładów przetwórczych.

W tej sprawie konieczne jest przeprowadzenie badania rynku. UOKiK musi sprawdzić, czy poszczególne ubojnie konkurują ze sobą na terenie całej Polski, w regionie lub może na obszarze w określonej odległości od zakładu. Niezbędne jest też zbadanie udziałów uczestników koncentracji i innych przedsiębiorców działających na tym rynku.

Rozpoczęcie drugiego etapu postępowania nie przesądza o rodzaju decyzji, jaka w przyszłości zostanie wydana. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów może wyrazić zgodę (bezwarunkową lub warunkową) na koncentrację albo zakazać jej przeprowadzenia.

Informacje dodatkowe

Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów postępowanie w sprawach koncentracji jest dwuetapowe. Pierwszy etap trwa do miesiąca. Natomiast w sprawach szczególnie skomplikowanych, w których istnieje prawdopodobieństwo istotnego ograniczenia konkurencji lub wymagających badania rynku, postępowanie może trwać dłużej.

Na stronie internetowej UOKiK  zamieszczane są informacje na temat wszystkich prowadzonych przez urząd postępowań antymonopolowych w sprawach koncentracji. Więcej informacji o zasadach koncentracji przedsiębiorców w przygotowanym specjalnie opracowaniu.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-05 08:51 Opublikował: Marcin Pieńkowski

UPC Polska wycofało wniosek o zgodę na koncentrację

UPC Polska wycofało wniosek o przejęcie kontroli nad spółką Multimedia Polska.
Wcześniej UOKiK przedstawił zastrzeżenia do koncentracji, w których wskazał że transakcja doprowadzi do ograniczenia konkurencji w kilkunastu miastach.
Mieszkańcy tych miejscowości mogliby płacić więcej za internet i telewizję kablową.

UPC Polska wycofało wniosek o zgodę na koncentrację

 

  • Uczestnicy koncentracji dostarczają m.in. usługi telewizji kablowej oraz dostępu do Internetu. Transakcja miała polegać na zakupie przez UPC Polska 100 proc. akcji spółki Multimedia Polska.

Postępowanie przeszło do drugiego etapu, ponieważ konieczne było przeprowadzenie badania rynku. Konieczne było m.in. oszacowanie udziałów UPC Polska i Multimediów Polska, a także określenie, na jakim obszarze spółki konkurują ze sobą. Urząd wysłał ankiety do ok. 100 przedsiębiorców zajmujących się dostarczaniem internetu i telewizji.

Badanie pokazało, że koncentracja może zagrażać konkurencji, dlatego urząd przedstawił UPC Polska zastrzeżenia. W odpowiedzi spółka przesłała dodatkowe dane i wyjaśnienia. Złożyła również kilka propozycji modyfikacji transakcji, które miały umożliwić wydanie zgody warunkowej. Żadna z nich nie zapobiegłaby jednak negatywnym skutkom koncentracji. 23 marca 2018 r. spółka UPC Polska wycofała wniosek o zgodę na przejęcie Multimediów Polska. Zgodnie z prawem antymonopolowym, UOKiK w takiej sytuacji obligatoryjnie umarza prowadzone postępowanie.

- Przeanalizowaliśmy rezultaty badania rynku, wyjaśnienia UPC Polska i propozycje warunków. Wynika z nich jednoznacznie, że koncentracja spowodowałaby ograniczenie konkurencji na rynkach płatnej telewizji i dostępu do internetu stacjonarnego w 11 miastach w Polsce – mówi wiceprezes UOKiK, Michał Holeksa. Chodzi o Chełm, Gdańsk, Gdynię, Kalisz, Kędzierzyn-Koźle, Lublin, Mielec, Sopot, Szczecin, Tarnów i Warszawę.

- UPC Polska mogłoby tam działać nie oglądając się na swoich konkurentów, kontrahentów, a nawet konsumentów. Spółka nie miałaby bodźców do podnoszenia jakości i obniżania cen. W efekcie klienci kablówek mogliby  płacić więcej – mówi wiceprezes UOKiK.

Łączne udziały rynkowe uczestników koncentracji wahają się w każdej z 11 miejscowości od ponad 40 proc. do nawet ok. 80 proc.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-04-05 08:50 Opublikował: Marcin Pieńkowski

ZABAWKI BEZ TOKSYN – WSPÓLNA AKCJA UOKIK, INSPEKCJI HANDLOWEJ I CELNIKÓW

Blisko 1,5 mln sprawdzonych, 700 tys. zakwestionowanych i 30 tys. zniszczonych zabawek – to efekt wspólnej akcji UOKiK i Krajowej Administracji Skarbowej.


Celnicy przy wsparciu Inspekcji Handlowej i specjalistycznych laboratoriów sprawdzali, czy w sprowadzanych spoza UE lalkach, piłkach lub gryzakach nie ma zbyt dużo toksycznych ftalanów.


Podobne działania podjęły – z polskiej inicjatywy – inne państwa Grupy Wyszehradzkiej.

 

  • To pierwsza akcja, w której państwa Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Węgry, Czechy i Słowacja) wspólnie wypowiedziały wojnę niebezpiecznym zabawkom sprowadzanym spoza UE. Pomysł wyszedł od Polski pod koniec 2016 r. W efekcie w każdym z tych krajów różne służby i urzędy połączyły siły, by nie wpuścić na teren UE zabawek, które zawierają zbyt dużo groźnych dla zdrowia substancji chemicznych - ftalanów. W Polsce przy akcji, która odbyła się we wrześniu i październiku 2017 r., współpracowały: Krajowa Administracja Skarbowa (KAS), Inspekcja Handlowa oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

- Współpraca wielu instytucji jest niezbędna, żeby państwo działało jako całość. Kierowała nami troska o bezpieczeństwo dzieci. Cieszymy się, że dzięki naszym wspólnym działaniom nie trafią do nich zabawki, które mogłyby zaszkodzić ich zdrowiu – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Kontrole odbyły się na granicy. Dzięki temu niebezpieczne produkty nie trafiły do polskich sklepów.

Groźne ftalany

Służby wzięły na celownik ftalany. To estry kwasu ftalowego, które służą do zmiękczania plastiku i nadają mu elastyczność. W zabawkach nie może być ich więcej niż 0,1 proc. Wyższe stężenie jest niebezpieczne dla zdrowia - może powodować zaburzenia płodności, grozić uszkodzeniem nerek lub wątroby, rozwojem astmy, a nawet nowotworów.

Ftalany najczęściej występują w miękkich, plastikowych zabawkach - lalkach, zwierzątkach do kąpieli, kucykach i jednorożcach, maskach karnawałowych, piłkach, skakankach, gryzakach, grzechotkach, samochodzikach z miękkimi oponami. Rodzice nie są w stanie sami rozpoznać, ile estrów jest w zabawce. Konieczne są badania w specjalistycznych laboratoriach.

Efekty akcji

W ramach akcji polscy celnicy skontrolowali blisko 1,5 mln zabawek zgłaszanych do odprawy na granicy. Jeśli coś budziło ich zastrzeżenia, zgłaszali sprawę do Inspekcji Handlowej. Ta wydała w sumie 58 opinii, z tego aż 49 negatywnych. W efekcie ok. 700 tys. zabawek nie zostało dopuszczonych do obrotu w Polsce. Część z nich nie miała wymaganej dokumentacji albo oznakowania, więc nie było pewności, że spełniają obowiązujące w UE wymagania bezpieczeństwa.

Funkcjonariusze KAS po konsultacji z inspektorami IH typowali plastikowe zabawki do specjalistycznych badań na stężenie ftalanów. W sumie przebadano 55 próbek, z tego 11 w Specjalistycznym Laboratorium Produktów Włókienniczych i Analizy Instrumentalnej UOKiK w Łodzi. W 25 próbkach – wszystkie pochodziły z Chin - normy były przekroczone, czasem nawet kilkaset razy, np. w głowie jednej z lalek z zestawu „Sweet girl” zbadanej w laboratorium UOKiK stężenie ftalanu wyniosło ok. 29 proc. Celnicy zniszczyli wszystkie zabawki – 30 tys. sztuk, które zawierały zbyt dużo toksycznych estrów. Oprócz tego UOKiK zgłosił 10 zabawek z ftalanami do unijnego systemu RAPEX, w którym państwa UE ostrzegają się przed niebezpiecznymi produktami. Gdy tylko dostanie kolejne dokumenty z KAS, zgłosi tam pozostałe 15 zabawek.

Nie tylko akcja na granicy

Inspekcja Handlowa na zlecenie UOKiK także na co dzień czuwa nad tym, aby zabawki, które można kupić w polskich sklepach, były bezpieczne. W ciągu ostatnich pięciu lat (2013-2017) laboratorium UOKiK w Łodzi przebadało 813 próbek zabawek i w 230 z nich (ok. 28 proc.) wykryło zbyt wysoki poziom ftalanów. Przykładowo w gumowym dinozaurze było ich ok. 46 proc., a w koniku Pegaz z laleczką – ok. 37 proc.

W latach 2013-2017 prezes UOKiK wydał 142 decyzje dotyczących zabawek z ftalanami. Dzięki temu wycofano ze sklepów ponad 74,5 tys. produktów, które zagrażały zdrowiu dzieci.

Listę zabawek przebadanych podczas wspólnej akcji w laboratorium UOKiK w Łodzi znajdziesz na www.uokik.gov.pl.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-03-23 14:32 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Świąteczne porządki i gotowanie z Inspekcją Handlową

Odkurzacz powinien być oszczędny, skuteczny i cichy - wszystkie te parametry, które ułatwią wybór, znajdziesz na etykiecie energetycznej.
Czytaj informacje na opakowaniu detergentów, trzymaj je z daleka od dzieci.
Przed Wielkanocą podpowiadamy też, jak kupować naczynia żaroodporne.

 

Świąteczne porządki i gotowanie z Inspekcją Handlową

Komentarz Krystyny Wiśniewskiej z laboratorium UOKiK w Bydgoszczy na temat detergentów
Komentarz Krystyny Wiśniewskiej z laboratorium UOKiK w Bydgoszczy na temat detergentów

Komentarz Karoliny Komar z UOKiK na temat kontroli IH naczyń żaroodpornych
Komentarz Karoliny Komar z UOKiK na temat kontroli IH naczyń żaroodpornych


Komentarz Karoliny Komar z UOKiK na temat naczyń żaroodpornych - porady


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Ostatni tydzień przed Wielkanocą to czas świątecznych zakupów, generalnych porządków i wielkiego pieczenia. Na co zwrócić uwagę w sklepie? Jakie produkty wybrać, a jakich unikać? Nasz miniprzewodnik ułatwi przygotowania do Wielkanocy. Uwzględniliśmy w nim wyniki ostatnich kontroli Inspekcji Handlowej przeprowadzone na zlecenie UOKiK.

Odkurzacze

Tuż przed świętami zepsuł ci się odkurzacz i musisz kupić nowy? Zwróć w sklepie uwagę na etykietę energetyczną, która musi się znajdować w widocznym miejscu. Są na niej w przejrzysty sposób podane ważne informacje, które ułatwią porównanie różnych modeli.

Najważniejsza z nich to tzw. klasa efektywności energetycznej w skali od najwyższej - A+++ do najniższej - D. Im wyższa klasa energetyczna, tym niższe zużycie energii, a więc mniejsze rachunki za prąd.

Dzięki etykiecie możesz też porównać, m.in. średnie roczne zużycie energii (powinno być mniejsze niż 43 kWh/rok), poziom mocy akustycznej (im więcej decybeli, tym odkurzacz głośniej pracuje, maksymalnie 80 dB) oraz skuteczność odkurzania dywanów i podłóg - w skali od A (najwyższa) do G (najniższa).

W III kwartale 2017 r. Inspekcja Handlowa sprawdziła 60 odkurzaczy i zakwestionowała 8 modeli (4,8 proc.), m.in. z powodu braku etykiety energetycznej lub karty produktu.

Detergenty

Przed porządkami warto się zaopatrzyć w skuteczne środki do czyszczenia. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę podczas zakupów.

Płyny do mycia naczyń, prania i czyszczenia. Szukaj na etykiecie informacji o zawartości związków anionowo-czynnych. Im jest ich więcej, tym wyższa skuteczność płynu – dokładniej myje i usuwa tłuszcz. Niska zawartość tych związków to poniżej 5 proc., wysoka – od 15 do 30 proc. Pamiętaj, że nie zawsze zapewnienia producenta „super koncentrat” czy „skoncentrowany” przekładają się na wyższą skuteczność czyszczenia, jeśli w produkcie jest niezbyt wysokie stężenie związków anionowo-czynnych. Dlatego zawsze czytaj etykiety – znajdziesz tam skład ilościowy płynu oraz zalecenia dotyczące dozowania. Zwróć też uwagę na substancje pochodzące z kompozycji zapachowych, które mogą powodować alergie.

Proszki do prania. Dobieraj je w zależności od rodzaju i koloru tkaniny – dzięki temu nie zniszczysz ubrań, pościeli czy firanek. Proszki do odzieży kolorowej zawierają związki, które chronią barwy i zapobiegają farbowaniu. Te do białego – mają w składzie wybielacze i rozjaśniacze optyczne. Stosuj się do zaleceń producenta w sprawie temperatury prania i dozowania. Część proszków zawiera enzymy działające w niższych temperaturach oraz środki wybielające równocześnie o działaniu bakteriobójczym. Natomiast przy proszkach typu compact (rodzaj koncentratu) wystarczy dawka mniejsza od standardowej. Na opakowaniu znajdziesz skład produktu, oto krótki przewodnik:

  • węglany zmniejszają twardość wody, zwiększają efektywność prania
  • krzemiany zabezpieczają przed korozją w pralkach,
  • zeolity ułatwiają zwilżanie pranych ubrań,
  • fosfoniany poprawiają jakość prania,
  • tlenowe środki wybielające usuwają plamy z białych tkanin w temperaturze ok. 80 st. C,
  • TAED – aktywator wybielaczy, powoduje, że proszek jest aktywny już w temperaturze 40-50 st. C,
  • anionowe środki powierzchniowo-czynne wspomagają usuwanie zabrudzeń z tłuszczu,
  • niejonowe środki powierzchniowo-czynne usuwają smary,
  • enzymy ułatwiają usuwanie plam pochodzenia organicznego, niektóre chronią kolory.

W III kwartale 2017 r. Inspekcja Handlowa skontrolowała 209 partii detergentów, m.in. proszki do prania, płyny do mycia naczyń, mleczka do czyszczenia, wybielacze. Zakwestionowała 33 partie z nich (15,8 proc.). Sprawdzała m.in. oznakowanie, zabezpieczenia przed dziećmi. To ostatnie jest szczególnie ważne przy kapsułkach do pralek i zmywarek, które mają rozpuszczalne opakowania i z tego powodu dochodziło do wypadków zatruć czy uszkodzeń oczu. Inspektorzy znaleźli nieprawidłowości w 8 z 20 sprawdzonych partii kapsułek, polegały m.in. na braku ostrzeżeń i informacji w języku polskim.

Naczynia żaroodporne

Do przygotowania świątecznych potraw przydadzą się naczynia żaroodporne. Wykonane są albo z hartowanego i bezołowiowego szkła, albo z ceramiki. Muszą być odporne na bardzo wysokie temperatury – nawet do 300 st. C. Naczynia ceramiczne są w stanie wytrzymać także bardzo niskie temperatury. Na rynku jest ponad 400 modeli naczyń żaroodpornych, które kosztują od ok. 10 zł do nawet 1200 zł za sztukę. Na co więc zwrócić uwagę:

  • sprawdź, czy na opakowaniu widnieje nazwa normy: PN-EN 13834+A1:2009. Przedsiębiorca deklaruje w ten sposób, że sprawdził, czy produkt jest bezpieczny,
  • upewnij się, że naczynie nie ma ostrych krawędzi czy zadziorów, którymi można się skaleczyć,
  • obejrzyj uchwyty – czy można będzie je trzymać np. przez rękawicę kuchenną. Wszelkie gałki i uchwyty muszą być wykonane z tworzywa, które jest odporne na wysokie temperatury i nie uwalnia w takich warunkach toksyn,
  • naczynie nie powinno mieć zbędnych zakamarków, żłobień i ozdób, które utrudnią jego czyszczenie,
  • na opakowaniu lub w instrukcji szukaj m.in. takich informacji: maksymalna temperatura, sposób poprawnego użytkowania, sposób konserwacji, tworzywo, z jakiego naczynie zastało wykonane.

W III kwartale 2017 r. IH sprawdziła 139 partii naczyń i zakwestionowała 51 z nich (36,7 proc.). Powodem było głównie nieprawidłowe oznakowanie. Dziewięć partii trafiło do laboratorium, trzy z nich nie wytrzymały wysokich temperatur.

Wszystkie raporty z kontroli Inspekcji Handlowej znajdziesz na stronie internetowej UOKiK.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-03-23 14:30 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Wyroki sądowe: ochrona konkurencji

Grupa Sfinks, Terg, PKP Cargo.
To przedsiębiorcy, których dotyczyły wyroki sądowe w sprawach decyzji UOKiK z zakresu ochrony konkurencji.

 

Wyroki sądowe: ochrona konkurencji
  •  

Poniżej przedstawiamy podsumowanie najważniejszych wyroków sądowych z zakresu ochrony konkurencji.

 Sfinks – sygn. VII AGA 828/18

Pierwszy wyrok dotyczy decyzji z czerwca 2013 r. Prezes UOKiK uznał za praktykę ograniczającą konkurencję zawarcie przez Sfinks ze swoimi franczyzobiorcami porozumienia polegającego na ustalaniu sztywnych cen sprzedaży produktów oferowanych w restauracjach. Urząd nałożył na przedsiębiorcę karę finansową w wysokości ponad 462 tys zł. W sierpniu 2016 r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oddalił w całości odwołanie spółki. W styczniu 2018 r. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok SOKiK, obniżając karę do 50 tys zł. W ustnych motywach rozstrzygnięcia sąd stwierdził, że wprowadzenie w swojej sieci franczyzowej sztywnych cen odsprzedaży przez Sfinks stanowi porozumienie ograniczające konkurencję. Mimo że spółka twierdziła, że stosowanie jednolitych cen jest niezbędne, aby zapewnić jednolitość usług w sieci, nie przedstawiła w tym zakresie żadnych analiz marketingowych. Obniżając karę pieniężną SA wskazał, że różnica między ceną, która hipotetycznie mogła ukształtować się, gdyby nie zawarto zmowy, a ceną ustalaną w ramach porozumienia nie mogła być duża, co świadczy o jego niewielkiej szkodliwości.

Terg – sygn. III SK 1/17

W lutym 2018 r. przed Sądem Najwyższym odbyła się rozprawa ze skargi kasacyjnej spółki Terg od wyroku Sądu Apelacyjnego z września 2016 r. SA oddalił w całości odwołanie przedsiębiorcy od decyzji prezesa UOKiK z października 2013 r. Zdaniem UOKiK, Terg dokonał koncentracji bez zgody urzędu i nałożył na przedsiębiorcę karę finansową w wysokości 40 tys zł. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną. W ocenie sądu nie zaszły przesłanki uzasadniające odstąpienie od kary lub jej zmniejszenie. SN uznał też, że dotychczasowe orzecznictwo wskazuje, że sądy powinny być ostrożne z korygowaniem kar nakładanych przez UOKiK. Powinno mieć to tylko wtedy miejsce, gdy okoliczności sprawy wskazują na przekroczenie przez prezesa urzędu swojego zakresu kompetencji.

PKP Cargo – sygn. III SK 6/17

Kolejny wyrok dotyczy decyzji z 2012 r. i kary 1,7 mln zł nałożonej na PKP Cargo za niewykonanie decyzji z grudnia 2004 r. Przedsiębiorca przez ponad 4 lata nie zaniechał w pełni nadużywania pozycji dominującej i nie wprowadził wymaganych przez UOKiK zmian w umowach z kontrahentami. PKP Cargo przyznawało zróżnicowane upusty za przewóz węgla kamiennego kontrahentom o podobnej wartości obrotów i wielkości masy przewiezionych towarów. Umowy wprowadzały też nierówne regulacje dotyczące deklarowanej do przewozu rocznej masy towarów jak i w poszczególnych kwartałach. W kwietniu 2016 r. Sąd Apelacyjny zmienił decyzję UOKiK i obniżył karę do ponad 1,4 mln zł. W marcu 2018 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną PKP Cargo. W ustnych motywach rozstrzygnięcia, sąd wskazał, że wykonanie decyzji wymagało wprowadzenia jednolitych zasad do obowiązujących umów. Sąd orzekł, że spółka umyślnie nie zaprzestała stosowania praktyk ograniczających konkurencję.

Procedura odwoławcza

Od decyzji prezesa UOKiK przedsiębiorcy przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a od wyroku SOKiK – apelacja do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Możliwe jest również złożenie skargi kasacyjnej od wyroku SA do Sądu Najwyższego.

Baza wyroków

Od listopada 2015 r. na stronie UOKiK działa baza wyroków sądowych. Zamieszczane są w niej informacje dotyczące wszystkich rozstrzygnięć w sprawach decyzji z zakresu praktyk ograniczających konkurencję, kontroli koncentracji, naruszenia zbiorowych interesów konsumentów oraz w sprawach o uznanie klauzul za niedozwolone, w których powodem był prezes UOKiK. Baza dostępna jest w zakładce „Wyroki” na stronie internetowej UOKiK: http://decyzje.uokik.gov.pl/bp/wyroki.nsf. Szczegóły dotyczące zasad zamieszczania wyroków znajdują się w dokumencie: Zasady informowania o sprawowaniu sądowej kontroli nad decyzjami prezesa UOKiK.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 827 28 92, 695 902 088, 22 55 60 345
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-03-23 14:28 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Komitet Społeczny Rady Ministrów o działaniach na rzecz ochrony konsumentów

„Nieuczciwe działania przedsiębiorców, którzy wykorzystują ufność osób starszych, ich naiwność czy nieznajomość prawa konsumenckiego, to zjawisko, które musimy wyeliminować. W sporze z nieuczciwym handlowcem konsumenci tracą bowiem coś więcej, niż tylko pieniądze. Tracą wiarę w państwo, którego zadaniem jest stanie na straży ich bezpieczeństwa” – powiedziała wicepremier Beata Szydło, przewodnicząca Komitetu Społecznego Rady Ministrów, po środowym posiedzeniu KSRM.

 

Komitet Społeczny Rady Ministrów o działaniach na rzecz ochrony konsumentów

 

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Komitet Społeczny Rady Ministrów zajął się problemami związanymi z ochroną konsumentów przed nieuczciwymi praktykami dotyczącymi usług i towarów przeznaczonych dla seniorów oraz proponowanymi zmianami w ustawie o wspieraniu rodziny i rozwiązaniach dotyczących m.in. domów dziecka i rodzin zastępczych (czyli systemie pieczy zastępczej).

Ochrona konsumentów-seniorów

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów alarmuje, że sprzedawcy wykorzystują zaufanie, jakim darzą ich seniorzy. Najczęściej powtarzające się nieuczciwe działania to nakłanianie osób starszych do zakupu drogich zestawów garnków, koców czy urządzeń paramedycznych, z reguły sprzedawanych po drastycznie zawyżonych cenach lub pozbawionych właściwości opisywanych w czasie sprzedaży. Handlowcy wykorzystują łatwowierność i nieznajomość prawa konsumenckiego. Aby dodatkowo zachęcić do zakupu w czasie bezpłatnych badań medycznych akcentują zły stan zdrowia uczestników pokazów. Sprzedaż takich produktów i usług odbywa się najczęściej w hotelach lub w sanatoriach, gdzie osoby starsze zaprasza się pod pretekstem możliwości wykonania bezpłatnych badań.

Nieuczciwe praktyki przedsiębiorców

Prezes UOKiK Marek Niechciał przedstawił Komitetowi szereg kwestionowanych praktyk przedsiębiorców, tj.:

  • nieujawnianie handlowego celu pokazu w trakcie zapraszania (np. zaproszenie na bezpłatne badanie medyczne);
  • wprowadzanie konsumentów w błąd co do stanu ich zdrowia (np. problem zdrowotny zostaje „ujawniony” w czasie badania);
  • wprowadzanie w błąd co do właściwości produktów (np. uczestnikom pokazu wmawia się, że pościel ma własności rehabilitacyjne a garnki umożliwiają przygotowywanie potraw obniżających cholesterol);
  • stosowanie niedopuszczalnego nacisku w trakcie zawierania umów (np. odwoływanie się do odpowiedzialności za stan zdrowia członków rodziny);
  • niedoręczanie dokumentów dotyczących zawartej umowy (np. nieprzekazywanie wzoru formularza o odstąpieniu od umowy);
  • utrudnianie zakończenia umowy (np. bezpodstawnie domagając się wysokich opłat dodatkowych);
  • uniemożliwianie kontaktu ze sprzedawcą (np. podawanie fałszywych adresów poczty elektronicznej lub brak reakcji na telefony i e-maile).

Aby ograniczyć nieprawidłowości, UOKiK rozważa m.in.: wprowadzenie wymogu zgłaszania pokazów do odpowiedniej instytucji, a także obowiązek wyraźnego informowania zapraszanych konsumentów o handlowym celu spotkania. Umowa byłaby automatycznie rozwiązywana, jeżeli pokaz nie zostałby zgłoszony, obowiązki dotyczące jasnego informowania naruszone lub ceny byłyby rażąco zawyżone w stosunku do rynkowych. Urząd postuluje również zaostrzenie przepisów związanych z umowami dotyczącymi usług medycznych. Obecne przepisy nie są precyzyjne, więc nieuczciwi handlowcy zapraszają seniorów na bezpłatne badania, które służą wyłącznie sprzedaży kosztownych pakietów medycznych. Komitet podjął decyzję o powołaniu zespołu roboczego, który zajmie się przygotowaniem zmian legislacyjnych mających na celu zwiększenie ochrony konsumentów.

Kampania edukacyjna UOKiKK

Prezes UOKiK poinformował członków Komitetu Społecznego RM o kampanii edukacyjnej, której celem będzie ostrzeżenie konsumentów przed nieuczciwymi praktykami handlowymi oraz o prawach konsumenckich (np. o 14-dniowym okresie umożliwiającym bezpłatne odstąpienie od umowy zawartej na pokazie). Zostanie ona zainaugurowana 15 marca, czyli w Światowy Dzień Konsumenta. Kampanię wspiera Polskie Radio – do końca marca będziemy słyszeć na jego antenie materiały edukacyjne Urzędu.

Spoty wideo Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów można zobaczyć tutaj:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Zmiana dostawcy usług

 

Rola rzeczników konsumentów

Komitet Społeczny Rady Ministrów poznał również propozycje, których celem jest wzmocnienie instytucji rzecznika konsumentów. Prezes UOKiK zwrócił uwagę m.in. na braki kadrowe, czyli zbyt mało specjalistów zajmujących się pomocą konsumentom, braki w finansowaniu spraw sądowych i szkoleń. „Rzecznicy pracują w Polsce od prawie 20 lat, jednak nie w każdym miejscu konsument ma zapewniony taki sam poziom ochrony, czy w ogóle dostęp do pomocy prawnej. Chcemy to zmienić. Zależy nam na tym, żeby zwiększyć komfort pracy rzeczników i bezpieczeństwo obywateli” – powiedział prezes UOKiK Marek Niechciał.

Proponowane zmiany w ustawie o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej

Komitet Społeczny RM zajmował się też tematami prorodzinnymi. Od pięciu lat trwa w Polsce przekształcanie systemu opieki nad dziećmi, które nie mogą wychowywać się w naturalnych rodzinach (czyli przekształcenie systemu pieczy zastępczej). Celem jest oparcie tego systemu o rodziny zastępcze i rodzinne domy dziecka (czyli na formach rodzinnych) przy jednoczesnym ograniczeniu roli tradycyjnych domów dziecka (placówek opiekuńczo-wychowawczych). Aby przyspieszyć pozytywne rozwiązania, zaproponowano następujące zmiany:

  • większe wsparcie dla rodzin potrzebujących pomocy, by do domów dziecka trafiało mniej dzieci niż obecnie;
  • wspieranie rodzinnych form opieki nad dziećmi, tj. rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka. Dzięki temu dzieci pozbawione opieki rodziców, zwłaszcza te najmłodsze, będą miały zapewnione lepsze warunki dorastania;
  • zmniejszenie liczby tradycyjnych domów dziecka i rozwijanie rodzinnych form opieki;
  • wsparcie procesu usamodzielniania się pełnoletnich wychowanków, tak by miały zapewniony dobry i bezpieczny start w dorosłość;
  • ograniczanie adopcji międzynarodowych.

System pieczy zastępczej w Polsce

W 2016 r. w domach dziecka, rodzinach zastępczych i placówkach opiekuńczych umieszczono prawie 75 tys. dzieci. Znacząca większość, bo ponad 56 tys. podopiecznych trafiła do rodzinnych domów dziecka i rodzin zastępczych. Ok. 18 tys. dzieci trafiło do placówek opiekuńczo-wychowawczych. Takich ośrodków w całym kraju jest ponad tysiąc.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-03-23 14:26 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Ponad 1,65 mln zł kar dla firm pożyczkowych - decyzje UOKiK

„Pierwsza pożyczka do 2000 zł za darmo”, „nawet w 15 minut” – kusiły Net Credit i Incredit, ale żadna z tych obietnic nie była w pełni prawdziwa.
Obie podawały też w reklamach zaniżoną wysokość rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania, a Incredit dodatkowo źle naliczał odsetki.
UOKiK nałożył na te dwie firmy w sumie ponad 1,65 mln zł kar.

 

Ponad 1,65 mln zł kar dla firm pożyczkowych - decyzje UOKiK
  • Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał dwie firmy pożyczkowe – Net Credit i Incredit. Powód? W przekazach reklamowych wprowadzały klientów w błąd, czyli stosowały nieuczciwe praktyki rynkowe.

- Konsument ma prawo do pełnej i rzetelnej informacji już na etapie reklamy. Tymczasem ukarane firmy wprowadzały w błąd co do istotnych szczegółów, które mogły zadecydować o tym, że ktoś skorzysta z ich oferty – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Zakwestionowaliśmy m.in. takie praktyki:

  1. „Darmowa” pożyczka. Net Credit i Incredit zapewniały w reklamach, że nowi klienci dostaną pierwszą pożyczkę do 2000 zł na 30 lub 61 dni „za darmo”. Natomiast w umowach stawiały jednak warunek – terminową spłatę. Jeśli klient się spóźnił, płacił prowizję, czasem także odsetki – np. w Net Credit było to 500 zł przy 2000 zł pożyczki.

- W przypadku niedotrzymania terminu spłaty pożyczki rzeczywiście darmowej klient byłby zobowiązany do zapłaty odsetek za każdy dzień opóźnienia. Natomiast w tej sytuacji musiał dodatkowo zapłacić warunkowo zawieszone wynagrodzenie pożyczkodawcy. Opóźnienie w spłacie pożyczki promocyjnej wiązało się zatem z większym kosztem, niż sugerowała to reklama. Mogło to wprowadzać konsumentów w błąd co do ryzyka wiążącego się z zaciągnięciem pożyczki – wyjaśnia Waldemar Jurasz, dyrektor delegatury UOKiK w Krakowie, która przygotowała decyzję.

  1. 15 minut nie dla wszystkich. Obie firmy zapewniały też w reklamach, że pieniądze znajdą się na koncie klienta w ciągu 15 minut. Zapomniały dodać, że dotyczy to tylko osób, które mają rachunek w jednym z siedmiu banków. Dodatkowo Incredit nie uściślił w reklamie, że 15 minut liczy nie od chwili złożenia wniosku, tylko jego pozytywnego rozpatrzenia.
  2. Nieprawdziwa wysokość RRSO. W reklamach obu firm wysokość rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania była zaniżona, w niektórych przypadkach znacznie. Na przykład Net Credit dla pożyczki 500 zł na 30 dni, gdzie całkowita kwota do zapłaty wynosiła 650 zł, podawał RRSO w wysokości 741,82 proc., gdy rzeczywiście było to 2333,95 proc.
  3. Nieprawidłowe naliczanie odsetek. Zgodnie z podpisanymi umowami Incredit powinien pobierać odsetki tylko od niespłaconej części pożyczki. Tymczasem przy kolejnych ratach naliczał je od pierwotnej wysokości zadłużenia. W efekcie klienci ponosili zawyżone koszty kredytu, np. przy pożyczce 2000 zł na 12 miesięcy (spłacanej w 12 ratach) tracili ponad 90 zł.
  4. Brak informacji o pośrednictwie i nazwie kredytodawcy. Do marca 2016 r. Net Credit oferował jako pośrednik pożyczki udzielane przez inne firmy. Nie informował o tym w reklamach, przez co klienci mogli być zdezorientowani, kto faktycznie będzie ich wierzycielem.

Kary

Prezes UOKiK nałożył na obie firmy kary finansowe. Net Credit musi w sumie zapłacić 1 312 947 zł, a Incredit – 351 153 zł. Ten ostatni został także zobowiązany do zwrotu klientom zawyżonych kwot odsetek. Obie firmy odwołały się od decyzji.

Masz problem z firmą pożyczkową? Skorzystaj z pomocy Rzecznika Finansowego.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-03-23 14:21 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Interchange i Money Exchange - dwie decyzje UOKiK

Urząd zakwestionował sposób prezentacji kursów kupna i sprzedaży walut.
Przedsiębiorcy musieli zmienić tablice z kursami, a Interchange otrzymał ponad 1,2 mln zł kary.
Kantory należące do sieci „Interchange” działają w miejscach popularnych wśród turystów, np. na lotniskach i dworcach.

 

Interchange i Money Exchange - dwie decyzje UOKiK

Wypowiedź Zygmunta Rajchemby z delegatury UOKiK we Wrocławiu
Wypowiedź Zygmunta Rajchemby z delegatury UOKiK we Wrocławiu


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

W Polsce działa prawie 5 tys. kantorów. Wątpliwości Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wzbudził sposób prezentacji kursów walut na tablicach kantorów należących do sieci „Interchange”. Urząd wszczął postępowania pod koniec 2016 r. Podstawą do podjęcia działań było zawiadomienie Narodowego Banku Polskiego. Otrzymaliśmy również skargi bezpośrednio od konsumentów, w tym od zagranicznych turystów, którzy zostali wprowadzeni w błąd co do wysokości kursów walut.

Zwyczajowo w kolumnie lewej znajdziemy kurs skupu waluty, a w prawej kurs sprzedaży. Tablice w kantorach prowadzonych przez Interchange Polska i Money Exchange Poland (działają w ramach jednej sieci „Interchange”) miały odwrotną kolejność, dlatego wielu klientów myślało, że wymieniają walutę na złotówki po wyższym kursie, prezentowanym po lewej stronie tablicy. Tymczasem różnica w stosunku do innych kantorów sięgała nawet 30 proc. Przykładowo, konsumenci za 100 euro otrzymywali ok. 300 zł, zamiast ok. 400 zł.

Urząd wydał dwie decyzje – W toku postępowania okazało się, że kantory od kilku lat otrzymywały reklamacje klientów. Anulowały znaczną ilość transakcji na ich wniosek. Zapytaliśmy o liczbę reklamacji konkurentów, którzy stosują prawidłowe tablice. Rezultat? Nie wpływały do nich prośby o zwrot pieniędzy, a liczba transakcji anulowanych wynosiła zero lub była symboliczna. To potwierdza, że jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że na tablicy w kolumnie lewej znajdziemy kurs skupu waluty, a w prawej kurs sprzedaży. Decyzji dotyczącej Interchange nadaliśmy rygor natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, że musi natychmiast zmienić tablice. Money Exchange dobrowolnie zmienił praktykę– mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Spółka Money Exchange uniknęła kary finansowej, z kolei na Interchange urząd nałożył ponad 1,2 mln zł kary (1 238 332 zł). Na jej wysokość wpływ miało to, że ten kantor nie zmienił praktyki, pomimo wcześniejszego upomnienia prezesa UOKiK. Ponadto praktyka występowała w dużych miastach na obszarze całego kraju (Warszawa, Gdańsk, Gdynia, Kraków, Katowice, Wrocław), od ponad czterech lat. Przedsiębiorcy muszą opublikować decyzje na swoich stronach internetowych. Decyzje nie są prawomocne, obie spółki odwołały się do sądu.

Otrzymujemy sygnały o tym, że inne kantory mogą stosować tablice z odwrotnym układem kolumn z kursami walut. Mogą tym wprowadzać w błąd, dlatego sprawdzimy działania pozostałych kantorów.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-03-23 14:19 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Reklamy Magmisiów mogły wprowadzać w błąd

Reklamy suplementu diety Magmisie sugerowały, że powszechnym powodem kłopotów dzieci z koncentracją jest brak magnezu i że zaradzi mu podanie żelków.
UOKiK uznał, że taki przekaz mógł wprowadzać konsumentów w błąd.
Producent suplementu - Aflofarm Farmacja Polska – musi sprostować nieprawdziwe informacje w telewizji, radiu i internecie.

 

Reklamy Magmisiów mogły wprowadzać w błąd

Zakwestionowane reklamy Magmisiów były emitowane w telewizji, radiu i internecie od kwietnia 2016 r. do marca 2017 r. Spoty producenta suplementu - Aflofarm Farmacja Polska z Pabianic – wzbudziły wątpliwości Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów już w kwietniu 2016 r.

Zbyt prosta recepta

Główną bohaterką reklam była szkolna pedagog. W wersji telewizyjnej mówiła rodzicom, którzy przyprowadzili do niej smutnego i zmęczonego syna: - Często przychodzą do mnie rodzice z dziećmi, które mają kłopoty z aktywnością fizyczną, koncentracją czy rozdrażnieniem. Wszyscy są zdziwieni, że przyczyną jest niski poziom magnezu u dzieci. Jak temu zaradzić? Podać dziecku Magmisie. Następnie nauczycielka otworzyła szufladę, w której były żelki, a rodzice poczęstowali nimi chłopca. Dziecko wyraźnie się ożywiło i rozweseliło. - Dzieci, które stosują Magmisie, potrafią się skoncentrować, są aktywne, radzą sobie ze stresem – stwierdziła pedagog.

- Reklamy sugerowały, że powszechnym powodem kłopotów dzieci z aktywnością fizyczną, koncentracją czy rozdrażnieniem jest brak magnezu i że rozwiąże je podanie żelków. Tymczasem przyczyny tych problemów mogą być różne, podobnie jak sposoby ich rozwiązania, np. zmiana diety lub trybu życia, wizyta u lekarza. Przekaz reklamowy mógł się przyczynić do osłabienia czujności rodziców i zlekceważenia stanu dziecka – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Jednoznaczny odbiór tej reklamy potwierdzają badania TNS Polska, przeprowadzone na zlecenie UOKiK. 92 proc. ankietowanych uważa, że samopoczucie chłopca poprawia się pod koniec scenki.

Małe literki a rzetelna informacja

Z ust lektora w reklamach telewizyjnej i internetowej ani razu nie padło określenie suplement diety. Przez 5 sekund przewijał się na dole ekranu napisany bardzo małą czcionką komunikat, który informował, że suplement diety to środek spożywczy. Jak stwierdził UOKiK, przeciętny odbiorca nie miał szans zapoznać się z tymi informacjami bez pauzowania spotu, a może nawet powiększania tekstu. Jednocześnie duży napis u góry ekranu głosił, że żelki są dostępne w aptece. Konsumenci mogli odnieść mylne wrażenie, że jest to produkt leczniczy.

- Rzetelna i zgodna z prawdą reklama powinna dostarczyć konsumentowi podstawowych danych na temat produktu. Taką informacją jest fakt, że Magmisie to suplement diety, a więc środek spożywczy, który nie zastąpi właściwego odżywiania i nie ma właściwości leczniczych. To tym bardziej istotne, że nie wszyscy konsumenci są świadomi różnic między suplementami diety a lekami – wyjaśnia Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Autorytet pedagoga

Ostatni zarzut UOKiK wobec reklam Magmisiów to wykorzystanie autorytetu pedagoga szkolnego. Jak wykazały badania TNS Polska, jego rekomendacja przekonuje 68 proc. badanych rodziców, bo zawód ten cieszy się zaufaniem społecznym. Tymczasem pedagog nie ma kompetencji do udzielania porad leczniczych. Oczekuje się od niego próby analizy problemu, rozmowy o trudnościach, skierowania do specjalisty, np. lekarza, a nie rekomendowania parafarmaceutyków.

Prezes UOKiK zobowiązał Aflofarm Farmacja Polska do poinformowania konsumentów o tym, że reklamy Magmisiów mogły wprowadzać ich w błąd.Komunikat ma być wyemitowany w telewizji (TVP1 i Polsat) oraz radiu (RMF FM, Radio ZET, Programy 1 i 3 PR). Ma też w ciągu 2 tygodni od uprawomocnienia się decyzji zostać umieszczony na stronach internetowych firmy i widnieć tam przez 2 miesiące.

To nie pierwsza decyzja UOKiK wobec Aflofarm Farmacja Polska. W październiku 2017 r. prezes Urzędu nałożył na spółkę prawie 26 mln zł kary. Powód? Suplementy diety RenoPuren Zatoki Hot i RenoPuren Zatoki Junior były w reklamie prezentowane tak, aby sprawiały wrażenie, że mają właściwości lecznicze.

UOKiK cały czas monitoruje reklamy suplementów diety. Na zlecenie urzędu rynek ten w II kwartale 2017 r. skontrolowała Inspekcja Handlowa, która - głównie ze względu na oznakowanie - zakwestionowała 20 proc. produktów.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-03-13 13:16 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Kontrola IH: małe sklepy - duży problem z cenami

Inspekcja Handlowa wykryła nieprawidłowości w ponad 78 proc. sklepów z tradycyjną obsługą.
Mają one ogromny problem z informowaniem o cenach, zwłaszcza jednostkowych, czyli np. za kilogram lub litr.
Zdarzały się też przypadki niedowagi czy naliczania w kasie wyższej ceny niż na półce, ale i tak klienci są tu rzetelniej obsługiwani niż w sklepach samoobsługowych.

 Kontrola IH: małe sklepy - duży problem z cenami

 

Wypowiedź na temat kontroli Justyny Kurowskiej z departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK
Wypowiedź na temat kontroli Justyny Kurowskiej z departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK


Porady dla konsumentów Justyny Kurowskiej z departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK
Porady dla konsumentów Justyny Kurowskiej z departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Inspekcja Handlowa na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów skontrolowała 165 sklepów i stoisk z tradycyjną obsługą, czyli ze sprzedawcą za ladą. Sprawdzała przede wszystkim, jak informują o cenach i czy nie oszukują klientów. Inspektorzy udali się m.in. do tych sklepów, na które wcześniej były skargi. Ogólnopolska kontrola odbyła się w III kwartale 2017 r. UOKiK porównał jej wyniki z wynikami podobnej, którą IH przeprowadziła pół roku wcześniej w sklepach samoobsługowych.

Sklepy z tradycyjną obsługą mają największy problem z podawaniem informacji o cenach. Powinny je umieszczać na wywieszce lub na towarze. Sprzedawcy nie wywiązują się z tego obowiązku najczęściej z powodu niewiedzy. Inspektorzy wzięli pod lupę ponad 30 tys. produktów żywnościowych i mieli zastrzeżenia do ponad 6 tys. z nich (19,6 proc.). W przypadku aż 90,5 proc. zakwestionowanych towarów na wywieszkach brakowało informacji o tzw. cenie jednostkowej (np. za kilogram, litr), a przy co piątym (20 proc.) nie było żadnej informacji o cenie. W sklepach samoobsługowych IH odnotowała brak cen jednostkowych w przypadku 68 proc. zakwestionowanych produktów, a jakiejkolwiek wywieszki z ceną – w 26,7 proc.

Tradycyjne sklepy wypadły natomiast lepiej od samoobsługowych pod względem rzetelności. Było w nich o połowę mniej takich nieprawidłowości, jak inna cena na półce, a inna przy kasie, oszustwa na wadze, doliczanie na paragonie rzeczy, których klient nie kupił. Takie przypadki kontrolerzy stwierdzili w 8,5 proc. sklepów z obsługą i w 17 proc. samoobsługowych.

Ogółem IH wykryła nieprawidłowości w 78,2 proc. skontrolowanych sklepów z obsługą (wcześniej w 62,8 proc. samoobsługowych). W efekcie wydała 52 decyzje, w których ukarała przedsiębiorców za błędne informowanie o cenach – w sumie będzie ich to kosztować ponad 17,5 tys. zł. Nałożyła też 22 mandaty (w sumie 3100 zł) za niezalegalizowane wagi czy brak informacji o tym, że alkohol szkodzi.

Informacje o wynikach poszczególnych kontroli można uzyskać w wojewódzkich inspektoratach IH.

Konsumencie, sprawdzaj ceny:

  • Ceny znajdziesz: na towarze, na wywieszce, w cenniku lub katalogu. Sprzedawca musi o nich informować w jednoznaczny sposób i w widocznym miejscu. Jeśli podaje je tylko ustnie, to łamie prawo.
  • Gdy idziesz do fryzjera lub dentysty, szukaj cennika. Tak samo w przypadku towarów, których sprzedawca nie wystawia w miejscu dostępnym dla klientów. Natomiast gdy produkt jest widoczny, cena musi się znaleźć na opakowaniu lub na wywieszce.
  • Porównuj, ile kosztują podobne produkty. Ułatwiają to tzw. ceny jednostkowe – za kilogram, litr, 100 gramów, sztukę. Sprzedawca ma obowiązek je podawać.
  • Jeśli cena przy kasie jest wyższa od tej na towarze lub na półce, masz prawo kupić daną rzecz taniej.
  • Masz wątpliwości, skontaktuj się z Inspekcją Handlową.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-02-09 10:35 Opublikował: Marcin Pieńkowski

II faza postępowania: Cyfrowy Polsat - Netia

UOKiK skierował do drugiego etapu postępowanie w sprawie przejęcia przez Cyfrowy Polsat kontroli nad Netią.
Konieczne jest przeprowadzenie badania rynku.
Nie przesądza to o rodzaju decyzji, jaka w przyszłości zostanie wydana.

II faza postępowania: Cyfrowy Polsat - Netia

  • Wniosek Cyfrowego Polsatu o zgodę na przejęcie Netii wpłynął do UOKiK 21 grudnia 2017 r. Działalność przedsiębiorców pokrywa się m.in. w zakresie usług dostępu do płatnej telewizji, internetu mobilnego oraz telefonii komórkowej.

W opinii UOKiK przedsiębiorcy prowadzący działalność na  rynku dostępu do płatnej telewizji  rywalizują o klienta, niezależnie od tego, w jaki sposób dostarczają usługę (w tej sprawie Cyfrowy Polsat poprzez platformę satelitarną, a Netia za pomocą sieci kablowej). Konsument otrzymuje bowiem porównywalną usługę. Natomiast w ujęciu geograficznym rynek zależny jest od stosowanej technologii. Dla operatorów platform satelitarnych jest to co do zasady rynek krajowy, a dla operatorów kablowych rynek ten ograniczony jest zasięgiem sieci i stanowi obszar miasta lub miejscowości.

Urząd musi przede wszystkim sprawdzić udziały Cyfrowego Polsatu, Netii oraz ich konkurentów na lokalnych rynkach. Dlatego konieczne jest przeprowadzenie przez UOKiK badania tego rynku.

Rozpoczęcie drugiego etapu postępowania nie przesądza o rodzaju decyzji, jaka w przyszłości zostanie wydana. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów może wyrazić zgodę (bezwarunkową lub warunkową) na koncentrację albo zakazać jej przeprowadzenia.

Informacje dodatkowe

Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów postępowanie w sprawach koncentracji jest dwuetapowe. Pierwszy etap trwa do miesiąca. Natomiast w sprawach szczególnie skomplikowanych, w których istnieje prawdopodobieństwo istotnego ograniczenia konkurencji lub wymagających badania rynku, postępowanie może trwać dłużej.

Na stronie internetowej UOKiK  zamieszczane są informacje na temat wszystkich prowadzonych przez urząd postępowań antymonopolowych w sprawach koncentracji. Więcej informacji o zasadach koncentracji przedsiębiorców w przygotowanym specjalnie opracowaniu.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-02-02 11:08 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Ankieta dotycząca definicji MŚP

Komisja Europejska prowadzi aktualnie przegląd sposobu definiowania mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP), zgodnie z Zaleceniem Komisji z dnia 6 maja 2003 r. dotyczącym definicji mikroprzedsiębiorstw oraz małych i średnich przedsiębiorstw (2003/361/WE). W związku z tym przygotowała ankietę, która pomoże jej wstępnie ocenić (nie są to jeszcze oficjalne publiczne konsultacje), w jakim stopniu obecna definicja MŚP jest odpowiednia, a także zbadać możliwości wprowadzenia ewentualnych zmian do zalecenia tak, aby europejskie MŚP mogły nadal otrzymywać specjalne wsparcie.

 

Ankieta dotycząca definicji MŚP

 

Ankieta skierowana jest do przedsiębiorstw będących MŚP i jest dostępna we wszystkich językach UE na następującej stronie internetowej:

https://ec.europa.eu/eusurvey/runner/targeted_sme_definition

Więcej informacji na temat definicji MŚP można znaleźć na stronie definicji MŚP pod adresem:

http://ec.europa.eu/growth/smes/business-friendly-environment/sme-definition/index_en.htm

Zachęcamy MŚP do wypełnienia ankiety!

 

Dodatkowe informacje dla przedsiębiorców:

Wydział Pomocy Horyzontalnej
Departament Monitorowania Pomocy Publicznej
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Aleksandra.Kopec@uokik.gov.pl
tel. 22 32 32 513
Twitter: @UOKiKgovPL

2018-02-02 11:07 Opublikował: Marcin Pieńkowski

UOKiK dla bezpieczeństwa: maski antysmogowe i czujniki czadu pod lupą

Półmaska filtrująca (zwana „antysmogową”) przepuszcza szkodliwe pyły, czujnik czadu nie alarmuje, gdy ulatnia się tlenek węgla – wykazały badania
w laboratorium.
Inspekcja Handlowa na zlecenie UOKiK sprawdziła, czy półmaski filtrujące
i czujniki czadu rzeczywiście chronią nas przed toksycznymi substancjami.
UOKiK radzi, na co zwrócić uwagę przy zakupie tych produktów.

 

UOKiK dla bezpieczeństwa: maski antysmogowe i czujniki czadu pod lupą

Wypowiedź Marka Niechciała prezesa UOKiK na temat kontroli masek
Wypowiedź Marka Niechciała prezesa UOKiK na temat kontroli masek


Wypowiedź Marka Niechciała prezesa UOKiK na temat kontroli czujników
Wypowiedź Marka Niechciała prezesa UOKiK na temat kontroli czujników


Wypowiedź Artura Fronka z Departamentu Nadzoru Rynku UOKiK
Wypowiedź Artura Fronka z Departamentu Nadzoru Rynku UOKiK


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Czad i smog to cisi zabójcy, szczególnie groźni zimą. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w trosce o bezpieczeństwo obywateli przebadał produkty, które w założeniu mają nas chronić przed tymi zagrożeniami. Okazało się, że nie wszystkim można zaufać.

Maski antysmogowe - kontrola

W mroźne, bezwietrzne dni w wielu polskich miastach utrzymuje się smog. Wdychamy wtedy związki chemiczne (np. benzopireny) i pyły (PM10 i PM 2,5), które są szkodliwe dla naszego zdrowia, m.in. mogą wywoływać alergie, choroby płuc, a nawet raka. Coraz więcej osób kupuje maski antysmogowe, aby się chronić przed zanieczyszczonym powietrzem. Czy dobrze spełniają to zadanie? W pilotażowym programie na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdziła to Inspekcja Handlowa.

IH zbadała 10 modeli półmasek filtrujących do ochrony przed cząstkami, popularnie nazywanych maskami antysmogowymi. Kontrola odbyła się w III kwartale 2017 r. w 9 województwach. Inspektorzy sprawdzili 12 losowo wybranych przedsiębiorców: głównie hurtownie i sklepy.

Wszystkie półmaski zostały zbadane w laboratorium Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – Państwowego Instytutu Badawczego w Łodzi. W efekcie kontroli IH zakwestionowała pięć produktów.

Dwa modele półmasek miały negatywne wyniki badań na całkowity przeciek wewnętrzny, a jeden z nich – także zły wynik badania penetracji mgłą oleju parafinowego. Oznacza to, że nie mają odpowiednich właściwości ochronnych i przepuszczają obecne w powietrzu szkodliwe pyły. Do tej pory Prezes UOKiK wszczął jedno postępowanie administracyjne w sprawie półmaski niezgodnej z wymaganiami. W drugim przypadku przedsiębiorca odwołał się do UOKiK od decyzji IH zakazującej sprzedaży zakwestionowanego wyrobu. Sprawy są w toku, do czasu rozstrzygnięcia firmy nie mogą sprzedawać półmasek.

Trzy inne półmaski inspektorzy zakwestionowali z powodu braków formalnych, np. w instrukcjach użytkowania. Inspekcja Handlowa skierowała do przedsiębiorców pisma o możliwości podjęcia dobrowolnych działań naprawczych. Sprawy są w toku.

Ze względu na coraz większy problem ze smogiem UOKiK zamierza nadal monitorować rynek półmasek. Tym bardziej, że konsumenci nie są w stanie samodzielnie ocenić, czy maski antysmogowe spełniają wymagania określone w przepisach i dobrze ich chronią.

Czujniki czadu - kontrole

Na zatrucie tlenkiem węgla jesteśmy narażeni podczas pożaru lub gdy dogrzewamy się np. gazem lub węglem, a piece lub przewody kominowe są nieszczelne. Czad jest bezwonny i bezbarwny, a więc trudny do wykrycia. Już długotrwałe wdychanie tlenku węgla o stężeniu 50 ppm (ang. parts per million – ilość cząsteczek CO w 1 mln cząsteczek powietrza) może być groźne dla małych dzieci lub osób starszych.

Jak wynika z danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej, w poprzednim sezonie grzewczym (od 1 października 2016 do 31 marca 2017 r.) tlenek węgla zabił 61 osób, a w tym (od 1 października 2017 r. do 28 stycznia 2018 r.) – jest już 41 ofiar śmiertelnych.

Od grudnia 2016 r. do grudnia 2017 r. Inspekcja Handlowa kontrolowała przedsiębiorców z różnych województw, którzy mają w swojej ofercie detektory tlenku węgla. W sumie skontrolowaliśmy 104 modele czujników, czyli ponad połowę dostępnych na polskim rynku. Zakwestionowaliśmy 41 modeli spośród nich.

Najwięcej nieprawidłowości dotyczyło oznakowania i instrukcji użytkowania. Brakowało w nich m.in. ważnych dla konsumentów ostrzeżeń np., że czujnik musi instalować fachowiec.

21 modeli czujników przeszło badania w specjalistycznych laboratoriach. Specjaliści sprawdzali, czy przy konkretnym stężeniu CO (30 ppm, 50 ppm, 100 ppm, 300 ppm) alarm uruchamia się w odpowiednim czasie. Przykładowo przy stężeniu 300 ppm powinien się włączyć, zanim miną trzy minuty, a przy stężeniu 100 ppm – między 10. a 40. minutą. W siedmiu czujnikach alarm nie działał tak, jak powinien – albo nie włączał się w ogóle, albo następowało to zbyt późno lub zbyt wcześnie.

Efektem kontroli jest pięć postępowań administracyjnych. UOKiK rozważa wszczęcie kolejnych czterech. Wadliwe czujniki zostały wycofane ze sklepów. Informacje o dwóch detektorach, wobec których zakończyły się już postępowania, trafiły do bazy RAPEX, w której państwa UE ostrzegają o niebezpiecznych produktach.

Półmaski filtrujące, zwane „antysmogowymi”- poradnik

Półmaski filtrujące są wykonane z materiału filtracyjnego i chronią nie tylko przed smogiem, ale także przed pyłami budowlanymi. Mogą ich używać spacerowicze, osoby remontujące dom czy robotnicy budowlani. Półmaski filtrujące, często nazywane też przeciwpyłowymi, powinny okrywać nos, usta oraz brodę, dodatkowo mogą mieć zawór wdechowy i/lub wydechowy.

Przy zakupie maski zwróć uwagę na:

  1. Skróty, które widnieją na masce lub jej opakowaniu:

CE – oznacza, że producent przeprowadził procedurę oceny zgodności i deklaruje, że produkt spełnia wszystkie wymagania techniczno-prawne. Nie kupuj maski bez takiego oznakowania;

FFP1, FFP2, FFP3 – wskazuje klasę ochrony filtra: najsłabsza to 1, najwyższa – 3;

NR – półmaska jednorazowego użytku. Nie zakładaj jej ponownie i nie noś dłużej niż 8 godzin (przeznaczona jest do prac przez jedną zmianę roboczą);

R – półmaska wielokrotnego użytku;

D – oznacza, że półmaska pozytywnie przeszła badanie na zatkanie pyłem dolomitowym. Wybierz produkt z tym znakiem, jeśli planujesz przez dłuższy czas pracować w zapylonym pomieszczeniu, np. podczas remontu domu.

  1. Instrukcję dla użytkownika. Musi być po polsku i informować m.in. o sposobie zakładania, dopasowywania i użytkowania półmaski, a jeśli produkt jest wielokrotnego użytku – o sposobie konserwacji.
  2. Rozmiar półmaski. Aby spełniła swoje zadanie, musi być idealnie dopasowana do kształtu twarzy i szczelnie do niej przylegać. Podany przez producenta rozmiar „S”, „M” czy „L” to tylko wskazówka. Jeśli masz taką możliwość, przymierz maskę. Upewnij się, czy taśmy lub gumki mocujące maskę na głowie nie są np. za długie i w efekcie półmaska nie zsuwa się lub nie odstaje.
  3. Jak dbać o półmaskę? Jeśli ma filtr, sprawdzaj go co jakiś czas, konserwuj i wymieniaj zgodnie z zaleceniami producenta. Zwróć uwagę na powierzchnię materiału filtracyjnego – brudna półmaska może stracić swoje właściwości.

Więcej informacji na temat półmasek filtrujących w przewodniku UOKiK.

Czujniki czadu - poradnik

Detektory tlenku węgla to urządzenia do domowego użytku, które zaalarmują nas, gdy w pomieszczeniu pojawi się czad.

Przy zakupie czujnika zwróć uwagę na:

  • Typ czujnika. Typ A – emituje alarm wizualny i dźwiękowy, a także może doprowadzić do uruchomienia wentylacji. Typ B - tylko emituje alarm wizualny i dźwiękowy.
  • Rodzaj zasilania. Detektory czadu mogą być zasilane na baterie lub z domowej sieci elektrycznej. Jeśli często masz awarie prądu, wybierz czujnik na baterie.
  • Normę. Czujnik powinien być oznakowany nazwą normy PN-EN 50291-1:2010/A1:2013-05. Przedsiębiorca poświadcza w ten sposób, że przeprowadził badania czujnika pod kątem wymagań bezpieczeństwa.
  • Instrukcję użytkowania. Musi być napisana po polsku i zawierać pełne, jednoznaczne i dokładne informacje dotyczące instalacji, prawidłowego działania oraz regularnego sprawdzania urządzenia. Dowiesz się z niej też, co robić w razie alarmu i jak rozpoznać ewentualną awarię czujnika.

Pamiętaj także, że:

  • Czujnik nie zastąpi prawidłowej instalacji i konserwacji piecyków. Niezbędne są też okresowe przeglądy, konserwacja oraz naprawy przewodów kominowych.
  • Nie zatykaj otworów wentylacyjnych ani nie zaklejaj okien w pomieszczeniach, w których są urządzenia mogące emitować tlenek węgla. Regularne otwieraj tam okna.
  • Do instalacji detektora wezwij fachowca.
  • Jeśli uruchomi się alarm, ważne jest znalezienie i usunięcie źródła wzmożonej emisji CO. Może to być np. wadliwe podłączenie piecyka grzewczego do komina.
  • O ulatnianiu się tlenku węgla lub zatruciu czadem poinformuj odpowiednie służby. Zadzwoń np. na numer alarmowy- 112, do straży pożarnej – 998, na policję - 997, pogotowie ratunkowe – 999 czy pogotowie gazowe - 992.

Masz wątpliwości co do maski antysmogowej lub czujnika czadu? Zawiadom Inspekcję Handlową.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2018-02-02 10:57 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Getin Noble Bank - wyrok sądu

Sąd Apelacyjny przyznał rację UOKiK, że doradcy Getin Noble Banku wprowadzali klientów w błąd.
Oferując ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, tzw. polisolokaty, nie informowali o ryzyku utraty oszczędności.
Stanowisko urzędu poparł również prokurator.

 

Getin Noble Bank - wyrok sądu
  • 23 stycznia Sąd Apelacyjny wydał wyrok, w którym oddalił odwołanie Getin Noble Banku (GNB) od decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W 2013 r. prezes UOKiK stwierdził, że doradcy banku wprowadzali klientów w błąd, oferując ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Eksponowali informacje o korzyściach kosztem ryzyka.

Pracownicy GNB i placówek współpracujących prowadzili z konsumentami rozmowy w taki sposób, aby wierzyli oni, że decydują się na bezpieczny produkt, dzięki któremu osiągną wysokie zyski. W rzeczywistości konsument zawierał umowę na długoletni produkt inwestycyjny – czyli ubezpieczenie z funduszem kapitałowym, a gdy chciał się z niego wycofać, tracił oszczędności. Zdaniem UOKiK, konsumenci nie mieli jasnych informacji na temat ryzyka związanego z tym produktem, w tym o konsekwencjach wcześniejszego jej zerwania i możliwości utraty zgromadzonych pieniędzy.

Urząd podkreślił, że każdy klient ma prawo do poznania istotnych cech produktu. Pracownicy banków muszą przekazywać informacje jasno, jednoznacznie i nie mogą wprowadzać w błąd. Powinni informować w takim samym stopniu zarówno o korzyściach, jak i o ryzyku związanym z produktem finansowym. Sprzeczne z dobrymi obyczajami jest ukrywanie przed klientem istotnych cech produktu. Z tym poglądem zgodził się sąd, który w ustnym uzasadnieniu stwierdził, że konsumenci powinni otrzymać nie tylko dane o korzyściach , ale także o ryzykach, jakie wiążą się z tego typu produktem finansowym, w tym na możliwości utraty zainwestowanej kwoty.

Stanowisko UOKiK poparł prokurator, który był obecny na rozprawie w sądzie. Poinformował, że trzy Prokuratury Okręgowe prowadzą postępowania przygotowawcze w sprawie umów ubezpieczenia na życie z UFK zawieranych przez Getin Noble Bank. Zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego, bank musi zapłacić karę 5 mln zł do budżetu państwa.

Sygnatura sprawy w sądzie: VII AGa 808/18.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2018-01-26 12:19 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Zmowa w sprawie certyfikatów ISO

Przypadkowe spotkanie menedżerów konkurencyjnych firm dało początek kilkuletniej zmowie.
Dekra Certification oraz Istituto Italiano del Marchio di Qualita - spółki, które wystawiają certyfikaty ISO - wspólnie ustalały ceny i dzieliły rynek.
Dzięki programowi łagodzenia kar jeden z uczestników porozumienia uniknął sankcji, a na drugiego nałożono karę w obniżonej o połowę wysokości.

 

Zmowa w sprawie certyfikatów ISO

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Dekra Certification (Dekra) i Istituto Italiano del Marchio di Qualita (IMQ) zajmują się m.in. usługami certyfikacji systemów zarządzania. Polegają ona na tym, że niezależny, uprawniony do tego podmiot udziela pisemnego zapewnienia, że wyrób, proces lub usługa są zgodne z określoną normą lub z właściwymi przepisami prawnymi.

- Przedsiębiorcy zawarli porozumienie ograniczające konkurencję. Wspólnie ustalali ceny, jakie oferowali za usługi certyfikacji systemów zarządzania, a także podzielili między sobą klientów. Niedozwolona praktyka trwała cztery i pół roku. Informacje o zmowie uzyskaliśmy w wyniku przeszukań przy udziale Policji w należących do spółek lokalach w Krakowie i we Wrocławiu oraz w wyniku podjęcia przez obu przedsiębiorców współpracy w ramach programu łagodzenia kar (tzw. leniency) – mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Program leniency umożliwia odstąpienie od nałożenia lub też obniżenie kar pieniężnych na przedsiębiorcę, który decyduje się na współpracę z UOKiK. Obaj przedsiębiorcy, jeszcze w toku kontroli, zdecydowali się na współpracę z prezesem UOKiK i złożyli wnioski o odstąpienie lub obniżenie kary pieniężnej. Dzieliło ich jedynie 6 dni.

Porozumienie dotyczyło m.in. następujących certyfikatów: ISO 9001 (System zarządzania jakością), ISO 14001 (System zarządzania środowiskiem), OHSAS 18001/PN-N 18001 (System zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy), ISO 27001 (System zarządzania bezpieczeństwem informacji).

Czas trwania porozumienia

Zmowa trwała w latach 2009-2014. Rozpoczęła się na Placu na Stawach w Krakowie, od przypadkowego spotkania menedżerów Dekra i IMQ. W trakcie rozmowy wyrazili oni chęć zawarcia porozumienia oraz wstępnie ustalili, jak będzie ono wyglądało w przyszłości. Konkretnych uzgodnień dokonywali podczas kolejnych wspólnych spotkań, rozmów telefonicznych oraz w korespondencji mejlowej.

Jak wyglądała zmowa

Instytucje, organizacje, czy samorządy, które planowały kupić usługę certyfikacji najczęściej wysyłały zapytanie ofertowe do kilku przedsiębiorców. Bardzo często zwracali się wówczas do spółek, z którymi zamierzali kontynuować lub nawiązać współpracę, o wskazanie innej jednostki certyfikującej, którą mogą poprosić o przesłanie oferty. Dekra i IMQ umówili się, że w przypadku klientów, na pozyskaniu lub utrzymaniu których zależało jednej ze spółek, będą wskazywali wzajemnie siebie. Jednocześnie ustalili, że ta druga propozycja (zwana w ramach porozumienia „kontrofertą”) będzie wyższa. Przykładowo, jeżeli pytanie otrzymała Dekra, wtedy wskazywała IMQ i przedsiębiorcy wspólnie ustalali cenę drugiej ze spółek, która była wyższa od propozycji Dekry. Mechanizm był taki sam, jeżeli to IMQ miał wskazać inny podmiot. Urząd udokumentował 125 przypadków praktycznej realizacji porozumienia, z czego w 57 przypadkach z prośbą o wystawienie kontrofert zwracało się IMQ, a 68 razy – Dekra.

Przedsiębiorcy podzielili również między sobą klientów. Przede wszystkim informowali się wzajemnie, komu drugi z nich powinien złożyć wyższą kontrofertę. Zdarzały się także przypadki, że najpierw ustalali którym podmiotom zamierzają sprzedać usługi, a dopiero potem wymieniali się informacjami o oczekiwanych cenach, które miały im pomoc w pozyskaniu kontrahentów.

W efekcie tych działań podmiot poszukujący usługi certyfikacji otrzymywał mniej korzystną ofertę niż w warunkach konkurencji. Jednocześnie mógł mieć błędne przeświadczenie, że otrzymał najlepsze propozycje.

Decyzja

Urząd nałożył na spółkę Istituto Italiano del Marchio di Qualita karę finansową w wysokości ponad 461 tys. zł. (461 590,25 zł). Kara została obniżona o połowę ze względu na to, że spółka częściowo skorzystała z programu łagodzenia kar. IMQ swój wniosek złożyła 6 dni później niż Dekra. Dekra Certication uniknęła sankcji ze względu na współpracę w ramach programu łagodzenia kar leniency.

Zastosowanie programu łagodzenia kar do obu spółek możliwe było m.in. dlatego że w żadnej z nich nie można było jednoznacznie uznać za inicjatora porozumienia, obie też pełnym zakresie współpracowały z organem antymonopolowym. Dostarczyły wielu informacji, które przyczyniły się do udowodnienia zmowy, m.in. genezę i cel zwarcia porozumienia, jego funkcjonowanie, miejsca spotkań, kanały wymiany informacji, czy treść korespondencji mailowej informacji.

Decyzja nie jest prawomocna, przysługuje od niej odwołanie do sądu.

Jeżeli wiesz o niedozwolonym porozumieniu, zawiadom UOKiK. Od kwietnia urząd prowadzi program pozyskiwania informacji od anonimowych sygnalistów. Skontaktuj się anonimowo z UOKiK pod numerem telefonu 22 55 60 500 lub adresem sygnalista@uokik.gov.pl. Wszystkie dane na temat programu dla sygnalistów znajdują się na nowo utworzonej stronie konkurencja.uokik.gov.pl

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2018-01-26 11:36 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Co jedzą uczniowie i pacjenci? Kontrola Inspekcji Handlowej

Inspekcja Handlowa sprawdziła 83 firmy cateringowe, które przygotowują posiłki dla szpitali, szkół, domów dziecka, sanatoriów.
Kontrolerzy wykryli nieprawidłowości u ponad 70 proc. przedsiębiorców.
Firmy używały przeterminowanych produktów, nie podawały informacji o alergenach, stosowały tańsze zamienniki, a porcje były niedoważone.

 

Co jedzą uczniowie i pacjenci? Kontrola Inspekcji Handlowej

Wypowiedź Dariusza Łomowskiego z Departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK
Wypowiedź Dariusza Łomowskiego z Departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Posiłki serwowane w szpitalach nie poprawiły się znacząco. Inspekcja Handlowa sprawdziła, czy firmy cateringowe zastosowały się do zaleceń z kontroli z 2016 roku. W pierwszej kolejności wzięła pod lupę przedsiębiorców, którzy przyrządzają posiłki dla pacjentów i do których w poprzednim roku były zastrzeżenia. Dodatkowo sprawdziła firmy cateringowe szykujące jedzenie dla: szkół, przedszkoli, żłobków, sanatoriów, domów opieki społecznej, domów dziecka i ośrodków rehabilitacyjno-edukacyjno-wychowawczych. W sumie 83 zakłady, które gotowały dla 282 instytucji. Wytypowała je m.in. na podstawie informacji z Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Kontrola odbyła się w I kwartale 2017 r. w całej Polsce.

Wyniki nie są dobre. Inspektorzy wykryli nieprawidłowości u 59 firm (71,1 proc.). Najbardziej rażące to brak informacji o alergenach, stosowanie tańszych składników, używanie przeterminowanej żywności, niehigieniczne warunki przechowywania jedzenia, zaniżane porcje oraz niezgodność jadłospisu z umowami, które firmy cateringowe zawarły ze szkołami, szpitalami lub innymi instytucjami.

Przykłady

  • Zgodnie z jadłospisem posiłek dla dzieci miał zawierać m.in. masło, kakao i sałatkę owocową z jogurtem naturalnym. Zamiast tego maluchy ze żłobka dostały: miks tłuszczowy, napój kakaowy typu instant i produkt jogurtopodobny.
  • Kontrolerzy znaleźli w magazynach firm cateringowych przeterminowane produkty, m.in.: twaróg śmietankowy – o 6 dni, mięso drobiowe – o 11 dni, szynkę wyborową - o 12 dni, kaszę manną BIO - o 35 dni, koncentrat mąki niskobiałkowej - o 173 dni.
  • Resztki żywności przechowywano w brudnych zamrażarkach, w jednej w otwartym worku na śmieci bez żadnych oznaczeń były skrawki mięsa i wędlin oraz krupnioki.
  • W jadłospisie dla pacjentów zabrakło informacji o tym, że podawane na kolację parówki zawierają soję i seler (inne alergeny wykazano), co mogło mieć znaczenie dla osób uczulonych na te składniki.
  • Uczniowie gimnazjum dostali za małe porcje naleśników z dżemem truskawkowym – 119-196 g zamiast obiecanych 250 g. Dzieciom z podstawówki i pacjentom szpitala serwowano natomiast mniejsze kotlety mielone.
  • Zgodnie z umową firma cateringowa miała zapewnić szkole w tygodniu: 3 dania mięsne, 1 danie rybne i 1 danie jarskie, a także codziennie porcję warzyw i owoców oraz kompot. Tymczasem dostarczyła: 3 dania jarskie, 2 dania mięsne, raz marchewkę z groszkiem i 3 razy herbatę owocową.

Efekty kontroli

Przedsiębiorcy już w czasie kontroli uzupełniali brakujące informacje w jadłospisach, wycofywali przeterminowane produkty i usuwali inne nieprawidłowości. Inspekcja Handlowa nałożyła na winnych kary i mandaty – w sumie ok. 28 tys. zł, cztery postępowania jeszcze się toczą. Skierowała też dwa wnioski do sądu o ukaranie za wykroczenia. Ponadto zawiadomiła o nieprawidłowościach organy nadzoru sanitarnego i weterynaryjnego, urzędy miar oraz wojewódzkie inspektoraty jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów apeluje, aby szpitale, szkoły, przedszkola i inne podobne instytucje zwiększyły nadzór nad firmami, które dostarczają im jedzenie. Zalecamy, aby weryfikowały, czy posiłki są zgodnie z zawartymi umowami. Jeśli nie, jest to nienależyte wykonanie kontraktu i należy egzekwować kary umowne. O nieprawidłowościach instytucje powinny też zawiadamiać Inspekcję Handlową, a w przypadku niespełnienia wymagań sanitarnych i zdrowotnych także Państwową Inspekcję Sanitarną.

Informacje o wynikach poszczególnych kontroli można uzyskać w wojewódzkich inspektoratach IH.

 
 
 

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2018-01-26 11:32 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Dzień Babci i Dziadka

Babciu! Dziadku! Uważajcie na zaproszenia na bezpłatne badania.
Bądźcie czujni, gdy odbieracie telefon z gazowni, elektrowni, telekomunikacji, a konsultant twierdzi, że ma lepszą ofertę.
Macie prawo do bezpłatnej pomocy prawnej, gdy podpiszecie niekorzystną umowę.

 

 

  • Babciu i dziadku – z okazji Waszego święta -przygotowaliśmy porady dotyczące zawierania umów z akwizytorem. Wnuczku – przeczytaj je, a dowiesz się, jak możesz pomóc najbliższym.
  1. Odbierasz telefon od pana z elektrowni lub telekomunikacji z rzekomo tańszą ofertą? Przedstawiciel gazowni odwiedza cię w domu, bo chce wymienić liczniki? Twierdzi, że chce przedłużyć umowę? Uważaj, bo możesz zmienić sprzedawcę tych usług i płacić więcej.
  2. Nie podawaj w takich sytuacjach swoich danych, takich jak imię i nazwisko, numer dowodu. Twój operator czy sprzedawca prądu je ma. Może się zdarzyć, że przedstawiciel będzie chciał wyłudzić twój podpis pod pretekstem potwierdzenia wizyty. Jeżeli konsultant mówi szybko, nie odpowiada na pytania, jaką firmę reprezentuje, nie kontynuuj rozmowy. Odłóż słuchawkę.
  3. Nie podpisuj żadnych dokumentów – zawsze wcześniej skonsultuj je z rodziną, czy sąsiadami.
  4. Jesteś w sanatorium i idziesz na pokaz, na którym sprzedaje się naczynia, materace, urządzenia paramedyczne? Nie ulegaj presji i namowom, aby coś kupić. Jeżeli już to zrobiłeś, to pamiętaj, że masz 14 dni na to, aby odstąpić od takiej umowy, co oznacza, że rezygnujesz z zakupów. Bez kosztów.
  5. Korzystaj z bezpłatnej pomocy. Zadzwoń do rzecznika konsumentów w swoim mieście lub powiecie i umów się na wizytę. Porady udzielane są też pod nr. tel 801 440 220 lub 22 290 89 16. Napisz na: porady@dlakonsumentow.pl. Jeżeli zostałeś oszukany, zgłoś sprawę policji.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2018-01-19 11:32 Opublikował: Marcin Pieńkowski

SUPLEMENT TO NIE LEK – KONTROLA INSPEKCJI HANDLOWEJ

Inspekcja Handlowa wzięła pod lupę suplementy diety.


Sprawdzała, jak są oznakowane, czy producenci nie wprowadzają konsumentów w błąd i czy zgłosili suplementy do Głównego Inspektora Sanitarnego.


Kontrolerzy mieli zarzuty do 89 partii produktów (20 proc.).

 

[Warszawa, 17 stycznia 2018 r.] Suplementy diety to żywność, a nie leki. Inspekcja Handlowa zwracała szczególną uwagę na to, czy informacje na opakowaniach lub stronach internetowych nie wprowadzają konsumentów w błąd co do właściwości produktów. Kontrola odbyła się w II kwartale 2017 r. u 80 przedsiębiorców z całej Polski, w pierwszej kolejności tych, na których były skargi. Inspektorzy sprawdzali sklepy, głównie specjalistyczne, oraz sprzedaż przez internet.

  • IH skontrolowała 443 partie suplementów diety o łącznej wartości 60,2 tys. zł. Zakwestionowała 89 z nich, czyli 20 proc. To mniej niż w 2016 r., gdy nieprawidłowości wyniosły prawie 30 proc. Najwięcej zastrzeżeń wzbudziło oznakowanie. Kontrolerzy wykryli takie błędy, jak: brak informacji po polsku (głównie przy odżywkach dla sportowców), brak wykazu składników, brak zalecanej porcji dziennego spożycia, brak niezbędnych ostrzeżeń. Były też uchybienia przy sprzedaży internetowej. Na stronie nie podawano np. nazwy producenta czy informacji o warunkach przechowywania.

    Przykłady nieprawidłowości: 

  • Na stronie internetowej widniały informacje, które bezprawnie odwoływały się do leczenia chorób, np. „wspomaga leczenie schorzeń wątroby”.

  • Producent podawał oświadczenia zdrowotne, których nie ma w wykazie dopuszczalnych dla żywności, np. „ekstrakt z zielonej herbaty, który wspomaga termogenezę”.

  • Na produktach z kofeiną nie było ostrzeżenia: „Nie zaleca się stosowania u dzieci i kobiet w ciąży”.

  • Przy suplemencie z barwnikiem tartrazyny zabrakło informacji, że może mieć ona „szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci”.

    79 próbek suplementów przeszło badanie w laboratoriach. Inspektorzy zakwestionowali 9 z nich (11,4 proc.). Powody? Producenci zawyżali na opakowaniach zawartość witamin i minerałów, a zaniżali ilość soli. Kontrolerzy znaleźli też w suplemencie ziołowym niedeklarowany składnik – kwas sorbowy i jego sole.

    IH sprawdzała również daty ważności. W 4 sklepach odkryła 9 partii przeterminowanych produktów. Poza tym kontrolowała, czy producenci zawiadamiają Głównego Inspektora Sanitarnego o nowych suplementach. Nieprawidłowości były w 16 przypadkach. 

    Po kontroli przedsiębiorcy wycofali z rynku suplementy, które nie spełniały wymagań. IH wydała 6 decyzji o karach pieniężnych za niewłaściwe oznakowanie, nałożyła 6 mandatów karnych i wysłała 54 zawiadomień do organów nadzoru sanitarnego.

    Co musi być na etykiecie suplementu diety?

  1. Określenie, że jest to „suplement diety”.

  2. Nazwy kategorii składników odżywczych lub wskazanie ich właściwości.

  3. Porcja zalecana do spożycia w ciągu dnia.

  4. Ostrzeżenie, aby jej nie przekraczać.

  5. Informacja, że suplement nie zastąpi zróżnicowanej diety.

  6. Informacja, żeby przechowywać preparat tak, aby nie dostały się do niego dzieci.

    Jak stosować suplementy diety? Czytaj w poradniku UOKiK.

    Nie wiesz, czy produkt jest suplementem? Sprawdź w wykazie GIS.

    Masz wątpliwości? Zawiadom Inspekcję Handlową.

    Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2018-01-19 11:30 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Zakup mieszkania z lepszą ochroną

UOKiK pracuje nad nowelizacją ustawy deweloperskiej.
Celem jest zapewnienie jeszcze lepszej ochrony osobom kupującym mieszkania.
Urząd chce zlikwidować otwarte mieszkaniowe rachunki powiernicze bez zabezpieczenia, powiązać wpłaty z postępami na budowie i uregulować umowy rezerwacyjne.

 

Zakup mieszkania z lepszą ochroną

Wypowiedź prezesa UOKiK Marka Niechciała
Wypowiedź prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przygotował założenia projektu nowelizacji ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, zwanej ustawą deweloperską. Jest w nich wiele nowości, które mają zapewnić osobom kupującym mieszkania bezpieczeństwo w przypadku upadłości dewelopera, zaprzestania przez niego prac na budowie, nieterminowego przeniesienia własności czy wypowiedzenia przez bank umowy o prowadzenie mieszkaniowego rachunku powierniczego.

- Ustawa deweloperska z 2011 r. znacznie poprawiła sytuację nabywców mieszkań. Nie rozwiązała jednak wszystkich problemów – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK. – Po kilku latach widzimy, co jeszcze można zrobić, by lepiej chronić kupujących mieszkania. Jest to przecież jedna z najważniejszych inwestycji w ich życiu.

Główny cel nowelizacji to lepsza ochrona wpłat przyszłych mieszkańców. UOKiK przygotował pakiet rozwiązań, które mają ją zapewnić.

Bezpieczny rachunek

UOKiK zamierza zlikwidować otwarte mieszkaniowe rachunki powiernicze (OMRP) bez zabezpieczeń. To rachunki, na które kupujący wpłacają pieniądze, a bank przekazuje je deweloperowi zgodnie z ustalonym harmonogramem. Jednak nie kontroluje postępów prac. W przypadku bankructwa firmy prowadzącej inwestycję klient może nie odzyskać tej części pieniędzy, którą deweloper już otrzymał i wydał na nieukończoną budowę.

- Z otwartych mieszkaniowych rachunków powierniczych korzysta ok. 80 proc. deweloperów. Tymczasem nie chronią one należycie konsumentów przed utratą pieniędzy np. gdy firma budująca mieszkania upadnie albo nie rozpocznie czy nie dokończy budowy  – wyjaśnia Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Po planowanych zmianach wpłaty klientów będą trafiać na: zamknięty mieszkaniowy rachunek powierniczy (deweloper dostanie pieniądze po wybudowaniu bloku, czyli po przeniesieniu prawa własności mieszkań) albo OMRP z gwarancją ubezpieczeniową lub bankową. Dzięki temu w razie upadłości dewelopera kupujący będą mogli odzyskać całą wpłaconą kwotę.

Zgodnie z planowanymi przepisami, wpłaty klientów mają być powiązane z postępami prac na budowie. Pozwoli to w razie ewentualnej upadłości dewelopera lub banku ograniczyć ryzyko utraty wszystkich pieniędzy. Bank przed przekazaniem środków deweloperowi ma dokładnie sprawdzać m.in. czy posiada on prawo do terenu, czy pozwolenie na budowę jest ważne, czy nie toczy się postępowanie restrukturyzacyjne lub upadłościowe. Jeśli coś będzie nie w porządku, bank wstrzyma wypłatę do czasu usunięcia nieprawidłowości.

Dodatkowo, kiedy okaże się, że deweloper zaprzestał budowy – bank obowiązkowo będzie musiał rozwiązać umowę o prowadzenie MRP i zwrócić nabywcy wszystkie zgromadzone na tym rachunku pieniądze.

Po zmianach MRP będzie zakładany dla każdego zadania inwestycyjnego, które zostanie wyodrębnione z przedsięwzięcia deweloperskiego. Dzięki temu w przypadku jakiegoś problemu (upadłość dewelopera lub banku, przerwanie budowy) nabywcy łatwiej będzie dochodzić swoich roszczeń (np. zwrotu pieniędzy), niż gdyby MRP tak jak obecnie obejmował całe – często wieloetapowe - przedsięwzięcie.

UOKiK proponuje także, aby deweloper mógł zamknąć MRP dopiero, gdy zostanie ustanowione prawo odrębnej własności ostatniego z niesprzedanych lokali. Potem będzie mógł zawierać wyłącznie umowy sprzedaży – takie jak na rynku wtórnym. Będą go jednak nadal obowiązywały przepisy dotyczące prospektu informacyjnego i procedury odbioru lokali. 

Gotowe mieszkania i garaże

Obecnie ustawa deweloperska chroni tylko osoby, które kupują mieszkania przed rozpoczęciem budowy lub w jej trakcie. UOKiK chciałby rozszerzyć przepisy także na gotowe lokale. Dzięki temu ich nabywcy zyskaliby ochronę wpłaconych pieniędzy do czasu przeniesienia na nich własności. Nie straciliby ich, gdyby w międzyczasie deweloper zbankrutował. Mieliby też takie same prawa związane z odbiorem mieszkania i zgłaszaniem wad jak ci, którzy wcześniej przystąpili do inwestycji.

Zgodnie z założeniami nowelizacji, ustawa deweloperska ma obejmować nie tylko zakup mieszkań, ale także związanych z nimi garaży, boksów na rowery czy udziałów w prawie własności osiedlowej uliczki. W tej chwili na mieszkanie i garaż zawiera się dwie różne umowy, przy czym wpłaty na miejsce postojowe nie podlegają ochronie wynikającej z ustawy deweloperskiej. 

Umowy rezerwacyjne

UOKiK zamierza też uregulować umowy o rezerwację mieszkania zawierane np. na czas potrzebny do otrzymania kredytu. Teraz deweloperzy mogą je dowolnie kształtować, bo przepisy ich nie regulują. Dla kupujących może to oznaczać np. wysokie opłaty czy ryzyko utraty wpłaconych pieniędzy. Po nowelizacji opłata rezerwacyjna nie mogłaby przekraczać 1 proc. ceny.

- Opłata rezerwacyjna ma mieć charakter kaucji. W przypadku zawarcia umowy deweloperskiej będzie zaliczona na poczet ceny mieszkania i trafi na mieszkaniowy rachunek powierniczy. Jeśli umowa rezerwacyjna zostanie rozwiązana, bo np. bank nie udzieli kredytu, to klient otrzyma pieniądze z powrotem. Gdyby natomiast nie doszło do podpisania właściwej umowy z winy dewelopera, to będzie musiał zwrócić opłatę w podwójnej wysokości – tłumaczy Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Informacja o cenie i ryzyku

UOKiK chce, aby w prospekcie informacyjnym, który deweloper musi przekazać klientowi przed zawarciem umowy, znalazły się dodatkowe informacje. Przede wszystkim będzie miał obowiązek podać w nim cenę oferowanego mieszkania – obecnie nie ma takiego wymogu. Ponadto będzie musiał ostrzec nabywcę o ryzyku utraty części pieniędzy (sumy przekraczającej 100 tys. euro) w sytuacji upadłości banku prowadzącego MRP.

Projekt ma też uregulować prawa i obowiązki stron umowy deweloperskiej w przypadku upadłości banku. Od października 2016 r. kupującym mieszkania nie grozi już, że w takiej sytuacji stracą wszystkie pieniądze wpłacone MRP – dostaną do 100 tys. euro z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Nie ma jednak przepisów, które mówią, co dalej ma się stać z tymi pieniędzmi. Po planowanych zmianach deweloper będzie musiał jak najszybciej (ma na to do 30 dni) zawrzeć umowę o prowadzenie MRP z innym bankiem i poinformować o tym nabywcę. Jeśli tego nie zrobi, klient będzie mógł odstąpić od umowy deweloperskiej.

Zgoda banku i sankcje dla dewelopera

UOKiK proponuje, aby obowiązkowym załącznikiem do umowy deweloperskiej była zgoda banku (który finansuje dewelopera) albo innego wierzyciela zabezpieczonego hipoteką, na to, by kupujący po wpłaceniu pełnej ceny otrzymał mieszkanie z czystą hipoteką. Teraz taka zgoda nie jest wymagana, więc w przypadku upadłości dewelopera to kredytujący go bank ma pierwszeństwo w zaspokajaniu roszczeń. Nowe przepisy będą więc korzystne dla nabywcy, który otrzyma mieszkanie bez obciążeń hipotecznych. Bez takiej zgody umowa deweloperska będzie nieważna.

Planowana nowelizacja przewiduje także sankcje dla deweloperów. Jeśli nie zapewnią klientom jednego z obowiązkowych środków ochrony ich wpłat, ma im grozić grzywna albo kara ograniczenia lub pozbawienia wolności do dwóch lat.

Obecnie na podstawie założeń UOKiK przygotowuje projekt konkretnych rozwiązań, który trafi do konsultacji.  

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2018-01-18 13:27 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Istotny pogląd w sprawie TU na Życie Europa

Prezes UOKiK wydał istotny pogląd w sprawie Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie Europa.
Po raz pierwszy istotny pogląd dotyczy ważności oświadczenia konsumenta o przystąpieniu do grupowego ubezpieczenia z funduszem kapitałowym (UFK).
W opinii Prezesa UOKiK umowa ubezpieczenia jest nieważna w stosunku do danego ubezpieczonego. Przyczyna? Nieważne oświadczenie o przystąpieniu do ubezpieczenia grupowego.

Istotny pogląd w sprawie TU na Życie Europa

 

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedstawił kolejny raz swoje stanowisko w sprawie umów na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK), czyli tzw. polisolokat. Do tej pory wydał ok. 30 istotnych poglądów, w których kwestionował ważność postanowień umownych o rażąco wygórowanych opłatach likwidacyjnych. Tym razem przedstawione okoliczności sprawy umożliwiły zajęcie stanowiska w kwestii nieważności umowy ubezpieczenia w odniesieniu do konkretnego ubezpieczonego.

Sprawa, która toczy się przed Sądem Okręgowym w Warszawie (sygn. XXV C 470/17), dotyczy umów grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z UFK: Pareto II, Libra i Libra II. Klient wypowiedział je przed upływem okresu, na jaki zostały zawarte, a ubezpieczyciel potrącił mu w ramach opłat likwidacyjnych od 20 do 40 proc. wartości rachunku. Konsument domaga się przed sądem uznania nieważności umowy ubezpieczenia wobec niego i zwrotu wszystkich wpłaconych składek (z uwzględnieniem kwot już wypłaconych przez ubezpieczyciela w związku z rozwiązaniem umowy ubezpieczenia), a w razie odrzucenia tego roszczenia – zwrotu opłat likwidacyjnych i administracyjnych.

Prezes UOKiK przedstawił istotny pogląd, w którym uznaje te żądania za uzasadnione. Wyjaśnia, że zgodnie z art. 829 kodeksu cywilnego obowiązkowym elementem oświadczenia ubezpieczonego o chęci skorzystania przez niego z zastrzeżonej na jego rzecz ochrony przewidzianej w umowie ubezpieczenia na życie zawartej na cudzy rachunek jest wskazanie wysokości sumy ubezpieczenia, czyli kwoty, która zostanie wypłacona np. gdy ubezpieczony umrze. W tym przypadku zamiast konkretnej sumy firma podała wzory do obliczenia powiązane z wartością jednostek uczestnictwa w funduszu lub wartością rachunku w dniu umorzenia. Były to kwoty niemożliwe do oszacowania w chwili zawierania umowy.

- Wymóg wskazania sumy ubezpieczenia ma służyć ochronie konsumenta przed przystąpieniem do umowy, która jest dla niego niekorzystna. Ubezpieczony od początku musi wiedzieć, na jaką wypłatę może w przyszłości liczyć – wyjaśnia Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Jeśli tak nie jest, oświadczenie o chęci skorzystania z ochrony ubezpieczeniowej jest nieważne, co oznacza również nieważność umowy w stosunku do danego ubezpieczonego. W konsekwencji oznacza to, że zdaniem prezesa UOKiK powód powinien otrzymać zwrot wszystkich wpłaconych składek pomniejszonych o kwoty dotychczas wypłacone przez ubezpieczyciela (w związku z rozwiązaniem umów).

Ponadto prezes urzędu uważa, że postanowienia umowy dotyczące opłat likwidacyjnych miały niedozwolony charakter. Zostały one ustalone jednostronnie przez ubezpieczyciela, są oderwane od rzeczywiście ponoszonych przez niego kosztów i zabezpieczają jedynie jego interes.

- Na konsumenta został przerzucony ciężar finansowy umowy, prowadząc do uprzywilejowanej pozycji zakładu ubezpieczeń - mówi Marek Niechciał.

Istotny pogląd prezesa UOKiK nie jest wiążący dla sądu. Ocena prawna przedstawiona przez urząd nie może też stanowić odniesienia dla innych spraw, które pozornie mogą wydawać się podobne. W każdym przypadku prezes UOKiK ocenia stan faktyczny i prawny, orzecznictwo w danej sprawie oraz wniosek skierowany przez powodów.

Wydane do tej pory istotne poglądy są dostępne na stronie internetowej UOKiK.

Istotny pogląd w sprawie konsumenckiej – zasady

  • Istotny pogląd w sprawie to pisemne stanowisko prezesa UOKiK, w którym urząd przedstawia argumenty i poglądy ważne dla danego sporu, opierając się na określonym stanie faktycznym i prawnym. Z tego względu ocena, przedstawiona w istotnym poglądzie, nie może być odniesieniem do innych spraw.
  • Wydawany jest tylko w sprawie toczącej się przed sądem.
  • Jest wydawany, jeżeli przemawia za tym interes publiczny.
  • Dotyczy sporu między konsumentem a przedsiębiorcą.
  • Prezes UOKiK może przedstawić istotny pogląd w sprawie z własnej inicjatywy, na wniosek konsumenta lub przedsiębiorcy bądź na wniosek sądu.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2018-01-09 08:45 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Czy odblaski i kamizelki ostrzegawcze dobrze chronią? Kontrola Inspekcji Handlowej

Inspekcja Handlowa sprawdziła odzież ostrzegawczą, odblaski i ochronniki słuchu.
30 proc. wyrobów nie spełniało wymagań.
UOKiK radzi, jak kupować odblaski i właściwie ich używać.

 

Czy odblaski i kamizelki ostrzegawcze dobrze chronią? Kontrola Inspekcji Handlowej

Wypowiedź Alicji Liszewskiej z Departamentu Nadzoru Rynku UOKiK
Wypowiedź Alicji Liszewskiej z Departamentu Nadzoru Rynku UOKiK


Wypowiedź Malwiny Buszko z Biura Prasowego UOKiK
Wypowiedź Malwiny Buszko z Biura Prasowego UOKiK


Wypowiedź Mikołaja Krupińskiego z Instytutu Transportu Samochodowego
Wypowiedź Mikołaja Krupińskiego z Instytutu Transportu Samochodowego


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Inspekcja Handlowa wzięła pod lupę odzież ostrzegawczą, akcesoria odblaskowe i ochronniki słuchu. Kontrola odbyła się w II kwartale 2017 r.
w dziewięciu województwach. Inspektorzy sprawdzali głównie hurtownie i sklepy. Przyjrzeli się 53 produktom i zakwestionowali 16 z nich (30,2 proc.), m.in. z powodu negatywnych wyników badań laboratoryjnych, błędów w instrukcjach użytkowania oraz braku deklaracji zgodności potwierdzającej przeprowadzenie przez producenta procedury oceny zgodności.

Co druga kamizelka ostrzegawcza zbadana w laboratorium miała zaniżony współczynnik luminancji świetlnej. Oznacza to brak odpowiedniej widoczności użytkownika, co stwarza zagrożenie dla jego zdrowia i życia, gdy porusza się poboczem. W przypadku odblasków nie stwierdzono takich nieprawidłowości, były natomiast zastrzeżenia do instrukcji użytkowania. Z powodów niezgodności formalnych inspektorzy zakwestionowali też 5 ochronników słuchu.

Większość przedsiębiorców dobrowolnie usunęła błędy. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie w pięciu sprawach.

UOKiK radzi: Kupuj i używaj odblasków z głową

  • Uważaj na gadżety. Firmy często rozdają akcesoria, które przypominają odblaski. Nie wiadomo jednak, czy mają odpowiednie właściwości, bo nie zostały poddane procedurze oceny zgodności. Potwierdzeniem, że element odblaskowy spełnia wymagania jest znak CE, umieszczany bezpośrednio na odblasku lub na dołączonej etykiecie.
  • Ważne informacje. Zwróć uwagę, czy na opakowaniu lub etykiecie jest nazwa producenta i typ odblasku (1 – swobodnie wiszący, 2 – do zdejmowania, 3 – przytwierdzany na stałe).
  • Instrukcja użytkowania. Musi być napisana po polsku. Dowiesz się z niej m.in. jak i gdzie zamocować odblask, jak go prawidłowo używać, w jakich warunkach go nie stosować i jak go przechowywać, aby nie stracił właściwości.
  • Bądź widoczny. Noś odblask tak, aby oświetlały go reflektory samochodu. Im niżej, tym lepiej. Dzięki temu kierowca wcześniej cię zauważy. Nie zasłaniaj odblasku szalikiem lub torbą.
  • Prawa ręka lub noga. Mocuj elementy odblaskowe od strony ruchu pojazdów. Jeśli zgodnie z przepisami idziesz lewą stroną drogi, noś odblask na prawej ręce lub nodze.
  • Sprawdzaj stan odblasków. Jeśli naszyta na ubranie lub plecak taśma odblaskowa się wytarła, np. w praniu, wymień ją. Jeśli do odblasku z tworzywa sztucznego dostała się woda, kup nowy, bo stary pod wpływem wilgoci utracił właściwości.
  • Masz wątpliwości? Skontaktuj się z Inspekcją Handlową.

Więcej informacji w poradniku UOKiK

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2018-01-08 12:58 Opublikował: Marcin Pieńkowski

UOKiK rozbija kartel

UOKiK rozbił zmowę producentów płyt drewnopochodnych używanych m.in. do produkcji mebli. Przez prawie cztery lata ustalali wspólnie ceny i wymieniali się poufnymi informacjami.
Urząd nałożył kary w łącznej wysokości ponad 135 mln zł.
Jedna ze spółek uniknęła kary finansowej dzięki współpracy z UOKiK w ramach programu łagodzenia kar (leniency).

UOKiK rozbija kartel

 

 

Wypowiedź prezesa UOKiK Marka Niechciała
Wypowiedź prezesa UOKiK Marka Niechciała


Wypowiedź dyrektora Departamentu Ochrony Konkurencji w UOKiK Wojciecha Dorabialskiego
Wypowiedź dyrektora Departamentu Ochrony Konkurencji w UOKiK Wojciecha Dorabialskiego


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Niedozwolone porozumienia pomiędzy konkurentami to najbardziej szkodliwa dla gospodarki forma praktyk ograniczających konkurencję. Ich skutkiem są wyższe ceny produktów i usług. Jednocześnie ze względu na swój niejawny charakter są bardzo trudne do wykrycia, ponieważ brak jest formalnych dowodów na zabronioną współpracę, takich jak umowy czy korespondencja pisemna.

Tak było też w przypadku porozumienia pomiędzy producentami płyt wiórowych i pilśniowych, używanych m.in. do produkcji mebli. Uczestniczyło w nim od początku 2008 r. do września 2011 r. pięciu przedsiębiorców należących do trzech grup kapitałowych. Były to spółki: Kronospan Szczecinek, Kronospan Mielec, Pfleiderer Group, Pfleiderer Wieruszów oraz Swiss Krono.

Informacje potrzebne do wszczęcia postępowania urząd zdobył podczas kontroli z przeszukaniem w siedzibach przedsiębiorców. Szczegóły dotyczące porozumienia dostarczyła również spółka Swiss Krono. Skorzystała ona z programu łagodzenia kar, który umożliwia współpracę z urzędem w zamian za uniknięcie kary finansowej.

- Ustaliliśmy, że przedsiębiorcy przez prawie cztery lata ustnie uzgadniali ceny oraz wymieniali poufne informacje, np. o dacie wprowadzenia podwyżek oraz wielkości sprzedaży. Efektem tego typu działań mogą być wyższe ceny płacone przez kontrahentów. Branża meblowa generuje blisko 2 proc. polskiego PKB, dlatego porozumienie mogło mieć negatywny wpływ na krajową gospodarkę – mówi prezes UOKiK Marek Niechciał.

- Skutki zmowy mogli odczuć pośrednio też konsumenci, ponieważ wyższa cena płyt wiórowych i pilśniowych mogła wpłynąć na to, że płacili więcej za meble – dodaje prezes urzędu.

Przedsiębiorcy dokonywali ustaleń podczas spotkań lub rozmów telefonicznych. Kontakty miały charakter dwu- lub wielostronny. Prezesi, członkowie zarządu oraz dyrektorzy do spraw handlowych spotykali się m.in. w siedzibach spółek, na targach branżowych czy na lotnisku.

Praktyka została wprowadzona w życie. Zdarzało się również, że gdy któraś ze stron zmowy stosowała inne ceny, była wówczas upominana przez pozostałych uczestników porozumienia. Na skutek zmowy przedsiębiorcy wyeliminowali niepewność co do zachowań swoich konkurentów. Zmniejszyli tym samym rywalizację między sobą i zwiększyli swoją pozycję negocjacyjną w stosunku do odbiorców.

Na uczestników zmowy prezes UOKiK nałożył kary finansowe w wysokości ponad 135 mln zł (135 761 340, 25 zł)*. Jedynym podmiotem, na którego nie nałożono sankcji pieniężnej, jest Swiss Krono. Spółka zdecydowała się na skorzystanie z programu łagodzenia kar leniency i dostarczyła informacje, które pomogły udowodnić istnienie zmowy. - Program łagodzenia kar przypomina instytucję świadka koronnego w prawie karnym. Przedsiębiorca, który jako pierwszy z uczestników zmowy dostarczy urzędowi dowody zmowy, może liczyć nawet na całkowite zwolnienie z sankcji pieniężnej. Skorzystać z niego mogą również osoby zarządzające firmą, które zagrożone są sankcją za udział w zmowie. W 2017 r. dostaliśmy pięć wniosków - mówi prezes UOKiK Marek Niechciał.

Postępowanie w tej sprawie było prowadzone również na podstawie przepisów wspólnotowych, a ostateczna decyzja konsultowana z Komisją Europejską. Zgromadzone materiały dowiodły bowiem, że praktyki stosowane przez przedsiębiorców mogły mieć wpływ na handel między państwami członkowskimi UE.

Decyzja nie jest ostateczna. Przysługuje od niej odwołanie do sądu.

Pamiętaj, że na zmowach przedsiębiorców tracisz i ty. Jeżeli wiesz o niedozwolonym porozumieniu, zawiadom UOKiK. Od kwietnia urząd prowadzi program pozyskiwania informacji od anonimowych sygnalistów. Skontaktuj się z UOKiK pod numerem telefonu 22 55 60 500 lub adresem sygnalista@uokik.gov.pl. Wszystkie dane na temat programu dla sygnalistów znajdują się na nowo utworzonej stronie konkurencja.uokik.gov.pl

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

*Kary nałożone na poszczególnych uczestników porozumienia:

Kronospan Szczecinek – 60 690 248,87 zł,

Kronospan Mielec – 39 308 643,05 zł,

Pfleiderer Wieruszów – 19 804 706,50 zł,

Pfleiderer Group – 15 957 741,83 zł.

2018-01-08 12:48 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Świadectwa homologacji - kontrola Inspekcji Handlowej

Inspekcja Handlowa sprawdziła, czy dostępne na rynku części samochodowe i wyposażenie aut mają świadectwa homologacji.
Nieprawidłowości pod tym względem było niewiele. Kontrolerzy zakwestionowali tylko 3 proc. partii produktów.
Więcej zastrzeżeń wzbudziło oznakowanie.

 

Świadectwa homologacji - kontrola Inspekcji Handlowej

 

 

Wypowiedź Dariusza Łomowskiego z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Wypowiedź Dariusza Łomowskiego z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów


Wypowiedź Artura Marciniszyna z Transportowego Dozoru Technicznego
Wypowiedź Artura Marciniszyna z Transportowego Dozoru Technicznego


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Świadectwo homologacji potwierdza, że pojazd, jego części i wyposażenie spełniają wymagania techniczne. Inspekcja Handlowa sprawdzała, czy wprowadzane na rynek produkty mają takie dokumenty. Kontrola odbyła się w II kwartale 2017 r. u 121 przedsiębiorców z całej Polski, którzy produkują, importują lub sprzedają części i wyposażenie samochodów. W pierwszej kolejności IH sprawdzała tych, u których były nieprawidłowości w poprzednich latach lub na których skarżyli się konsumenci.

Inspektorzy ocenili 351 partii produktów. Jeśli chodzi o świadectwa homologacji, mieli zastrzeżenia tylko do 11 partii (ok. 3 proc.). Były to klocki hamulcowe, żarówki, lusterka i migacz przedni. Powody to m.in. niezgodność świadectwa przedstawionego przez przedsiębiorcę z ocenianym produktem czy brak znaku homologacji na wyrobie.

IH przyjrzała się także oznakowaniu części i wyposażenia. Znalazła takie uchybienia, jak niepełne informacje w instrukcjach czy niezgodność oznakowania z dokumentami homologacyjnymi oraz regulaminami lub przepisami UE. Pod tym względem zakwestionowała 51 produktów (ok. 14,5 proc.).

Przedsiębiorcy, u których wykryto nieprawidłowości w zakresie oznakowania, dobrowolnie je usunęli. Uzupełnili brakujące informacje lub wycofali produkty ze sprzedaży i zwrócili je do dostawców.

Świadectwo homologacji w pigułce:

  • Potwierdza, że produkt jest zgodny z przepisami i spełnia wymagania techniczne.
  • Świadectwo homologacji muszą mieć: pojazdy (np. samochody osobowe, przyczepy), ich części (np. lampy, lusterka, klocki hamulcowe, haki holownicze) i elementy wyposażenia (np. foteliki samochodowe, trójkąty ostrzegawcze).
  • Takie dokumenty wydaje dyrektor Transportowego Dozoru Technicznego.
  • Muszą o nie wystąpić producenci.
  • Inspekcja Handlowa kontroluje, czy dostępne na rynku pojazdy lub ich części mają świadectwa homologacji. Za ich brak może nałożyć na producenta lub importera karę – maksymalnie 25 proc. wartości sprzedaży zakwestionowanego produktu.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2018-01-08 12:43 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Ile bawełny w bawełnie? kontrole Inspekcji Handlowej

Inspekcja Handlowa wzięła pod lupę odzież, obrusy, ścierki.
Kontrolerzy zakwestionowali 34 proc. produktów.
Było wiele przekłamań co do składu surowcowego ubrań.

 

Ile bawełny w bawełnie? kontrole Inspekcji Handlowej
  • Pogarsza się jakość i oznakowanie sprzedawanych ubrań – to wnioski z kontroli, które Inspekcja Handlowa przeprowadziła w całej Polsce. Sprawdziła  361 przedsiębiorców: producentów, importerów, przedsiębiorców sprowadzających towar z UE, hurtownie i sklepy. Typowała ich losowo lub na podstawie wcześniejszych nieprawidłowości.

Kontrolerzy zbadali 2135 partii odzieży dla dzieci i dorosłych oraz obrusów i ścierek. W 34 proc. partii wykryli nieprawidłowości. Były to m.in. nieprawdziwe informacje na metkach, np. o wymiarach, użytych materiałach czy właściwościach. Uchybień było znacznie więcej niż rok wcześniej, gdy IH zakwestionowała 26,5 proc. badanych ubrań i innych wyrobów.

Przykłady:

  1. Sprzedawca zapewniał na etykiecie, że bluza uszyta jest w 100 proc. z bawełny. Badania laboratoryjne wykazały, że bawełny jest w niej niewiele ponad 50 proc., reszta to poliester.
  2. Koszula męska miała być wykonana w 65 proc. z bawełny, a w 35 proc. z poliestru. Było dokładnie odwrotnie.
  3. Z obrusów sprzedawanych jako plamoodporne po praniu nie znikały zabrudzenia. Tak było w przypadku 25 partii ze zbadanych 34.

Najwięcej – ponad połowę – nieprawidłowości kontrolerzy znaleźli w produktach sprowadzonych spoza UE.

Większość przedsiębiorców dobrowolnie zastosowała się do zaleceń. IH nałożyła 7 mandatów karnych, przedstawiła 26 żądań usunięcia nieprawidłowości i wysłała 212 wystąpień pokontrolnych do dostawców.

Ważne przy zakupie ubrania:

  • Bezpieczeństwo. Sprawdź, czy dziecięca bluza nie ma sznurka przy kapturze. Stwarza to ryzyko uduszenia. Zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej ubranka dla dzieci do 7 lat nie powinny mieć żadnych sznurków lub troczków przy szyi, a dla starszych – takie elementy muszą być nierozciągliwe i krótsze niż 7,5 cm.  
  • Skład surowcowy. To ważne szczególnie dla alergików.
  • Wygląd. Upewnij się, że ubranie nie ma widocznych wad, np. zaciągnięć, przebarwień. Dzięki temu unikniesz problemów z reklamacją.
  • Rozmiar. Przymierz ubranie, bo producenci stosują różną numerację. Zwrot lub wymiana za ciasnej bluzki to dobra wola sklepu.
  • Etykiety i wywieszki. Powinny zawierać skład surowcowy, cenę oraz informacje o przedsiębiorcy, który odpowiada za jakość. Dodatkowo może być na nich podany sposób konserwacji oraz ostrzeżenia, np. „Uwaga! Trzymać z daleka od ognia”.
  • Zachowaj paragon. Ułatwi ewentualną reklamację, jeśli w ubraniu odkryjesz wady. Masz na nią 2 lata.
  • Masz wątpliwości? Skontaktuj się z Inspekcją Handlową.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-12-19 12:05 Opublikował: Marcin Pieńkowski

"Inwestycje" alternatywne i piramidy finansowe. Uważaj - oszustwo

Prezes UOKiK ostrzega: uważaj na oszustwa i „inwestycje” alternatywne, które mogą wykorzystywać model piramid finansowych.
Mogą kusić „inwestycjami” w złoto, diamenty, grunty, odpady, kryptowaluty, udostępnianie reklam, przedmioty kolekcjonerskie, jak np. alkohole lub zegarki.
Uważaj na oferty obiecujące duży i szybki zysk – nie zarobisz, stracisz pieniądze, popadniesz w długi.

 

"Inwestycje" alternatywne i piramidy finansowe. Uważaj - oszustwo

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

W internecie, w tym w mediach społecznościowych, w innych środkach przekazu oraz na tzw. „eventach”, często z udziałem znanych celebrytów, jesteśmy zalewani coraz agresywnym marketingiem zawierającym obietnice łatwego, szybkiego i wysokiego zysku. Padające w nich hasła, takie jak np.: „zarabianie bez wychodzenia z domu”, „Pani X kiedyś była sprzątaczką teraz zarabia miliony”, „Rodzina Y nie ma już miejsca w domu, żeby trzymać pieniądze”, są najczęściej próbami namówienia nas na ryzykowne inwestycje w kryptowaluty, złoto, diamenty, różne przedmioty kolekcjonerskie i inne „inwestycje” alternatywne, które często są oszustwami bądź piramidami finansowymi.

 

Piramidy finansowe są nielegalne. Nie zarobisz na nich, ponieważ twoje pieniądze trafiają do pomysłodawców projektu, nie są inwestowane. Tak naprawdę nie wiesz, co się z nimi dzieje. Prędzej czy później system przestanie działać. Stracisz. Organizatorzy obiecują „zyski” z inwestycji w diamenty lub złoto, których mogą nie posiadać, albo w wymyślone przez siebie zjawiska, które także nie istnieją. Ostrzegamy: jest duże prawdopodobieństwo, że taka „inwestycja” jest oszustwem, a ty stracisz wpłacone pieniądze.

– Uważaj na oferty łatwego i szybkiego zysku w zamian za to, że kupisz „kupony”, „pakiety inwestycyjne”, „świadectwa uczestnictwa”, kryptowalutę itp. Takie obietnice istnieją tylko w reklamach. Bądź czujny, gdy ktoś obiecuje pieniądze za to, że namówisz inne osoby. To może być piramida finansowa. Zawiadamiamy organy ścigania oraz prowadzimy postępowania w sprawach, w których podejrzewamy, że konsumenci mogą tracić pieniądze – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

 

Prezes UOKiK prowadzi postępowania w związku z działalnością następujących podmiotów:

1.    FutureNet, FutureAdPro na Wyspach Marshalla – to portale oferujące w zamian za opłatę - nabywanie pakietów reklam. Zgodnie z informacjami na stronie spółki, musisz kupić pakiet i namówić inne osoby do udziału.

W piśmie Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) z 13.02.2017 r. dostaliśmy sygnał o funkcjonowaniu systemu o nazwie FutureAdPro, który może wprowadzać konsumentów w błąd i stanowić nieuczciwą praktykę rynkową poprzez zakładanie i prowadzenie systemu promocyjnego typu piramida.

28.06.2017 r. prezes UOKiK zawiadomił  prokuraturę  o możliwości popełnienia przestępstwa. Postępowanie w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu (sygn. PO 2 Ds. 63.2016).

2.    Netleaders, CL Singapore w Singapurze – firmy zachęcają do inwestycji, która ma polegać na zakupie licencji na wytwarzanie DasCoin. Obiecują szybkie zyski. Namawiają też osoby, które zainwestowały w DasCoin, aby zachęciły inne i dzięki temu mogłyby zarabiać. Kryptowaluta DasCoin nie istnieje, organizatorzy dopiero obiecują rozpoczęcie jej „wydobycia”. Tak naprawdę nie wiadomo, czym jest Das Coin, w związku z tym, konsumenci wpłacają pieniądze za coś, czego nie ma.

13.02.2017 r. KNF poinformowała UOKiK o tym, że DasCoin może wprowadzać konsumentów w błąd i stanowić nieuczciwą praktykę rynkową poprzez zakładanie i prowadzenie systemu promocyjnego typu piramida.

28.06.2017 r. prezes UOKiK zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Postępowanie w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie (sygn. PO 5 Ds. 33.2017).

3.   One Life Network z Belize - zachęca do kupowania „pakietów edukacyjnych” OneLife lub OneAcademy, obiecuje możliwość otrzymywania korzyści materialnych za wprowadzenie innych osób do systemu. https://uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=13519

Prezes UOKiK 31.10.2017 r. zawiadomił Prokuraturę Okręgową w Warszawie o możliwości popełnienia przestępstwa.

4.    Mart Diamonds w Warszawie – spółka, która oferuje inwestycje w diamenty. Powiązana z Grupą Finansową Proventus Herman i Wspólnicy oraz Prevalue Cooperative Owners.

11.12.2017 r. prezes UOKiK zawiadomił Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście Północ o możliwości popełnienia przestępstwa. Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie Prevalue i Mart Diamonds (sygn. PR 3 Ds. 1630.2016.VI).

5.  Grupa Finansowa Proventus Herman i Wspólnicy w Katowicach – proponuje konsumentom inwestycje w diamenty, prowadzą akcję pozyskiwania klientów dla innych podmiotów. 11.12.2017 r. Prezes UOKiK zawiadomił Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście Północ  o możliwości popełnienia przestępstwa.

6.     Prevalue Cooperative Owners Spółdzielnia Właścicieli Majątku w Warszawie - zgodnie z informacjami zamieszczonymi na stronie internetowej, Spółdzielnia oferuje „Klubowe Bonusy Członkowskie - naliczane od obrotu klubowego wynikającego z pośrednictwa w oferowaniu rekomendowanych produktów i udziałów.”

11.12.2017 r. prezes UOKiK zawiadomił Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście Północ o możliwości popełnienia przestępstwa. Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie Prevalue i Mart Diamonds (sygn. PR 3 Ds. 1630.2016.VI).

7.     Fundacja Berkeley w Łodzi – funkcjonuje na zasadzie tzw. „łańcuszka mailowego” - dostajesz prośbę o przekazanie datku dla tej fundacji i polecasz ją innym, a następnie zostajesz jej „podopiecznym”. Fundacja obiecuje wynagrodzenie, jeżeli namówisz inne osoby do wpłaty pieniędzy.

Informacje o podejrzeniu, że działalność tej fundacji może naruszać interesy konsumentów lub stanowić nieuczciwą praktykę rynkową prezes UOKiK otrzymał m.in. od KNF 22.06.2017 r.

8.    Questra Holding Inc. na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych, Questra World Global S.L. w Hiszpanii, Atlantic Global Asset Management w Republice Zielonego Przylądka – oferuje zakup pakietów inwestycyjnych, obiecuje wysokie zyski i możliwość „zarabiania” na sprzedaży firm i namawianiu innych osób.

Sygnały dotyczące działalności tych podmiotów prezes UOKiK otrzymał od KNF w pismach z 22.02.2017 r. i 11.05.2017 r., w których zwrócono uwagę, że mogą one być elementami jednego przedsięwzięcia, które nosi znamiona piramidy finansowej.

9.    Gold I Global Online Limited z siedzibą w Londynie – prowadzi działalność jako Global InterGold. Proponuje kupno złota inwestycyjnego, jednocześnie oferując korzyści za zachęcenie innych do przystąpienia do systemu lub jego promocję.

10.   Goldsaver – oferuje kupno złota inwestycyjnego za bardzo niewielkie wpłaty, jednocześnie zachęcając do jego przechowywania niskimi kosztami. 05.12.2016 r. prezes UOKiK zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Postępowanie w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu (sygn. PO II Ds. 32.2017).

11.    Lyoness – oferuje korzyści materialne, które są uzależnione od wprowadzania innych osób do programu. Wcześniej uczestnik wpłaca zaliczki na zakup bonów lub kart podarunkowych bądź dokonuje zakupów u partnerów handlowych.

12.  UOKiK przygląda się też działaniom osób, które promują m.in. w internecie i mediach społecznościowych piramidy finansowe, a także inwestycje w kryptowaluty, pakiety reklamowe lub inne „inwestycje” alternatywne.

Postępowania prowadzone przez organy ścigania oraz prezesa UOKiK mogą zakończyć się zarzutami karnymi lub wydaniem decyzji dotyczących naruszenia zbiorowych interesów konsumentów w szczególności w razie podejrzenia stosowania zakazanego przez polskie prawo systemu promocyjnego typu piramida.

Prezes UOKiK wydał również decyzję dotyczącą piramidy finansowej Recyclix, która proponowała udział w „zarządzaniu odpadami”. Postępowanie przeciwko Recyclix zostało wszczęte w maju 2017 r. Żeby przystąpić do systemu, klient musiał kupić od Recyclix co najmniej 100 kg odpadów, które spółka miała wysyłać do recyklingu, a zysk dzielić między konsumentów. Spółka Recyclix oferowała też pieniądze za nakłonienie innych osób do udziału w tej transakcji. Postępowanie w sprawie Recyclix prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie (sygn. PO III Ds. 23.2017).

Po czym poznasz piramidę

Schemat działania piramidy jest następujący: wpłacasz pieniądze i polecasz inne osoby, za wprowadzenie których otrzymujesz wynagrodzenie. Pochodzi ono z wpłat osób, które bezpośrednio poleciłeś i które one dalej poleciły. W ten sposób to ty finansujesz piramidę i finansują je osoby, które ty poleciłeś. Jednak po pewnym czasie system upada, gdyż środki, które wpłacasz, nie są inwestowane w żadne aktywa i nie przynoszą zysków. Są wypłacane osobom zajmujących wyższą pozycję w łańcuszku piramidy. System ten działa dopóki więcej pieniędzy jest wpłacanych, niż wypłacanych, ale aby tak się stało, musi stale i lawinowo rosnąć liczba osób uczestniczących w piramidzie – a to nie jest możliwe. Przepadają twoje pieniądze. Urywa się kontakt z właścicielami. Tracisz. Systemy typu piramida maskowane są pod hasłami „program”, „inwestycje”, „zarabianie w internecie”, zarabianie w domu, „platforma reklamowa”. Oszustwo zgłoś organom ścigania (policja, prokuratura).

 

Kryptowaluty

UOKiK przypomina że komunikaty w sprawie ryzyka związanego z „walutami” wirtualnymi wydali: NBP i KNF oraz Generalny Inspektor Informacji Finansowej. Wskazano w nich na różnorakie ryzyka związane z wykorzystywaniem „walut wirtualnych”, takie jak:

  • ryzyko związane z możliwością utraty środków z powodu kradzieży wirtualnej,
  • ryzyko związane z brakiem gwarancji (brak gwarancji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego),
  • ryzyko związane z brakiem powszechnej akceptowalności,
  • ryzyko związane z możliwością oszustwa,
  • ryzyko związane z dużą zmianą ceny,
  • ryzyko wykorzystania w działaniach przestępczych, m. in. w procederze prania pieniędzy.

Powstaje bardzo wiele modeli biznesowych, które bazują na coraz większej popularności kryptowalut. Wykorzystują je w tworzeniu oszustw, piramid finansowych i innych nieuczciwych systemów.

Z uwagi na ogromny wzrost wartości najpopularniejszych kryptowalut, różne inwestycje alternatywne przyciągają osoby bez odpowiedniej wiedzy i doświadczenia w inwestowaniu. To powoduje, że mogą paść ofiarą oszustów, którzy wykorzystują ich niewiedzę, naiwność i wiarę w szybki zysk.

Mimo ostrzeżeń różnych instytucji, inwestycje alternatywne są nadal popularne wśród konsumentów. Ma na to wpływ również to, że wydarzenia, które je promują, są uwiarygadniane przez znane osoby, np. szeroko relacjonowane przez media „Crypto Mission”, które zgromadziło ponad tysiąc osób. W rezultacie – konsument nie jest wystarczająco uważny, ostrożny i korzysta z tego rodzaju inwestycji alternatywnych.

Dlatego ostrzegamy: korzystanie z opisanych przez nas modeli biznesowych wiąże się z dużym ryzkiem. Nie podejmuj pochopnie decyzji. Możesz stracić pieniądze, a nawet popaść w długi.

Konsumencie, uważaj, gdy ktoś:

  • zapewnia cię o ponadprzeciętnych zyskach w krótkim czasie,
  • ogólnie lub niezrozumiale przedstawia sposób swojego działania, tłumaczy, że niedawno rozpoczął działalność,
  • unika odpowiedzi na twoje konkretne pytania,
  • posługuje się wzniosłymi sformułowaniami („zostań partnerem”, „odmień swoje życie”),
  • oferuje ci kupony, pakiety inwestycyjne, świadectwa uczestnictwa,
  • odsyła cię na stronę internetową, która nie zawiera wielu informacji lub jest „w budowie”,
  • kieruje cię na stronę internetową , która nie jest prowadzona w języku polskim (jest za to m.in. dostępna po ukraińsku, wietnamsku, indonezyjsku), miejsce prowadzenia działalności jest w egzotycznym miejscu,
  • wskazuje, że istotnym elementem uczestnictwa i uzyskania wynagrodzenia jest nakłonienie do udziału w systemie innych osób,
  • nie podaje źródeł finansowania sytemu lub przedstawia je bardzo ogólnie.

Oszustwo zgłoś organom ścigania (policja, prokuratura).

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-12-19 12:02 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Zastrzeżenia do koncentracji: PKPE Holding i Elester-PKP

UOKiK wydał zastrzeżenia do przejęcia przez PKPE Holding kontroli nad spółką Elester-PKP.
Koncentracja może ograniczać konkurencję.
Zastrzeżenia nie przesądzają o końcowej decyzji w tej sprawie.

Zastrzeżenia do koncentracji: PKPE Holding i Elester-PKP

  • PKPE Holding  jest kontrolowany przez CVC Capital Partners SICAV-FIS, który stoi na czele grupy CVC. Spółki należące do niej świadczą inwestycyjne usługi doradcze i zarządzają inwestycjami w imieniu poszczególnych funduszy i platform. Elester-PKP jest współkontrolowana przez PKP Energetyka (spółkę zależną od PKPE Holding) oraz GE Power Controls. Produkuje m.in. systemy i podzespoły dla elektroenergetyki trakcyjnej.

W kwietniu postępowanie w tej sprawie  przeszło do II fazy. Konieczne było badanie rynku żeby zweryfikować dane podane przez przejmująca spółkę i ustalić udziały rynkowe uczestników transakcji. Niezbędne było również określenie rynków właściwych, na które transakcja wywiera wpływ.

Analiza UOKiK wykazała, że po zrealizowaniu planowanej transakcji może dojść do istotnego ograniczenia konkurencji na krajowym rynku dostaw poszczególnych podzespołów do podstacji trakcyjnych i urządzeń EZZ (elektronicznych zabezpieczeń ziemnozwarciowych) zasilających sieć kolejową oraz spowodować negatywne skutki w postaci wzrostu cen tych produktów.

14 dni na odpowiedź

W sprawach, w których istnieje uzasadnione prawdopodobieństwo istotnego ograniczenia konkurencji w wyniku dokonania koncentracji, Prezes UOKiK przedstawia przedsiębiorcy lub przedsiębiorcom uczestniczącym w koncentracji zastrzeżenia wobec planowanej transakcji. Zastrzeżenia zawierają uzasadnienie i nie przesądzają o końcowym rozstrzygnięciu postępowania.

Zgodnie z przepisami przedsiębiorcy mają 14 dni na odniesienie się do zastrzeżeń. Ten termin może zostać wydłużony na ich wniosek o kolejne dwa tygodnie.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-12-19 11:59 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Jak kupić dobrą rybę na Święta? Kontrola Inspekcji Handlowej

Inspekcja Handlowa sprawdziła jakość ryb, owoców morza i przetworów z nich.
Dopatrzyła się nieprawidłowości w ponad 70 proc. sklepów i hurtowni.
Najwięcej zastrzeżeń kontrolerzy mieli do ryb mrożonych.

 

Jak kupić dobrą rybę na Święta? Kontrola Inspekcji Handlowej

Zastępca mazowieckiego wojewódzkiego inspektora Inspekcji Handlowej Renata Jezierska
Zastępca mazowieckiego wojewódzkiego inspektora Inspekcji Handlowej Renata Jezierska


Grzegorz Sobczyński z Departamentu Inspekcji Handlowej - wyniki kontroli
Grzegorz Sobczyński z Departamentu Inspekcji Handlowej - wyniki kontroli


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Na wigilijnym stole nie może zabraknąć śledzi, karpia czy łososia. Problem w tym, jak kupić dobrą rybę? Wybrać świeżą, mrożoną, a może w marynacie? Kontrola Inspekcji Handlowej na zlecenie UOKiK wykryła, że w sklepach jest pełno nieprawidłowości – od zbyt dużej warstwy glazury (lodu) w mrożonych rybach poprzez liczne zażółcenia, pozostawione płetwy po produkty przeterminowane. Ponadto w wielu przypadkach klienci są wprowadzani w błąd lub nie dostają podstawowych informacji. Kontrola odbyła się w II kwartale 2017 r.

Inspektorzy sprawdzili 1020 partii ryb i przetworów rybnych o łącznej wartości 383,8 tys. zł.  Odwiedzili 161 sklepów (w tym 59 należących do sieci handlowych) oraz hurtowni w całej Polsce. W pierwszej kolejności sprawdzali placówki, na które były skargi. Badali zarówno jakość, jak i oznakowanie ryb mrożonych, świeżych, wędzonych, konserw i marynat, a także owoców morza. Nieprawidłowości znaleźli aż w 117 placówkach (72,7 proc.), zakwestionowali 391 partii produktów (38,6 proc.).

Najgorzej wypadły ryby mrożone, zwłaszcza te w glazurze, czyli otoczce z lodu. Kontrolerzy mieli różne zastrzeżenia aż do 64,5 proc. partii (169 z 262). Ze względu na jakość zakwestionowali 43 partie. Powody? Badania w laboratoriach UOKiK wykazały, że zawartość warstwy lodu jest często wyższa niż producent deklarował na opakowaniu, np. zamiast 35 proc. było jej 43,3 proc., a zamiast 30 proc. – 42 proc. W efekcie konsument kupował mniej ryby, choć płacił za większą ilość. Wygląd, zapach mrożonek i ich smak po ugotowaniu też pozostawiały wiele do życzenia.  

Przykłady:

  • łosoś norweski mrożony z glazurą był mocno wysuszony, miał intensywne zażółcenia oraz lekko tranowy smak i zapach,
  • mrożone filety z mintaja po rozmrożeniu były maziste, a po przyrządzeniu – gąbczaste i rozpadające się,
  • tusza nototeni była niewłaściwie oprawiona – pozostawiono płetwy i narządy wewnętrzne m.in. gonady.

Sporo zastrzeżeń było też do ryb świeżych (zakwestionowano 52 proc. partii), mrożonych owoców morza (43,5 proc. miało nieprawidłowości) oraz ryb wędzonych (uchybienia w 37,3 proc. partii). Na tym tle w miarę dobrze wypadły konserwy i marynaty rybne (zakwestionowano po ok. 20 proc.), choć zdarzało się, że zawierały np. za mało ryby czy białka lub za dużo sacharyny w stosunku do ilości deklarowanych na opakowaniu.

Inspekcja Handlowa odkryła także wiele nieprawidłowości przy oznakowaniu ryb. Z tego powodu zakwestionowała prawie połowę (49,3 proc.) produktów sprzedawanych luzem. Przy stoiskach brakowało podstawowych informacji, m.in. o producencie, miejscu połowu, składnikach – w tym wywołujących alergię (np. przy rybie w panierce), warstwie glazury z lodu. Co więcej, klienci byli czasem wprowadzani w błąd, np. tańszą limandę żółtopłetwą sprzedawano jako droższą solę, a filety z czarniaka jako filety z dorsza.

W 12 sklepach kontrolerzy znaleźli 21 partii produktów przeterminowanych – od 1 dnia aż do 18 miesięcy. Były to ryby wędzone i mrożone, sałatki rybne, smażone kotlety z dorsza, konserwy i marynaty. Natychmiast wycofano je ze sprzedaży.

Efekt kontroli to 12 mandatów (w sumie 2,2 tys. zł) i 67 decyzji o karach pieniężnych (w sumie 91,7 tys. zł). IH zawiadomiła też o nieprawidłowościach wojewódzkie inspektoraty jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz organy nadzoru sanitarnego i weterynaryjnego.

Jak kupować ryby?

1.    Przyjrzyj się dokładnie świeżym rybom. Powinny mieć przezroczysty śluz na skórze, wypukłe błyszczące oczy, jaskrawe skrzela.

2.    Im mniej glazury w mrożonce, tym lepiej. Dla ochrony ryby przed zepsuciem wystarczy 5 proc. otoczki z lodu. Dlatego unikaj produktów, które mają  powyżej 10 proc. glazury – po rozmrożeniu stracą na wadze.

3.    Sprawdź skład na opakowaniu lub wywieszce. Do ryb mrożonych czasem dodawane są związki fosforu po to, aby związać wodę. W efekcie kupujesz rybę, która ma mniej tkanki mięsnej.

4.    Pamiętaj, że eskolar i kostropak oferowane jako „ryba maślana” zawierają woski, które mogą wywoływać dolegliwości żołądkowe. Dlatego te gatunki nie mogą być sprzedawane luzem, a na opakowaniach znajdziesz  informacje o metodach ich przygotowania oraz ryzyku zachorowania.

5.    Upewnij się, że ryby nie są przeterminowane. Zwróć też uwagę na warunki ich przechowywania – czy nie leżą np. poza lodówką.

6.    Na opakowaniu lub etykiecie szukaj też takich informacji, jak: nazwa polska i łacińska, metoda produkcji (np. złowione w morzu, wyhodowane), obszar połowu. Więcej o obowiązkowych oznakowaniu ryb w miniprzewodniku Komisji Europejskiej.

7.    Masz wątpliwości? Skontaktuj się z Inspekcją Handlową.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-12-18 12:11 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Masło drogie, ale dobrej jakości - działania UOKiK

UOKiK zbadał w laboratoriach jakość masła.
Mimo wysokiej ceny masło nie jest fałszowane tłuszczami roślinnymi. To dobra informacja.
Wątpliwości wzbudza nieznacznie przekroczona zawartość wody.

 

Masło drogie, ale dobrej jakości - działania UOKiK

 

 

Prezes UOKiK Marek Niechciał - sytuacja w Polsce
Prezes UOKiK Marek Niechciał - sytuacja w Polsce


Prezes UOKiK Marek Niechciał - przyczyny wzrostu cen
Prezes UOKiK Marek Niechciał - przyczyny wzrostu cen


Dyrektor Laboratorium Kontrolno-Analitycznego w Olsztynie - Hanna Gaszyk - wyniki kontroli
Dyrektor Laboratorium Kontrolno-Analitycznego w Olsztynie - Hanna Gaszyk - wyniki kontroli


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Kostka masła – nawet w dyskontach i hipermarketach – to od kilku miesięcy wydatek ok. 5-7 zł. W związku z dużymi podwyżkami cen Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przygląda się sprzedaży tego produktu.

- Sprawdzamy mechanizmy rynkowe, które mogły doprowadzić do wzrostu cen. Zbadaliśmy także, czy nie dochodzi do fałszowania składu masła. Wyjaśniamy też, czy sieci handlowe nie wprowadzają klientów w błąd – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Ceny

Podwyżki cen masła związane są z rynkiem światowym – większym popytem w USA i mniejszą podażą w Nowej Zelandii i Australii. W mediach pojawiły się jednak sygnały, że  sieci handlowe mogą próbować wykorzystywać sytuację i naciskać na producentów masła, by sprzedawali je taniej. W ten sposób same mogłyby zachować wysoką marżę. UOKiK postanowił więc sprawdzić, jakie były przyczyny nagłego wzrostu cen i dlaczego tak powoli wracają one do poziomu wyjściowego. Od października Delegatura Urzędu w Bydgoszczy prowadzi pięć postępowań wyjaśniających. Poprosiła duże sieci -  Lidl Polska, Jeronimo Martins, Tesco Polska, Auchan Polska, Carrefour Polska – o ich korespondencję z dostawcami masła. Na razie za wcześnie na wnioski. Postępowania prowadzone są w sprawie, a nie przeciwko przedsiębiorcom.

Jakość

We wrześniu i październiku 2017 r. UOKiK sprawdził też, czy ewentualne naciski sieci handlowych  i chęć obniżenia kosztów przez producentów nie odbiły się na jakości masła. Laboratorium UOKiK w Olsztynie zbadało 17 partii od największych producentów, m.in.: Mlekovity, Laktopol-A, Mlekpolu. Do kontroli wybrano masła markowe i produkowane na potrzeby sieci handlowych. Próbki pobraliśmy ze sklepów i hurtowni w całej Polsce. Urząd sprawdzał zawartość tłuszczu (nie powinna odbiegać o 1 pkt proc. od deklarowanej na opakowaniu), wody (zgodnie z przepisami nie może być jej więcej niż 16 proc.) i czy do tłuszczu mlecznego nie domieszano jakiegoś innego.

- Wyniki są zadowalające. Najważniejsze, że żadne masło nie zostało sfałszowane tłuszczami roślinnymi – podkreśla Marek Niechciał.

W 4 przypadkach tegoroczne badania wykazały nieznaczne przekroczenie ilości wody w maśle. Uwagę zwraca najtańszy z badanych produktów „Mleczna zagroda” (4,64 zł w hurtowni Eurocash w Bolesławicach) firmy ZPM Mlecz z Wolsztyna, w którym stwierdzono 16,8 proc. wody. Jeśli chodzi o zawartość tłuszczu, to tylko w jednym przypadku stan rzeczywisty (84 proc.) odbiegał od informacji na opakowaniu (82 proc.), choć był zgodny z przepisami

Wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej, które prowadziły w tym zakresie postępowania kontrolne wszczęły postępowania wobec tych przedsiębiorców, którzy sprzedawali masło niezgodne z jakością, czyli o zbyt dużej zawartości wody. Sprzedawcy zostaną także obciążeni kosztami badań laboratoryjnych, jeśli oferowane przez nich wyroby nie były zgodne z prawem.

Przypomnijmy, że w 2014 r., w efekcie 46 kar wymierzonych przez Inspekcję Handlową za zafałszowanie masła, prezes UOKiK nałożył na firmę Masmal Dairy ponad 1,4 mln zł kary z tytułu naruszenia zbiorowych interesów konsumentów (toczy się sprawa apelacyjna wobec następcy prawnego tego przedsiębiorcy).

Dziwna promocja

UOKiK przygląda się też niedawnej promocji w Biedronce. Sieć informowała w gazetce promocyjnej i na stronie internetowej, że paczka masła „Mleczna dolina” kosztuje 4,49 zł, gdy kupuje się 3 sztuki. Normalnie cena za kostkę to 6,99 zł. Zgodnie z regulaminem promocji, miała ona obowiązywać w całej sieci. Klienci skarżyli się jednak, że w wielu sklepach w pierwszych dniach akcji nie było promocyjnego towaru. Delegatura UOKiK w Bydgoszczy sprawdzi, czy masła zabrakło, bo cena była atrakcyjna, czy też było to zamierzone działanie firmy. W tym drugim przypadku mogłoby dojść do nieuczciwej praktyki rynkowej, tzw. reklamy-przynęty.

Jak kupować masło?

  • Sprawdź zawartość tłuszczu. W prawdziwym maśle musi być go 80-90 proc. Musi być on wyłącznie pochodzenia mlecznego.
  • Uważaj na produkty podobne do masła. Zdarza się, że ich nazwy lub obrazki na opakowaniu wprowadzają w błąd. W sprzedaży są: masło o zawartości ¾ tłuszczu, masło półtłuste, miksy tłuszczowe, masło roślinne, margaryna.
  • Upewnij się, że nie przepłacasz. Jesteśmy przyzwyczajeni do opakowań po 200 g, zdarzają się jednak mniejsze, np. po 170 g. Na pierwszy rzut oka wydają się one tańsze, ale po przeliczeniu nie musi tak być. Na półce przy każdym produkcie oprócz ceny za opakowanie powinna być podana cena za kilogram.
  • Pamiętaj o dacie ważności. Nie kupuj produktów, które lada dzień będą przeterminowane, jeśli nie zamierzasz szybko ich zużyć. Zwróć uwagę na warunki, w jakich są przechowywane.
  • Masz wątpliwości? Skontaktuj się z Inspekcją Handlową.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-12-12 12:18 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Mięso pod lupą Inspekcji Handlowej

Wieprzowina w tatarze wołowym, substancje dodatkowe E- w białej kiełbasie, których nie powinno być.
Inspekcja Handlowa sprawdziła surowe mięso i jego wyroby.
Inspektorzy zakwestionowali produkty sprzedawane w 70 sklepach na 168 sprawdzonych.

 

Mięso pod lupą Inspekcji Handlowej

 

 

Katarzyna Kielar z Inspekcji Handlowej w Katowicach - jak kupować mięso
Katarzyna Kielar z Inspekcji Handlowej w Katowicach - jak kupować mięso


Katarzyna Kielar z Inspekcji Handlowej w Katowicach - czym jest Produkt polski
Katarzyna Kielar z Inspekcji Handlowej w Katowicach - czym jest Produkt polski


Grzegorz Sobczyński z Departamentu Inspekcji Handlowej - wyniki kontroli
Grzegorz Sobczyński z Departamentu Inspekcji Handlowej - wyniki kontroli


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Inspekcja Handlowa (IH) na zlecenie UOKiK sprawdziła jakość i oznakowanie surowego mięsa i jego wyrobów (np. biała kiełbasa, tatar, metka).

Kontrola mięsa

Inspektorzy sprawdzili 168 sklepów i hurtowni w całej Polsce, kwestionując produkty sprzedawane w 70 (41,7 proc.). Placówki zostały wylosowane lub wytypowane na podstawie negatywnych wyników z poprzednich kontroli. Zastrzeżenia wzbudziło 218 partii mięsa (22,7 proc.) na 962 skontrolowane przez IH. Najczęściej mięso było błędnie oznakowane.

Nieprawidłowości

Wiele produktów zawierało składniki, których nie powinny mieć. Badania laboratoryjne wykazały, że np. że: mięso wieprzowe garmażeryjne zawierało 60 proc. indyka, a tatar lub hamburger wołowy – wieprzowinę.

Ponadto, etykiety mrożonych kiełbasek jagnięcych informowały, że producent dodał do nich konserwant E-250, czyli azotyn sodu, choć może się on znaleźć tylko w kiełbasie surowej białej, kiełbasie surowej metce, tatarze wołowym i golonce peklowanej. W kiełbasie białej znalazły się substancje dodatkowe: E-621 - wzmacniacz smaku i E-551 i E-535 - substancje przeciwzbrylające, których nie można dodawać do białej kiełbasy.

Zgodnie z prawem, lista dodatków do  surowych wyrobów mięsnych jest bardzo ograniczona w stosunku do listy substancji dodatkowych dozwolonych do przetworów mięsnych, np. wędlin.

Ponadto, zdarzyło się, że opakowanie mięsa wieprzowego nie zawierało obowiązkowej informacji o kraju lub miejscu pochodzenia mięsa. Producenci używają też znaków graficznych „Produkt polski”, jednak niezgodnie z wzorem określonym w przepisach.

Kary

Inspektorzy Inspekcji Handlowej wydali 38 decyzji: o zafałszowaniu lub niewłaściwej jakości (33 decyzje) i o wycofaniu przeterminowanego mięsa (5). Łączne kary to prawie 30 tys. zł.

Jeżeli masz wątpliwości do oznakowania lub jakości mięsa, skontaktuj się z Inspekcją Handlową.

Porady dla konsumentów

W sklepach znajdziemy:

  • „świeże mięso” – czyli mięso, które nie zostało poddane żadnemu procesowi poza chłodzeniem, mrożeniem, w tym mięso pakowane próżniowo. Nie może zawierać przypraw i substancji dodatkowych.
  • „surowe wyroby mięsne” oznaczają mięso, do którego producent dodał środki spożywcze, przyprawy lub substancje dodatkowe, lub które poddano procesowi niewystarczającemu do modyfikacji struktury mięsa (np. nie poddano parzeniu, gotowaniu).

Jakie informacje znajdziemy na mięsie pakowanym i sprzedawanym luzem, na wagę?

Surowe mięso paczkowane – obowiązkowe informacje:

  • nazwa,
  • miejsce chowu, miejsce uboju i kod partii identyfikujący mięso,
  • w przypadku mięsa mielonego: nazwa „mięso ...” i nazwa/y gatunku zwierzęcia z których pochodzi, „zawartość procentowa tłuszczu poniżej...” oraz „stosunek kolagenu do białka poniżej ...”,
  • termin przydatności do spożycia,
  • ilość netto,
  • warunki przechowywania,
  • nazwa i adres podmiotu odpowiedzialnego na produkt, 
  • data zamrożenia.

Paczkowane surowe wyroby mięsne  – obowiązkowe informacje:

  • nazwa,
  • wykaz składników,
  • informacja o dodanej wodzie, jeżeli jest jej więcej niż 5 proc. masy produktu,
  • ilość netto,
  • termin przydatności do spożycia,
  • warunki przechowywania,
  • nazwa i adres podmiotu odpowiedzialnego na produkt, 
  • data zamrożenia.

Produkt polski – oznakowanie dobrowolne. Producenci mogą je umieszczać na produktach, do których produkcji użyli składników z Polski (np. będzie nim mięso ze zwierząt urodzonych, chowanych i ubitych w naszym kraju). Przepisy określają, jak musi wyglądać znak graficzny „Produkt polski”.

Surowe mięso kupowane na wagę, luzem: sprzedawca na wywieszce musi podać jedynie nazwę mięsa i jego producenta, a dla surowych wyrobów mięsnych dodatkowo wykaz składników.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-12-12 12:04 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Pozasądowe rozwiązywanie sporów konsumenckich

Ustawa z 23 września 2016 r. o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich (Dz. U. poz. 1823) stanowi implementację dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/11/UE z 21 maja 2013 r. w sprawie alternatywnych metod rozstrzygania sporów konsumenckich oraz zmiany rozporządzenia (WE) nr 2006/2004 i dyrektywy 2009/22/WE (Dz. Urz. UE L 165 z 18.06.2013, str. 63).

 

Wprowadziła ona narzędzie zapewniające konsumentom możliwość składania wniosków o rozwiązanie sporów z przedsiębiorcami do podmiotów oferujących niezależne, bezstronne, przejrzyste, skuteczne i szybkie metody ich alternatywnego rozwiązywania. Przy czym przed złożeniem takiego wniosku konsument przede wszystkim powinien podjąć próbę rozwiązania sporu poprzez złożenie reklamacji, a także poprzez podjęcie próby kontaktu z przedsiębiorcą i bezpośredniego rozwiązania sporu.

Postępowanie w sprawie pozasądowego rozwiązania sporów konsumenckich ma na celu rozwiązanie konfliktu między konsumentem a przedsiębiorcą, wynikającego z zawartej z konsumentem umowy i stanowi alternatywę dla ewentualnego wytoczenia powództwa przed sądem powszechnym. 

Wszczęcie postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązania sporów konsumenckich przerywa bieg przedawnienia roszczenia będącego przedmiotem sporu. Przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie to nie zostanie zakończone.

Pozasądowe rozwiązywanie sporów opiera się na dobrej woli i chęci porozumienia, dlatego wymaga zgody obu stron.

Skrót ADR pochodzi od angielskiego sformułowania Alternative Dispute Resolution (ADR) i oznacza alternatywne w stosunku do postępowania sądowego sposoby rozwiązywania sporów.  

Ustawa o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich dokonała zmian w ustawie - Prawo energetyczne, powołując m.in. Koordynatora do spraw negocjacji przy Prezesie URE („Koordynator”).

W dniu 22 maja 2017 r. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki powołał Koordynatora ds. negocjacji.

2017-12-01 15:01 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Trzy duże banki będą zwracały klientom opłaty za konta i karty 16/40

 

.© ShutterStock .

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyjaśnia, że rekompensaty w wysokości do 80 mln zł dla klientów z tytułu błędnego informowania o zmianach umów i podwyżkach dotyczą trzech dużych polskich banków. To jednak nie koniec postępowań w tej sprawie.

 

UOKiK poinformował, że ocenił, iż trzy duże banki: Euro Bank, Bank Handlowy i Bank Ochrony Środowiska informowały klientów o zmianach opłat wykorzystując do tego celu „kanały nieposiadające cech trwałego nośnika lub nie wskazując konkretnych podstaw prawnych zmian”. Pod kątem podobnych praktyk łącznie zbadano 18 banków. Zastrzeżenia UOKiK dotyczą tego, że wewnętrzne systemy e-bankowości - za pośrednictwem których rozsyłane były do klientów informacje o zmianach warunków umowy - stosowane przez: Euro Bank i Bank Ochrony Środowiska nie posiadają obecnie „cech trwałego nośnika”.

Prezes UOKiK przypomniał, że przepisy dyrektywy o usługach płatniczych, która reguluje tematykę trwałego nośnika obowiązują od 2007 r., sektor finansowy miał więc dużo czasu na dostosowanie się do przepisów. Podkreślił, że stanowisko Urzędu potwierdził Trybunał Sprawiedliwości UE. – Nie chcemy powrotu do listu w kopercie. E-bankowość jest jednym z najbezpieczniejszych sposobów informowania o zmianach. Jednak musi spełniać cechy trwałego nośnika. Czyli informacje muszą być przechowywane w niezmienionej postaci, przez odpowiedni czas, bank nie może ich usuwać – powiedział Niechciał.

 

Co przysługuje klientom?

 

Ponadto, klienci nie znali podstawy prawnej oraz okoliczności, które miały wpływ na decyzje banków o wprowadzaniu zmian. Przez to z kolei nie mogli określić, czy zmiany te są zgodne z prawem i zawartą umową. Zdarzało się, że w piśmie bank odsyłał klienta jedynie do ogólnego paragrafu w umowie. – Nie nakładaliśmy kar finansowych, ponieważ banki zobowiązały się do zmiany praktyk. Łączna wartość odszkodowania dla klientów może wynieść nawet ok. 80 mln zł. Klienci otrzymają od banków informacje o tym, jak mogą skorzystać z rekompensaty – powiedział prezes UOKiK Marek Niechciał.

Konsumenci, w zależności od banku, będą mogli np. za darmo korzystać z bankomatów, bezpłatnych powiadomień sms, dostaną zwrot nadpłat. O szczegółach poszczególne banki poinformują klientów w osobnej korespondencji. W przypadku eurobanku i BOŚ Banku konieczne będzie pojawienie się w placówce bankowej i podpisanie aneksów do umów.

2017-12-01 08:40 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Kosakowo - Decyzja Komisji Europejskiej jest nieważna

Port Lotniczy Gdynia Kosakowo nie musi oddawać 92 mln zł pomocy publicznej.
Trybunał Sprawiedliwości UE unieważnił decyzję Komisji Europejskiej.
Rząd Polski od początku popierał Port Lotniczy w postępowaniu przed KE.

 

Kosakowo - Decyzja Komisji Europejskiej jest nieważna

 

  • Sprawa ma swój początek w 2007 roku. Wtedy Gdynia oraz gmina Kosakowo utworzyły spółkę Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo. Celem była zmiana lotniska wojskowego położonego na terenie tej gminy - w cywilne, które obsługiwałoby tanie linie i czartery. Przedsięwzięcie finansowały gmina Kosakowo i miasto Gdynia.

Komisja Europejska w 2014 r. wydała negatywną decyzję, w której uznała, że finansowanie portu stanowi pomoc publiczną niezgodną z rynkiem wewnętrznym. Nakazała władzom polskim odzyskanie 92 mln zł wraz z odsetkami od portu lotniczego.

Spółka oraz organy udzielające pomocy odwołały się od tej decyzji do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Władze polskie przystąpiły do jednego z postępowań w charakterze interwenienta, wnosząc o uchylenie przedmiotowej decyzji, ponieważ przy jej wydaniu naruszono zasady proceduralne.

17 listopada 2017 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, w którym cofnął decyzję Komisji Europejskiej.

KALENDARIUM:

11 lutego 2014 r. – negatywna decyzja KE – wsparcie dla Portu Lotniczego Gdynia-Kosakowo sp. z o.o. w całości uznane zostało za stanowiące pomoc publiczną niezgodną z rynkiem wewnętrznym i podlegającą zwrotowi.

Miasto Gdynia, gmina Kosakowo oraz Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo zaskarżyły tę. decyzję (sygn. spraw: T-215/14, T-217/14). Zarzucano m.in., że Komisja błędnie zakwalifikowała jako pomoc publiczną wydatki związane z zapewnieniem bezpieczeństwa w porcie lotniczym, czyli wykonywaniem prerogatyw władzy publicznej.

26 lutego 2015 r. - KE wydaje nową decyzję w sprawie Porty Gdynia-Kosakowo, nr 2015/1586, która jednocześnie uchyliła decyzję z 2014 r. Podtrzymała jednak nakaz zwrotu przydzielonej pomocy.

15 maja 2015 r. – gmina Gdynia i spółka Portu Lotniczego Gdynia-Kosakowo wniosły do TSUE skargę na tę decyzję (sygn. T-263-15), ponieważ została wydana z naruszeniem przepisów proceduralnych.

16 września 2015 r. – na wniosek prezesa UOKiK na Komitecie do Spraw Europejskich postawiony został projekt założeń do wniesienia przez rząd RP interwencji. Zakładał poparcie stanowiska skarżących w zakresie naruszenia przez KE przepisów proceduralnych przy wydawaniu decyzji.

1 grudnia 2015 r. – Rzeczpospolita Polska została dopuszczona do udziału w postępowaniu w charakterze interwenienta.

27 kwietnia 2017 r. - odbyła się rozprawa.

17 listopada 2017 r. - Trybunał wydał wyrok korzystny dla spółki Port Lotniczy Gdynia- Kosakowo. Polska nie musi odzyskiwać 92 mln zł pomocy publicznej.


Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-11-29 14:56 Opublikował: Marcin Pieńkowski

RenoPuren Zatoki - decyzja UOKiK

Reklamy RenoPuren Zatoki Hot i RenoPuren Zatoki Junior wprowadzały konsumentów w błąd.
Suplementy diety były prezentowane tak, aby sprawiały wrażenie, że mają właściwości lecznicze.
Na producenta - Aflofarm Farmacja Polska - prezes UOKiK nałożył karę prawie 26 mln zł.

 

RenoPuren Zatoki - decyzja UOKiK

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Postępowanie przeciwko Aflofarm Farmacja Polska w Pabianicach zostało wszczęte na początku kwietnia 2016 r. Wątpliwości wzbudziły reklamy suplementów diety RenoPuren Zatoki Hot i RenoPuren Zatoki Junior, które były rozpowszechniane w telewizji i internecie w 2015 i 2016 r.

Suplementy diety nie leczą ani nie zapobiegają chorobom - są środkami spożywczymi, czyli żywnością. Zdaniem urzędu, suplementy RenoPuren Zatoki Hot i RenoPuren Zatoki Junior były prezentowane tak, aby sprawiały wrażenie, że mają właściwości lecznicze. Działo się tak za sprawą fabuły (np. w reklamach RenoPuren Zatoki Hot występowała aktorka, której dolegliwości związane z zatokami ustąpiły po spożyciu suplementu diety), scenografii (sugerującej, że bohaterka reklamy jest lekarzem), scenariusza reklamy (można było usłyszeć m.in. „Nie odwołujemy wizyt? – Nie, zatoki już w porządku, mam RenoPuren”, pojawiały się napisy „oczyszcza zatoki”, „podnosi odporność”, „zdrowe zatoki na długo”).

Na zlecenie UOKiK, TNS sprawdził, jak widzowie odbierali kwestionowane reklamy. Wyniki badań potwierdzają zarzuty postawione przez urząd, znaczna część badanych konsumentów myśli, że produkty te mają właściwości lecznicze. Widzowie postrzegają te suplementy diety jako produkty, które są skuteczne w przypadku dolegliwości związanych z zatokami – Badania potwierdziły, że konsumenci, oglądający reklamy RenoPuren Zatoki Hot i RenoPuren Zatoki Junior, byli wprowadzani w błąd. Myśleli, że reklamowane produkty mają właściwości lecznicze. A suplementy diety są żywnością. Nie leczą – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – Konsumenci nie potrafią odróżnić suplementu diety od leku, dlatego reklama musi rzetelnie informować o właściwościach produktu. Lek jest w świadomości odbiorców bardziej atrakcyjny od suplementu. Ponadto pod wpływem błędnych informacji rodzice mogli kupić dzieciom, które mają chore zatoki, RenoPuren Zatoki Junior, zamiast pójść do lekarza – dodaje Niechciał.

Kara za wprowadzanie konsumentów w błąd wyniosła prawie 26 mln zł (25 809 824 zł). Spółka zmieniła kwestionowane przez UOKiK reklamy. Ponadto, Aflofarm Farmacja Polska została zobowiązana do publikacji na własny koszt oświadczeń o tym, że wprowadzała w błąd. Pojawią się w telewizji Polsat, TVP 1 na Youtube, gdy decyzja będzie prawomocna. Przedsiębiorca odwołał się do sądu. W toku pozostaje jeszcze postępowanie przeciwko Aflofarm Farmacja Polska, które dotyczy suplementu diety Magmisie.

Konsumencie:

  • Dowiedz się, czym są suplementy diety. Przeczytaj poradnik, który dla ciebie przygotowaliśmy.
  • Sprawdź w rejestrzeprowadzonym przez Główny Inspektorat Sanitarny, czy suplement, który chcesz kupić, znajduje się w tym wykazie. Wejdź na: https://rejestrzp.gis.gov.pl/
  • Suplementy diety nie leczą ani nie zapobiegają chorobom. Niektóre składniki znajdujące się w lekach występują także w suplementach diety. Ich zawartość jest jednak niższa, więc nie wykazują działania leczniczego. Przykładowo witamina D może występować w suplemencie diety lub leku, lecz tylko w tym drugim przypadku, przy odpowiedniej dawce, wykazuje właściwości lecznicze.
  • Masz wątpliwości co do reklamy i właściwości suplementu? Skontaktuj się z Głównym Inspektoratem Sanitarnym. Wejdź na: https://gis.gov.pl/kontakt

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL
2017-11-28 09:15 Opublikował: Marcin Pieńkowski

BRW - Meble i dodatki bez VAT

Prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko Black Red White.
Wątpliwości budzi promocja „Meble i dodatki bez VAT”.
Zgodnie z regulaminem, tańsze były tylko wybrane produkty.

BRW - Meble i dodatki bez VAT

Kampania trwała od 9 do 19 czerwca 2017 r. Na plakatach, banerach, w mailingach i na stronie internetowej pojawiało się, napisane dużą czcionką, hasło „Meble i dodatki bez VAT”. A na dole – dużo mniejszą – odesłanie do regulaminu. W związku z tym przeciętny konsument mógł pomyśleć, że promocja dotyczy wszystkich produktów Black Red White. Tymczasem, zgodnie z regulaminem, tylko niektóre towary można było kupić bez podatku VAT.

- Zdajemy sobie sprawę, że reklama musi być dostosowana do nośnika. Jednak nie może pomijać istotnych dla konsumenta informacji. Odesłanie do regulaminu nie może dotyczyć ograniczeń w promocji, czyli podstawowego warunku oferty. O tym musi mówić reklama – uważa Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jeżeli przedsiębiorcy wprowadzają pewnie ograniczenia w promocji, to muszą o nich informować na nośnikach reklamowych jednoznacznie, zrozumiale i widocznie.

Postępowanie przeciwko Black Red White zostało wszczęte 16.10.2017 r. Zakończy się wydaniem decyzji, w której prezes UOKiK może stwierdzić stosowanie kwestionowanych działań i nałożyć karę finansową, której maksymalny wymiar może wynieść do 10 proc. obrotu spółki. Może również określić środki usunięcia trwających skutków naruszenia.

To nie pierwszy raz, gdy UOKiK kwestionuje hasła reklamowe Black Red White. W 2016 r. prezes urzędu stwierdził, że reklamy spółki mogły wprowadzać w błąd. Black Red White zobowiązała się zwrócić klientom 10 proc. wartości zakupów.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa

Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-11-24 14:44 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Black Friday - masz takie same prawa jak zwykle

W piątek 24 listopada sklepy będą kusić wyprzedażami.
Zanim ulegniesz szałowi zakupów, sprawdź, czy okazja naprawdę jest okazją.
Towar kupiony w atrakcyjnej cenie także możesz reklamować.

Black Friday - masz takie same prawa jak zwykle

Black Friday, czyli po polsku Czarny Piątek, to dzień wielkich wyprzedaży, które rozpoczynają  sezon świąteczny. W USA to już tradycja, ale od kilku lat także w Polsce sklepy przygotowują na ten dzień specjalne oferty, a klienci szturmują sklepy – również internetowe.  Warto do zakupów podejść z rozsądkiem.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina: na wyprzedażach masz takie same prawa jak zwykle. Nie ma znaczenia, że towar został przeceniony, chyba że przyczyną obniżki była konkretna wada i zostałeś o niej poinformowany.

1. Reklamacje

- Kupujący ma prawo złożyć reklamację w ciągu dwóch lat od daty zakupu. Jeśli towar jest wadliwy, sprzedawca musi go naprawić, wymienić, obniżyć cenę albo zwrócić pieniądze – przypomina Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

2. Zwrot w sklepie internetowym

A co jeśli buty okazały się za małe albo po prostu się rozmyśliłeś? Jeśli kupiłeś rzecz przez internet, masz 14 dni na jej odesłanie. Nie musisz podawać powodu, a sprzedawca ma obowiązek zwrócić pieniądze.

3. Zwrot w sklepie tradycyjnym

Trudniej może być z oddaniem nietrafionych zakupów w zwykłych sklepach. Tu wszystko zależy od dobrej woli sprzedawcy. Najlepiej zapytaj o taką możliwość i jej zasady przy zakupie. Musisz się dostosować do warunków sprzedającego, może np. zażądać oryginalnego opakowania, a pieniądze zwracać wyłącznie na kartę podarunkową.

4. Zakupy w sklepie zagranicznym

Pamiętaj, prawa konsumenta są jednakowe w całej Unii Europejskiej. Jeśli więc zrobiłeś zakupy w zagranicznym sklepie, także możesz reklamować wadliwy towar czy odesłać produkt nabyty w sklepie internetowym.

5. Czy okazja naprawdę jest okazją

Zdarza się, że na wystawie kuszą wielkie cyfry „70%”, ale taką zniżką objęte są tylko nieliczne towary. Sprawdź, ile dana rzecz kosztowała wcześniej. Uważaj na gratisy oraz zestawy – bywają droższe niż produkty kupowane oddzielnie.

6. Drożej przy kasie

Bądź czujny. Czasami kasjer żąda wyższej ceny, niż widnieje na metce czy półce. W takiej sytuacji masz prawo kupić rzecz po niższej cenie!

7. Bezpłatna pomoc

W przypadku wątpliwości lub problemów, zadzwoń na infolinię konsumencką 801 440 220, napisz maila na adres: porady@dlakonsumentow.pl, skontaktuj się z rzecznikiem konsumentów lub Inspekcją Handlową. Jeśli masz kłopoty ze sklepem z innego kraju UE, pomoc znajdziesz w Europejskim Centrum Konsumenckim, które należy do ECC-Net.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-11-23 12:50 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Europejskie Centrum Konsumenckie (ECK) serdecznie zaprasza

30 listopada 2017 r. (czwartek) o godz. 17.30
na wykład internetowy dla konsumentów pt.:

Niekoniecznie gwiazdka z nieba
– poradnik świętującego konsumenta

 

 

                Sklepy internetowe

Jak ocenić wiarygodność sklepu internetowego?

Gdzie najczęściej kupujemy i co kupujemy za granicą?

Jakie informacje powinny nam być przekazane przed zakupem?

Co możemy zrobić kiedy otrzymany produkt okaże się wadliwy lub niezgodny z umową?

Czy dokonać zwrotu? Jeśli tak – kiedy i na jakich zasadach?

Jakie są najczęstsze praktyki sklepów internetowych?

 

            Sklepy stacjonarne

Gdzie i co kupujemy najczęściej w innych krajach UE?

Jakie informacje powinny nam być przekazane przed zakupem?

Co możemy zrobić gdy okaże się, że produkt jest wadliwy lub niezgodny z umową?

Jakie są najczęstsze praktyki sklepów stacjonarnych, które zauważa ECK Polska?
Na co należy uważać?


Punktem wyjścia do omawianych zagadnień będą przykłady spraw, którymi zajmowało się ECK.

 

  Prowadzącym będzie p. Karol Muż, prawnik ECK

 

Webinar odbędzie się pod poniższym linkiem:

Wykład internetowy ECK

  • Nie jest wymagana rejestracja, wystarczy podać imię/pseudonim
  • Istnieje możliwość uzyskania certyfikatu uczestnictwa
  • Zaleca się posiadanie najnowszej wersji przeglądarki internetowej

 
Dodatkowe informacje: 22 55 60 118

2017-11-23 12:35 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Zmowa przetargowa - postępowanie UOKiK

Dwaj przedsiębiorcy próbowali wpłynąć na wynik przetargu na transport publiczny w Zgorzelcu.
Na uczestników niedozwolonego porozumienia UOKiK nałożył kary w łącznej wysokości prawie 130 tys. zł.
Jak rozpoznać zmowę przetargową? UOKiK prowadzi bezpłatne szkolenia dla organizatorów zamówień publicznych.

 

Zmowa przetargowa - postępowanie UOKiK

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Urząd wszczął postępowanie w tej sprawie po skardze Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu. Po analizie zgromadzonych materiałów, urząd uznał, że doszło zmowy pomiędzy dwoma przedsiębiorcami: Bieleccy z Bogatyni i FHU Bielawa z Leśnej z województwa dolnośląskiego. Ubiegali się oni o wykonanie zamówienia publicznego. Poszkodowanym w tej sprawie był organizator przetargu – Gmina Miejska Zgorzelec.

 - W tej sprawie przedsiębiorcy zastosowali mechanizm rozstawiania i wycofywania oferty. Ich propozycje były dwiema najkorzystniejszymi. Zwycięzca przetargu zrezygnował z podpisania umowy, po to żeby zamawiający wybrał droższą ofertę drugiego uczestnika zmowy. Różnica pomiędzy obiema propozycjami wynosiła ponad 300 tys. zł. Tyle też zmowa mogła kosztować podatników, gdyby samorząd nie zorientował się że doszło do nieprawidłowości – mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Za udział w zmowie przetargowej urząd ukarał przedsiębiorców sankcją finansową w łącznej wysokości prawie 130 tys. zł. Decyzja nie jest ostateczna, przysługuje od niej odwołanie do sądu.

Organizatorzy przetargów, którzy chcą się dowiedzieć więcej o zmowach mogą skorzystać z bezpłatnych szkoleń organizowanych przez UOKiK. Zgłaszać mogą się pracownicy administracji publicznej szczebla centralnego i samorządowego zajmujących się przeprowadzaniem postępowań o udzielenie zamówienia publicznego. Wolne miejsca na szkolenia są jeszcze w  Bydgoszczy, Lublinie, Łodzi, Warszawie.

Jeżeli nie możesz uczestniczyć w szkoleniu lub nie zdążyłeś się zarejestrować możesz skorzystać z platformy e-learningowej, dostępnej pod adresem www.szkoleniazmowy.uokik.gov.pl. Zawiera ona pięć lekcji tzw. modułów przybliżających najważniejsze zagadnienia związane z niedozwolonymi porozumieniami.

Działania edukacyjne urzędu w zakresie zmów przetargowych prowadzone są w ramach projektu „Świadomy zamawiający – prawo konkurencji w przetargach publicznych” współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego (Program Operacyjny Wiedza Edukacja Rozwój 2014-2020).

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-11-15 12:33 Opublikował: Marcin Pieńkowski

II faza postępowania - rynek odzieżowy

UOKiK skierował do drugiego etapu postępowanie w sprawie połączenia dwóch przedsiębiorców działających na rynku odzieżowym: Vistula Group ze spółką Bytom.
Niezbędne jest przeprowadzenie analiz rynkowych.
Przejście do II fazy postępowania nie przesądza o rodzaju decyzji, jaka w przyszłości zostanie wydana.

 

II faza postępowania - rynek odzieżowy

 

  • Wniosek o zgodę na  połączenie Vistula Group  ze spółką Bytom wpłynął do UOKiK w pod koniec sierpnia 2017 r. Uczestnicy transakcji projektują oraz sprzedają markową odzież oraz akcesoria.

Vistula  specjalizuje się  zarówno w odzieży męskiej i damskiej oraz biżuterii i zegarków. Należą do niej marki, takie jak Lantier, Vesari, Wólczanka, Lambert, W.KRUK oraz Deni Cler (za pośrednictwem spółek zależnych). Głównym rynkiem zbytu dla produktów Grupy Vistula jest Polska.

Bytom działa na rynku odzieży męskiej. Sprzedaż prowadzi w sieci sklepów własnych i franczyzowych, a także za pośrednictwem własnego e-sklepu. Ponadto w niewielkiej skali sprzedaje hurtowo  pod marką Intermoda. Bytom działa wyłącznie na terytorium Polski.

Prowadzone postępowanie przechodzi do II fazy. UOKiK przeprowadzi badanie rynku,  w którym zbierze informacje  m.in. na temat charakterystyki lokalnych rynków sprzedaży detalicznej odzieży męskiej, a także wielkości udziałów Vistuli i Bytomia oraz ich konkurentów. Brak tych informacji i danych uniemożliwia organowi antymonopolowemu dokonanie prawidłowej oceny zgłoszonej koncentracji.

Rozpoczęcie drugiego etapu postępowania nie przesądza o rodzaju decyzji, jaka w przyszłości zostanie wydana. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów może wyrazić zgodę (bezwarunkową lub warunkową) na koncentrację albo zakazać jej przeprowadzenia.

Informacje dodatkowe

Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów postępowanie w sprawach koncentracji jest dwuetapowe. Pierwszy etap trwa do miesiąca. Natomiast w sprawach szczególnie skomplikowanych, w których istnieje prawdopodobieństwo istotnego ograniczenia konkurencji lub wymagających badania rynku, postępowanie może trwać dłużej.

Na stronie internetowej UOKiK  zamieszczane są informacje na temat wszystkich prowadzonych przez urząd postępowań antymonopolowych w sprawach koncentracji. Więcej informacji o zasadach koncentracji przedsiębiorców w przygotowanym specjalnie opracowaniu.

 
 

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-11-15 12:31 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Netia - marketing bezpośredni

Jeżeli przedsiębiorca dzwoni, żeby przedstawić ofertę, musi wcześniej mieć zgodę konsumenta na kontakt w celu marketingu bezpośredniego.
Prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko Netii.
Wykaże ono, czy Netia uzyskała wcześniej zgody konsumentów, którym proponowała zawarcie umowy.

 

Netia - marketing bezpośredni

 

 

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

We wrześniu prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie przeciwko Netii. Ze skarg konsumentów i analizy rozmów sprzedażowych wynika, że Netia, korzystając z gotowych baz danych pozyskanych od podmiotów trzecich, może dzwonić z ofertą do osób, od których nie miała wcześniejszej zgody na kontakt telefoniczny w tym celu. W wielu przypadkach spółka próbuje pozyskać zgodę konsumenta podczas pierwszej rozmowy. Poniżej cytujemy fragment rozmowy pracownika Netii z konsumentem:

Netia: Halo! Dzień dobry! Moje nazwisko [niezrozumiałe] Ilona i dzwonię z firmy „Netia”. Czy mam przyjemność rozmowy z panią Jowitą?

Konsument: Tak, przy telefonie.

N: Witam pani Jowito. Kontaktuję się tutaj z panią, ponieważ nasza firma w tym momencie rozszerza zakres swoich proponowanych usług. W związku z czym mamy przygotowane dla pani różnego rodzaju rabaty, jak i również różne bonusy złotówkowe. Czy mogę zająć trzy minutki i przedstawić...

Zgodnie z prawem telekomunikacyjnym (art. 172), jeżeli przedsiębiorca chce prezentować swoją ofertę przez telefon, musi już przed pierwszą rozmową mieć jego zgodę na kontakt w celach marketingu bezpośredniego.

Postępowanie przeciwko Netii może zakończyć się stwierdzeniem stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, nałożeniem kary finansowej, której maksymalny wymiar to 10 proc. obrotu Netii oraz nakazem usunięcia trwających skutków naruszenia.

 

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-11-14 11:41 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Zgody na koncentracje - cztery decyzje

UOKiK wydał cztery decyzje, w których zgodził się na koncentracje.
Dotyczą one przedsiębiorców zajmujących się m.in. dystrybucją maszyn budowlanych i górniczych, hurtową sprzedażą motoryzacyjnych części zamiennych, windykacją wierzytelności, produkcją i sprzedażą paliw oraz ich biokomponentów.
Przedsiębiorcy mają 2 lata na dokonanie transakcji od chwili wydania decyzji.

 

Zgody na koncentracje - cztery decyzje

  • Pierwsza decyzja to przejęcie przez Fayat SAS wyłącznej kontroli nad spółką Dynapac Compaction Equipment i jej podmiotami zależnymi. Pierwszy z przedsiębiorców jest dystrybutorem maszyn budowlanych, górniczych oraz innych wykorzystywanych w ramach inżynierii lądowej. Dynapac Compaction Equipment należy do Grupy Atlas Copco i zajmuje się projektowaniem i produkcją urządzeń do walcowania asfaltu i gleby, frezarek oraz sprzętu umożliwiającego rozkładanie nawierzchni.

Druga decyzja dotyczy nabycia przez Alliance Automotive z siedzibą w Londynie spółki Groupauto Polska z Warszawy. Alliance Automotive jest spółką holdingową należącą do grupy kapitałowej Alliance Automotive Group, która zajmuje się hurtową dystrybucją części zamiennych do pojazdów mechanicznych na wtórnym rynku motoryzacyjnym we Francji, Niemczech oraz Wielkiej Brytanii. Groupauto Polska jest hurtowym sprzedawcą części zamiennych do samochodów na terenie Polski.

Kolejna zgoda to przejęcie przez Kruk kontroli nad sekurytyzowanym funduszem inwestycyjnym zamkniętym Bison. Pierwszy z uczestników transakcji zajmuje się pozasądową i sądową windykacją wierzytelności. Bison jest funduszem inwestycyjnym, wykupującym wierzytelności za środki pochodzące z emisji certyfikatów inwestycyjnych.

Zielone światło na przejęcie kontroli nad Staoil otrzymał Bioagra-Oil. Spółka przejmująca zajmuje się produkcją i sprzedażą gliceryny i estrów metylowych stosowanych jako biokomponent do paliw oraz jako samoistne paliwo w niektórych pojazdach silnikowych. Staoil produkuje i sprzedaje olej rzepakowy oraz śruty.

Zgodnie z przepisami, transakcja podlega zgłoszeniu do urzędu antymonopolowego, jeżeli biorą w niej udział przedsiębiorcy, których łączny obrót w roku poprzedzającym przekroczył 1 mld euro na świecie lub 50 mln euro w Polsce.

Decyzje wyrażające zgodę na dokonanie koncentracji wygasają, jeżeli transakcja nie zostanie dokonana w terminie 2 lat od ich wydania. Na stronie internetowej urzędu zamieszczane są informacje na temat wszystkich prowadzonych przez urząd postępowań antymonopolowych w sprawach koncentracji. Więcej informacji o zasadach łączenia przedsiębiorców w przygotowanym specjalnie opracowaniu.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 55 60 345
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-11-10 13:49 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Postępowanie UOKiK: PKP PLK

Prezes UOKiK wszczął postępowanie antymonopolowe przeciwko PKP Polskie Linie Kolejowe.
Spółka mogła bezprawnie wykorzystywać swoją siłę rynkową w relacjach z potencjalnymi dostawcami.

 

Postępowanie UOKiK: PKP PLK

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

PKP PLK zarządza ponad 95 proc. sieci  kolejowej w Polsce. UOKiK zakwestionował postanowienia, które znalazły się w procedurze System Zarządzania Bezpieczeństwem SMS-PW-17. Produkt, który nie otrzyma zgody zarządcy sieci wydanej zgodnie z tą procedurą, nie może być stosowany na liniach kolejowych zarządzanych przez PKP PLK. Co istotne dostawca, który nie przejdzie pozytywnie procedury nie może oferować podzespołów i technologii nie tylko samemu PKP PLK, ale także innym podmiotom, którym spółka zleca budowę, remont, czy modernizację linii kolejowej.

Wątpliwości urzędu wzbudziło ograniczanie odpowiedzialności PKP PLK wobec potencjalnych dostawców podzespołów i technologii wykorzystywanych na liniach kolejowych. UOKiK zakwestionował regulacje ograniczające maksymalną granicę odszkodowania w przypadku jakiegokolwiek roszczenia związanego z procesem certyfikacji do wartości jednego produktu, który jest przedmiotem wniosku. Zastrzeżenia budzi również przerzucenie na potencjalnego dostawcę całej odpowiedzialności za szkody powstałe u osób trzecich w wyniku badań eksploatacyjnych.

Konkurencję mogą również ograniczać postanowienia procedury SMS-PW-17, które powodują jej zawieszenie, jeżeli dostawca wystąpi z jakimikolwiek skargami lub roszczeniami. Oznacza to przykładowo, że gdyby przedsiębiorca wniósł sprawę do sądu ponieważ czułby się poszkodowany przez monopolistę, straciłby możliwość uzyskania dostępu do polskiego rynku dla oferowanych przez siebie podzespołów i technologii wykorzystywanych na liniach kolejowych.

- Nie ulega wątpliwości, że zarządca sieci kolejowej musi stosować procedury bezpieczeństwa, jednak przedsiębiorcy posiadający tak znaczącą siłę rynkową nie mogą wykorzystywać jej w kontaktach z innym podmiotami – mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-11-10 13:48 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Jak sprzedawcy informują o cenach? Kontrola Inspekcji Handlowej

Inspekcja Handlowa na zlecenie UOKiK skontrolowała, jak sprzedawcy informują o cenach.
Inspektorzy sprawdzili prawie 64 tysiące partii produktów.
Zastrzeżenia wzbudziło tylko 4 tys. partii (6,4 proc.).

 

Jak sprzedawcy informują o cenach? Kontrola Inspekcji Handlowej

 

 

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

W I kwartale 2017 r. Inspekcja Handlowa na zlecenie UOKiK sprawdzała, jak sprzedawcy informują konsumentów o cenach produktów. Inspektorzy skontrolowali prawie 64 tys. partii produktów, kwestionując 4 tys. partii (6,4 proc.). – Nieprawidłowości jest niewiele. To dobra informacja dla każdego konsumenta. Większość sprzedawców poprawnie informuje o tym, ile kosztują ich produkty – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Inspektorzy przykładowo kwestionowali brak cen jednostkowych (za litr czy kilogram) lub to, że konsument w ogóle nie był informowany o tym, ile kosztuje towar. Zdarzało się również, że te same produkty umieszczone w różnych miejscach sklepu miały inne ceny. Jedynie kilkadziesiąt partii kosztowało mniej na półce, a więcej w kasie.

Inspektorzy Inspekcji Handlowej za błędne informowanie konsumentów o cenach wydali 34 decyzje i nałożyli 24 tys. zł kar na sklepy, które nie przestrzegały obowiązków informacyjnych.

Konsumentom przypominamy:

  • Musisz wiedzieć, za ile kupujesz. Cena musi być czytelna, widoczna i jednoznaczna.
  • Cena musi być zawsze brutto, czyli z podatkiem.
  • Przepisy nie wymagają, aby cena znajdowała się na każdym towarze. Znajdziemy ją na wywieszce - w sklepie, w kiosku, na poczcie - lub w cenniku.
  • U dentysty, fryzjera, kosmetyczki, krawca – szukaj cennika.
  • Niższa cena na półce niż w kasie? Masz prawo kupić po niższej cenie.
  • Sprawdzaj i porównuj ceny jednostkowe (czyli cenę za litr, kilogram, metr)
  • Nie ma obowiązku umieszczania czytników cen w sklepach – informację na temat ceny znajdziesz w miejscu, gdzie znajduje się towar.
  • Masz wątpliwości? Skontaktuj się z Inspekcją Handlową. Maksymalna kara za brak ceny wynosi do 20 tys. zł.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-11-10 13:38 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Nadpłaty za usługi telekomunikacyjne

UOKiK sprawdził, jak czterej najwięksi operatorzy rozliczają nadpłaty po zakończeniu umowy.
Zdaniem urzędu, operatorzy powinni informować o wysokości nadpłaty i możliwości jej zwrotu.
Zobacz, jak możesz się o nią ubiegać.

 

Nadpłaty za usługi telekomunikacyjne

 

 

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Na twoim koncie abonenckim po zakończeniu umowy z operatorem telekomunikacyjnym może pojawić się nadpłata. Wynika z tego, że np. przez pomyłkę przelejesz więcej pieniędzy, albo operator już po zakończeniu umowy pozytywnie rozstrzygnie twoją reklamację i odda pewne środki. Nadwyżka może też się pojawić wtedy, gdy na początku umowy wpłaciłeś kaucję np.za sprzęt (m.in. dekoder) i nie została ona tobie zwrócona.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w tzw. wystąpieniach miękkich sprawdził, jak operatorzy rozliczają nadpłaty po zakończeniu umowy. Na kontach abonenckich klientów czterech największych operatorów telekomunikacyjnych – Polkomtel (sieć Plus), P4 (sieć Play), T-Mobile oraz Orange - znajdują się niezwrócone konsumentom środki. - Łącznie mówimy o dużych kwotach. Wiele z nich może się pojawić tuż po rozwiązaniu umowy z konsumentem, a operatorzy nie oddają ich automatycznie. Naszym zdaniem, powinni informować abonentów o wysokości nadwyżki i warunkach jej zwrotu. A sam ten proces powinien być dla nich łatwy do zainicjowania i bezpłatny. Nie wykluczamy podjęcia dalszych działań w przypadku tych operatorów, którzy utrudniają konsumentom uzyskanie zwrotu nadpłat – uważa Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Przykładowo: konsument przez kilka lat opłacał abonament przelewem, ale żeby odzyskać nadpłatę, musi wysłać wniosek pocztą, bo operator nie przyjmuje wniosków e-mailem lub przez telefon. Taka praktyka operatora może być uciążliwa. Jest to szczególnie problematyczne przy niższych kwotach, gdy koszt listu poleconego jest niewiele mniejszy niż kwota, którą przedsiębiorca powinien zwrócić konsumentowi.

Nadpłaty mogą występować również u innych dostawców usług telekomunikacyjnych. W wyniku podjętych przez UOKiK działań, Netia skontaktowała się z konsumentami, aby poinformować ich o wysokości zaległych środków i możliwości ich zwrotu. Klienci Netii otrzymali zwrot kaucji, którą wpłacili, zawierając umowę.

Pamiętaj: po zakończeniu umowy z operatorem, sprawdź stan swojego konta abonenckiego. Jeżeli umowa już cię nie obowiązuje i nie wiesz, czy masz nadpłatę, możesz zapytać operatora, czy rozliczył się z tobą ze wszystkich pieniędzy. Gdy chcesz odzyskać nadpłatę, złóż wniosek do operatora. Przeczytaj, jak możesz ubiegać się o zwrot:

Polkomtel (Plus):

  • Wniosek złóż pisemnie lub elektronicznie (e-mail, faks).
  • We wniosku wskaż sposób zwrotu, np. przelewem na konkretne konto, podaj swoje dane i numer telefonu.
  • Polkomtel wyjaśnia szczegóły procedury zwrotu nadpłat na stronie internetowej.

P4 (Play):

  • Wniosek złóż pisemnie, elektronicznie, (e-mail, faks), w biurze obsługi klienta.
  • We wniosku wskaż sposób zwrotu, np. przelewem na konkretne konto, podaj swoje dane i numer telefonu.
  • P4 wyjaśnia szczegóły procedury zwrotu nadpłat na stronie internetowej.

T-Mobile:

  • Wniosek złóż pisemnie, elektronicznie (e-mail, faks) lub za pomocą formularza.
  • We wniosku wskaż sposób zwrotu, np. przelewem na konkretne konto, podaj swoje dane i numer telefonu.
  • T-Mobile wyjaśnia szczegóły procedury zwrotu nadpłat na stronie internetowej.

Orange:

  • Wniosek złóż telefonicznie, elektronicznie, w biurze obsługi klienta.
  • We wniosku wskaż sposób zwrotu np. przelewem na konkretne konto, podaj swoje dane i numer telefonu.
  • Orange wyjaśnia szczegóły procedury zwrotu nadpłat na stronie internetowej.

Jeżeli chcesz ubiegać się o zwrot nadpłaty, skontaktuj się ze swoim byłym operatorem.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-11-07 08:51 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Przetargi na budowę dróg - przeszukanie UOKiK

UOKiK przeszukał siedziby przedsiębiorców zajmujących się remontem i budową dróg.
Ma to związek z postępowaniem wyjaśniającym, w którym urząd sprawdza prawidłowość przetargów.
Informacje o możliwości zawarcia zmowy wpłynęły od samorządów, które organizowały zamówienia publiczne i mogły zostać poszkodowane.

 

Przetargi na budowę dróg - przeszukanie UOKiK
  • Przeszukania odbyły się w ramach postępowania wyjaśniającego, które zostało wszczęte w maju 2017 r. Urząd sprawdza, czy przedsiębiorcy startujący w przetargach na budowę i remont dróg w województwach: świętokrzyskim, łódzkim i mazowieckim mogli zawrzeć niedozwolone porozumienie.

Przeszukanie odbyło się za zgodą sądu w siedzibach dwóch przedsiębiorców. Brali w nim udział przedstawiciele UOKiK w asyście policji. Kontrolujący uzyskali informacje z dokumentów i elektronicznych nośników danych.

- Informacje o możliwych nieprawidłowościach otrzymaliśmy od samorządów, głownie gmin i powiatów, które były organizatorami przetargów. Ich podejrzenia dotyczą przede wszystkim wspólnego ustalania ofert przez przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia publiczne. Takie praktyki, z punktu widzenia przepisów chroniących konkurencje, są zakazane – mówi Prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Urząd Ochrony konkurencji i konsumentów dysponuje szeregiem środków pozwalających na zebranie dowodów potwierdzających stosowanie niedozwolonych praktyk. Do jednych z najskuteczniejszych należy możliwość przeprowadzenia przeszukania w siedzibie przedsiębiorcy. To narzędzie stosowane w sytuacjach, kiedy zachodzi podejrzenie, że dany podmiot posiada dowody, które mogą być istotne w sprawie. Może być prowadzone wyłącznie po uzyskaniu przez UOKiK zgody sądu i zazwyczaj w asyście policji.  Przedsiębiorca ma obowiązek wpuścić kontrolujących do budynków i lokali, a także udostępnić dokumenty oraz nośniki danych. W tym roku urząd szęść razy skorzystał z  tej możliwości zebrania materiałów.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 55 60 430 
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-11-02 13:55 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Europejska Grupa Finansowa Council - decyzja UOKiK

EGF Council, pośrednik finansowy, proponował konsumentom pożyczki, których warunki nie odpowiadały ich potrzebom i możliwościom spłaty.
Prezes UOKiK stwierdził, że firma naruszała zbiorowe interesy konsumentów.
Nałożona kara wyniosła ponad 6,3 mln zł.

 

Europejska Grupa Finansowa Council - decyzja UOKiK

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Europejska Grupa Finansowa Council we Wrocławiu była pośrednikiem kredytowym, działała pod marką Personal Finanse w ok. 50 miejscowościach w Polsce. Ofertę kierował do konsumentów, którzy mieli trudności z pożyczeniem pieniędzy w innych instytucjach finansowych. Urząd wszczął postępowanie przeciwko EGF Council w grudniu 2016 r. i ostrzegał przed działaniami tej spółki. Działania zostały podjęte po skargach konsumentów.

- Pracownicy EGF Council manipulowali informacjami przekazywanymi konsumentom, ponieważ kierowali się chęcią zysku. Nakłaniali ich do tego, żeby jednak pożyczyli więcej pieniędzy niż byli w stanie spłacać. Efekt był taki, że klient popadał w jeszcze większe problemy finansowe. Te praktyki były bardzo niekorzystne dla konsumentów, dlatego nałożyliśmy wysoką karę – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK stwierdził, że pośrednik finansowy EGF Council m.in.: :

  1. Oferował konsumentom kredyty, które nie odpowiadały ich potrzebom ani możliwościom spłaty.

Konsumenci otrzymywali ofertę znacznie przekraczającą zgłaszane zapotrzebowanie. Mieli wątpliwości, ale przedstawiciele EGF Council zapewniali ich, że oferta jest korzystna, bo nadwyżkę będzie można zwrócić do banku, jest to część szerszego planu zmierzającego do wyczyszczenia historii kredytowej, czy polepszenia zdolności kredytowej.

Jeden z konsumentów pisał: Powiedziała, że najlepszym kredytem dla mnie jest kredyt na kwotę 27.879,01 zł z ratą 600 zł miesięcznie, ale żebym się nie przejmował, bo nie muszę wykorzystać całości pieniędzy, że mogę zrobić tak, że wypłacam 6.000 zł (to kwota, którą potrzebowałem), 6.673,80 (dla nich w formie opłaty), a pozostałe ok. 15.000,00 mogę oddać do banku i wtedy ona zrobi tak, że rata miesięczna będzie 100 zł przez 72 miesiące.

  1. Nakłaniał konsumentów bez zdolności kredytowej do zaciągnięcia zobowiązań za pośrednictwem osoby trzeciej, opisywanej jako osoba uwiarygodniająca, wspomagająca gwarant, żyrant.

Pracownicy EGF Council zapewniali konsumentów, że po pewnym czasie zobowiązanie zostanie na nich przeniesione. Tymczasem, zgodnie z prawem, przejęcie długu wymaga zgody wierzyciela. Nie można mieć pewności, że bank na to się zgodzi. Konsument poinformował urząd o tym, że: Zażądano poręczyciela więc się zgłosiłem. Przy podpisywaniu umowy z pośrednikiem okazało się, że kredyt jest na mnie i to na kwotę 27 434,44 zł na 96 miesięcy, łącznie do spłaty 67 265,86 zł.

  1. Nie informował klientów o kosztach pośrednictwa finansowego podczas zawierania umowy.

Konsumenci byli zaskoczeni wysokością wynagrodzenia, jakie mieli zapłacić. Jeden z konsumentów informował o tym, że: (…) Chciałem napomnieć, że za każdym razem pytałem się tej Pani, dlaczego jest taka duża suma kredytu, gdyż ja chciałem wziąć kredyt tylko w wysokości 10.000 zł. Ta Pani odpowiedziała mi, że ja to 10.000 zł dostanę, a resztę mam przelać na to nieznane mi konto, ponieważ chce na tym zarobić pośrednik i bank.

Wszystkie zakwestionowane przez UOKiK praktyki opisane są w decyzji. Nałożona kara wyniosła ponad 6,3 mln zł. Decyzja nie jest ostateczna, przysługuje od niej odwołanie do sądu.

W sprawie działań Europejskiej Grupy Finansowej Council S.A. śledztwo prowadzi też Prokuratura Regionalna we Wrocławiu (sygn. RP I Ds.41.2016).

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-11-02 13:54 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Spready walutowe - kolejne postępowania

Prezes UOKiK wszczął postępowania przeciwko bankom BPH, PKO BP i Pekao.
Wątpliwości budzą niejasne zasady ustalania kursów walut.
Działania urzędu dotyczą uznania za niedozwolone klauzul zawartych we wzorcach umów, aneksach do umów kredytów i pożyczek hipotecznych wyrażonych w walutach obcych.

Spready walutowe - kolejne postępowania

 

  • Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów daje prezesowi UOKiK możliwość wszczynania postępowań o uznanie za niedozwolone postanowień we wzorcach umów. Do 16 kwietnia 2016 r. to Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów badał abuzywność klauzul.

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowania przeciwko bankom BPH, PKO BP i Pekao. To kolejne postępowania dotyczące spreadów. Wątpliwości budzą postanowienia dotyczące sposobu określania wysokości kursów walut. Są one nieprecyzyjne, ustalane dowolnie – np. przez „dodanie/odjęcie marży o nie więcej niż 5 proc.” (PKO BP), „kurs średni NBP minus marża kupna ustalana decyzją banku” (BPH). Jednocześnie marża banków jest wyznaczana dowolnie i arbitralnie oraz w oparciu o niemożliwe do weryfikacji kryteria.W rezultacie kredytobiorca nie może zweryfikować, czy została wyliczona prawidłowo. Pekao określa kursy walut na podstawie „rynkowych kursów kupna i sprzedaży”, nie precyzując, gdzie konsument może je znaleźć. Ponadto, przedsiębiorcy odsyłają konsumentów do płatnego serwisu Reuters oraz do tabel, które sami sporządzają. Jednak nie wskazują kiedy i ile razy dziennie będą opracowywane i publikowane. W rezultacie, kredytobiorca nie może sam oszacować kursu, po którym bank przeliczy ratę.

Ponadto, PKO BP przyznaje sobie prawo do jednostronnej zmiany wysokości spreadu. Bank uzależnia ją m.in. od zmiany spreadów stosowanych przez „przynajmniej 2 z 10 największych pod względem sumy aktywów banków o co najmniej 0,5 proc.” BPH dodaje do kursów NBP marżę, jednak jej ustalenie może być trudne dla konsumenta, ponieważ wyznaczana jest „raz na miesiąc, decyzją banku”. Co więcej, bank zastrzega, że może się zmienić. Takie warunki mogą być trudne dla konsumenta do zweryfikowania, a wysokości kursów walut mogą być uzależnione od arbitralnej decyzji przedsiębiorców.

Działania UOKiK

Postępowania przeciwko bankom mogą zakończyć się wydaniem decyzji, w której prezes może zakazać dalszego wykorzystywania danego wzorca umowy. Maksymalna kara może wynieść do 10 proc. obrotu banku. Prezes urzędu może też określić środki usunięcia trwających skutków naruszenia.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdza zasady ustalania spreadów w 10 bankach. Działania zostały podjęte po sygnałach otrzymanych od konsumentów. Urząd dotychczas postawił zarzuty: BGŻ BNP Paribas, BZ WBK, Bankowi Millennium, Deutsche Bankowi, Getin Noble Bankowi, Raiffeisen Bankowi Polska, PKO BP, Pekao i BPH.

Prezes UOKiK badał także praktyki mBanku. Toczyło się w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Sąd Apelacyjny (SA) zajmuje się już klauzulami, które wzbudziły wątpliwości prezesa urzędu, dlatego dalsze prowadzenie postępowania w tej sprawie nie jest konieczne. Przed SA (sygn. akt VI ACa 1752/16) toczy się postępowanie odwoławcze od wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Konsumenci domagają się uznania za niedozwolone klauzul, które nieprecyzyjnie określają wysokość kursów walut. Sprawa nie została jeszcze rozstrzygnięta. Prezes UOKiK wydał w tej sprawie istotny pogląd. Zgodził się z powodami, że klauzule stosowane przez mBank są niedozwolone, ponieważ konsument nie może oszacować wysokości kursów walut.

Konsumentom przypominamy, że w przypadku problemów z usługami finansowymi mogą liczyć na pomoc Rzecznika Finansowego.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-11-02 13:53 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Prezes UOKiK sprawdza Polska Press

Czy Polska Press wykonało decyzję warunkową z 2013 roku dotyczącą przejęcia Mediów Regionalnych?
Urząd rozpoczął postępowanie i przeprowadził kontrolę.
Za niewykonanie decyzji grozi kara 10 tys. euro za każdy dzień opóźnienia.

 

Prezes UOKiK sprawdza Polska Press

 

 

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

W październiku 2013 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zgodził się na przejęcie przez Polska Press (dawniej Polskapresse) wyłącznej kontroli nad spółką Media Regionalne po spełnieniu przez Polska Press określonych warunków. 

Urząd nakazał wówczas niemieckiemu wydawcy, by w ciągu roku od wydania decyzji sprzedał niezależnemu podmiotowi Dziennik Wschodni oraz domeny: dziennikwschodni.pl i e-dziennikwschodni.pl. W szczególności dotyczyło to prawa własności do tytułu i stron internetowych oraz do znaków towarowych.

We wszczętym postępowaniu sprawdzającym UOKiK kontroluje, czy spółka Polska Press wykonała nałożony warunek, przede wszystkim, czy nie pozostaje z podmiotem wydającym sprzedany tytuł w zależnych od siebie relacjach handlowych.  

- Analizujemy materiały zebrane podczas kontroli, którą przeprowadziliśmy m.in. w siedzibie Polska Press. Sprawdzamy, czy spółka faktyczne wykonała nasze zalecenia sprzed czterech lat – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Zgodnie z przepisami, maksymalna sankcja za niewykonanie decyzji może wynieść 10 tys. euro za każdy dzień opóźnienia. Ponadto urząd może nakazać podział przedsiębiorstwa, które powstało na podstawie zgody wydanej w wyniku udowodnionego oszustwa przedsiębiorców.

Wydając decyzję dotyczącą połączenia kilku podmiotów, urząd zawsze ocenia, czy na rynku po dokonaniu transakcji zostaną na tyle silni konkurenci, że połączona firma nie będzie mogła wykorzystywać kontrahentów i konsumentów. W obecnym systemie prawnym UOKiK nie może jednak sprawdzić, czy połączenie narusza inne przepisy np. bezpieczeństwa.

Zdaniem prezesa UOKiK, połączenia na rynkach ważnych dla gospodarki państwa powinny być oceniane nie tylko pod kątem ekonomicznym przez urząd antymonopolowy, ale powinny być sprawdzane równolegle przez inne wyspecjalizowane ograny. W przypadku mediów sytuację determinuje Konstytucja, która w znacznej części tego obszaru zadanie to powierza KRRiT. 

- Chcemy chronić narodową gospodarkę, dlatego nowe rozwiązania prawne potrzebne są w sektorach kluczowych dla kraju, takich jak: media, bezpieczeństwo, energetyka – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Zakres uprawnień, jaki miałby być przyznany poszczególnym organom, wymaga szczegółowych konsultacji. UOKiK jest zainteresowany ścisłą współpracą przy procedowanych rozwiązaniach.


Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-10-26 11:26 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Europejska Grupa Finansowa Council - decyzja UOKiK

EGF Council, pośrednik finansowy, proponował konsumentom pożyczki, których warunki nie odpowiadały ich potrzebom i możliwościom spłaty.
Prezes UOKiK stwierdził, że firma naruszała zbiorowe interesy konsumentów.
Nałożona kara wyniosła ponad 6,3 mln zł.

Europejska Grupa Finansowa Council - decyzja UOKiK

 

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Europejska Grupa Finansowa Council we Wrocławiu była pośrednikiem kredytowym, działała pod marką Personal Finanse w ok. 50 miejscowościach w Polsce. Ofertę kierował do konsumentów, którzy mieli trudności z pożyczeniem pieniędzy w innych instytucjach finansowych. Urząd wszczął postępowanie przeciwko EGF Council w grudniu 2016 r. i ostrzegał przed działaniami tej spółki. Działania zostały podjęte po skargach konsumentów.

- Pracownicy EGF Council manipulowali informacjami przekazywanymi konsumentom, ponieważ kierowali się chęcią zysku. Nakłaniali ich do tego, żeby jednak pożyczyli więcej pieniędzy niż byli w stanie spłacać. Efekt był taki, że klient popadał w jeszcze większe problemy finansowe. Te praktyki były bardzo niekorzystne dla konsumentów, dlatego nałożyliśmy wysoką karę – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK stwierdził, że pośrednik finansowy EGF Council m.in.: :

  1. Oferował konsumentom kredyty, które nie odpowiadały ich potrzebom ani możliwościom spłaty.

Konsumenci otrzymywali ofertę znacznie przekraczającą zgłaszane zapotrzebowanie. Mieli wątpliwości, ale przedstawiciele EGF Council zapewniali ich, że oferta jest korzystna, bo nadwyżkę będzie można zwrócić do banku, jest to część szerszego planu zmierzającego do wyczyszczenia historii kredytowej, czy polepszenia zdolności kredytowej.

Jeden z konsumentów pisał: Powiedziała, że najlepszym kredytem dla mnie jest kredyt na kwotę 27.879,01 zł z ratą 600 zł miesięcznie, ale żebym się nie przejmował, bo nie muszę wykorzystać całości pieniędzy, że mogę zrobić tak, że wypłacam 6.000 zł (to kwota, którą potrzebowałem), 6.673,80 (dla nich w formie opłaty), a pozostałe ok. 15.000,00 mogę oddać do banku i wtedy ona zrobi tak, że rata miesięczna będzie 100 zł przez 72 miesiące.

  1. Nakłaniał konsumentów bez zdolności kredytowej do zaciągnięcia zobowiązań za pośrednictwem osoby trzeciej, opisywanej jako osoba uwiarygodniająca, wspomagająca gwarant, żyrant.

Pracownicy EGF Council zapewniali konsumentów, że po pewnym czasie zobowiązanie zostanie na nich przeniesione. Tymczasem, zgodnie z prawem, przejęcie długu wymaga zgody wierzyciela. Nie można mieć pewności, że bank na to się zgodzi. Konsument poinformował urząd o tym, że: Zażądano poręczyciela więc się zgłosiłem. Przy podpisywaniu umowy z pośrednikiem okazało się, że kredyt jest na mnie i to na kwotę 27 434,44 zł na 96 miesięcy, łącznie do spłaty 67 265,86 zł.

  1. Nie informował klientów o kosztach pośrednictwa finansowego podczas zawierania umowy.

Konsumenci byli zaskoczeni wysokością wynagrodzenia, jakie mieli zapłacić. Jeden z konsumentów informował o tym, że: (…) Chciałem napomnieć, że za każdym razem pytałem się tej Pani, dlaczego jest taka duża suma kredytu, gdyż ja chciałem wziąć kredyt tylko w wysokości 10.000 zł. Ta Pani odpowiedziała mi, że ja to 10.000 zł dostanę, a resztę mam przelać na to nieznane mi konto, ponieważ chce na tym zarobić pośrednik i bank.

Wszystkie zakwestionowane przez UOKiK praktyki opisane są w decyzji. Nałożona kara wyniosła ponad 6,3 mln zł. Decyzja nie jest ostateczna, przysługuje od niej odwołanie do sądu.

W sprawie działań Europejskiej Grupy Finansowej Council S.A. śledztwo prowadzi też Prokuratura Regionalna we Wrocławiu (sygn. RP I Ds.41.2016).

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-10-26 11:24 Opublikował: Marcin Pieńkowski

UOKiK sprawdza rynek mediów

Rynek reklamowy, prasy, drukarni, platform internetowych, płatnej telewizji i dostarczania internetu pod lupą UOKiK.
Prezes urzędu prowadzi już sześć badań w sprawie rynku mediów.
Najnowsze dotyczy rynku reklamowego i ma określić jego stopień koncentracji i strukturę.

 

UOKiK sprawdza rynek mediów

 

 

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

W tym roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów szczególnie przygląda się rynkowi mediów. – Prowadzimy już sześć analiz rynku dotyczących mediów. M.in. sprawdzamy relacje między wydawcami prasy a kolporterami, analizujemy również stopień koncentracji drukarni prasowych. Chcemy wiedzieć, jaka sytuacja panuje na rynku medialnym, czy jakieś spółki nie nadużywają pozycji dominującej oraz, czy nie dochodzi do zakłócania konkurencji – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Najnowsze badanie dotyczy rynku reklamowego. - Z sygnałów, które otrzymujemy, wynika, że w niektórych segmentach w tej branży może występować duża koncentracja, co może prowadzić do zakłóceń konkurencji. W pierwszej kolejności sprawdzimy rynek reklamy telewizyjnej - dodaje Marek Niechciał.

Badania rynku dostarczają informacji o tym, jak wygląda dany sektor, jaki jest stopień koncentracji i stan konkurencji. Urząd wysyła wytypowanym przedsiębiorcom ankiety ze szczegółowymi pytaniami. To informacje „z pierwszej ręki”, od spółek, które najlepiej znają daną branżę, dlatego badania rynku są bardzo ważne dla Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przedsiębiorcy mogą w swoich odpowiedziach przedstawić problemy, z którymi się spotykają, i przekazać inne spostrzeżenia. Dzięki nim możemy zareagować na nieprawidłowości – np. wtedy, gdyby okazało się, że jeden z przedsiębiorców nadużywa swojej pozycji dominującej, albo gdyby transakcja dotycząca przejęcia jakiejś spółki mogłaby istotnie ograniczyć konkurencję.

Więcej informacji o badaniach rynku znajdziesz na stronie UOKiK.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-10-12 14:10 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Zmowa przetargowa - usługi dla wojska

UOKiK wykrył zmowę przetargową trzech przedsiębiorców.
Poszkodowaną instytucją był 14 Wojskowy Oddział Gospodarczy w Poznaniu.
Nałożone przez urząd kary wyniosły blisko 80 tys. zł.

 

Zmowa przetargowa - usługi dla wojska

Postępowanie zostało wszczęte w listopadzie 2016 po skardze komendanta 14 Wojskowego Oddziału Gospodarczego w Poznaniu. Zawiadamiający zwrócił uwagę na rozstrzygnięcie przetargu na sezonową obsługę kotłowni, który odbył się w 2015 r. Przeprowadzone postępowanie wykazało, że doszło do zmowy przetargowej. Zawarli ją spółka Megatherm, Przedsiębiorstwo Usług Wielobranżowych Śmigiel Przemysław oraz Przedsiębiorstwo Usług Wielobranżowych „Śmigiel”. Dwaj pierwsi przedsiębiorcy brali udział w przetargu jako konsorcjum.

Uczestnicy zmowy zastosowali mechanizm wycofywania ofert. Najtańsza była złożona przez Przedsiębiorstwo Usług Wielobranżowych „Śmigiel”. Przedsiębiorca nie uzupełnił jednak braków w swojej propozycji – nie przesłał właściwego zaświadczenia o niezaleganiu z podatkami. Tym samym zamawiający wybrał następną w kolejności i droższą ofertę konsorcjum Megatherm i Przedsiębiorstwa Usług Wielobranżowych Śmigiel Przemysław. W opinii UOKiK, taki właśnie był cel porozumienia.

Na uczestników zmowy przetargowej urząd nałożył kary w wysokości prawie 80 tys. zł. Na Megatherm 42 083,38 zł. oraz  36 944,13 zł na Przedsiębiorstwo Usług Wielobranżowych Śmigiel Przemysław. Trzeci z uczestników porozumienia – Przedsiębiorstwo Usług Wielobranżowych „Śmigiel” – zaprzestał prowadzenia działalności gospodarczej w grudniu 2016 r. dlatego UOKiK umorzył postępowanie wobec niego i nie nałożył kary finansowej.

Decyzja nie jest prawomocna. Ukarani mogą odwołać się od niej do sądu.

UOKiK przypomina jakie działania, jakie działania mogą być uznane za zmowę przetargową. Jest to m.in.:

  • wycofywanie ofert, tzn. rezygnację przez zwycięzcę przetargu z zawarcia umowy z zamawiającym, co oznacza konieczność zawarcia umowy z przedsiębiorcą, oferującym  wyższą cenę.
  • Ustalanie przez oferentów na zmianę, który z nich wygra w kolejnym przetargu.
  • Ograniczanie liczby ofert w przetargu polegające na tym, że uczestnicy zmowy uzgadniają, którzy z nich nie wezmą w ogóle udziału w przetargu lub wycofa wcześniej złożoną ofertę, po to, aby wybrano tę, którą oni wytypowali wcześniej jako zwycięską.
  • Podział rynku przez uczestników zmowy poprzez uzgodnienie, że nie będą składać ofert na określonym terenie.

Walka ze zmowami przetargowymi to nie tylko prowadzenie postępowań. Urząd przywiązuje również dużą wagę do działań edukacyjnych. Przykładem jest platforma e-learningowa, dostępna pod adresem www.szkoleniazmowy.uokik.gov.pl. Zawiera ona pięć lekcji tzw. modułów przybliżających najważniejsze zagadnienia związane z niedozwolonymi porozumieniami w przetargach.  UOKiK organizuje również cykl szkoleń dla pracowników administracji publicznej szczebla centralnego i samorządowego zajmujących się przeprowadzaniem postępowań o udzielenie zamówienia publicznego. Działania prowadzone są w ramach projektu „Świadomy zamawiający – prawo konkurencji w przetargach publicznych” współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego (Program Operacyjny Wiedza Edukacja Rozwój 2014-2020). Zainteresowanych tematyką zachęcamy do skorzystania z platformy e-learningowej i uczestnictwa w szkoleniach.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-10-12 14:08 Opublikował: Marcin Pieńkowski

100 dni ustawy o przewadze kontraktowej

Wzrost cen masła, skup jabłek, dostawy mleka.
To niektóre z dwunastu spraw z zakresu przewagi kontraktowej, jakie prowadzi obecnie UOKiK.
Nowe przepisy obowiązują już trzy miesiące.

100 dni ustawy o przewadze kontraktowej

 

Celem ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej jest wyeliminowanie nieuczciwych praktyk handlowych w relacjach pomiędzy przedsiębiorcami działającymi w branży rolno-spożywczej. Przepisy weszły w życie 12 lipca. UOKiK prowadzi obecnie 12 spraw w ramach nowej ustawy.

- Obserwujemy znaczne zainteresowanie przedsiębiorców nowym prawem. Ilość spraw zgłaszanych do nas bezpośrednio na początku obowiązywania ustawy oraz sygnałów pochodzących z mediów i rynku, pokazuje że te przepisy były potrzebne. Słabsi uczestnicy w łańcuchu dostaw żywności potrzebują ochronymówi prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Drogie masło

Jedna ze spraw dotyczy znacznego wzrostu cen masła. W październiku,  Urząd z własnej inicjatywy wszczął pięć postępowań wyjaśniających. Sprawdza działania znaczących sieci handlowych, takich jak: Lidl Polska, Jeronimo Martins, Tesco Polska, Auchan Polska, Carrefour Polska. Postepowanie wyjaśniające prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko jakiemukolwiek przedsiębiorcy. Urząd wystąpił do właścicieli sklepów o przesłanie korespondencji z dostawcami masła. W tej chwili oczekujemy na odpowiedzi.

- Po analizie przesłanych materiałów będziemy mogli ustalić mechanizmy kształtowania stawek za masło oraz sprawdzić, czy sieci handlowe nie wykorzystują silnej pozycji negocjacyjnej do wpływania na wysokość cen – tłumaczy prezes Marek Niechciał.

29 sierpnia, czarny wtorek - nagły spadek cen skupu jabłek

Do urzędu wpłynęło zawiadomienie dotyczące sytuacji na rynku skupu jabłek przemysłowych w okolicach Sandomierza. Pod koniec sierpnia, w ciągu zaledwie kilku godzin cena skupu owocu spadła o 20 grozy za kilogram. Podobna, nietypowa sytuacja mogła zdarzyć się również w innych częściach Polski. Sprawa jest tym bardziej istotna, że powiat sandomierski, który jest drugim co do wielkości zagłębiem sadowniczym w Polsce, ucierpiał w tym roku z powodu przymrozków. Sprzedaż jabłek przemysłowych po zbyt niskich cenach mogłaby doprowadzić do powiększenia strat sadowników.

W ramach postępowania wyjaśniającego przeprowadziliśmy kontrolę u czterech przedsiębiorców zajmujących się skupem i przetwórstwem owoców. Obecnie analizujemy uzyskane wyjaśnienia, dokumenty i inne informacje – mówi Piotr Adamczewski, dyrektor Delegatury UOKiK w Bydgoszczy.

Dostawy mleka

Kolejne postępowanie wyjaśniające dotyczy relacji handlowych 15 znaczących przetwórców mleka z dostawcami. Urząd wystąpił do mleczarni o przedstawienie m.in.  wzorów umów sprzedaży, dostawy lub kontraktacji mleka. Obecnie analizujemy te dane, w szczególności sprawdzamy sposób ustalania ceny oraz uwzględnianych przy tym parametrów – m.in.  spełniania wymagań higieniczno–weterynaryjnych.

Produkcja cukru – dostawy buraków cukrowych

Zawiadomienia nie wpływały jedynie od grup przedsiębiorców lub związków branżowych. Urząd wszczął postępowanie wyjaśniające po sygnale od indywidualnego rolnika. UOKiK sprawdza, czy producenci cukru nie stosują praktyk nieuczciwie wykorzystujących przewagę kontraktową wobec dostawców buraków cukrowych. W toku postępowania wezwano spółkę Südzucker Polska do wskazania dostawców, zasad doboru kontrahentów oraz przedstawienia obowiązujących porozumień branżowych. Przedmiotem zainteresowania są w szczególności sposoby ustalania cen i terminów płatności. Przedsiębiorca jest największym producentem cukru na południu Polski, skup buraków dokonywany jest praktycznie tylko przez niego. Dlatego może mieć szczególnie silną pozycję negocjacyjną. W tej chwili trwa analiza otrzymanych dokumentów.

Opisane działania urzędu są w tej chwili w fazie postępowań wyjaśniających, co oznacza, że są prowadzone w sprawie, a nie przeciwko jakiemukolwiek przedsiębiorcy.

Wszystkie sprawy z zakresu przewagi kontraktowej prowadzi Delegatura UOKiK w Bydgoszczy. Kara za wykorzystywanie przewagi kontraktowej w maksymalnej wysokości to 3 proc. obrotu przedsiębiorcy osiągniętego rok wcześniej. Postępowanie może się również skończyć bez sankcji pieniężnej. Urząd może odstąpić od kary, jeżeli przedsiębiorca dobrowolnie zobowiąże się do zaprzestania niedozwolonych praktyk lub naprawienia ich skutków.

Co ważne, sprawami związanymi z obowiązkiem zawarcia pisemnej umowy nabycia produktów rolnych od rolników zajmuje się Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Szczegółowe informacje  na temat  ustawy można znaleźć na stronie internetowej http://przewagakontraktowa.uokik.gov.pl. Kontakt do delegatury UOKiK w Bydgoszczy: ul. Długa 47, 85-034 Bydgoszcz; tel. 52 345 56 44.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-10-12 14:02 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Międzynarodowy Dzień Osób Starszych - bezpieczny i aktywny senior

1 października był obchodzony Międzynarodowy Dzień Osób Starszych.
Sprzedawcy często wykorzystują ufność seniorów.
UOKiK, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Inspekcja Handlowa wspólnie przypominają o prawach konsumentów-seniorów.

 

Międzynarodowy Dzień Osób Starszych - bezpieczny i aktywny senior

 

  • Seniorzy niechętnie składają reklamację, nie walczą o swoje prawa, wierzą w zapewnienia sprzedawcy, a wykorzystują to nieuczciwi przedsiębiorcy. Powszechne jest podszywanie się pod sprzedawcę prądu, wprowadzanie w błąd co do leczniczych właściwości produktów. W Międzynarodowy Dzień Osób Starszych Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Inspekcja Handlowa wspólnie przypominają o prawach seniorów.

– Konsumenci III wieku są często oszukiwani i namawiani do kupna kosztownych sprzętów. Sprzedawcy wykorzystują ich ufność. Edukacja to jedno, ale na pewno potrzebne są zmiany prawne, które zapewnią większe bezpieczeństwo tej grupie konsumentów. Zasługują oni na największą troskę ze strony państwa – mówi Marek Niechciał prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd rozważa m.in. wprowadzenie obowiązku nagrywania pokazów, na które zapraszane są osoby starsze, czy określenie limitu kwotowego przy kupowaniu produktów poza lokalem przedsiębiorcy.

- Seniorzy to rosnąca grupa konsumentów, która często nie zna praw jakie jej przysługują. To prosta droga do tego, aby stali się ofiarami oszustów. Akcja, taka jak ta, prowadzona we współpracy kilku instytucji, pozwala dotrzeć szeroko z informacją zarówno do osób starszych, jak i bliskich. Dzięki niej dowiedzą się na co uważać i przede wszystkim - gdzie znaleźć pomoc - powiedziała Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Seniorze, pamiętaj, że:

  • Masz prawo powiedzieć „nie”. Uważaj, gdy odbierasz telefon z gazowni, elektrowni, telekomunikacji, a konsultant twierdzi, że ma lepszą ofertę. Odłóż słuchawkę i zadzwoń do swojego dotychczasowego sprzedawcy prądu, gazu lub operatora. Upewnij się, że rzeczywiście wprowadza lepsze stawki.
  • Idziesz na pokaz, aby odebrać „nagrodę”? Uważaj: zostaw dowód i odcinek emerytury w domu, w przeciwnym razie sprzedawca „pomoże” tobie zaciągnąć kredyt na produkty, których nie potrzebujesz. Zaproszenie na „bezpłatne badania”, „odbiór nagrody”, „pokaz kulinarny”, może oznaczać sprzedaż kosztownych produktów. Nie daj się zmanipulować.
  • Masz 14 dni na to, aby odstąpić od umowy, którą zawarłeś na pokazie. Skorzystaj z naszego wzoru:

Miejscowość, data

Podaj swoje imię i nazwisko

oraz adres

Nazwa i adres przedsiębiorcy

 

Oświadczenie o odstąpieniu od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa

 

Ja………………….……………niniejszym informuję o moim odstąpieniu od umowy sprzedaży następujących rzeczy: ………………………………..……………………………..

Data odbioru/otrzymania produktu………………………………………..……………….

……………………………………

Twój podpis

 

  • Zapoznaj się z kampanią „Bezpieczny i aktywny senior”, którą przygotowało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
  • Masz prawo do bezpłatnej pomocy prawnej. Skorzystaj z porad rzecznika konsumentów w twoim mieście lub powiecie. Zadzwoń na infolinię: 801 440 220, 22 290 89 16. Napisz na: porady@dlakonsumentow.pl. Jeżeli zostałeś oszukany, zgłoś sprawę policji.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-10-09 15:18 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Wyroki sądowe: ochrona konsumentów

Open Finance, Vision Express, Allianz Polska.
To przedsiębiorcy, których dotyczyły wyroki sądowe w sprawach decyzji UOKiK z zakresu ochrony konsumentów

 

Wyroki sądowe: ochrona konsumentówOpisane wyroki dotyczą decyzji z zakresu ochrony zbiorowych interesów konsumentów.

Open Finance – sygn. XVII AmA 20/15

Pierwszy z opisywanych wyroków dotyczy decyzji z października 2014 r. Prezes UOKiK uznał, że spółka Open Finance naruszyła zbiorowe interesy konsumentów, poprzez sposób w jaki informowała o  możliwości przystąpienia do umów ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK). Spółka eksponowała korzyści pomijając okoliczności, w których inwestycja może nie przynieść zysku lub wygenerować straty. Nie informowała też o kosztach związanych z rozwiązaniem umowy w trakcie jej trwania. Za stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych, UOKiK nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości ponad 1,6 mln zł. We wrześniu 2017 r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oddalił odwołanie spółki podzielając argumentację UOKiK. Sąd wskazał, że konsument, zwracając się do specjalisty, którym jest sprzedawca, ma prawo wymagać jasnego przekazu, który nie wprowadza go w błąd co do charakteru i cech produktu. Eksponowanie korzyści kosztem informacji o ryzyku, jakie niesie inwestowanie w umowy ubezpieczenia na życie z UFK narusza prawa konsumentów. Sąd nie znalazł podstaw do obniżenia nałożonej kary.

 Vision Express - sygn. VI ACa 440/16

Kolejny wyrok zapadł w lipcu 2017 r. i dotyczył apelacji Vision Express od wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z grudnia 2015 r. Przedmiotem postępowania była decyzja prezesa UOKiK z lipca 2014 r., w której stwierdził, że spółka stosuje praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów. Przedsiębiorca informował w reklamach telewizyjnych, że klient Vision Express przy zakupie okularów dostanie za darmo jeszcze dwie pary. W rzeczywistości otrzymywał kupon ze zniżką na zakup kolejnej pary. Prezes urzędu nałożył na spółkę karę pieniężną w wysokości ponad 194 tys. zł. Sąd Apelacyjny w całości podzielił stanowisko prezesa UOKiK i oddalił apelację spółki. Sąd stwierdził, że urząd uwzględnił okoliczności łagodzące i prawidłowo wyliczył wysokość kary.

Allianz Polska – sygn. VI AmA 3/17

Trzeci wyrok dotyczy decyzji z grudnia 2013 r. Prezes Urzędu  stwierdził, że we wzorcach umów m.in. dotyczących ubezpieczenia wyposażenia mieszkania oraz autocasco - zakład ubezpieczeń, stosował postanowienia wyłączające jego odpowiedzialność w sytuacjach, w których zgodnie z prawem należy się odszkodowanie. Były to m.in. przypadki wyłączania odpowiedzialności za szkody, które zostały spowodowane przez osoby bliskie ubezpieczonemu lub osoby wykonujące prace w mieszkaniu. W rezultacie stosowania kwestionowanej praktyki, klienci spółki byli wprowadzani w błąd odnośnie przysługujących im uprawnień. Za stosowanie zakwestionowanej praktyki urząd nałożył na spółkę karę pieniężną w wysokości ponad 5 mln zł. We wrześniu 2017 r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oddalił odwołanie przedsiębiorcy. Sąd stwierdził, że po lekturze kwestionowanych umów, konsument mógł nie dochodzić roszczeń, ponieważ uzyskał informację, że Allianz nie ponosi odpowiedzialności i nie wypłaci rekompensaty. Tymczasem przepisy jasno mówią, w jakich warunkach należy się odszkodowanie i zakład ubezpieczeń nie może tego zmieniać. Sąd uznał, że działanie Allianz było umyślne, a kara jest adekwatna.

Procedura odwoławcza

Od decyzji prezesa UOKiK przedsiębiorcy przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a od wyroku SOKiK – apelacja do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Możliwe jest również złożenie skargi kasacyjnej od wyroku SA do Sądu Najwyższego.

Baza wyroków

Od listopada 2015 r. na stronie UOKIK działa baza wyroków sądowych. Zamieszczane są w niej informacje dotyczące wszystkich rozstrzygnięć w sprawach decyzji z zakresu praktyk ograniczających konkurencję, kontroli koncentracji, naruszenia zbiorowych interesów konsumentów oraz w sprawach o uznanie klauzul za niedozwolone (w których powodem był prezes UOKiK). Baza dostępna jest w zakładce „Wyroki” na stronie internetowej UOKiK: http://decyzje.uokik.gov.pl/bp/wyroki.nsf. Szczegóły dotyczące zasad zamieszczania wyroków znajdują się w dokumencie: Zasady informowania o sprawowaniu sądowej kontroli nad decyzjami prezesa UOKiK.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088, 55 60 345
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-10-09 14:58 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Rynek po nawałnicach - postępowanie UOKiK

UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie ustalenia, czy na terenach dotkniętych nawałnicami dochodzi do zmów cenowych lub nadużywania pozycji dominującej.
Badaniem objęte są trzy województwa: kujawsko-pomorskie, wielkopolskie i pomorskie.
Za udział w nielegalnym porozumieniu grozi kara finansowa.

 

Rynek po nawałnicach - postępowanie UOKiK

 

  • Prezes UOKiK prowadzi postępowanie wyjaśniające, które ma ustalić, czy na terenach dotkniętych nawałnicami i sąsiednich dochodzi do ograniczenia konkurencji. Szczególną uwagę urząd zwróci na kształtowanie cen towarów i świadczonych usług.

Będziemy przyglądać się zachowaniom przedsiębiorców na terenie dotkniętym przez kataklizm pod kątem zmów lub nadużywania pozycji dominującej. Niepokojące mogą być nagłe i nieuzasadnione wzrosty cen np.  paliw czy materiałów budowlanych – mówi Marek Niechciał Prezes UOKiK.

W ramach prowadzonego postępowania UOKiK poprosił 13 gmin, powiatów oraz sołectw, a także wojewodów z terenów objętych nawałnicami o przekazywanie informacji o nieprawidłowościach. Ewentualne przypadki łamania prawa zgłaszać mogą również rzecznicy konsumentów oraz mieszkańcy.  52 323-16-24  – to numer infolinii konsumenckiej Inspekcji Handlowej w Bydgoszczy, pod który można sygnalizować  nielegalne praktyki handlowe na terenach doświadczonych przez kataklizm.

- Postępowanie wyjaśniające wszczęliśmy m.in. z uwagi na niepokojące informacje pojawiające się w mediach społecznościowych - przypomina Piotr Adamczewski dyrektor Delegatury UOKiK w Bydgoszczy – obecnie przeprowadzamy czynności mające zweryfikować zaobserwowane sygnały.

Zgodnie z prawem zakazane są porozumienia przedsiębiorców zmierzające do podziału rynku bądź ustalenia cen towarów lub usług. Praktyką niezgodną z prawem jest również wykorzystywanie siły rynkowej przez monopolistów i narzucanie cen nieuczciwych.  Za ograniczanie konkurencji grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Warto jednak wyjaśnić, że nie jest złamaniem prawa, jeśli przedsiębiorca samodzielnie dostosowuje się do zmieniających się warunków rynkowych, w szczególności do zachowania konkurentów. Dozwolone jest np. naśladownictwo cenowe, czyli obserwowanie polityki cenowej bezpośrednich konkurentów i dostosowywanie do nich swojej oferty sprzedażowej.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-10-05 11:25 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Goldberg & Sons - ostrzeżenie konsumenckie

UOKiK ostrzega przed działalnością pośrednika ubezpieczeniowego Goldberg & Sons z Chorzowa.
Przedstawiciele spółki dzwonią do konsumentów i proponują spotkania, w trakcie których namawiają na zmianę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK).
Wprowadzają klientów w błąd m.in. co do kosztów rezygnacji z ubezpieczenia i rzeczywistych kosztów zawarcia nowej umowy.

 

Goldberg & Sons - ostrzeżenie konsumenckie

 

 

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów docierają skargi konsumentów na pośrednika ubezpieczeniowego Goldberg & Sons. Wynikaz nich, że przedstawiciele przedsiębiorcy proponują konsumentom, którzy mają ubezpieczenia z elementem kapitałowym (UFK), rezygnację i zawarcie nowej umowy. Zapewniają przy tym o możliwości bezkosztowego wycofania się z dotychczasowej polisy. Ewentualne opłaty ma ponosić pośrednik lub jego przedstawiciel. Nie informują też, że rozwiązanie nowej umowy w przyszłości będzie wiązało się z dodatkowymi opłatami.

Jak ustalił urząd, w rzeczywistości żadne opłaty likwidacyjne nie są pokrywane przez przedsiębiorcę. Konsument musi je zapłacić w całości.

Z otrzymywanych przez urząd skarg konsumentów wynika, że pośrednik wprowadza konsumentów w błąd: m.in. co do wysokości składki ubezpieczeniowej, możliwości rezygnacji z ubezpieczenia, okresu jego obowiązywania.

W związku z napływającymi sygnałami, prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko Goldberg & Sons oraz zdecydował o ostrzeżeniu konsumentów, ponieważ kwestionowane praktyki mogą powodować znaczne straty finansowe i niekorzystne skutki dla szerokiego kręgu konsumentów. To kolejne ostrzeżenie konsumenckie UOKiK.

- Przedstawiciele Goldberg & Sons narażają swoich klientów, na straty finansowe. Mogą oni podejmować niekorzystne dla siebie decyzje i wybierać produkty niedostosowane do własnych potrzeb i możliwości finansowych. Po zawarciu umowy mogą też być zaskoczeni opłatami związanymi z likwidacją starej polisy i rzeczywistymi kosztami ubezpieczenia, które było im przedstawiana jako tańsze – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów, ostrzeżenia są wykorzystywane
w przypadku stwierdzenia przez urząd szczególnie uzasadnionego podejrzenia stosowania przez przedsiębiorcę nielegalnej praktyki, która może narazić szeroki krąg konsumentów na znaczne straty finansowe lub niekorzystne skutki. Ostrzeżenia są zamieszczane na stronie internetowej urzędu.

Przedsiębiorca wobec, którego prezes UOKiK wydał ostrzeżenie:

Goldberg & Sons Sp. z o.o., ul. Bolesława Chrobrego 13, 41-500 Chorzów.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-09-21 11:10 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Przeszukanie - Veolia Energia Warszawa

UOKiK przeprowadził przeszukanie w spółce Veolia Energia Warszawa.
Urząd sprawdzał, czy przedsiębiorca stosuje praktyki ograniczające konkurencję.

 

Przeszukanie - Veolia Energia Warszawa

Przeszukanie odbyło się w ramach postępowania wyjaśniającego. Jest ono prowadzone w sprawie działań przedsiębiorców zajmujących się wytwarzaniem, dostawą i obrotem energią cieplną, pod kątem możliwości ograniczenia konkurencji.  

Pracownicy UOKiK przeszukiwali dokumenty papierowe, dane zawarte na elektronicznych nośnikach oraz odebrali wyjaśnienia od przedstawicieli spółki.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów dysponuje szeregiem środków pozwalających na zebranie dowodów potwierdzających stosowanie niedozwolonych praktyk. Do jednych z najskuteczniejszych należy możliwość przeprowadzenia przeszukania w siedzibie przedsiębiorcy.

Przeszukanie w siedzibie przedsiębiorcy to narzędzie stosowane w sytuacjach, kiedy zachodzi podejrzenie, że dany podmiot posiada dowody, które mogą być istotne w sprawie. Może być prowadzone wyłącznie po uzyskaniu przez UOKiK zgody sądu. Podczas przeszukania przedsiębiorca ma obowiązek wpuścić pracowników urzędu do budynków i lokali, a także udostępnić dokumenty oraz nośniki danych. Prowadzone jest zwykle w asyście policji. W tym roku urząd po raz trzeci skorzystał z tej możliwości zebrania materiałów.

 

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-09-18 13:47 Opublikował: Marcin Pieńkowski

polubowne.uokik.gov.pl - rusza kampania UOKiK

Dziś rusza kampania społeczna promująca polubowne metody rozwiązywania sporów konsumenckich.
Nasze spoty zobaczysz w mediach społecznościowych, serwisach wideo i VOD oraz na ekranach w środkach komunikacji miejskiej.
Dowiedz się, jak możesz rozwiązać spór z przedsiębiorcą, wejdź na polubowne.uokik.gov.pl.

 

polubowne.uokik.gov.pl - rusza kampania UOKiK

 

  • Polub polubowne ― to hasło kampanii przygotowanej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, która promuje pozasądowe rozwiązywanie sporów. Nasze spoty wyświetlane będą w serwisach społecznościowych (Facebook, Instagram), serwisie wideo (YouTube), serwisach VOD (tvp.pl, player.pl), a także na ekranach w środkach komunikacji miejskiej w Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu. Kampania rusza dziś i potrwa miesiąc. Wszystkie spoty możesz obejrzeć na polubowne.uokik.gov.pl. Na stronie dowiesz się, co możesz zrobić, gdy dostawca internetu odrzuci twoją reklamację zbyt wysokiego rachunku, a sprzedawca w sklepie nie uzna zgłoszenia zepsutego laptopa.

Polubowne rozwiązywanie sporów

Od 10 stycznia 2017 r. obowiązują przepisy ustawy o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich. Jeśli sprzedawca odrzucił twoją reklamację, możesz dochodzić swoich praw polubownie. Wystarczy, że złożysz wniosek do jednego z podmiotów, które znajdziesz w rejestrze: Związku Banków Polskich Bankowego Arbitrażu Konsumenckiego ― sprawy z zakresu usług finansowych, Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ― usługi telekomunikacyjne i pocztowe, Rzecznika Finansowego ― podmioty rynku finansowego, Stowarzyszenia Praw Pasażerów Przyjazne Latanie ― spory pomiędzy konsumentami a liniami lotniczymi, Rzecznika Praw Pasażera Kolei przy Prezesie Urzędu Transportu Kolejowego ― spory między pasażerami a przewoźnikami kolejowymi, Sądu Polubownego przy Komisji Nadzoru Finansowego ― sprawy pomiędzy uczestnikami rynku finansowego, koordynatora ds. negocjacji przy prezesie Urzędu Regulacji Energetyki ― paliwa gazowe, energia elektryczna, cieplna. W sprawach z zakresu m.in. umów sprzedaży, turystycznych, deweloperskich, remontowych spór można rozwiązać zwracając się do Inspekcji Handlowej. Więcej informacji na polubowne.uokik.gov.pl. Przygotowaliśmy też ulotkę, która zawiera najważniejsze informacje o polubownym dochodzeniu roszczeń.

 

Serwis sprzętu, sprzedaż towarów i świadczenie usług



Usługi finansowe



Usługi telekomunikacyjne



Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-09-18 13:44 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Wyroki sądowe: ochrona konsumentów

TelePL, Vigget.
To przedsiębiorcy, których dotyczyły wyroki sądowe w sprawach decyzji UOKiK z zakresu ochrony konsumentów

 

Wyroki sądowe: ochrona konsumentów

 

Opisane wyroki dotyczą decyzji z zakresu ochrony zbiorowych interesów konsumentów, a także pozwów UOKiK o uznanie klauzul za niedozwolone.

 TelePL - sygn. VI ACa 376/15

Pierwszy z opisywanych wyroków zapadł w lipcu 2017 r. i dotyczył apelacji TelePL od wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z grudnia 2014 r. Przedmiotem postępowania była decyzja prezesa UOKiK z grudnia 2012 r. w której UOKiK zakwestionował dwa postanowienia w umowie o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Operator miał pobierać od klientów opłatę aktywacyjną oraz wyrównawczą, w przypadku gdy nie dochodziło do rozpoczęcia świadczenia usługi abonamentu telefonicznego w wyniku wycofania lub zmiany przez konsumenta zamówienia. Kary pieniężne nałożone w związku ze stwierdzonymi praktykami na TelePL wyniosły w sumie ponad  632 tys. zł. Sąd Apelacyjny po przeprowadzeniu rozprawy wydał wyrok, w którym oddalił apelację w całości. Sąd stwierdził, że podziela ustalenia SOKiK, który stwierdził, że TelePL, stosując opłatę aktywacyjną i wyrównawczą,  naruszył prawo telekomunikacyjne. Ponadto sąd uznał, że kara nałożona na spółkę została prawidłowo wyliczona, uwzględnia znaczny przychód, jaki uzyskał przedsiębiorca ze stosowania zakwestionowanych opłat.

 Vigget – sygn. VI ACa 66/16

Kolejny wyrok dotyczy decyzji z sierpnia 2014 r. Prezes UOKiK uznał, że spółka Vigget naruszyła zbiorowe interesy konsumentów, podając w treści umów wartości towarów, które nie stanowiły faktycznej ceny ich sprzedaży, co sugerowało konsumentom istnienie szczególnej korzyści cenowej. Spółka stosowała też postanowienia sprzeczne z prawem. Za stosowanie powyższych praktyk na spółkę zostały nałożone kary pieniężne w wysokości ponad 89 tys. zł. W lipcu 2017 roku Sąd Apelacyjny oddalił apelację przedsiębiorcy. W ustnych motywach rozstrzygnięcia sąd wskazał, że przedsiębiorca stosował fikcyjne rabaty, odnoszące się do cen, po których produkt nigdy nie był sprzedawany. Taka polityka marketingowa jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i stanowi nieuczciwą praktykę rynkową. Sąd uznał, że nałożona kara była proporcjonalna do naruszenia.

Procedura odwoławcza

Od decyzji prezesa UOKiK przedsiębiorcy przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a od wyroku SOKiK – apelacja do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Możliwe jest również złożenie skargi kasacyjnej od wyroku SA do Sądu Najwyższego.

Baza wyroków

Od listopada 2015 r. na stronie UOKIK działa baza wyroków sądowych. Zamieszczane są w niej informacje dotyczące wszystkich rozstrzygnięć w sprawach decyzji z zakresu praktyk ograniczających konkurencję, kontroli koncentracji, naruszenia zbiorowych interesów konsumentów oraz w sprawach o uznanie klauzul za niedozwolone (w których powodem był prezes UOKiK). Baza dostępna jest w zakładce „Wyroki” na stronie internetowej UOKiK: http://decyzje.uokik.gov.pl/bp/wyroki.nsf. Szczegóły dotyczące zasad zamieszczania wyroków znajdują się w dokumencie: Zasady informowania o sprawowaniu sądowej kontroli nad decyzjami prezesa UOKiK.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 55 60 345
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-09-14 10:23 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Telekomunikacja Cyfrowa - decyzja UOKiK

UOKiK wydał decyzję dotyczącą Telekomunikacji Cyfrowej.
Jej przedstawiciele niezgodnie z prawdą twierdzą, że reprezentują dotychczasowego operatora - w istocie dostawcę usług telekomunikacyjnych konsumenta.
Nałożona kara wyniosła prawie 500 tys. zł.

 

Telekomunikacja Cyfrowa - decyzja UOKiK

 

 

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpłynęło ponad 300 skarg oraz innych sygnałów kwestionujących działania Telekomunikacji Cyfrowej Sp. z o.o. w Warszawie. Jest to dostawca usług telekomunikacyjnych, który świadczy usługi telefoniczne w sieci stacjonarnej. Skargi najczęściej wpływały od seniorów i ich rodzin. Dotyczyły podszywania się pod dotychczasowego dostawcę usług telekomunikacyjnych konsumenta. Np. Pani w telefonie przedstawia się że jest z telekomunikacji Orange, proponuje mi zmianę abonamentu telefonicznego za 25 zł. Pytam tą panią czy na pewno jest moim dotychczasowym operatorem, odpowiada, zapewnia że tak. Mam pani rachunek za telefon i widzę ile pani płaci, więc ja odpowiedziałam to już jak pani zrobi byle było dobrze. Powiedziała że otrzymam papier do podpisania przez jej kuriera.

Urząd wszczął postępowanie przeciwko Telekomunikacji Cyfrowej, a także ostrzegał przed jej praktykami. Analiza skarg, zawiadomień i innych sygnałów potwierdziła, że Telekomunikacja Cyfrowa wprowadza konsumentów w błąd co do swojej tożsamości, przedmiotu oferowanej konsumentom umowy oraz jej warunków finansowych. Przedstawiciele Telekomunikacji Cyfrowej dzwonią do konsumentów posiadających telefon stacjonarny, podając się za dotychczasowego „operatora” konsumenta bądź sugerują, że działają w imieniu takiego podmiotu. Proponują obniżenie abonamentu. W rzeczywistości, po podpisaniu dokumentów dostarczonych przez kuriera konsument zawiera nową umowę z Telekomunikacją Cyfrową. Co więcej, niejednokrotnie kurierzy nalegają, aby konsument podpisał dokumenty jak najszybciej, bez czytania. W skargach konsumenci pisali np. Podczas podpisywania umowy Pan - przedstawiciel handlowy firmy - nie przedstawił się i szybko kazał mi podpisywać umowę oraz zaznaczył na kosztorysie abonamentu na kwotę 18,30 zł. Nadto zasłaniał dane firmy i nie pozwolił mi zapoznać się z treścią zapisów, gdyż się śpieszył. Przedstawiciele Telekomunikacji Cyfrowej nie informują konsumentów - ani podczas rozmów telefonicznych, ani podczas wizyt w miejscu ich zamieszkania, kiedy dochodzi do podpisania umowy, że niższy abonament będzie obowiązywać jedynie przez dwa miesiące.

Prezes UOKiK stwierdził, że Telekomunikacja Cyfrowa wprowadza konsumentów w błąd, ponieważ jej przedstawiciele:

  • podszywają się pod dotychczasowego ”operatora” konsumenta.
  • Zapewniają konsumentów w trakcie wizyt w miejscu ich zamieszkania, że dokumenty, które dostarczają do podpisu, to zmiana warunków umowy z dotychczasowym „operatorem”.
  • Proponują obniżenie abonamentu za telefon, nie informując, że niższe stawki obowiązują jedynie przez dwa miesiące, a nie cały okres umowy.

Przedstawiciele Telekomunikacji Cyfrowej nie zostawiają ponadto konsumentom dokumentów np. egzemplarza umowy, regulaminów, cennika, czy formularza odstąpienia od umowy.

Kara nałożona na Telekomunikację Cyfrową za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów wyniosła prawie 500 tys. zł (499 225 zł).Nie znaleźliśmy okoliczności łagodzących. Telekomunikacja Cyfrowa wprowadza w błąd, aby pozyskać jak największą liczbę klientów. Mimo że do spółki docierały liczne sygnały nie tylko od konsumentów, spółka nie zmieniła swoich działań. W skargach konsumenci informowali, że dowiedzieli się, że zmienili dostawcę usług telekomunikacyjnych dopiero po zawarciu umowy, najczęściej po otrzymaniu pierwszej faktury, bądź gdy dotychczasowy numer ich telefonu przestał działać. Telekomunikacja Cyfrowa dochodzi od konsumentów - za zerwanie umowy zawartej na czas oznaczony - kary w wysokości 550 zł - mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Urząd nakazał Telekomunikacji Cyfrowej zaprzestanie stosowania niedozwolonych działań. Decyzja nie jest ostateczna, przysługuje od niej odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Porady dla konsumentów – rozmowa telefoniczna

Uważaj, rozmawiając przez telefon też możesz zawrzeć umowę z operatorem. Aby z niej zrezygnować, musisz podjąć działania. Nie wystarczy, że jedynie przestaniesz opłacać rachunki. Przeczytaj, jakie masz możliwości i kto może ci pomóc.

Jeżeli nie jesteś pewien czy telemarketer reprezentuje twojego dotychczasowego operatora telekomunikacyjnego, skontaktuj się z przedsiębiorcą, z którym masz już podpisaną umowę. Upewnij się, czy rzeczywiście twój operator ma dla ciebie nową ofertę.

Porady dla konsumentów – jak odstąpić od umowy

Jeżeli zmieniłeś operatora telekomunikacyjnego, to w ciągu 14 dni możesz odstąpić od umowy bez ponoszenia kosztów.

Jeżeli zostałeś wprowadzony w błąd i minął czas na odstąpienie od umowy, to możesz np.: uchylić się od skutków oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu, albo żądać przed sądem stwierdzenia nieważności umowy. O pomoc poproś rzecznika konsumentów lub Federację Konsumentów. Pomoc jest darmowa. Adresy znajdziesz, dzwoniąc pod numery: 22 290 89 16 lub 801 440 220.

Pamiętaj – brak odbioru przesyłki z aparatem telefonicznym nie oznacza odstąpienia od umowy lub jej rozwiązania. Musisz złożyć odpowiednie oświadczenie na piśmie.

Porady dla konsumentów – wezwania do zapłaty

Wezwanie do zapłaty z firmy windykacyjnej nie jest tym samym co nakaz zapłaty wydany przez sąd. Firma windykacyjna nie ma prawa podejmować czynności egzekucyjnych, nie może też zastraszać konsumentów.

Jeżeli otrzymałeś nakaz do zapłaty z sądu, nie czekaj. Złóż odpowiednią odpowiedź na pozew w terminie 14 dni (najczęściej jest to sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym). Jeżeli nie wiesz, jak to zrobić, skontaktuj się niezwłocznie z rzecznikiem konsumentów w miejscu twojego zamieszkania lub z Federacją Konsumentów.

Pomoc dla konsumentów: 22 290 89 16 lub 801 440 220.

Adresy i telefony do oddziałów Federacji Konsumentów: www.federacja-konsumentow.org.pl/63,tu-znajdziesz-pomoc.html

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-09-14 10:22 Opublikował: Marcin Pieńkowski

One Life Network - ostrzeżenie konsumenckie

UOKiK ostrzega: OneLife Network może być piramidą finansową.
Korzyści uzależnione są od wprowadzenia innych konsumentów do systemu.
OneLife Network to spółka z Belize oferująca projekty OneLife, OneAcademy i kryptowalutę OneCoin.

 

One Life Network - ostrzeżenie konsumenckie

 

 

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała


Zobacz więcej materiałów multimedialnych

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi postępowanie przeciwko OneLife Network Limited z Belize. Spółka zachęca do kupowania pakietów edukacyjnych OneLife lub OneAcademy, oferując możliwość otrzymywania korzyści materialnych za wprowadzenie innych osób do systemu. Wraz z zakupionym pakietem edukacyjnym konsument otrzymuje żetony. Dzięki nim może nabyć kryptowalutę OneCoin. Pakiety kosztują od 110 euro do 27 500 euro. Każdy z konsumentów, który namówi inne osoby do kupna pakietów edukacyjnych, jest odpowiednio wynagradzany – tworzy się hierarchiczna struktura, w której wypłaty są możliwe, o ile ciągle będą przystępować kolejni uczestnicy.

UOKiK ostrzega: system, który opracowała spółka OneLife Network, może być piramidą, ponieważ:

  • konsument kupuje pakiet edukacyjny w zamian za możliwość uzyskania korzyści materialnych;
  • korzyści te uzależnione są od wprowadzenia innych osób do systemu prowadzonego przez OneLife Network.

System promocyjny typu piramida, czyli tzw. piramida finansowa, jest zakazany. Polega na samofinansowaniu się konsumentów w ramach utworzonej grupy. Oznacza to, że uczestnicy systemu wpłacają pieniądze organizatorowi. Muszą także namówić do udziału inne osoby, a te kolejnych chętnych. Piramidy są niekorzystne szczególnie dla tych osób, które przystępują do niej na końcu, ponieważ to one finansują cały system.

To kolejne ostrzeżenie konsumenckie UOKiK Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów, urząd wydaje ostrzeżenie, gdy stwierdzi, że przedsiębiorca stosuje nielegalną praktykę, która może narazić szeroki krąg konsumentów na znaczne straty finansowe lub niekorzystne skutki. Ostrzeżenia są zamieszczane na stronie internetowej Urzędu.

Porady dla konsumentów

Konsumencie, przeczytaj komunikat o wirtualnych walutach opracowany przez Narodowy Bank Polski i Komisję Nadzoru Finansowego: http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/aktualnosci/wiadomosci_2017/ww-pl.html

Zadzwoń po poradę prawną: 22 290 89 16 lub 801 440 220 lub napisz na: porady@dlakonsumentow.pl. Możesz też skontaktować się z rzecznikiem konsumentów w miejscu twojego zamieszkania. Adresy i numery telefonów znajdziesz na stronie: https://uokik.gov.pl/pomoc.php

 
 
 
 
 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-09-14 10:20 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Ocieplanie budynków - postępowanie UOKiK

Producent wyrobów budowlanych – Yetico – mógł wprowadzać w błąd co do właściwości niektórych płyt styropianowych.
Praktyki przedsiębiorcy mogą być niekorzystne m.in. dla konsumentów, którzy ocieplali swoje domy.
UOKiK wszczął postępowanie w tej sprawie po zawiadomieniach od Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który wskazywał liczne nieprawidłowości.

 

Ocieplanie budynków - postępowanie UOKiK

 

Zgodnie z prawem, podmiot wprowadzający do obrotu produkt budowlany sporządza deklarację jego właściwości. Tym samym przedsiębiorca odpowiada za zgodność wyrobu z podanymi informacjami.

Główny Urząd Nadzoru Budowlanego zlecił badania laboratoryjne, z których wynikało, że niektóre produkty spółki Yetico nie posiadały zadeklarowanych cech.

Chodzi o płyty styropianowe używane m.in. do ocieplania budynkówAlfa Fasada, Gamma Passive Fasada posiadały niższe poziomy wytrzymałości na rozciąganie prostopadłe niż zadeklarowane. Podobnie jest z Aqua EPS P120  - ten wyrób miał niższy poziom wytrzymałości na ściskanie niż w deklaracji. Natomiast Beta Fasada miał wyższy poziom przepływu ciepła niż wynika z informacji producenta – co oznacza szybszą utratę ciepła.

Podanie błędnych parametrów mogło  narazić na straty konsumentów, którzy ocieplali swoje domy. Znając  prawdziwe parametry, mogliby nie kupić tego produktu. Mogli oni również ponieść koszty związane z utratą ciepła spowodowane brakiem odpowiedniej izolacji, czy koniecznością demontażu wadliwego wyrobu – mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Po otrzymaniu informacji o nieprawidłowościach, UOKiK zdecydował o wszczęciu postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Jeśli postawione zarzuty potwierdzą się urząd może nakazać zaniechanie praktyki i usunięcie jej skutków oraz nałożyć karę pieniężną  - do  10 proc. obrotu przedsiębiorcy osiągniętego w poprzednim roku.

Każdy, kto podejrzewa, że wyrób budowlany nie posiada deklarowanych właściwości, powinien zawiadomić Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Jest on organem właściwym w sprawach wyrobów budowlanych i nadzoru rynku.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-09-05 11:55 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Bank Pocztowy zmienia praktykę

Bank Pocztowy odda klientom opłaty, które pobierał za przesyłanie wyciągu w formie papierowej.
To efekty decyzji prezesa UOKiK.
Bank Pocztowy zobowiązał się do zmiany praktyki.

 

Bank Pocztowy zmienia praktykę

 

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdza, jak banki zmieniają umowy z konsumentami. Postępowanie przeciwko Bankowi Pocztowemu zostało wszczęte w grudniu 2015 r. Wątpliwości wzbudziły dwie praktyki:

1. Konsumenci otrzymali listy z informacją o zmienionej taryfie opłat i prowizji, jednak bank nie wskazał podstawy prawnej ani czynników, które miały wpływ na zaproponowane zmiany. W związku z tym, klient Banku Pocztowego nie mógł zweryfikować, czy zmiana warunków umowy była dopuszczalna. Bank zaniechał stosowania tej praktyki.

- Nasze wątpliwości budzi to, że konsument nie może skontrolować, czy zmiany zostały wprowadzone prawidłowo – uważa Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – Jeżeli bank zmienia warunki umowy, to powinien poinformować konsumenta o podstawach faktycznych i prawnych, które go do tego uprawniają – dodaje Marek Niechciał.

2.  Bank wprowadził nowe stawki za sporządzanie i przesyłanie wyciągów w formie papierowej. Klienci, którzy otrzymywali je za darmo, musieli zacząć płacić. Ci, którzy płacili mniej, zaczęli płacić więcej. Bank dobrowolnie zobowiązał się do tego, że zrekompensuje straty klientom, które ponieśli w wyniku stosowania tej praktyki.

- Jeżeli bank chciał wprowadzić opłaty klientom, którzy do tej pory otrzymywali wyciągi za darmo, powinien wcześniej otrzymać pisemną zgodę na inną - darmową - drogę przesyłania tych informacji, np. e-mailem. Konsument powinien mieć wybór i podjąć świadomą decyzję o tym, w jakiej formie chce być informowany o stanie swojego rachunku, co dotyczy zarówno etapu zawierania umowy, jak i dalszego jej wykonywania – dodaje Marek Niechciał.

Bank Pocztowy zrekompensuje straty konsumentom: klienci Banku Pocztowego, którzy przed wprowadzeniem nowych opłat dostawali wyciągi za darmo, otrzymają zwrot poniesionych kosztów. Konsumenci, którzy zaczęli płacić więcej, uzyskają zwrot różnicy w opłatach wynikających z podwyżki za wyciągi. Klient Banku Pocztowego powinien wystąpić z wnioskiem o zwrot opłat. O szczegółach rekompensaty przeczytaj w decyzji UOKiK.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa

Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-09-01 13:43 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Nowy wiceprezes UOKiK

Premier Beata Szydło powołała Michała Holeksę na stanowisko wiceprezesa UOKiK. Będzie odpowiadał za ochronę konkurencji.

 

Nowy wiceprezes UOKiK

 

Michał Holeksa ukończył prawo w Wyższej Szkole Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego w Warszawie. W 2012 r. ukończył studia podyplomowe z zarządzania w administracji publicznej w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Michał Holeksa

Od 2000 r. związany z administracją publiczną. Pracował w Urzędzie do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W latach 2016–2017 pełnił funkcję dyrektora Biura Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Również w latach 2016-2017 był członkiem Międzyresortowej Komisji Orzekającej w sprawach o naruszenie dyscypliny finansów publicznych przy ministrze właściwym do spraw administracji publicznej.

Jest żonaty, ma troje dzieci.

Premier Beata Szydło powołała Michała Holeksę na stanowisko wiceprezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów 28 sierpnia 2017 roku. Będzie odpowiadał za ochronę konkurencji.

Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów, wiceprezesi UOKiK powoływani są przez Prezesa Rady Ministrów na wniosek prezesa UOKiK w drodze otwartego i konkurencyjnego naboru.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK

pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2017-08-30 12:00 Opublikował: Marcin Pieńkowski

ITI Neovision - rekompensata publiczna

Część byłych i obecnych abonentów platofrmy nc+ otrzyma zwrot poniesionych kosztów lub możliwość bezpłatnego korzystania z usług – to efekt postępowania UOKiK, w którym ITI Neovision zobowiązała się do rekompensaty publicznej.
Dotyczy to konsumentów, wobec których spółka stosowała nieuczciwe praktyki rynkowe przy zawieraniu lub przedłużaniu umów na odległość.
Uprawnione do rekompensaty będą osoby, którym przedsiębiorca nie uznał prawa do odstąpienia od kontraktu.

 

ITI Neovision - rekompensata publiczna

 

ITI Neovision jest m.in. operatorem telewizji satelitarnej nc+. Postępowanie przeciwko spółce zostało wszczęte w grudniu 2015 r. m.in. po skargach konsumentów.  Wykazało ono, że mogło dojść do nieprawidłowości przy zawieraniu lub przedłużaniu umów zawieranych na odległość, głównie przez telefon.

Przedłużenie umowy w świetle ustawy o prawach konsumenta traktowane jest jak zawarcie nowej umowy. Zgodnie z przepisami, konsumentowi w obu tych przypadkach przysługuje 14 dni na bezpłatne odstąpienie od kontraktu. Rozpoczęcie korzystania z usług przed upływem tego terminu musi nastąpić na wyraźne żądanie klienta. Początek oglądania telewizji nie oznacza utraty prawa do rezygnacji, jednak konsument musi ponieść koszty korzystania z usługi – do dnia wycofania się z umowy.

Tymczasem z informacji konsumentów, analizy rozmów sprzedażowych i procedur wewnętrznych przedsiębiorcy wynika, że ITI Neovision rozpoczynała świadczenie usług bez wyraźnej zgody konsumentów. Ponadto wprowadzała w błąd twierdząc, że początek korzystania z usług oznacza brak możliwości odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni. Spółka stała na stanowisku, że usługa dostępu do telewizji stanowi dostarczanie treści cyfrowych, które objęte jest wyjątkiem ustawowym.

W kontekście usług telewizji należy rozróżnić dwie sytuacje. Z jednej strony przedmiotem umowy może być zapewnienie konsumentowi dostępu do konkretnej audycji (np. wydarzenia sportowego) lub nagrania wizualnego (tzw. usługa VoD). Obejrzenie przez konsumenta np. zamówionego filmu prowadzi do spełnienia przez przedsiębiorcę świadczenia w całości. Wówczas prawo odstąpienia od umowy konsumentowi nie przysługuje. Z drugiej strony usługa telewizji może polegać na zapewnieniu konsumentowi stałego dostępu do określonego pakietu kanałów. Tego przypadku dotyczyło postępowanie prowadzone przez UOKiK. Tutaj istotą umowy nie jest dostarczenie pojedynczej treści, lecz zapewnienie ciągłości korzystania z usług oferowanych przez przedsiębiorcę. Odstąpienie jest zatem możliwe, wymaga jednak zwrotu kosztów usługi, z której konsument już skorzystał.

Urząd ustalił również, że w latach 2013-2014 spółka w ogóle nie informowała części konsumentów o możliwości rezygnacji z kontraktu oraz nie dostarczała w terminie potwierdzenia zawarcia lub zmiany warunków umów.

Działania ITI Neovision były niekorzystne w szczególności dla konsumentów, którzy nie mogli odstąpić od umowy, choć powinni mieć do tego prawo. Mogli wypowiedzieć kontrakt, co oznaczało konieczność zwrotu przedsiębiorcy przyznanej przy zawieraniu umowy ulgi lub kontynuowali umowę wbrew własnej woli.

Spółka zobowiązała się do zmiany zakwestionowanych praktyk oraz rekompensaty dla konsumentów. W ciągu 6 miesięcy będzie musiała przyznać byłym i obecnym abonentom określone korzyści. Różnią się one w zależności od praktyki, która dotknęła konsumentów:

  • Brak wyraźnej zgody na rozpoczęcie świadczenia usług lub brak możliwości odstąpienia od umowy po rozpoczęciu korzystania z telewizji (dotyczy osób, których reklamacje rozpatrzono negatywnie).

Obecni abonenci będą mogli bezpłatnie korzystać z dotychczasowych usług przez 6 miesięcy oraz otrzymają promocyjną ofertę. Byli klienci, jeżeli rozwiązali umowę przed terminem, mogą liczyć na zwrot kosztów rezygnacji z kontraktu oraz kwoty jaką wcześniej zapłacili za korzystanie z telewizji. Jeżeli nie rozwiązali umowy przed jej zakończeniem – dostaną z powrotem pieniądze za ostatnie 6 miesięcy korzystania z usług ITI Neovision.

  • Brak informacji o prawie odstąpienia od umowy – od marca 2013 do lipca 2014 r. (dotyczy osób, których reklamacje rozpatrzono negatywnie).

Obecni abonenci będą mogli bezpłatnie korzystać z dotychczasowych usług przez 3 miesiące. Byli klienci dostaną zwrot kosztów za ostatnie 3 miesiące opłacania abonamentu.

  • Brak potwierdzenia zawarcia umowy w terminie – od marca 2013 do lipca 2014 r.

Jeżeli konsumenci otrzymali potwierdzenie zawarcia umowy dopiero po złożeniu reklamacji, będą mogli bezpłatnie korzystać z dotychczasowych usług przez 3 miesiące (obecni) lub otrzymają zwrot kosztów za ostatnie 3 miesiące korzystania z usług spółki (byli). Jeśli otrzymali umowę po terminie, ale nie musieli kontaktować się w tym celu ze spółką – wówczas dostaną bezpłatny dostęp do wybranych usług na określony czas (obecni abonenci), lub promocyjną ofertę (byli klienci).

Do czasu zmiany praktyki ITI Neovision zobowiązała się również do uwzględniania reklamacji konsumentów, których nieprawidłowo poinformowała o braku możliwości odstąpienia od umowy ze względu na rozpoczęcie świadczenia usług i odmówiła im prawa do rezygnacji z kontraktu w ciągu 14 dni.

Po wykonaniu zobowiązania spółka będzie musiała złożyć do UOKiK sprawozdanie z realizacji swoich działań.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-08-30 11:57 Opublikował: Marcin Pieńkowski

II faza postępowania na rynku energetycznym

UOKiK skierował do drugiego etapu postępowanie w sprawie przejęcia przez Polską Grupą Energetyczną (PGE) kontroli nad EDF Polska.
Niezbędne jest przeprowadzenie analiz rynkowych.
Przedłużenie terminu zakończenia nie przesądza o rodzaju decyzji, jaka w przyszłości zostanie wydana.

 

II faza postępowania na rynku energetycznym

 

Wniosek o zgodę na przejęcie przez PGE kontroli nad EDF wpłynął do UOKiK w czerwcu 2017 r. Uczestnicy transakcji zajmują się m.in. wytwarzaniem i dystrybucją energii elektrycznej. Działają również na krajowym rynku obrotu certyfikatami energetycznymi oraz europejskim rynku handlu uprawnieniami do emisji CO2.

W ramach prowadzonego postępowania UOKiK przeanalizuje i zweryfikuje dane przedstawione przez lidera rynku, PGE. W tym celu przeprowadzi badanie rynku obejmujące głównych uczestników sektora energetycznego. Urząd wystąpi również do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki o wydanie opinii w tej sprawie. Rozpoczęcie drugiego etapu postępowania nie przesądza o rodzaju decyzji, jaka w przyszłości zostanie wydana. Prezes UOKiK może wyrazić zgodę (bezwarunkową lub warunkową) na dokonanie koncentracji albo zakazać jej przeprowadzenia.

Informacje dodatkowe

Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów postępowanie w sprawach koncentracji jest dwuetapowe. Pierwszy etap trwa do miesiąca. Natomiast w sprawach szczególnie skomplikowanych, w których istnieje prawdopodobieństwo istotnego ograniczenia konkurencji lub wymagających badania rynku, postępowanie może trwać dłużej.

Na stronie internetowej UOKiK  zamieszczane są informacje na temat wszystkich prowadzonych przez urząd postępowań antymonopolowych w sprawach koncentracji. Więcej informacji o zasadach koncentracji przedsiębiorców w przygotowanym specjalnie opracowaniu.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-07-11 13:00 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Spready walutowe - kolejne postępowania

Prezes UOKiK wszczął postępowania przeciwko Deutsche Bank, Getin Noble Bank i Raiffeisen Bank Polska.
Działania urzędu dotyczą uznania za niedozwolone klauzul zawartych we wzorcach umów, regulaminach i aneksach do umów kredytów i pożyczek hipotecznych wyrażonych w walutach obcych.
Wątpliwości budzą niejasne zasady ustalania kursów walut.

 

Spready walutowe - kolejne postępowania

 

Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów daje prezesowi UOKiK możliwość wszczynania postępowań o uznanie za niedozwolone postanowień wzorców umów. Do 16 kwietnia 2016 r. to Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów badał abuzywność klauzul.

Działania UOKiK

- Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdza klauzule zawarte we wzorcach aneksów do umów kredytów i pożyczek hipotecznych wyrażonych w walutach obcych. Działania zostały podjęte po sygnałach otrzymanych od konsumentów.  Sprawdzamy zasady ustalania kursów w 10 bankach – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK. Urząd w lutym i w marcu postawił zarzuty: BGŻ BNP Paribas, BZ WBK oraz Bankowi Millennium. W maju - kolejnym trzem bankom: Deutsche Bankowi, Getin Noble Bankowi i Raiffeisen Bank Polska.

Zarzuty UOKiK

We wszczętych niedawno postępowaniach wątpliwości budzą postanowienia dotyczące sposobu określania wysokości kursów walut obcych obowiązujących w Deutsche Bank, Getin Noble Bank i Raiffeisen Bank Polska. Są one nieprecyzyjne, ustalane dowolnie – np. w oparciu o „kursy średnie międzybankowe” (Raiffeisen Bank Polska), „średni kurs z rynku walutowego (forex)” (Deutsche Bank), czy płatny „serwis Reuters” (Getin Noble Bank, Raiffeisen Bank Polska). Banki odsyłają też konsumentów do tabel, które same sporządzają, jednak nie określają kiedy i ile razy dziennie będą opracowywane i publikowane. W rezultacie, kredytobiorca nie może sam oszacować kursu, po którym bank przeliczy ratę.

Postępowania przeciwko bankom mogą zakończyć się wydaniem decyzji, w której prezes UOKiK może zakazać dalszego wykorzystywania danego postanowienia wzorca umowy. Maksymalna kara może wynieść do 10 proc. obrotu banku. Prezes urzędu może też określić środki usunięcia trwających skutków naruszenia.

Konsumentom przypominamy, że w przypadku problemów z przedsiębiorcami świadczącymi usługi finansowe, mogą liczyć na pomoc Rzecznika Finansowego.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa

Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-07-11 12:57 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Przeszukanie w Allegro

UOKiK prowadzi przeszukanie w siedzibie Grupy Allegro.
Ma to związek z prowadzonym postępowaniem wyjaśniającym, w którym urząd sprawdza, czy przedsiębiorca faworyzuje własny sklep internetowy kosztem innych sprzedawców.

 

Przeszukanie w Allegro

 

Przeszukanie prowadzone jest w ramach postępowania wyjaśniającego, które UOKiK wszczął 21 czerwca. Do urzędu wpływały liczne skargi, w których przedsiębiorcy zwracali uwagę na wprowadzone przez spółkę zmiany w sposobie funkcjonowania platformy allegro.pl. Zmiany te miały powodować, że produkty sprzedawane na platformie przez oficjalny sklep Allegro miały być identyfikowane w wynikach wyszukiwania jako najbardziej trafne.

- Chcemy wstępnie ustalić, czy w związku z działaniami Grupy Allegro mogło dojść do ograniczenia konkurencji. Sprawdzamy, czy spółka nie faworyzuje własnego sklepu internetowego w szczególności poprzez lepszą prezentację jego ofert – mówi prezes UOKiK Marek Niechciał.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów dysponuje szeregiem środków pozwalających na zebranie dowodów potwierdzających stosowanie niedozwolonych praktyk. Do jednych z najskuteczniejszych należy możliwość przeprowadzenia przeszukania w siedzibie przedsiębiorcy.

- Faworyzowanie własnych produktów przez spółki, które posiadają silną pozycję na rynkach związanych ze sprzedażą elektroniczną, to sprawy którymi zajmują się organy antymonopolowe na całym świecie. Niedawno  Komisja Europejska nałożyła na Google karę finansową w wysokości 2,4 mld euro. Sprawa Grupy Allegro jest jednak na wczesnym etapie, prowadzimy dopiero postępowanie wyjaśniające, czyli w sprawie, a nie przeciwko przedsiębiorcy – wyjaśnia prezes UOKiK.

Przeszukanie w siedzibie przedsiębiorcy to narzędzie stosowane w sytuacjach, kiedy zachodzi podejrzenie, że dany podmiot posiada dowody, które mogą być istotne w sprawie. Może być prowadzone wyłącznie po uzyskaniu przez UOKiK zgody sądu. Podczas przeszukania przedsiębiorca ma obowiązek wpuścić kontrolujących do budynków i lokali, a także udostępnić dokumenty oraz nośniki danych. Prowadzone jest zwykle w asyście policji. W tym roku urząd dwukrotnie skorzystał z  tej możliwości zebrania materiałów.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088; 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-07-11 12:54 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Ubezpieczenie OC - Link4 zmienia praktykę

Prezes UOKiK wydał decyzję w sprawie Link4 Towarzystwo Ubezpieczeń.
Decyzja dotyczy zasad przedłużania umów ubezpieczenia OC.
Spółka zobowiązała się do zmiany nieuczciwej praktyki.

 

Ubezpieczenie OC - Link4 zmienia praktykę

 

Każdy posiadacz pojazdu mechanicznego ma obowiązek ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Umowa podpisywana jest na 12 miesięcy. Jeżeli konsument jej nie wypowie nie później niż na jeden dzień przed upływem okresu 12 miesięcy, umowa automatycznie przedłuża się na kolejny rok. Przed upływem terminu jej obowiązywania zakład ubezpieczeń musi wysłać konsumentowi informację o ubezpieczeniu na kolejny okres, podając m.in. wysokość składki, która będzie obowiązywać, jeżeli konsument nie wypowie dotychczasowej umowy. Umowa zawarta w trybie automatycznego przedłużenia może być przez konsumenta wypowiedziana, jeżeli w tym samym czasie posiada ubezpieczenie OC także u innego przedsiębiorcy. Ma to eliminować przypadki posiadania podwójnego ubezpieczenia OC przez posiadaczy pojazdów mechanicznych.

Z ustaleń UOKiK i Rzecznika Finansowego wynikało, że Link4 może ograniczać prawo konsumentów do wypowiedzenia umów ubezpieczenia OC.

Potwierdziło to postępowanie prowadzone przez urząd od września ubiegłego roku. Spółka wysyłała do swoich klientów informację o ubezpieczeniu na kolejny okres. Jeżeli konsument zapłacił zaproponowaną w tym piśmie składkę, spółka uznawała, że nie doszło do automatycznego przedłużenia umowy, lecz zawarcia nowego kontraktu w trybie przyjęcia oferty przez konsumenta. Spółka twierdziła, że konsument nie może takiej umowy wypowiedzieć, jeżeli w tym samym czasie jest ubezpieczony u innego ubezpieczyciela.

Zdaniem urzędu, informacja, którą spółka wysyła klientom, nie może być traktowana jako całkowicie nowa oferta ubezpieczeniowa. Jeżeli konsument przyjmie pismo i zapłaci określoną w nim składkę, ale nie wypowie dotychczasowej umowy, to dochodzi do jej automatycznego przedłużenia. W konsekwencji tak zawartą umowę może wypowiedzieć, gdy w tym samym czasie posiada ubezpieczenie w innym zakładzie ubezpieczeń.

Link4 zobowiązało się zmienić dotychczasową praktykę przedłużania umów ubezpieczenia OC ze swoimi klientami. Jeżeli konsument po otrzymaniu pisma o ubezpieczeniu na kolejny rok, zapłaci wskazaną w nim składkę, to Link4 uzna, że umowa na kolejny rok przedłuża się automatycznie, co oznacza, że nie będzie kwestionować prawa konsumenta do jej wypowiedzenia, w przypadku posiadania przez niego podwójnego ubezpieczenia.

Spółka skontaktuje się z klientami, którzy próbowali wypowiedzieć umowy. Jeżeli nadal będą oni zainteresowani rozwiązaniem kontraktów, to Link4 zwróci im proporcjonalną część składek, które zapłacili po złożeniu wcześniejszego wypowiedzenia. Dodatkowo, przedsiębiorca zobowiązał się do zamieszczenia na swojej stronie internetowej komunikatu skierowanego do klientów, który będzie dostępny przez rok od uprawomocnienia się decyzji.

Szczegóły rozstrzygnięcia UOKiK są dostępne są w decyzji prezesa UOKiK.


Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 827 28 92, 695 902 088, 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-07-11 12:52 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Przyłącze wodociągowe i kanalizacyjne - uchwała Sądu Najwyższego

Przyłącza kanalizacyjne i wodociągowe biegną także poza granicą nieruchomości.
Tak wynika z uchwały siedmiu sędziów Sądu Najwyższego.
Jest ona odpowiedzią na pytanie przedstawione w trakcie rozpatrywania sprawy dotyczącej decyzji UOKiK.

 

Przyłącze wodociągowe i kanalizacyjne - uchwała Sądu Najwyższego

 

Od lat wiele kontrowersji budzi kwestia przyłączy: kanalizacyjnego i wodociągowego. Definicje zawarte w ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków są różnie interpretowane. UOKiK stał dotychczas na stanowisku, że przyłączami nie są przewody znajdujące się poza granicą nieruchomości odbiorcy. Podobne zdanie w odniesieniu do przyłącza kanalizacyjnego wyraził w 2007 r. Sąd Najwyższy w składzie trzech sędziów. Oznaczało to, że osoba starająca się o przyłączenie do sieci powinna wykonać na swój koszt prace związane z budową, podłączeniem i utrzymaniem odcinka jedynie na terenie swojej posesji.

Tymczasem wiele zakładów wodociągowych uważało, że przyłącze biegnie także poza granicą nieruchomości - do sieci wodociągowej lub kanalizacyjnej. Dlatego żądali finansowania prac pomiędzy domem, a siecią, np. wykopów przez drogę, wykonania przewodów i włączenia ich do sieci. Takie praktyki były uznawane przez UOKiK za nadużycie pozycji dominującej przez przedsiębiorstwo wod-kan.

Do 2014 r. sądy podtrzymywały stanowisko urzędu, jednak w dwóch przypadkach przyznały rację przedsiębiorcom. Jeden ze sporów urzędu z przedsiębiorstwami wodociągowymi znalazł finał w Sądzie Najwyższym. Rozpatrujący sprawę trzej sędziowie zwrócili do siedmioosobowego składu SN z pytaniem, co należy uważać za przyłącza wodne i kanalizacyjne.

22 czerwca 2017 r. Sad Najwyższy podjął jednogłośną uchwałę (sygn. akt III SZP 2/16), w której stwierdził, że zgodnie z ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków:

  • Przyłączem kanalizacyjnym jest przewód łączący wewnętrzną instalację kanalizacyjną zakończoną studzienką w nieruchomości odbiorcy usług z siecią kanalizacyjną, na odcinku od studzienki do sieci kanalizacyjnej.
  • Przyłączem wodociągowym jest przewód łączący sieć wodociągową z wewnętrzną instalacją wodociągową w nieruchomości odbiorcy usług na całej swojej długości.

Oznacza to inną interpretację przepisów niż wynikająca z poprzedniej uchwały Sądu Najwyższego w tej sprawie oraz orzecznictwa UOKiK. W ustnych motywach rozstrzygnięcia SN stwierdził, że definicja przyłącza kanalizacyjnego jest tak skonstruowana, że jego zakończenie określają dwa kryteria: sieć lub granica nieruchomości. To drugie ma jednak wyłącznie pomocniczy charakter i można je zastosować jedynie, gdy na nieruchomości nie ma studzienki. W takiej sytuacji przyłącze kanalizacyjne rozpoczyna się za wewnętrzną instalacją kanalizacyjną w nieruchomości odbiorcy i kończy na granicy nieruchomości. Jeżeli jednak na terenie posesji odbiorcy jest studzienka, to zastosowanie znajduje kryterium podstawowe – granicą przyłącza kanalizacyjnego jest sieć. W przypadku przyłącza wodociągowego w definicji w ogóle nie ma odniesienia do granicy nieruchomości, zatem jedynym czynnikiem wyznaczającym końcową granicę przyłącza jest sieć.

Sąd dodał również, że zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka wiąże się ze zmianą poglądu zawartego w uchwale z 2007 r. pod wpływem której kształtowało się orzecznictwo UOKiK i sądów. Jednak poprzednią koncepcję przyłącza wspiera zbyt mało argumentów, aby mogła zostać uznana za prawidłową i niezbędna jest zmiana orzecznictwa w tym zakresie.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430

E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-07-11 10:55 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Od dziś łatwiej o odszkodowanie za naruszenie konkurencji

Na praktykach ograniczających konkurencję tracimy wszyscy, np. płacąc wyższe ceny za produkty.
Od dzisiaj łatwiej jest uzyskać odszkodowanie za poniesione z tego powodu straty.
Dziś wchodzi w życie ustawa o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji, tzw. private enforcement.

 

Od dziś łatwiej o odszkodowanie za naruszenie konkurencji

 

UOKiK co roku wydaje kilkadziesiąt decyzji dotyczących porozumień ograniczających konkurencję lub nadużywania pozycji dominującej. Nie rozstrzygają one jednak kwestii odszkodowania dla poszkodowanych przez niedozwolone praktyki, np. przedsiębiorców, których dotknęły działania rynkowego potentata, czy konsumenta, który musiał płacić więcej za produkty objęte zmową. Zmieni to ustawa  o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji, która pozwoli na skuteczniejsze dochodzenie roszczeń przez wszystkich, których dotknęły antykonkurencyjne praktyki. Przepisy zostały przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości, przy współpracy z UOKiK.

-  Dzięki nowemu prawu ochrona konkurencji będzie możliwa  nie tylko poprzez aktywność urzędu, ale również na drodze prywatnoprawnej. Występujemy w interesie publicznym, nakładamy kary za konkretne praktyki, a od dziś możliwe jest także skuteczne dochodzenie roszczeń przez poszczególnych poszkodowanych – mówi Wiceprezes UOKiK, Bernadeta Kasztelan-Świetlik.

Ułatwienia dla poszkodowanych

Pozew będzie mógł złożyć każdy, kogo dotknęły niedozwolone działania, np. kontrahent, czy konkurent przedsiębiorcy, który naruszył prawo konkurencji lub konsument. Sprawy rozpatrywać będą sądy okręgowe, bez względu na wartość przedmiotu sporu. Pozwy mogą dotyczyć m.in. praktyk uznanych w decyzjach prezesa UOKiK za porozumienia ograniczające konkurencję, nadużywanie pozycji dominującej, a także naruszeń, odnośnie do których nie było prowadzone postępowanie i wydana decyzja organu ochrony konkurencji. Ustawa nie będzie dotyczyła natomiast naruszenia przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Ponadto do polskiego wymiaru sprawiedliwości mogą zwracać się poszkodowani przez naruszenia prawa konkurencji stwierdzone przez Komisję Europejską oraz w niektórych przypadkach przez organy ochrony konkurencji innych państw członkowskich. Z powództwem mogą wystąpić nie tylko poszkodowani, ale również ich reprezentanci – organizacje zrzeszające konsumentów lub przedsiębiorców.

Do regulacji, które ułatwią dochodzenie roszczeń należą również domniemanie winy sprawcy naruszenia oraz domniemanie wyrządzenia szkody przez naruszenie prawa konkurencji. Co oznacza, że to pozwany będzie musiał udowodnić, że nie naruszył prawa. Ponadto sąd będzie związany ustaleniami zawartymi w prawomocnej decyzji UOKiK o uznaniu praktyki za ograniczającą konkurencję.

Wyjawienie dowodu

Nowe przepisy wprowadzają do polskiego prawa cywilnego wniosek o wyjawienie środka dowodowego. Oznacza to, że sąd na wniosek powoda, który uprawdopodobni swoje roszczenie i zobowiąże się, że wykorzysta dowód tylko na potrzeby tego postępowania, może nakazać pozwanemu przedsiębiorcy okazanie dowodu, który posiada, np. dokumentów czy korespondencji mejlowej. Jeżeli strona będzie się od tego uchylać, sąd może ją obciążyć kosztami postępowania niezależnie od końcowego rozstrzygnięcia, a nawet uznać za ustalone fakty, które mają być stwierdzone przy pomocy żądanych materiałów.

Private enforcement, a program łagodzenia kar

Ustawa przyznaje nieco więcej uprawnień przedsiębiorcom, którzy skorzystali z programu łagodzenia kar leniency. UOKiK nie będzie mógł wyjawić oświadczenia złożonego przez skruszonego przedsiębiorcę. Ponadto z roszczeniem mogą wystąpić jedynie firmy z jego łańcucha dostaw lub usług (jego bezpośredni lub pośredni nabywcy lub dostawcy). Wobec pozostałych poszkodowanych, np. konsumentów, ponosi on odpowiedzialność tylko wówczas, gdy nie jest możliwe uzyskanie pełnego odszkodowania od innych uczestników porozumienia ograniczającego konkurencję.

Ustawa o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji obowiązuje od 27 czerwca 2017 r.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-07-11 10:54 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Przed wakacjami - co warto wiedzieć?

Planujesz wakacyjny wypoczynek? Poznaj swoje prawa.
Już po raz ósmy ponad 40 instytucji wspólnie przypomina konsumentom, o czym pamiętać w czasie urlopu.
Wejdź na strony internetowe uczestników akcji informacyjnej „Przed wakacjami – co warto wiedzieć”.

 

Przed wakacjami - co warto wiedzieć?

 

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpływają skargi na usługi turystyczne. Przede wszystkim dotyczą spraw indywidualnych, takich jak zły standard hotelu, czy nieodpowiednia organizacja wyjazdu. W ich rozwiązaniu pomagają rzecznicy konsumentów. Otrzymujemy także zgłoszenia, które są podstawą do wszczęcia postępowań. Dotyczą one m.in. zmiany godzin wylotu bądź przylotu, przez co wycieczka trwa krócej nawet o dwa dni.

Biura podróży – postępowania UOKiK

Urząd prowadzi obecnie 12 postępowań dotyczących usług turystycznych. Nasze wątpliwości budzi np. w jaki sposób biura podróży informują o zmianie godziny wylotu, bądź przylotu i jak rozpatrują reklamacje w tym zakresie (Neckerman Polska, Nowa Itaka, Rainbow Tours, Tui Poland). Ponadto, wyjaśniamy zasady potrącania ceny wtedy, gdy klient rezygnuje z wyjazdu. Zgodnie z ustawą o usługach turystycznych, powinna ona odpowiadać rzeczywiście ponoszonym kosztom (Rainbow Tours, Nowa Itaka). UOKiK sprawdza też, czy foldery reklamowe spółki Nowa Itaka mogą wprowadzać klientów w błąd, sugerując wyższy standard pokoju.

Działania UOKiK dotyczą także bezprawnego posługiwania się nazwą hotel, bez decyzji marszałka województwa (Przedsiębiorstwo Transportowo-Handlowo-Usługowe Aga z Kroczycach) oraz zawierania umów timeshare z naruszeniem obowiązków informacyjnych (Rafał Kusztal Ambasadorowie w Radomiu).

Bilet lotniczy – postępowania UOKiK

Urząd analizuje również praktyki pośrednika sprzedającego bilety. Wątpliwości budzą m.in. działania esky.pl. Ze zgłoszeń konsumentów wynika, że portal esky.pl może stosować niejasne zasady dotyczące kosztu bagażu w trakcie rezerwacji biletu. Dodatkowo zastrzeżenia wzbudziło to, że do ceny biletu automatycznie doliczane było ubezpieczenie, a klient, który nie był tym zainteresowany, musiał samodzielnie odznaczyć tę opcję. Praktyka została zaniechana.

Sygnały z rynku

Do urzędu docierają sygnały, które świadczą o tym, że niektóre biura podróży mogą utrudniać konsumentom złożenie reklamacji. Dzieje się to w ten sposób, że biura wprowadzają warunki formalne – np. wymóg złożenia reklamacji na piśmie i wysłania jej pod konkretny adres listem poleconym. Gdy klient tego nie zrobi, reklamacja nie jest rozpatrywana. Przyglądamy się takim praktykom i nie wykluczamy podjęcia działań. W opinii UOKiK, nie ma żadnego powodu, by organizatorzy wyjazdów ograniczali prawo do składania reklamacji.

Poznaj swoje prawa

Wymarzony urlop wymaga przygotowań. Bez względu, czy wybierzesz krajowe wczasy, czy zagraniczną wycieczkę, powinieneś być świadomy swoich praw. Pamiętaj:

1.   Sprawdź biuro podróży

Wejdź na: www.turystyka.gov.pl i sprawdź biuro podróży, z którym chcesz wyjechać na wakacje.

2.   Sprecyzuj ogólne pojęcia

Wyjaśnij zwroty, takie jak: blisko plaży, zaciszna okolica, spokojny hotel. Dla ciebie i biura podróży mogą to być zupełnie inne określenia.

3.   Przeczytaj umowę

Patrz nie tylko na cenę, ale na: godziny wylotu i przylotu, standard i położenie hotelu, wycieczki fakultatywne, ubezpieczenie. Gdy się zmienią, możesz zrezygnować z wyjazdu i odzyskać wpłacone pieniądze.

4.   Niższy standard hotelu? Reklamuj!

Masz prawo do reklamacji wtedy, gdy biuro podróży nie wywiązuje się z ustaleń. Nieprawidłowości zgłoś na miejscu rezydentowi lub w ciągu 30 dni od powrotu organizatorowi wyjazdu w dowolnej formie – np. telefonicznie, mailowo, pisemnie.

5.   Żądaj obniżenia ceny

Gdy składasz reklamację, żądaj obniżenia ceny za wyjazd. Jeżeli nie wiesz, o jaką obniżkę możesz się ubiegać, skorzystaj z Tabeli frankfurckiej. Przykładowo za brak balkonu możemy żądać do 10 proc., za hałas w nocy do 40 proc., a za brak wyżywienia do 50 proc. niższej ceny. Tabela frankfurcka nie jest jednak dokumentem oficjalnym, ale jedynie pomocnym konsumentowi w oszacowaniu odszkodowania.

Akcja „Przed wakacjami – co warto wiedzieć?”

W tym roku w ramach wspólnej akcji Przed wakacjami – co warto wiedzieć? już po raz ósmy radzimy, o czym pamiętać, wybierając się na urlop. Bierze w niej udział ponad 40 instytucji, które wspólnie informują m.in. o użytecznych aplikacjach, rodzajach ubezpieczeń, bezpieczeństwie, prawach i obowiązkach kupujących. Przydatnych informacji szukaj na stronach uczestników projektu:

nagranie
Wypowiedź Alicji Żwańskiej z Urzędu Lotnictwa Cywilnego

W akcji biorą także udział Wojewódzkie Inspektoraty Inspekcji Handlowej: BiałystokBydgoszczGdańskGorzów_WielkopolskiKatowiceKielceKrakówLublinŁódźOlsztynOpole
PoznańRzeszówWarszawaWrocław, Szczecin.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-07-11 10:53 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Jak wybierać opony

Przyczepność, wpływ na zużycie paliwa, poziom hałasu - to informacje na etykietach nowych opon do samochodów osobowych.
UOKiK bierze udział w międzynarodowym projekcie, w którym dane producentów są weryfikowane laboratoryjnie.
Kontrole prowadzone są 15 krajach.

 

Jak wybierać opony

 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami na każdej nowej oponie do samochodu osobowego musi znaleźć się etykieta z informacjami o efektywności paliwowej, klasie i wartości pomiarowej zewnętrznego hałasu toczenia oraz klasie przyczepności na mokrej nawierzchni. Dzięki tym informacjom konsumenci mogą bez problemu porównywać opony różnych producentów i wybrać korzystniejszą ofertę.

UOKiK w międzynarodowym projekcie dotyczącym monitoringu rynku opon

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów bierze udział w trwającym do 2018 roku projekcie dotyczącym monitorowania rynku opon. 14 państw Unii Europejskiej (Belgii, Bułgarii, Chorwacji, Estonii, Finlandii, Hiszpanii, Irlandii, Niemiec, Litwy, Luksemburga, Łotwy, Polski, Rumunii, Szwecji) oraz Turcja wymieniają się informacjami i doświadczeniami dotyczącymi kontroli opon. Zakłada się, że w ramach kontroli realizowanych we wszystkich państwach biorących udział w projekcie sprawdzonych zostanie poprawność etykietowania 15 tysięcy partii oponi dokumentacja techniczna 1500 partii. Do badań laboratoryjnych, w których zostaną zweryfikowane informacje producentów o właściwościach produktów trafi 150 różnych ich modeli.Wyniki zostaną opublikowane w pierwszym półroczu 2018 r.

Więcej informacji o międzynarodowym projekcie można znaleźć w newsletterze.

Kupujemy opony - informacje dla konsumentów

  • Na oponach powinny być naklejki lub etykiety – znajdziesz tam najważniejsze informacje o klasie efektywności paliwowej, klasie i wartości pomiarowej zewnętrznego hałasu toczenia i o klasie przyczepności na mokrej nawierzchni. Te same informacje powinny znaleźć się na stronie sklepu internetowego. Porównując etykiety, łatwiej dokonasz wyboru opon, uwzględniając poziom bezpieczeństwa i wpływ na środowisko.
  • Kupujesz przez internet? Masz prawo  odstąpić od umowy i oddać opony w ciągu 14 dni od momentu ich odbioru. Sprzedawca zwróci ci pieniądze wraz z kosztami standardowej dostawy. Pamiętaj jednak, że musisz odesłać je na własny koszt. Zwrot opon w sklepie stacjonarnym zależy od dobrej woli sprzedawcy.
  • Opony wadliwemasz prawo reklamować przez 2 lata od zakupu. Pamiętaj, że do reklamacji potrzebny ci będzie paragon albo inny dowód zakupu (np. potwierdzenie płatności kartą, wyciąg z konta, faktura, a nawet zeznania osób, które towarzyszyły ci podczas zakupów).
  • Wszelkie zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa lub oznakowania produktów zgłaszaj do Inspekcji Handlowej lub Departamentu Inspekcji Handlowej w UOKiK.
 
 
Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-07-11 10:52 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Smsy premium - postępowanie UOKiK

Urząd wszczął postępowanie przeciwko Polkomtelowi na usługę m.in. Czat Towarzyski świadczoną z wykorzystaniem numerów 7218 i 60228.
Konsumenci, którzy złożyli reklamację są odsyłani do „zewnętrznych podmiotów”.
Przyglądamy się praktykom pozostałych operatorów.

Smsy premium - postępowanie UOKiK

 

Postępowanie przeciwko Polkomtelowi, który jako jeden z operatorów świadczy m.in. usługę Czat Towarzyski, zostało wszczęte w połowie maja 2017 r. Podstawą do podjęcia działań były skargi od konsumentów, w których informowali o naliczaniu przez operatora opłat za przychodzące wiadomości sms. Klienci otrzymywali smsy z numeru 7218 o przepełnionej skrzynce telefonicznej. Aby ją odblokować, byli namawiani do wysłania płatnego smsa na kolejny numer - 60228. Przykładowo: Info Czat: Skrzynka nr [***] jest pełna! Odczytaj te wiadomosci za darmo! Slij bezpłatny sms CZAT na 60228 zanim zostaną skasowane! 7218.pl potem 2,46/doba. Wysłanie wiadomości oznaczało aktywację tzw. subskrypcji, w której konsument zaczynał otrzymywać jedną płatną wiadomość dziennie. Abonenci mogli też prowadzić płatne smsowe rozmowy towarzyskie z tzw. „centrum operatorskim”.

Wątpliwości prezesa UOKiK budzą odpowiedzi na udzielane konsumentom reklamacje, które mogą utrudniać dochodzenie ich praw, a także fakt, że Polkomtel może nie kontrolować tego, jak partnerzy realizują wysyłkę smsów premium.

Odpowiedzi na reklamacje

Konsumenci wielokrotnie informowali Polkomtel o nieprawidłowościach związanych z usługami świadczonymi z wykorzystaniem numerów 7218 i 60228. Urząd przeanalizował odpowiedzi Polkomtel na reklamacje klientów. Ze skarg wynika, że wielu nie wiedziało, że aktywowali usługę, dlatego zdziwił ich wysoki rachunek za telefon. Operator odpowiadał, że usługa została prawidłowo zrealizowana i odsyłał konsumentów do „zewnętrznych podmiotów”, nie podając ich nazwy. W ten sposób mógł sugerować, że to te podmioty, a nie Polkomtel, świadczą usługę i mogą rozpatrzyć reklamację. Może to utrudniać abonentom dochodzenie ich praw. Przykładowa odpowiedź Polkomtel:

Każda otrzymana wiadomość podlega opłacie. Szczegółowe informacje na temat świadczenia tej usługi, w tym informacje związane ze sposobem jej uruchomienia, wyłączenia, zablokowania opisane są w Regulaminie promocji „Zwrotny SMS, MMS, WAP Push Premium”. Często serwisy rozrywkowe i informacyjne świadczone są przez zewnętrznych dostawców usług, a nie przez firmę Polkomtel Sp. z o.o. Zatem wszelkie uwagi dotyczące aktywowania usługi należy kierować do odpowiedniego dostawcy serwisu. Biorąc pod uwagę przedstawione uzasadnienie, reklamację rozpatrzyłem negatywnie.

Obowiązkiem operatora jest podanie abonentom nazwy podmiotu, z którym współpracuje przy realizacji usługi premium.

Kontrola nad podmiotami współpracującymi z operatorem

Wątpliwości urzędu wzbudza brak kontroli Polkomtel nad tym, jak podmioty, z którymi współpracuje przy realizacji usług premium, wywiązują się ze swoich zadań. Przedsiębiorca może nie wiedzieć, jaki podmiot przygotowuje treść dostarczaną w ramach usługi premium, za którą Polkomtel pobiera opłaty, oraz na czym konkretne usługi polegają. Tym samym operator może nie dochowywać należytej staranności przy świadczeniu usług premium na rzecz swoich abonentów. Ponadto, zastrzeżenia wzbudza to, że Polkomtel mógł nie zareagować, gdy wpływały do niego reklamacje konsumentów.

Postępowanie UOKiK

Postępowanie przeciwko Polkomtelowi może zakończyć się stwierdzeniem stosowania kwestionowanych działań i nałożeniem kary finansowej, której maksymalny wymiar może wynieść do 10 proc. obrotu operatora. Więcej o zarzutach przeczytaj w jawnej wersji postanowienia o wszczęciu postępowania.

Prezes urzędu prowadzi ponadto postępowanie wyjaśniające, w którym weryfikuje praktyki pozostałych operatorów, którzy również świadczą usługi z wykorzystaniem numerów 7218 i 60228. 

 

Dla konsumentów

Konsumencie, jeśli chciałbyś powiadomić UOKiK o wprowadzających w błąd smsach, które otrzymałeś - pamiętaj, aby podać lub dołączyć:

  • numer, z którego dostałeś lub na który wysłałeś wiadomość,
  • treść smsa lub treść otrzymanej wiadomości zwrotnej,
  • nazwę „serwisu”, do którego chciałeś uzyskać dostęp lub rodzaju usługi, z której chciałeś skorzystać,
  • print screen strony internetowej lub aplikacji mobilnej, która zachęcała cię do wysłania sms, np. żeby odebrać nagrodę,
  • odpowiedź na reklamację, którą dostałeś od swojego operatora.

Te wszystkie informacje wyślij na adres: smspremium@uokik.gov.pl , a w tytule maila wpisz: „sms”. Pomoc w twojej indywidualnej sprawie uzyskasz, pisząc na porady@dlakonsumentow.pl, dzwoniąc pod numery: 22 290 89 16, 801 440 220 (infolinia UOKiK) lub 22 330 40 00 (infolinia UKE).

2017-06-21 14:58 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Przewaga kontraktowa w pytaniach i odpowiedziach

12 lipca wejdzie w życie ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej.
Poznaj odpowiedzi na dziesięć najczęstszych pytań o praktyczne stosowanie nowych przepisów.
Więcej na stronie http://przewagakontraktowa.uokik.gov.pl

 

Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi została przygotowana przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jej celem jest m.in. wyeliminowanie nieuczciwych praktyk handlowych w relacjach pomiędzy przedsiębiorcami działającymi w branży rolno-spożywczej.

1.   Kiedy mamy do czynienia z przewagą kontraktową?

Przewaga kontraktowa występuje, jeżeli między odbiorcą i nabywcą istnieje znaczna dysproporcja w potencjale ekonomicznym i jednocześnie słabsza ze stron nie ma wystarczających możliwości sprzedaży lub kupna produktów rolnych lub spożywczych od innych przedsiębiorców. Należy przy tym pamiętać, że posiadanie przewagi kontraktowej nie jest zakazane, niedozwolone jest jej nieuczciwe wykorzystywanie.

2.   Kiedy sprawa będzie mógł zająć się UOKiK?

Urząd może interweniować wówczas gdy, łączna wartość obrotów między dostawcą a odbiorcą w którymkolwiek z 2 lat poprzedzających rok wszczęcia postępowania przekroczyła 50 tys. zł oraz obrót nabywcy lub dostawcy, który stosuje  praktykę, w roku poprzedzającym rok wszczęcia postępowania przekroczył 100 mln zł.

3.   Kiedy UOKiK nie podejmie interwencji?

- Głównym celem ustawy jest ochrona interesu publicznego. Działania UOKiK mają wyeliminować nieuczciwe praktyki z obrotu gospodarczego, a nie zadośćuczynić konkretnym, poszkodowanym przedsiębiorcom – mówi Prezes UOKiK Marek Niechciał.

4.   Jakie sankcje może nałożyć urząd?

UOKiK może nałożyć karę za wykorzystywanie przewagi kontraktowej w maksymalnej wysokości 3 proc. obrotu przedsiębiorcy osiągniętego w roku poprzedzającym rok nałożenia kary.

5.   Jakie branże obejmą nowe przepisy?

Ustawa dotyczy jedynie podmiotów z rynku rolno-spożywczego. Jeżeli pozostali przedsiębiorcy czują się poszkodowani działaniami swoich kontrahentów, nadal mogą wnieść sprawę do sądu cywilnego na podstawie przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Nie obejmuje ona jednak dostaw bezpośrednich, czyli produkcji małych ilości surowców do konsumenta lub zaopatrującego go lokalnego zakładu detalicznego (np. sprzedaży przez rolnika małej ilości płodów rolnych na targu).

6.   Czy są jakieś inne wyjątki, kiedy nowe prawo nie znajdzie zastosowania?

Przepisów ustawy nie stosuje się do przypadków, kiedy dostawca sprzedaje produkty spółdzielniom, grupom oraz organizacjom - producentów owoców i warzyw, do których jednocześnie należy.

7.   Czy ustawa dotyczy również relacji dostawca-sieć restauracji?

Tak, ale tylko jeżeli przedmiotem dostaw jest produkt rolny lub spożywczy. Do restauracji dostarcza się bowiem inne towary, np. serwetki, czy talerze, które nie podlegają ustawie.

8.   Co w świetle ustawy uznawane jest za produkt rolny i spożywczy?

Są to środki spożywcze, czyli jakiekolwiek substancje lub produkty przeznaczone do spożycia przez ludzi. Mogą to być produkty:

  • przetworzone (np. konserwy, dżemy, wędliny, cukier),
  • częściowo przetworzone (np. surowe produkty powstające w wyniku uboju i rozbioru zwierząt, w tym półtusze wieprzowe),
  • nieprzetworzone (np. świeże warzywa, owoce, mięso).

Do środków spożywczych zalicza się także napoje, gumę do żucia i wszelkie substancje (łącznie z wodą), świadomie dodane do żywności podczas jej wytwarzania, przygotowania lub obróbki. Środkami spożywczymi nie są  np. pasze, tytoń i rośliny przed dokonaniem zbiorów.

9.  Czy UOKiK będzie mógł zająć się opłatami za promocję w sklepowej gazetce, czy za dowiezienie towaru z magazynu?

Samo pobieranie opłat za promocję w gazetce lub inne usługi promocyjne, marketingowe, czy transportowe nie jest zakazane. Niedozwolone jest natomiast nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej w tym kontekście, czyli na przykład:

  • zawyżone, niewspółmierne opłaty za świadczone usługi,
  • wymuszanie zakupu, np. poprzez wiązanie go ze zgodą na przyjęcie towaru do sprzedaży,
  • niezrealizowanie usług.

10.   Kiedy przewagę kontraktową może posiadać dostawca?

Przykładem jest przedsiębiorca, który działa na dużą skalę i jest jedynym wytwórcą danego produktu na określonym obszarze. Nabywca natomiast nie może kupić  tego towaru od innego dostawcy.

Więcej pytań i odpowiedzi dotyczących ustawy można znaleźć na stronie internetowej http://przewagakontraktowa.uokik.gov.pl. Nowe prawo wejdzie w życie 12 lipca 2017 r. Sprawami z zakresu przewagi kontraktowej zajmować się będzie Delegatura UOKiK w Bydgoszczy.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-06-20 11:57 Opublikował: Marcin Pieńkowski

KURS ONLINE NA TEMAT ZMÓW PRZETARGOWYCH

Skorzystaj ze szkolenia poświęconego prawu konkurencji w zamówieniach publicznych. Dowiedz się, czym jest zmowa przetargowa, jakie istnieją mechanizmy zawierania tego rodzaju porozumień oraz jakie są sposoby ich wykrywania

 

 

Przygotowana przez UOKiK platforma e-learningowa dostępna jest pod adresem www.szkoleniazmowy.uokik.gov.pl. Zawiera pięć lekcji tzw. modułów przybliżających najważniejsze zagadnienia związane z niedozwolonymi porozumieniami w przetargach. Każdy kończy się testem, który pozwoli powtórzyć i ugruntować zdobytą wiedzę. Po zakończeniu wszystkich modułów oraz zdaniu testu końcowego można uzyskać certyfikat potwierdzający ukończenie kursu.

 

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych tematem zmów przetargowych,
a w szczególności pracowników administracji publicznej, którzy na co dzień zajmują się zamówieniami publicznymi.

 

Aby uzyskać dostęp do szkolenia wejdź na stronę www.szkoleniazmowy.uokik.gov.pl i zarejestruj się.

 

Platforma powstała w ramach projektu „Świadomy zamawiający – prawo konkurencji w przetargach publicznych” współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego (Program Operacyjny Wiedza Edukacja Rozwój 2014-2020).

 

Dodatkowe informacje:

Agnieszka Jaczyńska
Biuro Prezesa
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
tel. 22 55 60 201
e-mail: agnieszka.jaczynska@uokik.gov.pl

2017-06-14 11:22 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Meble ogrodowe - kontrola inspekcji handlowej

Kupujesz meble ogrodowe? Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę.
Inspekcja Handlowa na zlecenie UOKiK sprawdziła bezpieczeństwo tych produktów.
Zastrzeżenia dotyczyły 30 proc. skontrolowanych mebli.

 

Meble ogrodowe - kontrola inspekcji handlowej

 

Odpowiednio dobrane meble ogrodowe potrafią ozdobić każdy taras, altankę i ogród, a dzięki funkcjonalności niektórych z nich, możesz je zabrać ze sobą na kemping. Kontrola Inspekcji Handlowej odbyła się w II kwartale 2016 r. i objęła 75 przedsiębiorców z ośmiu województw.

Inspektorzy sprawdzili 338 mebli ogrodowych. Zastrzeżenia wzbudziło 30 proc. Wady produkcyjne, które mogą zagrażać bezpieczeństwu konsumentów, dotyczyły 4 proc. (14 partii). Głównym problemem były ostre, wystające elementy i zadziory. Przykładowo:  kontrolerzy zakwestionowali jedną partię krzeseł ogrodowych ze względu na brak zaślepek w otworach metalowych elementów, a inną ze względu na szczeliny w elementach drewnianych siedzisk.

26 proc. (88 partii) mebli ogrodowych było źle oznakowanych. Przewinienia przedsiębiorców dotyczyły najczęściej braków w instrukcjach użytkowania, oznaczeniach produktów oraz niekompletnych danych. Inspekcja Handlowa miała zastrzeżenia do dziewięciu partii mebli z powodu braku polskiej instrukcji użytkowania.  Wyniki przeprowadzonej kontroli, w kwestii oznakowania, są bardzo zbliżone do tych z poprzednich lat.

W wyniku działań Inspekcji Handlowej większość przedsiębiorców wyeliminowała nieprawidłowości podczas kontroli lub bezpośrednio po niej.

Kupujesz meble ogrodowe – pamiętaj:

  • Przeczytaj instrukcję użytkowania, która powinna być napisana w języku polskim. Znajdziesz w niej wskazówki, dotyczące montażu mebli ogrodowych, zasady konserwowania oraz dowiesz się, czy możesz ich używać np. na kempingu.
  • Sprawdź, czy elementy mebli, z którymi masz bezpośredni kontakt podczas użytkowania, są odpowiednio wykończone, czyli nie mają ostrych krawędzi lub zadziorów, które mogłyby spowodować skaleczenie.
  • Zwróć uwagę na to, czy wystające elementy i ostre zakończenia, posiadają odpowiednie zaślepki i osłony.
  • W razie wątpliwości, co do bezpieczeństwa czy jakości produktu, skontaktuj się z Inspekcją Handlową lub Departamentem Nadzoru Rynku UOKiK.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-06-14 11:15 Opublikował: Marcin Pieńkowski

UOKiK wykrywa kolejną zmowę przetargową

UOKiK wykrył zmowę przetargową trzech przedsiębiorców z woj. dolnośląskiego.
Niedozwolone porozumienie dotyczyło zamówień publicznych na wykonywanie prac budowlano-remontowych.
Kary nałożone przez urząd wyniosły ponad 130 tys. złotych.

 

UOKiK wykrywa kolejną zmowę przetargową

 

 

Uczestnicy porozumienia to podmioty z woj. dolnośląskiego: Zakład Ogólnobudowlany Instalatorstwo Elektryczne Ireneusz Nowosza, Firma Produkcyjno-Usługowo Handlowa Roberto oraz Firma Produkcyjno-Usługowo-Handlowa Elektrobud.

Postępowanie w tej sprawie wykazało, że przedsiębiorcy wpłynęli na wynik co najmniej czterech przetargów organizowanych w 2015 roku. Poszkodowane były instytucje publiczne z woj. dolnośląskiego: Zarząd Dróg Powiatowych w Lwówku Śląskim, powiat lwówecki  oraz miasto i gmina Zgorzelec

Jak wynika z ustaleń UOKiK, przedsiębiorcy zastosowali mechanizm rozstawiania i wycofywania ofert. Początkowo składali kilka, niekompletnych propozycji. Jeżeli okazywały się one najniższymi w przetargu, wówczas zwycięzca nie uzupełniał braków, aby umożliwić wybór droższej oferty innego uczestnika zmowy.

Dokumenty dostarczane były jedynie, kiedy zamówienie mógł zdobyć przedsiębiorca spoza porozumienia. O zmowie świadczy również m.in. składanie ofert jednocześnie i przez tę sama osobę, posługiwanie się tymi samymi referencjami, czy też występowanie jako podwykonawca zwycięzcy przetargu przez podmiot, który pierwotnie złożył najkorzystniejszą ofertę, ale nie uzupełnił braków w dokumentacji.

Niedozwolonym działaniom mogły też sprzyjać powiązania rodzinne pomiędzy uczestnikami zmowy. Spokrewnieni ze sobą przedsiębiorcy mogą startować w tym samym przetargu, ale jeżeli prowadzą niezależną działalność gospodarczą - nie mogą wspólnie uzgadniać swoich ofert.

 - Efektem braku konkurencji pomiędzy przedsiębiorcami jest z reguły  podwyższenie ceny. Tym samym niedozwolona praktyka mogła spowodować zwiększenie wydatków z publicznych pieniędzy przez poszkodowane instytucje – mówi Prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Na uczestników porozumienia została nałożona kara finansowa w łącznej wysokości ponad 133 tys. zł*. Decyzja nie jest ostateczna, przysługuje od niej odwołanie do sądu.

Więcej na temat zmów przetargowych można znaleźć na uruchomionej niedawno stronie konkurencja.uokik.gov.pl   

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

*Kary nałożone na poszczególnych uczestników porozumienia:

  • Firma Produkcyjno-Usługowo Handlowa Roberto – 77 016,72 zł
  • Firma Produkcyjno-Usługowo-Handlowa Elektrobud – 33 020, 28 zł
  • Zakład Ogólnobudowlany Instalatorstwo Elektryczne Ireneusz Nowosza – 23 893,93 zł
2017-06-12 15:20 Opublikował: Marcin Pieńkowski

IP Group Robert Kałuża - ostrzeżenie konsumenckie

UOKiK ostrzega przed działalnością Roberta Kałuży prowadzącego działalność pod nazwą IP Group.
Nieuczciwy przedsiębiorca prowadzi strony w internecie pod bardzo różnymi adresami, reklamując się jako firma pożyczkowa.
Zainteresowani złożeniem wniosku wysyłają smsy premium lub przelewają pieniądze, ale nie dostają pożyczki.

 

IP Group Robert Kałuża - ostrzeżenie konsumenckie

 

Weź pożyczkę TERAZ! Wypełnij formularz bez zaświadczeń i wychodzenia z domu!, Pieniądze na koncie nawet po godzinie – bez poręczycieli i zbędnych formalności, Pożyczki od ręki bez BIK  - na stronach Roberta Kałuży, prowadzącego działalność pod nazwą IP Group, takie hasła zachęcają konsumentów do skorzystania z oferty. Znajdują się tam także kalkulatory pożyczkowe i inne informacje, które sugerują, że za pośrednictwem tych serwisów można uzyskać kredyt. Klient, który jest zainteresowany musi wysłać smsa premium lub zrobić przelew. Zwykle kosztuje to więcej niż 30 zł. Jak ustalił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, pożyczki nie są jednak udzielane.

Nieuczciwy przedsiębiorca prowadzi wiele stron, pod różnymi adresami. Blisko 40 zostało już zablokowanych przez hostingodawców, jednak istnieje ryzyko, że pojawią się kolejne.

W związku z napływającymi sygnałami, prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko Robertowi Kałuży oraz zdecydował o ostrzeżeniu konsumentów, ponieważ kwestionowane praktyki mogą powodować znaczne straty finansowe i niekorzystne skutki dla szerokiego kręgu konsumentów. To kolejne ostrzeżenie konsumenckie UOKiK.

W ocenie urzędu, działanie przedsiębiorcy naraża konsumentów, którzy chcą pożyczyć pieniądze, na straty finansowe. Wywołuje on wrażenie, że faktycznie jest pożyczkodawcą i profesjonalną firmą doradztwa finansowego. W rzeczywistości pożyczki nie są przez niego udzielane, a celem działalności jest jedynie uzyskiwanie wpłat za „usługę pośrednictwa”.

Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów, ostrzeżenia są wykorzystywane w przypadku stwierdzenia przez urząd szczególnie uzasadnionego podejrzenia stosowania przez przedsiębiorcę nielegalnej praktyki, która może narazić szeroki krąg konsumentów na znaczne straty finansowe lub niekorzystne skutki. Ostrzeżenia są zamieszczane na stronie internetowej urzędu.

Konsumentów poszkodowanych działalnością Roberta Kałuży prosimy o zgłaszanie podejrzenia popełnienia przestępstwa do organów ścigania. Sprawę prowadzi Komenda Miejska Policji w Rybniku pod sygnaturą PR 2 Ds 356.2017.

Przedsiębiorca wobec, którego prezes UOKiK wydał ostrzeżenie:

Robert Kałuża prowadzący działalność gospodarczą pod firmą IP - GROUP Robert Kałuża ul. Powstańców Śląskich 21 44-200 Rybnik.

Lista adresów internetowych, które już zostały zablokowane:

 

https://futurecash.eu/

http://numer1.eu/

http://telefon24h.pl/

http://oddluzanie.info/

https://pandf.pl/

http://www.pozyczkowo.eu/

http://pozyczyc.com/

http://telegotowka.eu/

http://b6b.pl

http://www.bank-life.pl/

http://www.banq.com.pl/

http://www.banq-life.pl/

http://www.bluehope.pl/

http://www.cnk-special.pl/

http://focuscash.pl/

http://www.hefro-seven.com/

http://www.ibezbik.pl/

http://idealnapozyczka.eu/

http://ingf.eu/

http://i-pozyczamy.pl

http://ipozyczkabezbik.pl/

http://maszdlug.pl/

http://www.money24.com.pl/

http://www.pogotowiepozyczkowe.com.pl/

http://www.pozyczam-online.pl/

http://pozyczkanachwile.com.pl/

http://www.pozyczkionline.info/

http://pp-c.com.pl/

http://problemfinansowy.pl/

http://www.rapide.com.pl/

http://www.redloan.pl/

http://smart-cash.pl/

http://speedcredit.eu/

http://www.topcredit.com.pl/

http://www.ipkf.pl/

http://pozyczkodawca.com

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-06-12 15:17 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Konsument na rynku budowlanym

Płytki, panele, okna – kupując wyroby budowlane zwróć uwagę na oznakowanie i sprawdź dołączone informacje. Przypominamy o prawach konsumenta na rynku budowlanym

 

Konsument na rynku budowlanym

 

Rynek budowlany uregulowany jest specjalnymi przepisami: ustawą - Prawo budowlane, rozporządzeniem PE i Rady (UE) nr 305/2011 (CPR)  i ustawą o wyrobach budowlanych. Konsumenci, jako nieprofesjonalni uczestnicy rynku, mają także dodatkowe prawa. Wynikają one z ustawy o prawach konsumenta.  Nadzór nad rynkiem wyrobów budowlanych sprawują inspektorzy wojewódzcy i Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego.

Konsumencie, planujesz zakup wyrobów budowlanych? Pamiętaj:

  • Używaj tylko wyrobów spełniających wymagania przepisów. Sprawdź obowiązkowe oznakowanie. Może to być znak CE potwierdzający zgodność z przepisami UE lub znak budowlany, który oznacza zgodność z przepisami krajowymi.
  • Sprawdź informacje towarzyszące wyrobowi. Powinny się w nich znaleźć m.in.: nazwa i adres producenta, nazwa wyrobu i jego zastosowanie, właściwości użytkowe, np. współczynnik przenikania ciepła, odporność na ogień, przepuszczalność pary wodnej.
  • Każdy wyrób ma określone zastosowanie. Przed kupnem sprawdź więc jego przeznaczenie i zgodność z projektem. Pamiętaj, jako konsument, czyli nieprofesjonalista, masz prawo pytać o zastosowanie wyrobu. Zapytaj sprzedawcę lub producenta. W przypadku wątpliwości możesz poprosić nadzór budowlany o informacje. Punkt kontaktowy w sprawie wyrobów budowlanych w GUNB udziela bezpłatnych informacji m.in. o przepisach technicznych mających zastosowanie do konkretnego rodzaju wyrobów na terytorium Polski.
  • Wyrób budzi twoje wątpliwości? Sprawdź, czy nie znajduje się w Krajowym Wykazie Zakwestionowanych Wyrobów Budowlanych na stronie Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. Rejestr zawiera listę wyrobów podlegających znakowaniu znakiem budowlanym, w stosunku do których wydano nakaz wycofania z obrotu lub zakaz obrotu. Przejrzyj także wyniki badania próbek, gdzie znajdziesz informacje na temat wyrobów zbadanych na zlecenie nadzoru budowlanego po 1 stycznia 2016 r.
  • Kupiłeś wyroby budowlane przez Internet? W ciągu 14 dni od odebrania towaru możesz odstąpić od umowy. Jest ona wtedy uważana za niezawartą. Pamiętaj, że powinieneś na własny koszt dostarczyć zwracany towar do sprzedawcy i możesz też ponieść koszty jego zużycia lub uszkodzenia.
  • Jeśli zakupiony przez ciebie wyrób posiada wadę, reklamuj go – w ciągu 2 lat od zakupu. Żądaj naprawy, wymiany, obniżenia ceny lub złóż oświadczenie o odstąpieniu od umowy (jeśli wada jest istotna).

Dodatkowe informacje dla mediów:
Biuro prasowe UOKiK
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel 22 55 60 314, 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-06-12 15:17 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Istotny pogląd w sprawie Generali

Prezes UOKiK przedstawił istotny pogląd w sprawie przeciwko Generali. Dotyczy on postanowienia umowy polisy z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK)

 

Istotny pogląd w sprawie Generali

 

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedstawił kolejny istotny pogląd. Postępowanie toczy się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa. Dotyczy postanowień umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (Generali Omniprofit ze składką regularną), które były kwestionowane przez urząd. Konsument domaga się uznania za niedozwolone postanowień określających wysokość opłat likwidacyjnych i w konsekwencji zwrotu kwoty zatrzymanej przez Generali przy rozwiązaniu umowy. Po wydaniu przez Prezesa UOKiK  decyzji, ubezpieczyciel ograniczył wysokość opłaty pobieranej w związku z rozwiązaniem umowy. W wydanym poglądzie Prezes Urzędu podkreślił, że rozliczenie przez zakład ubezpieczeń umowy na podstawie zasad wynikających z decyzji nie wyłącza abuzywnego charakteru postanowień, ani też nie powoduje usunięcia wszystkich skutków ich stosowania. Z tych względów dostosowanie wysokości opłaty do wymogów decyzji nie wyklucza możliwości dochodzenia przez konsumentów dalszych roszczeń. Prezes Urzędu podzielił jednocześnie stanowisko konsumenta co do abuzywnego charakteru postanowień umownych, ponieważ postanowienia te:

  • pozwalają przedsiębiorcy jednostronnie ustalać wysokość kwoty zatrzymanej w związku z rozwiązaniem umowy,
  • obciążają klienta wygórowanymi opłatami, które nie odpowiadają rzeczywistym kosztom poniesionym przez przedsiębiorcę,
  • uniemożliwiają konsumentowi kontrolę nad mechanizmem ustalania wysokości pobranej opłaty,
  • zabezpieczają jedynie interes przedsiębiorcy.

W ocenie Prezesa UOKiK, zawarte w umowie niedozwolone postanowienia nie wiążą stron. Dlatego ubezpieczyciel powinien oddać konsumentowi zatrzymane kwoty jako nienależnie pobrane świadczenie.

Istotny poglądy wydany przez Prezesa UOKiK dotyczy  sprawy o sygn. akt: XII C 2884/16. Prezes UOKiK może wydać istotny pogląd we wszystkich sprawach z zakresu ochrony praw konsumentów, nie tylko usług finansowych.

Ocena prawna przedstawiona przez urząd nie może stanowić odniesienia dla innych spraw, które pozornie mogą wydawać się podobne. W każdym przypadku Prezes UOKiK ocenia stan faktyczny i prawny, orzecznictwo w danej sprawie oraz wniosek skierowany przez powodów. Wydane do tej pory poglądy są dostępne na stronie internetowej UOKiK https://uokik.gov.pl/istotny_poglad_w_sprawie.php.

Istotny pogląd w sprawie konsumenckiej – zasady

  • Istotny pogląd w sprawie to pisemne stanowisko prezesa UOKiK, w którym urząd przedstawia argumenty i poglądy ważne dla danego sporu, opierając się na określonym stanie faktycznym i prawnym. Z tego względu ocena, przedstawiona w istotnym poglądzie, nie może być odniesieniem do innych spraw,
  • Wydawany jest tylko w sprawie toczącej się przed sądem,
  • Jest wydawany, jeżeli przemawia za tym interes publiczny,
  • Dotyczy sporu między konsumentem a przedsiębiorcą,
  • Prezes UOKiK może przedstawić istotny pogląd w sprawie z własnej inicjatywy, na wniosek konsumenta lub przedsiębiorcy bądź na wniosek sądu.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-06-07 12:02 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Credit Agricole - decyzja UOKiK

Trwały nośnik to nie tylko forma papierowa.
Zmiany umów mogą być przesyłane także za pośrednictwem wewnętrznego systemu e-bankowości, gdy spełnia on ustawowe wymagania.
Credit Agricole Bank Polska zobowiązał się do usunięcia skutków kwestionowanych praktyk.

 

Credit Agricole - decyzja UOKiK

 

Postępowanie przeciwko Credit Agricole Bank Polska zostało wszczęte w listopadzie 2015 r. Prezes UOKiK przeanalizował, w jaki sposób bank zmieniał (w szczególności w latach 2013-2015) warunki różnych umów, w tym wysokość opłat i prowizji dla kont osobistych czy kart kredytowych.

Prowadzone postępowanie przez UOKiK wykazało, że Credit Agricole Bank Polska dokonywał jednostronnych zmian postanowień umownych, pomimo że nie miał ku temu podstaw prawnych. Ponadto UOKiK uznał, że wewnętrzny system e-bankowości stosowany przez bank nie posiada obecnie cech trwałego nośnika i nie może on stanowić jedynego kanału do przesyłania konsumentom informacji o planowanych modyfikacjach w wykonywanych umowach. Wątpliwości prezesa UOKiK dotyczyły również tego, że bank w kierowanych do swoich klientów wiadomościach o proponowanych zmianach warunków umów nie informował o podstawach prawnych i okolicznościach.  W takiej sytuacji konsument nie wiedział, czy np. zmiana wysokości opłaty za wypłatę gotówki z bankomatu, którą wprowadził bank, była przewidziana w regulaminie.

- Już w trakcie postępowania Credit Agricole Bank Polska zaproponował rozwiązania pozwalające usunąć skutki kwestionowanych praktyk i zrekompensować straty, jakie mogli ponieść klienci. Credit Agricole jest pierwszym bankiem, który dobrowolnie zobowiązał się do zmiany praktyki, z kilkunastu wobec których prowadzimy obecnie podobne działania - podkreśla Marek Niechciał Prezes UOKiK. Bank zaproponuje swoim klientom, w osobnej korespondencji, zawarcie – w oddziale banku aneksów do obowiązujących umów. W efekcie zmiany sygnalizowanie w latach 2013-2015 nie będą konsumentów obowiązywać, a bank rozliczy się z nimi z pobranych opłat i prowizji od wprowadzenia określonej zmiany, aż do momentu zawarcia aneksu. Ponadto, konsumenci, którzy otrzymali wiadomość o zmianach w umowach, będą mogli przez miesiąc bez opłat wypłacać gotówkę z bankomatów w kraju i za granicą. O szczegółach decyzji i wypłaty rekompensaty bank poinformuje klientów listownie. Decyzja UOKiK już jest dostępna na stronie urzędu, a po uprawomocnieniu – od 17 czerwca pojawi się również na  stronie internetowej Credit Agricole Bank Polska.

Działania UOKiK

Urząd sprawdza jak banki informują klientów o zmianach w umowach, w tym zmianie opłat i prowizji. W przekazywanej do klientów komunikacji o zmianach banki nie zawsze podawały podstawy prawne oraz faktyczne okoliczności uprawniające do wprowadzenia tych zmian. Może to rodzić podejrzenie przenoszenia na konsumentów kosztów działalności bankowej, np. tzw. podatku bankowego – zauważa Piotr Adamczewski, dyrektor Delegatury UOKiK w Bydgoszczy. W toku jest jeszcze 16 postępowań, w których urząd kwestionuje sposób informowania konsumentów o zmianach w umowach o usługę płatniczą wyłączenie za pomocą bankowości elektronicznej. – Kwestionujemy sposób przesyłania informacji w ramach e-banku u  kilkunastu podmiotów rynku finansowego. Naszym zdaniem, nie spełniają one cech trwałego nośnika. Bank może usunąć ważne dla klienta informacje w dowolnym momencie. Nie oznacza to, że chcemy, aby klienci byli zalewani korespondencją „na papierze”. Widzimy dużo plusów bankowości elektronicznej, ale nie zmienia to faktu, że banki powinny dostosować się do przepisów i rozpocząć prace nad wewnętrznym systemem, który będzie z nimi zgodny – uważa Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Zdaniem UOKiK, informacje takie banki powinny wysłać na trwałym nośniku. Jest nim np. list w formie tradycyjnej, informacja zapisana na nośniku USB, a także wiadomość e-mail, o ile zawiera w sobie wszystkie niezbędne dane. Ten pogląd jest zgodny z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który stwierdził, że takie systemy mogą być uznane za trwały nośnik, pod warunkiem, że m.in. konsument będzie miał dostęp do przesłanych przez bank informacji w przyszłości i będzie mógł je odtworzyć w niezmienionej postaci. Może nim być również system e-bankowości, jeżeli spełnia ustawowe wymagania. Taka wiadomość powinna być również we właściwy sposób konsumentowi doręczona. Powinien on otrzymać osobną informację (np. sms-em) o propozycji zmian warunków umowy, której szczegóły znajdzie w systemie bankowości elektronicznej.

Prowadzone przez UOKiK postępowania mogą zakończyć stwierdzeniem stosowania praktyki,  nałożeniem kary finansowej do 10 proc. obrotu danego banku oraz nakazem usunięcia trwających skutków naruszenia. Przedsiębiorcy mogą się również zobowiązać do dobrowolnej zmiany kwestionowanych przez urząd działań i usunięcia ich skutków.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-06-02 10:42 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Bezpieczne zabawki - porady na Dzień Dziecka

Wybierz zabawkę odpowiednią do wieku dziecka.
Sprawdź, czy będzie ono mogło bawić się bezpiecznie.
Przed Dniem Dziecka podpowiadamy, jak wybierać zabawki.

Bezpieczne zabawki - porady na Dzień Dziecka

 

 

Kupujesz zabawkę dla dziecka, pamiętaj:

  • Wybierz zabawkę odpowiednią do wieku. Szukaj informacji na opakowaniu. Przykładowo maskotki, gryzaki, klocki, lalki dla najmłodszych nie mogą zawierać małych części – dziecko mogłoby się nimi udławić.
  • Upewnij się, że zabawka jest bezpieczna. Sprawdź, czy nie ma ostrych krawędzi, sztywnych lub wystających elementów. Składane krzesełka, stoliki czy dziecięce deski do prasowania muszą być wyposażone w blokadę zabezpieczającą.
  • Czytaj instrukcje. Powinny być one dołączone np. do rowerków, hulajnóg czy huśtawek. Jeśli produkt wymaga samodzielnego złożenia – obowiązkiem przedsiębiorcy jest dostarczenie instrukcji montażu.
  • Jeżeli jednym z elementów są linki i sznurki, sprawdź, czy nie są za długie (poniżej 220 mm dla zabawki przeznaczonej dla malucha poniżej 3. roku życia). W przypadku huśtawek linki nie powinny być zbyt cienkie.
  • Szukaj znaku CE  na każdej zabawce. Jest to deklaracja producenta, że spełnia ona zasadnicze wymagania bezpieczeństwa.
  • Jeśli uważasz, że zabawka nie jest bezpieczna, sprawdź, czy nie znajduje się ona w rejestrze wyrobów niezgodnych z wymaganiami na stronie UOKiK lub w europejskim systemie RAPEX. Możesz również zgłosić się do Inspekcji Handlowej lub Departamentu Nadzoru Rynku w UOKiK.

Bezpieczne zabawki – działania UOKiK i IH

Zabawki dostępne na rynku są stale kontrolowane przez Inspekcję Handlową na zlecenie UOKiK. Inspektorzy sprawdzają m.in., czy na każdej znajduje się znak CE, czy dołączone są ostrzeżenia i wymagane instrukcje obsługi. Laboratoria UOKiK badają sposób wykonania, emisję hałasu, a także, czy zastosowane przez producenta materiały nie zawierają niedozwolonych substancji.

W 2016 roku kontrolerzy sprawdzili łącznie 2302 zabawki. Zakwestionowanych zostało 26 proc. Najwięcej zastrzeżeń dotyczyło oznakowania, w tym przede wszystkim umieszczania prawidłowych ostrzeżeń. Wśród najczęściej stwierdzanych nieprawidłowości znalazło się np. niezasadne umieszczanie informacji, że zabawka nie nadaje się dla dzieci w wieku 0-3 lata (107 przypadków) na produktach przeznaczonych dla maluchów w tym wieku (np. pluszowych misiach). Inspektorzy kwestionowali też brak wymaganych ostrzeżeń (73 przypadki).

Do zbadania pod względem wad konstrukcyjnych oraz występowania niedozwolonych substancji inspektorzy wytypowali 281 zabawek. Zakwestionowali 111 próbek (blisko 40 proc.). Przykłady stwierdzonych nieprawidłowości to za małe elementy w zabawkach dla najmłodszych (dzieci mogły je połknąć lub zakrztusić się nimi), zbyt długie linki lub otwory (groziły zaplątaniem się ręki, głowy, czy szyi dziecka) oraz łatwe składanie się niektórych zabawek (stwarzało ryzyko zmiażdżenia, skaleczenia lub przytrzaśnięcia palców dziecka w trakcie zabawy).

Przekroczenie dopuszczalnej zawartości szkodliwych ftalanów kontrolerzy stwierdzili w 44 z 133 sprawdzonych zabawek (33,1 proc.) - np. w lalkach oraz figurkach. Substancje te służą do zmiękczania części plastikowych. Są dozwolone w stężeniu nie wyższym niż 0,1 proc. w stosunku do masy materiału. W przeciwnym wypadku mogą negatywnie wpływać na gospodarkę hormonalną dziecka.

Konsekwencją działań podejmowanych przez prezesa UOKiK i Inspekcję Handlową 2016 r. było wycofanie z rynku blisko 55 tys. sztuk zabawek, usunięcie niezgodności w 3,9 tys. i zniszczenie ponad 48 tys.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2017-05-31 14:47 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Jak uniknąć kary finansowej - dowiesz się z dokumentu UOKiK

Przedsiębiorco, bierzesz udział w zmowie cenowej? Podzieliłeś rynek ze swoim konkurentami? Grozi ci kara finansowa do 2 milionów złotych lub 10 proc. obrotu firmy.
Możesz uniknąć sankcji dzięki programowi łagodzenia kar leniency.
UOKiK opublikował właśnie wyjaśnienia, z których dowiesz się, jak prawidłowo złożyć wniosek o odstąpienie od sankcji. Znajdują się one na stronie konkurencja.uokik.gov.pl

Jak uniknąć kary finansowej - dowiesz się z dokumentu UOKiK

 

Niedozwolone porozumienia przedsiębiorców mogą polegać m.in. na wspólnym ustalaniu cen, podziale rynku, czy wymianie informacji o stosowanych stawkach czy poufnych informacjach biznesowych. Grożą za to dotkliwe sankcje pieniężne. Ukarani mogą być: przedsiębiorca – do 10 proc. obrotu lub osoba zarządzająca – do 2 mln zł.

- Nie zawsze jednak udział w zmowie może skończyć się karą. Dzięki programowi łagodzenia kar leniency możliwe jest jej całkowite uniknięcie lub znaczne obniżenie. Przedsiębiorcy jednak nie zawsze wiedzą, w jaki sposób ubiegać o zwolnienie z sankcji - mówi wiceprezes UOKiK Bernadeta Kasztelan-Świetlik

Dlatego UOKiK przygotował Wyjaśnienia w sprawie programu łagodzenia kar. Zawierają one m.in. informacje, kto i w jaki sposób może złożyć taki wniosek,  kiedy możliwa jest całkowita, a kiedy częściowa redukcja kary. Na odstąpienie od kary może liczyć uczestnik zmowy, który jako pierwszy dostarczy urzędowi informacje lub dowody na istnienie antykonkurencyjnego porozumienia. Pozostali wnioskodawcy mogą liczyć na obniżenie sankcji od 50 do 20 proc., w zależności od kolejności zgłoszenia. Opracowanie wyjaśnia także obowiązki ciążące na wnioskodawcy, takie jak współpraca z urzędem czy zaprzestanie udziału w porozumieniu. Opisuje również zmiany, które zostały wprowadzone do programu łagodzenia kar po nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Pierwszą z nich jest odpowiedzialność finansowa osób zarządzających przedsiębiorstwem. Drugą - instytucja leniency plus. Umożliwia ona podmiotowi, który ubiega się o redukcję kary pieniężnej, uzyskanie dodatkowego obniżenia kary o 30 proc., jeśli poinformuje UOKiK o innej zmowie, której również był uczestnikiem. W tej drugiej sprawie będzie miał status pierwszego wnioskodawcy i może uniknąć kary finansowej.

Dokument nie jest aktem prawa, lecz instrukcją dla przedsiębiorców, którzy chcą skorzystać programu łagodzenia kar.

Do opracowania dołączone są również formularze wniosków (pełnego, skróconego i uproszczonego), w których wystarczy uzupełnić wolne miejsca. To duże ułatwienie dla podmiotów, które chcą przyznać się do udziału w zmowie.

Wyjaśnienia oraz inne informacje na temat programu leniency można znaleźć pod adresem konkurencja.uokik.gov.pl. Jest to kompendium wiedzy na temat kompetencji i działań UOKiK w zakresie ochrony konkurencji. Urząd wysłał informacje o nowym adresie do stowarzyszeń zrzeszających przedsiębiorców, prawników oraz przedstawicieli świata nauki – łącznie do blisko 1300 podmiotów. Do odwiedzenia zachęcamy wszystkich zainteresowanych tematyką.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-05-26 15:02 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Okulary przeciwsłoneczne - porady UOKiK

Co oznaczają symbole na okularach przeciwsłonecznych?
Czy w każdych możesz prowadzić samochód?
Przeczytaj poradnik przygotowany przez UOKiK.

 

Okulary przeciwsłoneczne - porady UOKiK

 

Z punktu widzenia przepisów o systemie oceny zgodności, okulary przeciwsłoneczne są środkami ochrony indywidualnej. Dlatego ich oznakowanie jest określone przez prawo. Zgodność okularów przeciwsłonecznych z wymaganiami potwierdza producent, który powinien umieścić na nich znak CE. Jakie jeszcze oznaczenia znajdziemy na okularach przeciwsłonecznych? Przeczytaj nasz poradnik.

  • Zwróć uwagę na oznakowanie, szukaj na okularach przeciwsłonecznych cyfr, które oznaczają kategorię zastosowanego filtra – od 0 do 4. Im wyższa, tym większy stopień ochrony przed światłem, ale też mniejsza zdolność zauważania znaków drogowych, sygnalizacji świetlnej czy innych uczestników ruchu. Dlatego, np. okulary przeciwsłoneczne z filtrem o kategorii 4 przeznaczone są do używania w górach, czy na pustyni. Nie mogą być stosowane do jazdy samochodem.
  • Sprawdź informacje dodatkowe o typie filtra. Przykładowo fotochromowy reaguje na natężenie światła. Im jaśniejsze otoczenie, tym ciemniejsza będzie szybka okularów przeciwsłonecznych. Z kolei filtr polaryzacyjny wyostrza obraz eliminując niepotrzebne odbicia. Jest on szczególnie wskazany do prowadzenia pojazdów.
  • W oznakowaniu okularów przeciwsłonecznych mogą być używane oznaczenia słowne lub piktogramy. Jeżeli producent użyje tylko piktogramów, powinien je wyjaśnić, objaśnienia powinny być w jęz. polskim - szukaj załączonej informacji.
  • Sprawdź, czy producent przewidział ograniczenia stosowania okularów przeciwsłonecznych, np. nie używać w solarium, przy prowadzeniu samochodów.
  • Przeczytaj instrukcję konserwacji i przestrzegaj jej, by okulary przeciwsłoneczne nie straciły swoich właściwości, np. przez starcie czy porysowanie powłoki antyrefleksyjnej.
  • Przy wyborze okularów przeciwsłonecznych kieruj się nie tylko ich ceną
    i wyglądem, ale także warunkami, w których będziesz ich używać
    . Zbyt jasne lub za ciemne mogą powodować zmęczenie, a nawet doprowadzić do choroby oczu.
  • Sprawdź, czy wielkość lub kształt oprawek nie będzie ograniczał twojego pola widzenia.
  • Jeśli trafisz na niewłaściwie oznakowane okulary przeciwsłoneczne u sprzedawcy, skontaktuj się z Inspekcją Handlową. Na stronie urzędu znajdziesz również link do krajowego rejestru wyrobów niezgodnych lub stwarzających zagrożenie lub unijnego systemu RAPEX (w języku angielskim),
  • Pomoc w razie problemów z reklamacją wadliwych okularów przeciwsłonecznych uzyskasz u Rzeczników Konsumentów, w Wojewódzkich Inspektoratach IH, pod numerem telefonu 801 440 220 lub mailowo – porady@dlakonsumentow.pl.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-05-26 12:15 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Woda na lotniskach - podsumowanie akcji UOKiK

Na siedmiu polskich lotniskach, w strefie wolnocłowej, można kupić wodę mineralną za ok. 1 euro. Taniej jest np. w Rzeszowie, Lublinie i Szczecinie.
Na Lotnisku Chopina w Warszawie mają zostać zainstalowane darmowe ujęcia wody.
To pierwszy efekt wystąpienia UOKiK do zarządców polskich portów lotniczych

 

Woda na lotniskach - podsumowanie akcji UOKiK

 

Na początku 2017 r. UOKiK zapytał wszystkie polskie lotniska o dostępność i cenę wody w strefie zastrzeżonej (tzw. wolnocłowej).

 - Urząd poprosił zarządców portów lotniczych  o  szczegółowe dane na temat kształtowania stawek za wodę. Zapytaliśmy również czy istnieje darmowy dostęp do wody zdatnej do picia – mówi Prezes UOKiK Marek Niechciał.

Z otrzymanych odpowiedzi wynika, że na większości lotnisk można kupić najtańszą wodę w butelce 0,5 litra za ok. 1 euro. To stawka zgodna z wytycznymi Airports Council International oraz rekomendacją Komisji Europejskiej. Najniższe ceny są w Rzeszowie (2 zł), Lublinie (3,4 zł) oraz Szczecinie (3,7 zł). Najwyższe stawki płacą pasażerowie w Poznaniu, gdzie nie można kupić wody taniej niż za 6,5 zł oraz Katowicach (minimalna cena – 5,9 zł).

Wstępna analiza odpowiedzi zarządców lotnisk pokazuje, że nie ma podstaw do stwierdzenia, że cena wody jest wynikiem działań ograniczających konkurencję. Zdaniem zapytanych przedsiębiorców wysokie ceny produktów wynikają przede wszystkim z kosztów prowadzenia działalności w strefie wolnocłowej.

Na uwagę zasługuje Lotnisko Chopina w Warszawie, które zadeklarowało działania prokonsumenckie. Po wystąpieniu UOKiK, zarządca warszawskiego portu lotniczego zadeklarował zainstalowanie trzech ujęć darmowej wody pitnej. Jest to ważne ponieważ lotnisko to obsługuje wiele połączeń tranzytowych, co oznacza, że czas oczekiwania pasażerów na terenie strefy zastrzeżonej jest często dłuższy niż w innych portach. 

Urząd nie zakończył jeszcze analizy sprawy. Nie wykluczamy dalszych pytań i działań, które poprawią sytuację konsumentów.

2017-05-26 09:08 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Prezes UOKiK odebrał nagrodę Banku Światowego za promowanie prawa konkurencji

Prezes UOKiK Marek Niechciał odebrał nagrodę Banku Światowego i Międzynarodowej Sieci Konkurencji (ICN) za najlepszy projekt edukacyjno-informacyjny z dziedziny prawa konkurencji.
Uroczystość wręczenia nagrody odbyła się podczas dorocznego spotkania ICN International Contest w Porto w Portugalii.
Wyróżnienie otrzymał przygotowany przez urząd poradnik dla przedsiębiorców działających na rynku wodno-kanalizacyjnym.

 

Prezes UOKiK odebrał nagrodę Banku Światowego za promowanie prawa konkurencji

 

– To zaszczyt, a zarazem ogromna przyjemność odbierać wyróżnienie od organizacji zrzeszających wybitnych światowych ekonomistów i specjalistów prawa konkurencji. Oznacza ono, że krajowa polityka ochrony konkurencji i konsumentów została doceniona na forum międzynarodowym – powiedział Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Urząd zdobył nagrodę w konkursie Międzynarodowej Sieci Konkurencji i Banku Światowego na najlepszy projekt edukacyjno-informacyjny dotyczący ochronny konkurencji w  kategorii Promowanie prawa konkurencji na różnych szczeblach (Implementing advocacy strategies at multiple levels – regional, national, subnational/economy-wide and sector-specific).

Nagrodzona została publikacja UOKiK poświęcona rynkowi usług wodno-kanalizacyjnych. Powstała ona na skutek dużej ilość spraw, wszczynanych przez UOKiK w związku z łamaniem prawa konkurencji w tym obszarze gospodarki. Zawiera praktyczne porady dla wszystkich zainteresowanych tematyką oraz wyjaśnia, jakie działania mogą być uznane za niedozwolone.

- Sektor wodno-kanalizacyjny jest pod stałą kontrolą UOKiK. Nagrodzony poradnik ma przede wszystkim ograniczyć działania administracyjne na tym rynku. Były bowiem czasy, że co 10 decyzja dotyczyła praktyk antykonkurencyjnych tego sektora – dodał Marek Niechciał.

To kolejna nagroda dla UOKiK. W ubiegłym roku urząd został wyróżniony za przygotowanie i promocję poradnika dla zarządców cmentarzy i przedsiębiorców pogrzebowych.

Szczegółowe informacje na temat konkursu oraz lista zwycięzców i wyróżnionych są dostępne na stronie internetowej Banku Światowego.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-05-12 12:48 Opublikował: Marcin Pieńkowski

UOKiK sprawdza lokaty strukturyzowane Idea Banku

Czy Idea Bank ponosi odpowiedzialność za przekazywane klientom informacje?
Wykaże to postępowanie wszczęte przeciwko bankowi przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Zarzuty dotyczą lokat strukturyzowanych.

 

UOKiK sprawdza lokaty strukturyzowane Idea Banku

 

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w  kwietniu 2017 r. wszczął postępowanie przeciwko Idea Bankowi. Wątpliwości wzbudzają rozpowszechniane informacje o warunkach lokat strukturyzowanych. Są to produkty finansowe, które łączą ochronę kapitału z inwestycjami. Mogą przynieść zysk, ale i stratę.

Urząd kwestionuje sposób informowania konsumentów o warunkach lokat strukturyzowanych Idea Banku, zgodnie z którymi:

  • Bank może całkowicie wyłączyć swoją odpowiedzialność za udzielane informacje. To na konsumencie spoczywa obowiązek oceny ryzyka i zysków. Ponadto, klient musi samodzielnie zdobyć informacje o wysokości podatków, które będzie musiał zapłacić, gdy osiągnie zyski.
  • Bank nie przedstawia jasnych informacji o umowie. Przed jej zawarciem konsument otrzymuje „Warunki Lokaty Strukturyzowanej” informujące m.in. o opłatach, terminach, nazwach funduszy, w które są inwestowane pieniądze. Pomimo że dokument został zredagowany tak, że sugerował, że podane w nim warunki umowy są wiążące, to ostatecznie mogą one być inne. Poza tym, bank eksponuje informacje o możliwym zysku, kosztem danych o ewentualnych stratach. Może to wprowadzać klientów w błąd.

Jeśli postawione zarzuty potwierdzą się, to prezes UOKiK może nakazać zaniechanie praktyki i usunięcie jej skutków oraz nałożyć karę pieniężną do wysokości 10 proc. obrotu osiągniętego w poprzednim roku.

Pomoc dla konsumentów: Rzecznik Finansowy: www.rf.gov.pl

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-05-11 11:57 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Wyroki sądowe: ochrona konsumentów

Profi Credit, Provident Polska, Pekao Leasing, Tarsago Polska. To przedsiębiorcy, których dotyczyły niedawne wyroki sądowe w sprawach decyzji lub pozwów UOKiK z zakresu ochrony konsumentów

 

Wyroki sądowe: ochrona konsumentów

 

Opisane wyroki dotyczą decyzji z zakresu ochrony zbiorowych interesów konsumentów, a także pozwów UOKiK o uznanie klauzul za niedozwolone.

Profi Credit - sygn. akt VI ACa 1213/15

W grudniu 2016 r. zapadło rozstrzygnięcie w sprawie odwołania Profi Credit oraz prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów od wyroku SOKiK z maja 2015 r. Wyrok dotyczył decyzji z października 2013 r. Urząd uznał wtedy, że przedsiębiorca stosuje praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów. Spółka nie przekazywała klientom rzetelnej i prawdziwej informacji o zawieranych umowach, o prawie do ich rozwiązania przez kredytobiorcę i wysokości oprocentowania zadłużenia przeterminowanego. Zdaniem urzędu, Profi Credit wprowadzał również w błąd nieprawidłowo podając całkowitą kwotę udzielonego kredytu. Sąd pierwszej instancji obniżył karę finansową z ponad 836 tys. zł. na ponad 260 tys. zł. Natomiast Sąd Apelacyjny uwzględnił apelację prezesa UOKiK i zmienił zaskarżony wyrok sądu niższej instancji utrzymując wysokość kary wymierzonej przez urząd. Apelacja przedsiębiorcy została oddalona. W uzasadnieniu wyroku SA wskazał, że kara jest adekwatna do stopnia naruszenia. Profi Credit nie dopełnił obowiązku informacyjnego wynikającego z ustawy o kredycie konsumenckim.

Pekao Leasing – sygn. VI ACa 1070/15

W listopadzie 2016 r. odbyła się przed Sądem Apelacyjnym rozprawa dotycząca odwołania Pekao Leasing od wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z kwietnia 2015 r. SOKIK utrzymał w całości decyzję prezesa UOKiK z maja 2013 r. Urząd uznał, że Pekao Leasing stosuje nieuczciwe praktyki rynkowo poprzez stosowanie postanowień wzorca umowy, które  wprowadzają konsumentów w błąd.  Zakwestionowane praktyki dotyczyły ograniczenia praw klientów do naprawy, obniżenia ceny lub do odstąpienia od umowy przy zakupach na aukcjach internetowych przedmiotów poleasingowych. Sąd Apelacyjny wydał wyrok, którym zmniejszył kare finansową nałożoną na spółkę z ponad 899 tys. zł. na ponad 562 tys. zł. W pozostałym zakresie apelację oddalił. Sąd w uzasadnieniu rozstrzygnięcia wskazał, że kara nałożona na Pekao Leasing jest za wysoka, w stosunku do przychodu uzyskanego w wyniku zakwestionowanej działalności.

Provident Polska – sygn. VI ACa 1811/15

Kolejny wyrok dotyczy decyzji z września 2013 r. Prezes UOKiK uznał, że Provident Polska naruszył zbiorowe interesy konsumentów. Spółka sugerowała w reklamach prasowych, że w „Raporcie z kontroli przedsiębiorców udzielających kredytów konsumenckich w 2012 roku” opublikowanym przez urząd, uznano umowy, które zawiera z klientami za jedne z najlepszych na rynku kredytów konsumenckich. We wrześniu 2015 r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uchylił karę finansową, która wynosiła ponad 484 tys zł. Zdaniem sądu, nałożenie kary pieniężnej było nadmierną sankcją. Reklama ukazała się jednorazowo, była darmowa i niewielkich rozmiarów. Chęć współpracy pozwanej spółki z urzędem w toku postępowania wskazywała, że wystarczające byłoby nakazanie opublikowania w prasie sprostowania. Prezes UOKiK odwołał się od wyroku do Sądu Apelacyjnego. W lutym 2017 r. SA zmienił wyrok SOKiK i ustalił wysokość kary na 30 tys. zł. W ustnym uzasadnieniu sąd stwierdził, że nałożenie na Provident Polska sankcji finansowej było słuszne, jednak jej wysokość wskazana w decyzji była rażąco wygórowana. Sąd odwołał się do orzecznictwa Sądu Najwyższego, w świetle którego na wymiar kary winien wpływać stopień bezprawności zachowania przedsiębiorcy, jego szkodliwość dla konsumentów, korzyści, jakie przedsiębiorca osiągnął wskutek stosowania praktyki a także stopień winy.

Tarsago Polska – sygn. XVII Ama 9/16

Ostatni wyrok dotyczy decyzji z grudnia 2011 r. Prezes UOKiK uznał że spółka Tarsago Polska (dawniej Reader’s Digest Przegląd) naruszyła zbiorowe interesy konsumentów i nałożył na spółkę karę w wysokości ponad 4 mln zł. Przedsiębiorca wprowadzał swoich klientów w błąd w przesyłanych im materiałach dotyczących oferowanych przez niego produktów. Odbiorcy nie byli jednoznacznie i zrozumiale informowani o zamiarze zawarcia umowy oraz możliwości odstąpienia od niej w terminie 10 dni. Konsumentom sugerowano również, że muszą zakupić towary oferowane przez Tarsago, aby wziąć udział w organizowanej przez spółkę loterii. Urząd zakwestionował również żądanie zapłaty za niezamówione produkty, dostarczane klientom. W listopadzie 2016 r. SOKiK wydał wyrok, którym częściowo zmienił decyzję zmniejszając wymierzoną karę o ponad 600 tys. zł. W pozostałej części odwołanie oddalił, podzielając stanowisko prezesa UOKiK.

Procedura odwoławcza

Od decyzji prezesa UOKiK przedsiębiorcy przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a od wyroku SOKiK – apelacja do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Możliwe jest również złożenie skargi kasacyjnej od wyroku SA do Sądu Najwyższego.

Baza wyroków

Od listopada 2015 r. na stronie UOKIK działa baza wyroków sądowych. Zamieszczane są w niej informacje dotyczące wszystkich rozstrzygnięć w sprawach decyzji z zakresu praktyk ograniczających konkurencję, kontroli koncentracji, naruszenia zbiorowych interesów konsumentów oraz w sprawach o uznanie klauzul za niedozwolone (w których powodem był prezes UOKiK). Baza dostępna jest w zakładce „Wyroki” na stronie internetowej UOKiK: http://decyzje.uokik.gov.pl/bp/wyroki.nsf. Szczegóły dotyczące zasad zamieszczania wyroków znajdują się w dokumencie: Zasady informowania o sprawowaniu sądowej kontroli nad decyzjami Prezesa UOKiK.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 827 28 92, 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-05-09 10:45 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Kolejne istotne poglądy w sprawie

Prezes UOKiK przedstawił trzy istotne poglądy dotyczące sporów o postanowienia umów kredytów hipotecznych waloryzowanych kursem franka szwajcarskiego
Poglądy odnoszą się do sporów konsumentów z bankiem Millennium
Konsumenci kwestionują wysokość opłat pobranych w oparciu o spready i ubezpieczenie niskiego wkładu

 

Kolejne istotne poglądy w sprawie

 

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedstawił kolejne trzy istotne poglądy w sporach konsumentów z bankiem Millennium. Postępowania toczą się przed sądami w Warszawie, Gdańsku i Jastrzębiu-Zdroju.

Kredyty waloryzowane kursem CHF

W dwóch sporach z bankiem Millennium klienci kwestionują postanowienia, na podstawie których obciążani są kosztami ubezpieczeń niskiego wkładu własnego. Urząd uznał, że nie informują one kredytobiorców, jakie są warunki ubezpieczenia, jego zakres ani w jaki sposób przedsiębiorca wylicza opłaty z tego tytułu. Obciążają kredytobiorców kosztami świadczenia, którego jedynym beneficjentem jest bank. Prezes urzędu uznał więc te postanowienia za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumentów.

W trzeciej sprawie kredytobiorcy kwestionują klauzule waloryzacyjne, na których podstawie przeliczana jest wartość kredytu i wysokość rat w oparciu o kursy CHF ustalane przez bank. Urząd wskazał, że na mocy tych klauzul bank ustala sposób wyliczania wysokości kwoty i poszczególnych rat kredytu w oparciu o kursy kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego zawarte w tabeli. Jednocześnie kredytobiorcy nie są w stanie zweryfikować, czym kierują się banki w podejmowaniu decyzji o wysokości kursów walut. Dlatego, zdaniem UOKiK, klauzule te są niedozwolone i nie wiążą konsumenta z mocy prawa, od momentu zawarcia umowy.

W ocenie urzędu konsekwencją uznania klauzul waloryzacyjnych za niedozwolone może być unieważnienie samej umowy kredytu. Jednak powinno to nastąpić jedynie wtedy, gdy konsument w pełni zaakceptuje takie rozwiązanie, gdyż musi się liczyć z konsekwencjami podejmowanych działań.

Istotne poglądy wydane przez prezesa UOKiK dotyczą spraw o sygn. akt:  I C 1237/16, I C 4702/15, I C 1572/16.Prezes UOKiK może wydać istotny pogląd we wszystkich sprawach z zakresu ochrony praw konsumentów, nie tylko usług finansowych.

Ocena prawna przedstawiona przez urząd nie może stanowić odniesienia dla innych spraw, które pozornie mogą wydawać się podobne. W każdym przypadku prezes UOKiK ocenia stan faktyczny i prawny, orzecznictwo w danej sprawie oraz wniosek skierowany przez powodów. Wydane do tej pory poglądy są dostępne na stronie internetowej UOKiK.

Istotny pogląd w sprawie konsumenckiej – zasady

  • Istotny pogląd w sprawie to pisemne stanowisko prezesa UOKiK, w którym urząd przedstawia argumenty i poglądy ważne dla danego sporu, opierając się na określonym stanie faktycznym i prawnym. Z tego względu ocena przedstawiona w istotnym poglądzie nie może być odniesieniem do innych spraw.
  • Wydawany jest tylko w sprawie toczącej się przed sądem.
  • Jest wydawany, jeżeli przemawia za tym interes publiczny.
  • Dotyczy sporu między konsumentem a przedsiębiorcą.
  • Prezes UOKiK może przedstawić istotny pogląd w sprawie z własnej inicjatywy, na wniosek konsumenta lub przedsiębiorcy bądź na wniosek sądu.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-04-27 13:43 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Kolejne istotne poglądy w sprawie

Prezes UOKiK przedstawił cztery istotne poglądy.
Trzy dotyczą sporów o postanowienia umów kredytów hipotecznych waloryzowanych kursem franka szwajcarskiego.
Jeden odnosi się do postanowień umowy polisy z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK).

 

Kolejne istotne poglądy w sprawie

 

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedstawił kolejne cztery istotne poglądy w sporach konsumentów z trzema bankami – (Getin Noble, mBank i Raiffeisen) i z ubezpieczycielem (TUnŻ Europa). Postępowania toczą się przed sądami w Warszawie i Łodzi.

Kredyty waloryzowane kursem CHF

We sporach z bankami klienci kwestionują postanowienia umowne, na podstawie których banki wyliczają kwoty i wysokość poszczególnych rat. Sprawy przeciwko, Getin Noble Bank i Raiffeisen dotyczą opłat pobranych na podstawie klauzul waloryzacyjnych. Spór z mBankiem odnosi się do sposobu obliczania oprocentowania. We wszystkich sprawach urząd podzielił stanowisko konsumentów i wskazał, że na mocy zakwestionowanych postanowień banki mogą dowolnie ustalać te wartości. Jednocześnie kredytobiorcy nie są w stanie zweryfikować, czym kierują się banki w podejmowaniu decyzji o wysokości kursów walut i oprocentowania. Dlatego, zdaniem UOKiK, klauzule te są niedozwolone.

Urząd wskazał, że uznanie przez sąd postanowień dotyczących waloryzacji kwoty kredytu i rat kredytu za niedozwolone może powodować nieważność umowy. Dzieje się tak, ponieważ szkodliwe dla konsumenta postanowienia nie obowiązują od momentu zawarcia umowy. W dodatku nie ma możliwości ich zastąpienia przepisami prawa. W ocenie urzędu, orzeczenie unieważniające umowę powinno nastąpić jedynie wtedy, gdy konsument w pełni zaakceptuje takie rozwiązanie.

Polisa z UFK

Spór z TUnŻ Europa dotyczy postanowień Ogólnych Warunków Ubezpieczenia do Libra III – umowy grupowego ubezpieczenia, która została zawarta na rzecz ubezpieczonych.. Konsument kwestionuje wysokość i zasady pobierania opłat likwidacyjnych, domagając się uznania postanowień określających sposób ich obliczania za abuzywne. Urząd podzielił stanowisko konsumenta. W ocenie prezesa UOKiK, zawarte w umowie niedozwolone postanowienia są niezgodne z prawem i dlatego nie powinny wiązać stron.

Istotne poglądy wydane przez prezesa UOKiK dotyczą spraw o sygn. akt:  XVII AmC 1417/14 (TUnŻ Europa), XXV C920/16 (Getin Noble Bank), II C 523/16 (mBank) oraz XXVII Ca2388/16 (Raiffeisen Bank). Prezes UOKiK może wydać istotny pogląd we wszystkich sprawach z zakresu ochrony praw konsumentów, nie tylko usług finansowych.

Ocena prawna przedstawiona przez urząd nie może stanowić odniesienia dla innych spraw, które pozornie mogą wydawać się podobne. W każdym przypadku prezes UOKiK ocenia stan faktyczny i prawny, orzecznictwo w danej sprawie oraz wniosek skierowany przez powodów. Wydane do tej pory poglądy są dostępne na stronie internetowej UOKiK.

Istotny pogląd w sprawie konsumenckiej – zasady

  • Istotny pogląd w sprawie to pisemne stanowisko prezesa UOKiK, w którym urząd przedstawia argumenty i poglądy ważne dla danego sporu, opierając się na określonym stanie faktycznym i prawnym. Z tego względu ocena przedstawiona w istotnym poglądzie nie może być odniesieniem do innych spraw.
  • Wydawany jest tylko w sprawie toczącej się przed sądem.
  • Jest wydawany, jeżeli przemawia za tym interes publiczny.
  • Dotyczy sporu między konsumentem a przedsiębiorcą.
  • Prezes UOKiK może przedstawić istotny pogląd w sprawie z własnej inicjatywy, na wniosek konsumenta lub przedsiębiorcy bądź na wniosek sądu.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-04-20 13:25 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Postępowanie UOKiK - przetarg na urządzenia dla policji

UOKiK wszczął postępowanie w sprawie zmowy przetargowej.
Trzej przedsiębiorcy próbowali wpłynąć na wynik zamówienia publicznego Komendy Głównej Policji na urządzenia kryptograficzne.
Urząd zdobył informacje, które mogą świadczyć o niedozwolonych działaniach po przeszukaniach w siedzibach przedsiębiorców

 

 

O praktyki niezgodne z prawem podejrzewane są spółki: Enigma Systemy Ochrony Informacji z Warszawy, Enamor z Gdyni i Koncept z Warszawy.  Przedsiębiorcy mogli próbować wpłynąć na wynik przetargu organizowanego w 2015 r. przez Komendę Główną Policji. Przedmiotem zamówienia publicznego była „rozbudowa sieci szyfrowej poprzez dostawę i konfigurację urządzeń kryptograficznych wraz z odpowiednią infrastrukturą centrum zarządzania”.

- Urząd przeprowadził przeszukania w siedzibach przedsiębiorców. Zdobyliśmy informacje, w tym korespondencję mejlową, które mogą świadczyć o zawarciu zmowy przetargowej – mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał.

UOKiK podejrzewa, że mogło dojść do złożenia ofert kurtuazyjnych. To jeden z mechanizmów zawierania zmów przetargowych. Przedsiębiorcy ustalają, że jedna ze stron złoży ofertę, która jest celowo mniej korzystna dla zamawiającego od wytypowanej na zwycięską. Ma to uwiarygodnić konkurencyjność przetargu lub wywołać wrażenie, że cena realnego konkurenta zmawiających się podmiotów jest rażąco niska.

W zakwestionowanym przetargu Enigma wystąpiła w ramach konsorcjum, a także przygotowała oferty podwykonawcze spółkom Enamor i Koncept. Ceny zaproponowane przez dwóch ostatnich przedsiębiorców były identyczne, wynikały z przedstawionych im przez Enigmę ofert podwykonawczych i wynosiły ponad 22 mln zł. Były one wyższe niż szacunkowa wartość zamówienia określona przez zamawiającego (blisko 17 mln zł), oferta Enigmy (blisko 15 mln zł) oraz czwartego uczestnika przetargu - spółki Krypton Polska (ok. 6 mln zł).

W ocenie urzędu propozycje Enamor i Koncept mogły być ofertami kurtuazyjnymi. W ten sposób zmawiający się mogli próbować sztucznie wykazać, że cena złożona przez Krypton Polska jest rażąco niska i wyeliminować tego przedsiębiorcę z przetargu. Gdyby się to nie udało, nadal mieli szansę na pozyskanie zamówienia. Zgodnie z warunkami SIWZ, zamawiający przewidział przeprowadzenie aukcji elektronicznej, jeżeli wpłynęłyby, co najmniej trzy niepodlegające odrzuceniu oferty. W takim przypadku przedsiębiorcy mogą składać niższe ceny niż pierwotnie. Uczestnicy zmowy mieli zatem pewność, że nawet jeśli nie uda im się wyeliminować konkurenta, nadal będą mogli wygrać przetarg. 

Zgodnie z przepisami, za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencje grozi kara finansowa do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 55 60 430

E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-04-19 11:00 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Telekomunikacja Cyfrowa - ostrzeżenie konsumenckie

UOKiK ostrzega: Telekomunikacja Cyfrowa Sp. z o.o. w Warszawie wprowadza konsumentów w błąd.
Przedstawiciele spółki twierdzą, że reprezentują dotychczasowego operatora.
Nie informują, że niższy abonament obowiązuje tylko przez dwa miesiące.

 

Telekomunikacja Cyfrowa - ostrzeżenie konsumenckie

 

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów otrzymał ponad 200 skarg na działania Telekomunikacji Cyfrowej Sp. z o.o.  - spółki świadczącej usługi telefoniczne w sieci stacjonarnej. W związku z napływającymi sygnałami, prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko Telekomunikacji Cyfrowej i zdecydował się ostrzec konsumentów, ponieważ praktyki spółki mogą powodować znaczne straty finansowe i niekorzystne skutki dla szerokiego kręgu konsumentów.

Prezes UOKiK ostrzega:

  • Przedstawiciele Telekomunikacji Cyfrowej Sp. z o.o. podają się za dotychczasowego operatora konsumenta.
  • Proponują obniżenie abonamentu za telefon, nie informują jednak o tym, że niższe stawki obowiązują jedynie przez dwa miesiące.
  • Kurierzy informują konsumentów, że podpisanie dokumentów oznacza korzystną zmianę warunków umowy z dotychczasowym operatorem. Zabierają wszystkie podpisane dokumenty.

Takie praktyki utrudniają konsumentom dochodzenie swoich praw. – W wielu skargach byliśmy informowani o tym, że konsumenci podpisali podsuwane dokumenty, ponieważ byli przekonani, że oferta pochodzi od operatora, z którego usług są zadowoleni. Nie podpisaliby jej, gdyby wiedzieli, że zawierają umowę z Telekomunikacją Cyfrową – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Najczęściej konsumenci dowiadują się, że zmienili dostawcę usług telekomunikacyjnych dopiero po otrzymaniu pierwszej faktury lub po wyłączeniu ich telefonu przez dostawcę, który do tej pory świadczył usługi telekomunikacyjne. Gdy zrywają umowę z Telekomunikacją Cyfrową, muszą zapłacić 550 zł kary.

To kolejne ostrzeżenie konsumenckie UOKiK Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów, urząd wydaje ostrzeżenie, gdy stwierdzi, że przedsiębiorca stosuje nielegalną praktykę, która może narazić szeroki krąg konsumentów na znaczne straty finansowe lub niekorzystne skutki. Ostrzeżenia są zamieszczane na stronie internetowej Urzędu.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-04-18 11:20 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Jakość paliw w 2016 roku

W ubiegłym roku Inspekcja Handlowa zakwestionowała 2,36 proc. skontrolowanych próbek paliw płynnych.
To nieznacznie mniej niż w 2015 r., kiedy odsetek nieprawidłowości po raz pierwszy spadł poniżej 3 proc.
Zastrzeżenia częściej dotyczyły oleju napędowego

 

Jakość paliw w 2016 roku

Nieprawidłowa jakość paliwa może wpływać na zwiększenie jego zużycia. Przyczynia się również do pogorszenia stanu technicznego silnika, co w konsekwencji może prowadzić do awarii. Inspekcja Handlowa bada jakość oferowanego na rynku paliwa od 2003 r. Sprawdzane są niemal wszystkie rodzaje paliw dostępnych na rynku: olej napędowy, benzyna, gaz LPG, biopaliwa. W czasie pierwszej kontroli odsetek próbek paliw ciekłych niespełniających wymogów jakościowych wyniósł 30 proc. W kolejnych latach ilość stwierdzanych nieprawidłowości znacząco spadła i utrzymuje się na poziomie poniżej 5 proc (od 2015 roku – poniżej 3 procent). Podstawę kontroli na każdym etapie dystrybucji – od wytwórcy poprzez magazyny, hurtownie, transport aż po stacje paliwowe stanowi ustawa o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw.

Stacje wybrane losowo

W przypadku losowo pobranych próbek paliw ciekłych wymagań nie spełniało 2,36 proc. Inaczej niż w latach ubiegłych, nieprawidłowości rzadziej dotyczyły benzyny (1,9 proc.) niż oleju napędowego (2,64 proc). Próba losowa była taka sama, jak w poprzednim roku: łącznie przebadano 933 próbek pobranych na 933 stacjach.  

Największe nieprawidłowości stwierdzono w województwach: mazowieckim  4,1 proc., lubelskim – 4 proc. i łódzkim – 3,51 proc. proc. zbadanych próbek. Żadna z próbek pobranych losowo w woj. lubuskim nie została zakwestionowana.

Przeprowadzone w 2016 r. losowe badania jakości gazu skroplonego (LPG) wykazały nieprawidłowości w przypadku 1,42 proc. sprawdzonych próbek (rok wcześniej było to 2,63 proc.).

Kontrole poza systemem - stacje, na które napłynęły skargi

Jak co roku Inspekcja Handlowa prowadziła również doraźne kontrole stacji, na które skarżyli się kierowcy, wytypowanych przez organy ścigania oraz tych, na których w poprzednich latach stwierdzono nieprawidłowości. Z pobranych 693 próbek oleju napędowego i benzyny na 613 stacjach zakwestionowano 5,63 proc. (rok wcześniej było to 9,45 proc.). Zastrzeżenia dotyczyły częściej oleju napędowego, choć wynik spadł ponad dwukrotnie w stosunku do poprzedniego roku – 5,94 proc. próbek (rok wcześniej – 12,4 proc.). W przypadku benzyny, kontrola w 2016 r. ujawniła niemal niezmienioną liczbę nieprawidłowości niż rok wcześniej (4,88 proc. w porównaniu do 4,74 proc. w 2015 r.). W ramach kontroli gazu LPG zakwestionowano 5,36 proc. próbek, podczas gdy rok wcześniej było to znacznie więcej - 10,29  proc. Najwięcej odstępstw od wymagań jakościowych paliw ciekłych zanotowano w województwach: warmińsko-mazurskim (33,33 proc. – 4 spośród 12 pobranych próbek), lubuskim (17,39 proc.) i świętokrzyskim (11,76 proc).

Kwestionowane parametry

Najczęściej kwestionowanymi parametrami w przypadku oleju napędowego były niespełnienie wymagań dotyczących składu frakcyjnego oraz stabilności oksydacyjnej (odporności na utlenianie). Niewłaściwy skład frakcyjny oznacza niższą wydajność paliwa i większe ryzyko uszkodzenia podzespołów w silniku. Utlenianie objawia się mętnieniem paliwa i powstawaniem osadów żywicznych w zbiorniku i systemie zasilania. Prowadzić to może m.in. do zatykania filtrów paliwa,  zanieczyszczenia zaworów wtryskowych oraz innych usterek w różnych elementach układu paliwowego.

W zakresie benzyny badania najczęściej ujawniały przypadki niedotrzymania wartości określonych dla parametru prężność par. Niespełnienie tego parametru może mieć wpływ na pogorszenie pracy silnika. Może on dławić się i gasnąć. Drugim, najczęstszym uchybieniem było niedotrzymanie wymagań RON – badawczej liczby oktanowej. Zbyt niska liczba oktanowa może być powodem występowania w silniku spalania stukowego, co oznacza nieprawidłowy przebieg spalania, powodujący głośną i nierównomierną pracę silnika oraz większe zużycie paliwa.

W przypadku gazu LPG zastrzeżenia dotyczyły m.in. przekroczenia dopuszczalnego poziomu całkowitej zawartości siarki, co grozi korozją niektórych elementów silnika.

Działania Inspekcji Handlowej

W 2016 r. IH wydała 13 decyzji o wycofaniu z obrotu paliw ciekłych niespełniających norm oraz przekazała do Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki informacje dotyczące 79 stacji paliw i hurtowni, gdzie stwierdzono naruszenie warunków udzielonych koncesji na obrót paliwami ciekłymi oraz przepisów ustawy prawo energetyczne. Prezes URE ma kompetencje do zakazania sprzedaży paliwa tym przedsiębiorcom, którzy naruszają warunki koncesji.

Inspekcja Handlowa skierowała ponadto 53 zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do prokuratur. Dotychczas wszczęto postępowania w 33 przypadkach, z których do sądów skierowano jeden akt oskarżenia, 22 sprawy umorzono m.in. z powodu braku znamion przestępstwa, a w pięciu przypadkach odmówiono wszczęcia postępowania. 4 zawiadomienia nie zostało jeszcze rozpatrzone przez prokuratury i sądy. Obowiązujące przepisy przewidują surowe sankcje za obrót paliwem złej jakości – grzywnę w wysokości do 1 mln złotych lub karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Rok 2017 – trwające kontrole

Kontrole jakości paliw są realizowane w bieżącym roku w tym samym zakresie. Od początku roku do 24 marca br. w zakresie paliw ciekłych pobrano i zbadano łącznie 449 próbek paliw, w tym 245 próbek ON i 204 próbki benzyn. W wyniku przeprowadzonych badań stwierdzono, że 14 próbek paliw ciekłych (t.j. 3,11 proc.) nie spełniało wymagań jakościowych, w tym 7 próbek ON (2,86 proc.) i 7 próbek benzyn (3,43 proc.).

W przypadku gazu skroplonego (LPG) do 31 marca br. pobrano i zbadano 93 próbki. W wyniku przeprowadzonych badań stwierdzono, że 3 próbki gazu (LPG) nie spełniały obowiązujących wymagań, co stanowi 3,23 proc.

Powyższe wyniki badań paliw ciekłych i gazu LPG nie uwzględniają jeszcze wyników badań próbek kontrolnych lub kontrolowani przedsiębiorcy nie złożyli jeszcze wniosku o zbadanie próbki kontrolnej, dlatego mogą ulec zmianie. Ostateczne wyniki kontroli zostaną umieszczone na stronie internetowej urzędu.

Gdzie szukać informacji

Listę stacji i hurtowni paliw skontrolowanych przez Inspekcję Handlową na zlecenie UOKiK znajdziesz na stronie internetowej UOKiK na specjalnie przygotowanej mapie. Aplikacja umożliwia znalezienie stacji i hurtowni w konkretnej miejscowości. Pod mapą znajduje się legenda wyjaśniająca symbole i litery użyte w tabelach. Litera D oznacza, że próbka spełnia wymagania jakościowe (parametry) określonych w przepisach prawa.

Gdzie po pomoc

Uważasz, ze złe paliwo uszkodziło silnik? Poniosłeś koszty naprawy? Złóż reklamację u właściciela stacji. O stacji, która sprzedaje paliwo złej jakości, poinformuj też Urząd wykorzystując specjalny formularz. Zawiadom także Inspekcję Handlową. Inspekcja pomoże polubownie rozstrzygnąć twój spór z przedsiębiorca. Jeżeli sprzedawca nie zgodzi się na polubowne rozstrzygnięcie sprawy, wsparcia w dochodzeniu praw na drodze sądowej,  udzieli bezpłatnie jeden z rzeczników konsumentów.

Jeżeli podczas tankowania do pełna dystrybutor na stacji paliw wskazał ilość paliwa o kilka litrów większą niż mieści się w baku pojazdu, zwróć się do Głównego Urzędu Miar. Inspektorzy Urzędu Miar mogą skontrolować wskazaną stację i sprawdzić, czy licznik w dystrybutorze wskazuje prawidłową ilość tankowanego paliwa.

Aktualne listy placówek skontrolowanych przez Inspekcję Handlową znajdziesz na stronie internetowej UOKiK.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-04-13 10:06 Opublikował: Marcin Pieńkowski

PZU może przejąć Pekao SA

UOKiK wydał zgodę na przejęcie przez Powszechny Zakład Ubezpieczeń kontroli nad Bankiem Polska Kasa Opieki (Pekao SA), Pioneer Pekao Investment Management oraz Domem Inwestycyjnym Xelion. Postępowanie wykazało, że koncentracja nie doprowadzi do ograniczenia konkurencji

 

PZU może przejąć Pekao SA

 

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Prezesa UOKiK Marka Niechciała

Powszechny Zakład Ubezpieczeń (PZU) zajmuje się przede wszystkim sprzedażą ubezpieczeń majątkowych i osobowych. Stoi również na czele grupy kapitałowej, w skład której wchodzi kilkadziesiąt podmiotów, m.in. Alior Bank.

Przejmowane podmioty należą do grupy UniCredit. Bank Polska Kasa Opieki (Pekao SA) jest  bankiem uniwersalnym, Pioneer Pekao Investment Management zarządza aktywami oraz portfelami instrumentów finansowych, a Dom Inwestycyjny Xelion zajmuje się działalnością maklerską.

Transakcja jest częścią konsolidacji sektora bankowego w Polsce z udziałem Grupy PZU.

- PZU i Pekao SA są znaczącymi graczami rynkowymi, jednak  analiza skutków koncentracji wykazała, że nie dojdzie do istotnego ograniczenia konkurencji na żadnym z rynków, na których działają  – mówi Marek Niechciał prezes UOKiK.

W sektorach związanych z szeroko pojętymi usługami bankowymi łączny udział uczestników koncentracji nie przekroczy 20 proc., co oznacza, że  Alior Bank i Pekao będą musiały konkurować z innymi bankami.

Urząd zbadał również kwestię ewentualnego ograniczania przez PZU dostępu do swoich produktów bankom oferującym usługi bankassurance (sprzedaż produktów ubezpieczeniowych przez banki), innym niż Pekao i Alior Bank. Analiza UOKiK nie wykazała jednak takiego zagrożenia. Ubezpieczenia są bowiem zazwyczaj dodatkiem do usług bankowych. Przy wyborze banku klienci przede wszystkim zwracają uwagę na produkt podstawowy (kredyt, lokata itp.), nie zaś uzupełniającą go polisę.

Zgodnie z przepisami transakcja podlega zgłoszeniu do urzędu antymonopolowego, jeżeli biorą w niej udział przedsiębiorcy, których łączny obrót w roku poprzedzającym przekroczył 1 mld euro na świecie lub 50 mln euro w Polsce.

Decyzje wyrażające zgodę na dokonanie koncentracji wygasają, jeżeli transakcja nie zostanie dokonana w terminie 2 lat od ich wydania. Na stronie internetowej Urzędu zamieszczane są informacje na temat wszystkich prowadzonych przez Urząd postępowań antymonopolowych w sprawach koncentracji. Więcej informacji o zasadach łączenia przedsiębiorców w przygotowanym specjalnie opracowaniu.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 22 827 28 92, 55 60 183, 55 60 314
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-04-12 11:52 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Rusza program dla sygnalistów

Wiesz o zmowie przedsiębiorców? Możesz anonimowo zawiadomić UOKiK. Ruszył pilotażowy program pozyskiwania informacji od tzw. sygnalistów.
Czekamy na zgłoszenia pod numerem telefonu 22 55 60 500 lub mejlowe, na adres sygnalista@uokik.gov.pl.
Więcej informacji można znaleźć na nowo utworzonej stronie internetowej konkurencja.uokik.gov.pl

 

 

Niedozwolone porozumienia przedsiębiorców są szkodliwe dla wszystkich uczestników rynku. Zmowy cenowe powodują, że konsumenci nie mają możliwości tańszego zakupu produktów. Podział rynku może sprawić, że dany towar nie będzie dostępny na określonym terenie. Tracą również konkurenci uczestników kartelu, którzy działają zgodnie z prawem. W 2016 r.Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał 13 decyzji dotyczących niedozwolonych porozumień przedsiębiorców, np. zmów cenowych czy przetargowych.

- Zwiększenie wykrywalności zmów to jedno z najważniejszych zadań urzędu. Dlatego chcemy wprowadzać nowe narzędzia poprawiające naszą skuteczność. Jedną z nich jest instytucja sygnalistów. Chodzi o anonimowe informacje od osób, które posiadają wiedzę o niedozwolonych działaniach. Uruchomiliśmy numer telefonu i adres mejlowy, pod którymi można przekazać dowody na praktyki ograniczające konkurencję – mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Sygnalistą może być każdy kto wie o niedozwolonym porozumieniu. Często osoby, które są świadkiem takich działań nie zdają sobie sprawy, że są one niezgodne z prawem. Przykładowo, detaliści którzy stosują ceny minimalne lub sztywne ustalone przez producenta, nie wiedzą, że mają do czynienia ze  zmową cenową.

Wszyscy, którzy posiadają informacje o praktykach ograniczających konkurencję mogą skontaktować się z UOKiK pod numerem telefonu 22 55 60 500 lub adresem sygnalista@uokik.gov.pl.

UOKiK prowadzi również prace nad zmianami przepisów, które wprowadzą na trwałe instytucję sygnalistów do prawa antymonopolowego. Takie regulacje istnieją m.in. w Niemczech, na Słowacji i Węgrzech. Dużą wagę przykłada się tam do ochrony danych informatorów. Przykładowo, w Niemczech istnieje elektroniczny system umożliwiający składanie anonimowych zawiadomień o naruszeniach, który gwarantuje całkowitą anonimowość. Warto również wspomnieć, że w połowie marca Komisja Europejska wprowadziła narzędzie umożliwiające anonimowe powiadomienia o zmowie.

Wszystkie dane na temat programu dla sygnalistów znajdują się na nowo utworzonej stronie konkurencja.uokik.gov.pl. Jest to kompendium wiedzy na temat kompetencji i działań UOKiK w zakresie ochrony konkurencji. Znajdują się tam informacje m.in. o tym, jakie działania mogą naruszać prawo, rozstrzygnięcia które może wydać urząd, a także dotyczące programu łagodzenia kar leniency.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-04-12 11:50 Opublikował: Marcin Pieńkowski

UOKiK informuje konsumentów - uważaj na Forex

- Duże pieniądze bez wychodzenia z domu. Łatwy i szybki zysk. Zarabiaj w wolnym czasie – tak reklamowane są instrumenty finansowe rynku Forex. UOKiK, UKNF i Rzecznik Finansowy przestrzegają przed inwestowaniem w produkty o wysokim ryzyku finansowym. Prezes UOKiK wszczął 3 postępowania wyjaśniające w tej sprawie.

 

 

nagranie
Komentarz prezesa UOKiK Marka Niechciała

nagranie
Komentarz Agnieszki Wachnickiej Dyrektor Biura Rzecznika Finansowego

 

Portale, które oferują instrumenty finansowe rynku Forex (ang. foreign exchange), kuszą możliwością szybkiego i łatwego zarobku. Swoją działalność reklamują często jako pewnego rodzaju akademie sukcesu. Prezentują zdjęcia oraz historie ludzi, którzy jakoby znacznie się wzbogacili dzięki prezentowanym metodom szybkiego zarabiania pieniędzy. Do powierzenia pieniędzy mają zachęcać też entuzjastyczne komentarze rzekomych użytkowników oraz hasła obiecujące szybki i łatwy zysk przy minimalnym nakładzie pracy, bez wychodzenia z domu. W rzeczywistości korzystanie z tych produktów nie jest inwestowaniem, przypomina „zakładanie się” o zmianę wartości na przykład: walut, akcji - w określonym, zazwyczaj bardzo krótkim czasie.

Urząd monitoruje działania przedsiębiorców internetowych oferujących zarobek na Foreksie, analizuje ich reklamy i oferty kierowane do konsumentów oraz napływające skargi. W związku z tym prezes UOKiK rozpoczął 3 postępowania wyjaśniające, w których sprawdza sposób, w jaki firmy te informują o oferowanych usługach oraz ryzykach  związanych z powierzaniem pieniędzy.

- Instrumenty finansowe rynku Forex mogą z pozoru wyglądać jak inwestycje kapitału. Konsumenci zachęceni reklamami szybkiego zysku, zapewnieniami doradców na temat korzyści i zysków oraz profesjonalnym słownictwem i terminologią, tracą pieniądze bez praktycznie żadnej możliwości ich odzyskania. Co gorsze, nie mają żadnej świadomości tego, że dla konsumentów Forex to nie inwestowanie.  Ostrzegamy - zanim skorzystasz, zapoznaj się z ryzykiem poważnych strat finansowych – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Obecnie UOKiK prowadzi postępowania wyjaśniające, w ramach których weryfikuje działania EUBI INVESTMENTS Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, FXNET Limited Sp. z o.o. oddział w Polsce z siedzibą w Warszawie oraz GKFX Financial Services Ltd. Sp. z o.o. oddział w Polsce z siedzibą w Warszawie.

W wielu wypadkach przedsiębiorcy oferujący transakcje na rynku Forex nie mają siedziby, ani nawet oddziału w Polsce. W praktyce oznacza to, że choć sama strona internetowa prowadzona jest w języku polskim, to przyszłe dochodzenie roszczeń, m.in. w przypadku odmowy wypłaty zysku lub zwrotu wpłaconych środków, może być trudne lub wręcz niemożliwe. Zwracamy uwagę, że każdy konsument ma możliwość sprawdzenia, czy przedsiębiorca oferuje swoje usługi na terytorium Polski legalnie – można się w tym celu posłużyć wyszukiwarką podmiotów dostępną na stronie internetowej Komisji Nadzoru Finansowego pod adresem .knf.gov.pl/szukaj_podmioty.jsp. Niezależnie od tego, należy również zweryfikować, czy przedsiębiorca nie został wpisany na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego - knf.gov.pl/o_nas/ostrzezenia_publiczne/lista_ostrzezenia.html

Z badań przeprowadzonych na zlecenie UOKiK[1] wynika, że 93 proc. konsumentów w Polsce nie zna lub nie wie, jak działają te produkty. Z kolei, Urząd Komisji Nadzoru Finansowego, informuje, że straty osiąga ponad 80 proc. użytkowników internetowych platform transakcyjnych rynku Forex[2].

Należy również zachować czujność podczas rozmów telefonicznych z pracownikami firm inwestycyjnych, którzy nakłaniają do zawarcia umowy o świadczenie usług maklerskich oraz dokonania wpłaty środków pieniężnych. UOKiK ostrzega przed powierzaniem pieniędzy i danych osobowych administratorom serwisów działających na rynku Forex. Bardziej szczegółowe informacje o ryzyku związanym z powierzaniem pieniędzy przedsiębiorcom działającym na rynku Forex znajdziesz w specjalnym opracowaniu.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów razem z Rzecznikiem Finansowym oraz Urzędem Komisji Nadzoru Finansowego ostrzegają przed inwestowaniem w ryzykowane produkty finansowe.

Działania Rzecznika Finansowego

Do Rzecznika Finansowego skarżą się osoby, które zachęcone do gry na Forex straciły posiadane pieniądze, na skutek arbitralnych działań firm forexowych. Niektórzy nie tylko stracili pieniądze, ale też mają dług w wynikający z zastosowania tzw. dźwigni finansowej. Część osób nie może odzyskać pozostałych wpłaconych na rachunek platform środków. Najczęściej problemy dotyczą firm zarejestrowanych za granicą, choć są też skargi na działalność rodzimych podmiotów.

Na podstawie tych obserwacji Rzecznik Finansowy przygotowuje specjalny Raport. Będzie on podpowiedzią jak dochodzić swoich praw wobec tego typu podmiotów. Będzie też zawierał analizę różnych propozycji regulacji tego rynku przedstawiane w kolejnych krajach Europy.

UKNF informuje konsumentów – masz swoje prawa

24 maja 2016 r. KNF uchwaliła Wytyczne dotyczące świadczenia usług maklerskich na rynku OTC instrumentów pochodnych, które bazują na wieloletnich doświadczeniach nadzorczych UKNF i wynikają z praktycznej znajomości problemów, z jakimi spotykają się klienci firm inwestycyjnych. Wytyczne precyzują prawidłowe działanie firm forexowych w zakresie m.in. reklamy i promocji usług, informowania klientów o ryzykach związanych z rynkiem Forex czy innych obowiązków wobec klienta. Wytyczne, choć skierowane do firm świadczących usługi na rynku Forex, stanowią doskonałe źródło przystępnie zaprezentowanej wiedzy dla konsumentów.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

Twitter: @UOKiKgovPL

2017-04-12 10:13 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Istotne poglądy w sprawie kredytów hipotecznych

Prezes UOKiK przedstawił 8 kolejnych istotnych poglądów. Dotyczą one sporów między konsumentami a bankami o postanowienia umów kredytów hipotecznych waloryzowanych kursem franka szwajcarskiego

 

Istotne poglądy w sprawie kredytów hipotecznych

 

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedstawił 8 istotnych poglądów. Postępowania przed sądami w Warszawie, Krakowie i Łodzi dotyczą umów kredytów hipotecznych waloryzowanych kursem franka szwajcarskiego. Większość spraw odnosi się do opłat pobranych w oparciu o niedozwolone postanowienia dotyczące obliczania kwoty i rat kredytu, jedna - do ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, a w jednej z nich poruszone są obie kwestie.

Klauzule waloryzacyjne

Spory konsumentów z bankami BPH, BZ WBK, Deutsche Bank, Getin Noble Bank (2 spory), Millenium i PKO BP dotyczą opłat pobranych na podstawie  kwestionowanych klauzul waloryzacyjnych. Urząd wskazał, że na ich mocy banki ustalają sposób wyliczania wysokości kwoty i poszczególnych rat kredytu w oparciu o kursy kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego zawarte w tabeli. Jednocześnie kredytobiorcy nie są w stanie zweryfikować, czym kierują się banki w podejmowaniu decyzji o wysokości kursów walut. Dlatego, zdaniem UOKiK, klauzule te są niedozwolone. Co więcej w 6 poglądach urząd wskazał, że uznanie przez sąd postanowień dotyczących waloryzacji kwoty kredytu i rat kredytu za niedozwolone może powodować nieważność umowy. Dzieje się tak, ponieważ szkodliwe dla konsumenta postanowienia nie obowiązują od momentu zawarcia umowy. W dodatku nie ma możliwości ich zastąpienia przepisami prawa. W ocenie urzędu, orzeczenie unieważniające umowę powinno nastąpić jedynie w sytuacji, gdy konsument w pełni zaakceptuje takie rozwiązanie.

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego

Urząd wydał też pogląd odnoszący się do sporów konsumentów z mBankiem oraz BZ WBK o postanowienia dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. UOKiK uznał je za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumentów. Nie informują one kredytobiorców jakie są warunki ubezpieczenia, jego zakres ani w jaki sposób przedsiębiorca wylicza opłaty z tego tytułu. Obciążają kredytobiorców kosztami świadczenia, którego  jedynym jego beneficjentem jest bank. Jednocześnie konsumenci nie mogą sprawdzić, za co tak naprawdę płacą.

Istotny pogląd w sprawie konsumenckiej – zasady

  • Istotny pogląd w sprawie to pisemne stanowisko prezesa UOKiK, w którym urząd przedstawia argumenty i poglądy ważne dla danego sporu, opierając się na określonym stanie faktycznym i prawnym. Z tego względu ocena przedstawiona w istotnym poglądzie nie może być odniesieniem do innych spraw.
  • Wydawany jest tylko w sprawie toczącej się przed sądem.
  • Jest wydawany, jeżeli przemawia za tym interes publiczny.
  • Dotyczy sporu między konsumentem a przedsiębiorcą.
  • Prezes UOKiK może przedstawić istotny pogląd w sprawie z własnej inicjatywy, na wniosek konsumenta lub przedsiębiorcy bądź na wniosek sądu.
  • Prezes UOKiK może wydać istotny pogląd we wszystkich sprawach z zakresu ochrony praw konsumentów, nie tylko usług finansowych.

Ocena prawna przedstawiona przez urząd nie może stanowić odniesienia dla innych spraw, które pozornie mogą wydawać się podobne. W każdym przypadku prezes UOKiK ocenia stan faktyczny i prawny, orzecznictwo w danej sprawie oraz wniosek skierowany przez powodów. Wydane do tej pory poglądy są dostępne na stronie internetowej UOKiKhttps://uokik.gov.pl/istotny_poglad_w_sprawie.php.

Istotne poglądy wydane przez prezesa UOKiK dotyczą spraw o sygn. akt: IV C 506/16 (BPH), I C 1196/16 (BZ WBK), I C 521/15 (Deustche Bank), II C 3/16 oraz ACa 1233/16 (Getin Noble Bank), VI C 2167/16, (mBank), I C 4055/16 (Millenium), I C 776 /16 (PKO BP).

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-04-04 15:30 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Spready walutowe - postępowania

Prezes UOKiK wszczął postępowania o uznanie za niedozwolone klauzul stosowanych przez BGŻ BNP Paribas, BZ WBK, Bank Millennium.
Działania UOKiK dotyczą niejasnych zasad ustalania kursów walut.
Konsument na podstawie postanowień w umowie nie może ocenić, jak wyliczony jest kurs.

 

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK

Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów daje prezesowi UOKiK możliwość wszczynania postępowań o uznanie za niedozwolone postanowień we wzorcach umów. Do 17 kwietnia 2016 r. to Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów badał abuzywność klauzul.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wziął pod lupę wzorce umów dotyczące kredytów i pożyczek hipotecznych w walutach obcych stosowane przez: BGŻ BNP Paribas, BZ WBK oraz Bank Millennium. Postępowania zostały wszczęte w lutym i marcu 2017 r. po sygnałach otrzymanych od konsumentów.

Wątpliwości wzbudziły postanowienia dotyczące sposobu określania wysokości kursów walut obowiązujących w bankach. Są one nieprecyzyjne, ustalane dowolnie – np. w oparciu o „średni kurs walutowy na rynku międzybankowym” (BZ WBK, BGŻ BNP Paribas), który nie jest zdefiniowany w żadnych przepisach. Co więcej, klient nie wie, gdzie dokładnie powinien szukać stawek, ponieważ postanowienia odsyłają do serwisu Reuters (BZ WBK, Bank Millennium), nie precyzując o którą dokładnie stronę chodzi, lub innych płatnych i dostępnych tylko dla banków systemów (BGŻ BNP Paribas).

Banki odsyłają też konsumentów do tabel, które same sporządzają. Jednak nie określają kiedy i ile razy dziennie będą sporządzane oraz publikowane. Kredytobiorca nie wie, po którym konkretnie kursie bank przeliczy ratę. Zgodnie z kwestionowanymi postanowieniami, tabele są publikowane w każdy dzień roboczy, co najmniej raz dziennie.

Każdy bank, ustalając kursy walut obcych niezbędne dla obliczania wysokości rat, musi opierać się na kryteriach, które klient może samodzielnie zweryfikować, nie sięgając do płatnych serwisów czy innych niedostępnych źródeł. Koszty, które konsument ponosi, powinny być oparte na zrozumiałych dla niego kryteriach – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Prezes UOKiK wszczął postępowania o uznanie za niedozwolone postanowień stosowanych przez BGŻ BNP Paribas, BZ WBK oraz Bank Millennium. Mogą one zakończyć się wydaniem decyzji, w której prezes może zakazać dalszego wykorzystywania danego wzorca umowy. Maksymalna kara może wynieść do 10 proc. obrotu banku. Prezes urzędu może też określić środki usunięcia trwających skutków naruszenia.

Konsumentom przypominamy, że w przypadku problemów z usługami finansowymi mogą liczyć na pomoc Rzecznika Finansowego.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa

Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-04-03 11:01 Opublikował: Marcin Pieńkowski

XIII Wielkopolska Olimpiada Wiedzy Konsumenckiej

Zasady składania reklamacji, umowy timeshare czy praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów - z takimi zagadnieniami musieli zmierzyć się uczestnicy XIII Wielkopolskiej Olimpiady Wiedzy Konsumenckiej. Już w środę 5 kwietnia 48 uczniów szkół ponadgimnazjalnych sprawdzi swoją znajomość prawa konsumenckiego

XIII Wielkopolska Olimpiada Wiedzy Konsumenckiej

Wielkopolska Olimpiada Wiedzy Konsumenckiej im. Elżbiety Połczyńskiej, wieloletniej prezes poznańskiego oddziału Federacji Konsumentów, co roku cieszy się dużą popularnością. XIII Wielkopolską Olimpiadę Wiedzy Konsumenckiej objęli patronatami Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Marszałek Województwa Wielkopolskiego.

W tegorocznej edycji wzięło udział ponad 500 uczniów szkół ponadgimnazjalnych reprezentujących 16 powiatów województwa wielkopolskiego. Do finału awansowało 48 i to oni  5 kwietnia w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego będą rywalizować w wielkim finale o tytuły laureatów.

Trzech najlepszych laureatów zdobędzie medale, a zwycięzcy klasyfikacji indywidualnej cenne nagrody. Rzecznik konsumentów najlepszego powiatu w klasyfikacji drużynowej otrzyma puchar Prezesa UOKiK.

Sprawdź, czy znasz odpowiedź na pytania, na które odpowiadali uczestnicy olimpiady. Oto przykłady:

1: Uprawnienie do zgłoszenia Prezesowi UOKiK zawiadomienia o podejrzeniu stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów nie przysługuje:

A)   przedsiębiorcy

B)   Wojewódzkiemu Inspektorowi Inspekcji Handlowej

C)   Sądowi  Okręgowemu - Sądowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów

D)   żadna z powyższych odpowiedzi nie jest prawidłowa

2: W przypadku Bartka, który zawarł umowę timeshare, uprawniającą go do odpłatnego korzystania z mieszkania w Hiszpanii w każdym lipcu i sierpniu 2015-2020 roku, za utrzymanie miejsca zakwaterowania w stanie przydatności odpowiada:

A)   przedsiębiorca udostępniający mieszkanie

B)   konsument, albowiem korzysta z mieszkania przez okres ponad 30 dni każdego roku

C)   przedsiębiorca oraz konsument proporcjonalnie do okresu korzystania z mieszkania

D)   przedsiębiorca, ale tylko do równowartości opłaty rocznej

 

Organizatorami są: Delegatura UOKiK w Poznaniu, samorząd województwa wielkopolskiego, wielkopolskie oddziały Federacji Konsumentów, Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej, powiatowi i miejscy rzecznicy konsumentów oraz powiaty województwa wielkopolskiego. Sponsorem Olimpiady jest również Rzecznik Finansowy oraz Fundacja Edukacji Ubezpieczeniowej, Finał rozpocznie się 5 kwietnia o godzinie 10.00 w sali sesyjnej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego. Zapraszamy dziennikarzy na uroczystość wręczenia nagród, która odbędzie się w tym samym miejscu o godzinie 14.00.

Poprawne odpowiedzi: 1 D, 2 A

Dodatkowe informacje dla mediów:

Delegatura UOKiK w Poznaniu

ul. Zielona 8, 61-851 Poznań

Telefon: 61 852 15 17, 61 852 77 50

2017-03-31 11:22 Opublikował: Marcin Pieńkowski

PGNiG - sąd potwierdził decyzję UOKiK

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów potwierdził, że PGNiG S.A. częściowo nie wykonało decyzji UOKiK. Spółka nie usunęła z umów z odbiorcami ograniczeń w zmniejszaniu ilości zamawianego gazu

PGNiG - sąd potwierdził decyzję UOKiK

W grudniu 2013 r. UOKiK wydał decyzję, w której uprawdopodobnił, że Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo S.A. nadużyło swojej pozycji dominującej. Spółka zobowiązała się wówczas dobrowolnie, że zmieni treść umów ze swoimi odbiorcami, m.in. usunie ograniczenia w zmniejszaniu ilości paliwa oraz mocy umownej zamawianych na kolejny rok gazowy.

W październiku 2014 r. urząd wszczął postepowanie sprawdzające, które wykazało, że PGNiG S.A. nie wykonało w całości decyzji. Spółka zaproponowała odbiorcom usunięcie zakwestionowanych postanowień przy jednoczesnym wprowadzeniu  nowych postanowień o podobnych skutkach. W razie przyjęcia zaproponowanych warunków przez odbiorców, zobowiązaliby się oni do nabywania od PGNiG S.A. gazu, którego minimalna ilość byłaby stała, ustalona na określonym poziomie zamówienia z 2014 r.

Maksymalna kara za niewykonanie decyzji urzędu wynosi do 10 tys. euro  za każdy dzień zwłoki. Na PGNiG S.A. została nałożona sankcja 5 tys. euro za każdy z 490 dni opóźnienia. Łącznie było to 2 450 000 euro, co stanowiło równowartość ponad 10 mln złotych.

Przedsiębiorca odwołał się od decyzji. W marcu 2017 r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w całości oddalił odwołanie, utrzymując w mocy rozstrzygnięcie urzędu. W ustnym uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że wykonanie decyzji powinno nastąpić zgodnie z jej treścią. W ocenie SOKiK, wobec jasno określonego sposobu wykonania decyzji w jej sentencji, nie można uznać za prawidłowe jej wykonanie działań PGNiG S.A. polegających na faktycznym wprowadzeniu zamiast kwestionowanych, postanowień nowych wykraczających poza zakres zobowiązania.  Ponadto sąd uznał, że wysokość kary została wyznaczona prawidłowo.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-03-31 09:33 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Wskaźniki laserowe - wyniki kontroli bezpieczeństwa

Inspekcja Handlowa sprawdziła bezpieczeństwo wskaźników laserowych.
Zakwestionowano prawie 46 proc. produktów, głównie z uwagi na brak informacji w instrukcji obsługi lub wadliwe oznakowanie.
Większość producentów usunęła nieprawidłowości podczas kontroli.

 

Wskaźniki laserowe - wyniki kontroli bezpieczeństwa

 

Wskaźniki laserowe to urządzenia pomocne przy prowadzeniu prezentacji, występują w formie samodzielnych przedmiotów, albo jako element długopisów, latarek, pamięci USB czy innych gadżetów. Bezpośrednie patrzenie na wiązkę lasera może mieć niekorzystny wpływ na wzrok, dlatego użytkownik produktu musi wiedzieć jak go używać i być pewnym, że jest bezpieczny. Na zlecenie Prezesa UOKiK w IV kwartale 2016 roku Inspekcja Handlowa sprawdziła 92 partie wskaźników laserowych. Podczas ogólnopolskiej kontroli, która dotyczyła głównie sklepów detalicznych oraz hurtowni, inspektorzy wykryli najwięcej uchybień przy oznaczaniu produktów. 57 proc. wszystkich zakwestionowanych wskaźników laserowych miało niepełną instrukcję. W przypadku 11 partii produktów przedsiębiorcy nie umieścili na wskaźnikach informacji, w tym ostrzeżeń.

Inspekcja Handlowa zleciła przeprowadzenie badań w Laboratorium Badawczym Instytutu Optoelektroniki Wojskowej Akademii Technicznej. Wiązki laserów mają różny wpływ na organizm, dlatego urządzeniom laserowym są nadawane odpowiednie klasy bezpieczeństwa. Zakwestionowano dwie z przebadanych próbek. Jedna z nich miała wyższą klasę bezpieczeństwa niż deklarowana przez producenta. W przypadku drugiej próbki wskaźników, która nie posiadała tej informacji, badania wykazały klasę bezpieczeństwa wskazującą na wysokie ryzyko uszkodzenia wzroku.

W porównaniu z kontrolą z 2010 roku, kiedy inspektorzy ujawnili 73 proc. nieprawidłowości, zeszłoroczna kontrola wypadła lepiej. W wyniku działań Inspekcji Handlowej większość przedsiębiorców wyeliminowała nieprawidłowości podczas kontroli. W razie wątpliwości, co do bezpieczeństwa czy jakości produktu, skontaktuj się z Inspekcją Handlową lub Departamentem Nadzoru Rynku UOKiK.

Konsumencie, każdy laser poza klasą 1, może być niebezpieczny dla zdrowia:

  1. Przeczytaj instrukcję obsługi:
  1. Zapoznaj się z prawidłową obsługą, bezpiecznym użytkowaniem w celu uniknięcia możliwej ekspozycji na niebezpieczne promieniowanie laserowe.
  2. Sprawdź, gdzie są otwory wyjściowe wskaźnika laserowego.
  1. Zapoznaj się z oznaczeniami i ostrzeżeniami na produkcie lub opakowaniu:
  1. Obramowanie etykiety, tekst i symbole powinny być czarne na żółtym tle (z wyjątkiem urządzeń klasy 1).
  2. Etykieta musi zawierać trójkąt ostrzegawczy z symbolem wiązki lasera (z wyjątkiem urządzeń klasy 1), klasę lasera oraz odpowiednie ostrzeżenie (z wyjątkiem urządzeń klasy 1), a także informację o maksymalnej mocy, czasie trwania impulsu (jeśli laser pracuje impulsowo) i długości fali.
  1. Zapoznaj się z klasami bezpieczeństwa i opisem urządzeń laserowych:

Klasa bezpieczeństwa lasera jest bardzo istotnym oznaczeniem. Poza laserami o klasie 1 wszystkie inne mogą stwarzać zagrożenie głównie dla oczu. Wskaźniki laserowe o klasie 3B i 4 nie powinny być dostępne dla przeciętnego konsumenta.

  1. klasa 1 – urządzenie bezpieczne w racjonalnie przewidywalnych warunkach.
  2. klasa 1M – urządzenie bezpieczne, z wyjątkiem zagrożenia w przypadku patrzenia przez przyrządy optyczne.
  3. klasa 2 - niska moc; ochrona oka zapewniona przez naturalną awersję i instynktowne reakcje obronne.
  4. klasa 2M - jak dla klasy 2, z wyjątkiem zagrożenia w przypadku patrzenia przez przyrządy optyczne.
  5. klasa 3R - bezpośrednie patrzenie w wiązkę może być niebezpieczne.
  6. klasa 3B - bezpośrednie patrzenie w wiązkę zwykle jest niebezpieczne.
  7. klasa 4 - wysoka moc; rozporoszone odbicia mogą być niebezpieczne.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-03-17 12:03 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Światowy Dzień Konsumenta: prawa konsumentów - seniorów

15 marca obchodzimy Światowy Dzień Konsumenta.
W tym roku UOKiK przypomina o prawach seniorów.
Najczęstsze praktyki skierowane przeciwko nim dotyczą umów zawieranych na pokazach lub w czasie wizyty handlowca w domu. Obecnie urząd prowadzi 14 postepowań w tego typu sprawach.

 

Światowy Dzień Konsumenta: prawa konsumentów - seniorów

Światowy Dzień Konsumenta obchodzimy 15 marca, ponieważ tego dnia w 1962 r. John F. Kennedy sformułował cztery podstawowe prawa konsumentów do: informacji, wyboru, bezpieczeństwa i reprezentacji. W 2017 r. UOKiK postanowił przypomnieć o prawach osób w wieku senioralnym. Walka z nieuczciwymi praktykami  skierowanymi przeciwko nim to jeden z najważniejszych celów Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Działania niezgodne z prawem

- Z naszego doświadczenia wynika, że najczęstsze nieprawidłowości dotyczą umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorcy, czyli podczas wizyty handlowca w domu konsumenta lub podczas prezentacji towarów. W 2016 r. wydaliśmy 13 decyzji, w których stwierdziliśmy niedozwolone działania spółek zajmujących się tego typu działalnością. Prowadzimy obecnie 14 kolejnych postepowań – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

W przypadku wizyt w domach konsumentów najczęściej naruszają prawo podmioty, które sprzedają usługi telekomunikacyjne, głównie telefonii stacjonarnej. Nieprawidłowości dotyczą również energii elektrycznej i gazu. Najczęstszym mechanizmem jest twierdzenie, że chodzi o zmianę warunków umowy i obniżenie płaconych rachunków. Przedstawiciele  mówią, że reprezentują dotychczasowego operatora. Jednak w rzeczywistości konsument podpisuje umowę z nowym przedsiębiorcą, co wiąże się często z rozwiązaniem umowy u dotychczasowego i zapłaceniem kary za zerwanie kontraktu.

Niedozwolone działania mają również często miejsce podczas pokazów, na których sprzedaje się sprzęt gospodarstwa domowego, wyroby medyczne czy pościel. Przedsiębiorcy w przesyłanych konsumentom zaproszeniach nie informują, że celem prezentacji będzie sprzedaż produktów. Wprowadzają również w błąd co do właściwości tych produktów oraz utrudniają odstąpienie  umowy w ustawowym czasie 14 dni.

Jak jest w innych krajach?

Urząd zapytał inne kraje UE, czy również mają problemy z praktykami wymierzonymi w seniorów podczas pokazów. Kilka z nich przyznało, że istnieje u nich podobne zjawisko. Były to m.in. Niemcy, Austria, czy Węgry. W niektórych państwach istnieje obowiązek zgłaszania pokazu. Niedozwolone jest wówczas sprzedawanie innych produktów i w odmiennych cenach niż w tym zgłoszeniu.

Skargi seniorów

Polscy konsumenci-seniorzy skarżą się również na zbyt małą czcionkę w umowach oraz ich skomplikowany język. Proponowane im kontrakty zawierają również szereg odniesień do innych dokumentów, np. regulaminów, cenników, tabel opłat.  W szczególności dotyczy to branży telekomunikacyjnej i finansowej. Seniorzy sygnalizują brak dostosowania oferty przedsiębiorców do ich potrzeb. Przede wszystkim chodzi o sprzedaż im usług, z których nie korzystają - np. różnego rodzaju usługi związane z dostępem do internetu. Zgłaszanym problemem są również agresywne działania windykacyjne, które przede wszystkim wśród osób starszych powodują silny stres.

Wszyscy możemy pomóc

UOKiK przypomina, że ochrona konsumentów w podeszłym wieku prowadzona przez instytucje państwowe może być wspierana przez każdego z nas.

- Warto sobie zadać w pytanie, czy na co dzień możemy cos zrobić żeby nie dopuścić do sytuacji, w której senior padnie ofiarą manipulacji. Czy możemy porozmawiać z babcią, wujkiem, czy sąsiadką i powiedzieć im żeby uważali na wizyty przedstawicieli handlowych, zaproszenia na rzekome bezpłatne badania medyczne, które okazują się pokazami? Ostrzec ich również przed pułapkami, którem mogą czyhać na tych prezentacjach? – przypomina prezes Marek Niechciał.

Prawom konsumentów-seniorów poświęcona była również konferencja Ochrona konsumentów w dobie rozwoju srebrnej gospodarki, która odbyła się 10 marca w Senacie. Organizatorami spotkania byli: UOKiK, Senacki Zespół ds. Ochrony Konsumentów i Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-03-16 11:55 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Ochrona konsumentów w dobie rozwoju srebrnej gospodarki

W jaki sposób chronić konsumentów-seniorów przed nieuczciwymi praktykami przedsiębiorców? To jeden z tematów konferencji współorganizowanej przez UOKIK. Podczas spotkania uhonorowano dziesięciu rzeczników konsumentów prezydenckim Krzyżem Zasługi, rozstrzygnięty został również konkurs Amicus Consumentium

Ochrona konsumentów w dobie rozwoju srebrnej gospodarki

 

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK

Konferencja Ochrona konsumentów w dobie rozwoju srebrnej gospodarki odbyła się w siedzibie Senatu 10 marca z okazji Światowego Dnia Konsumenta. Organizatorami byli: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Senacki Zespół ds. Ochrony Konsumentów, której przewodniczącym jest senator Ryszard Majer oraz Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Honorowy patronat nad wydarzeniem objęła Premier Beata Szydło.

- Coraz więcej jest produktów i usług skierowanych do starszego pokolenia. To oznacza jednocześnie dużą liczbę nieuczciwych działań wobec seniorów. Co z kolei powoduje, że ta grupa wymaga szczególnej ochrony. Dlatego jednym z najważniejszych zadań dla UOKiK jest przeciwdziałanie i ściganie praktyk niekorzystnych dla starszych osób – powiedział prezes UOKiK, Marek Niechciał, podczas otwarcia konferencji.

Uczestnicy spotkania dyskutowali na temat pozycji seniorów we współczesnej gospodarce – jak wpływają na rynek produktów i usług w Polsce, w jaki sposób przedsiębiorcy dostosowują produkty i usługi do tej grupy konsumentów. Omówili również nieuczciwe praktyki rynkowe na podstawie doświadczeń UOKiK i rzeczników konsumentów.

W trakcie spotkania odbyły się dwie uroczystości. Pierwszą z nich było odznaczenie prezydenckim Krzyżem Zasługi rzeczników konsumentów, którzy swoją postawą oraz zaangażowaniem szczególnie wspierają polskich konsumentów.

- Rzecznicy konsumentów są pierwszym i najważniejszym ogniwem w łańcuchu dochodzenia roszczeń konsumenckich. Rocznie udzielają blisko pół miliona porad – mówił prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Odznaczenia otrzymało dziesięciu rzeczników. Złotym Krzyżem Zasługi za wieloletnią skuteczną pomoc słabszym uczestnikom rynku została uhonorowana Longina Kaczmarek - rzecznik konsumentów ze Szczecina. Natomiast Brązowymi Krzyżami zasługi za swoją pracę zostali odznaczeni:

  • Lidia Baran-Ćwirta - powiatowy i miejski rzecznik konsumentów w Lublinie i powiecie lubelskim,
  • Marek Janczyk - miejski rzecznik konsumentów w Poznaniu,
  • Irena Krzanowska - powiatowy rzecznik konsumentów w Bielsku-Białej,
  • Adrianna Peć - miejski rzecznik konsumentów w Sosnowcu,
  • Krzysztof Podgórski - miejski rzecznik konsumentów w Tarnowie,
  • Marek Radwański - powiatowy rzecznik konsumentów w Poznaniu,
  • Małgorzata Rothert - miejski rzecznik konsumentów z Warszawy,
  • Elżbieta Sługocka-Krupa - powiatowy rzecznik konsumentów w Krośnie,
  • Jadwiga Urbańska - miejski rzecznik konsumentów w Olsztynie.

 

Światowy Dzień Konsumenta był również okazją do odznaczenia profesjonalnych uczestników rynku, którzy są przyjaźni konsumentom. Po raz pierwszy UOKiK i Senacki Zespół ds. Ochrony Konsumentów przyznali tytuł Amicus Consumentium przedsiębiorcom, których działania przyczyniły się w 2016 roku do propagowania idei polubownego rozwiązywania sporów konsumenckich. Laureatami w konkursie zostały 3 przedsiębiorstwa z woj. zachodniopomorskiego:

  • Maciej Szarłata i Piotr Szarłata – wspólnicy prowadzący sklepy obuwnicze w Koszalinie,
  • Firma Handlowa „XL” Wiesław Dudziak – również prowadząca sklepy obuwnicze w Koszalinie,
  • oraz spółka działająca w branży nieruchomości - Neptun Developer ze Szczecina.

Zwycięskie firmy zostały wytypowane przez Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Szczecinie oraz Miejskiego Rzecznika Konsumentów z Koszalina. Przedsiębiorstwa otrzymały wyróżnienie oraz prawo do posługiwania się tytułem: „Amicus Consumentium 2016 roku”. Kolejna edycja konkursu w 2018 roku.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-03-14 13:19 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Bezpieczne sale zabaw – porady i zalecenia dla rodziców

 

Upewnij się, że przedsiębiorca jest w stanie zapewnić dziecku rozrywkę bez ryzyka. Zastosuj kolejno 3 kroki:

1.    Przeczytaj regulamin. Poszukaj w nim informacji:

  • na czym polega usługa – sprawdź czy obejmuje ona opiekę nad dzieckiem,
  • o odpowiedzialności przedsiębiorcy za bezpieczeństwo dziecka,
  • maksymalnej liczbie dzieci, które mogą bawić się równocześnie w sali i ich wieku.

2.    Obejrzyj salę i jej wyposażenie. Sprawdź, czy dziecko będzie w niej bezpieczne. Upewnij się, że:

  • elementy wystające i ostre krawędzie są osłonięte,
  • kontakty i kable są zabezpieczone przed dostępem dzieci,
  • szczeliny i otwory, które grożą zakleszczeniem się głowy czy palców są zakryte,
  • sala jest zabezpieczona przed samowolnym wyjściem dziecka,
  • dziecko będzie miało zapewnioną zabawę odpowiednią do wieku.

3.   Zadbaj o komfort dziecka:

  • oceń, czy jest to miejsce przyjazne dla twojego dziecka:
  • oceń, czy twoje dziecko jest już gotowe na pozostanie w sali zabaw pod opieką nieznanych mu osób,
  • weź pod uwagę, jak długo twoje dziecko może przebywać w tym miejscu, szczególnie gdy zostaje tam pierwszy raz,
  • zapoznaj dziecko z osobą opiekującą się nim, poinformuj je kiedy wrócisz, wskaż gdzie jest toaleta i do kogo może zwrócić się o pomoc, wysłuchaj jego dodatkowych pytań i odpowiedz na nie,
  • zostaw opiekunom numer telefonu, bądź gotowy na ewentualny kontakt i konieczność pilnego powrotu.

Pamiętaj - jeśli przedsiębiorca umożliwia pozostawienie dziecka w sali zabaw, musi ono przez cały czas przebywać pod opieką osoby wyznaczonej przez przedsiębiorcę. Sprawdź, kto jest odpowiedzialny za jego bezpieczeństwo. Wszelkie wątpliwości zgłoś do Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów lub Rzecznika Praw Dziecka.

2017-03-08 10:57 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Bezpieczne sale zabaw – porady i zalecenia dla przedsiębiorców

 

 

Przedsiębiorco, prowadzisz salę zabaw dla dzieci, pamiętaj:

  1. Na tobie ciąży odpowiedzialność za bezpieczeństwo dziecka.
  2. Dzieci przez cały czas powinny pozostawać pod opieką dorosłych wyznaczonych do tego zadania.
  3. Osoby wyznaczone do opieki nad dzieckiem powinny mieć odpowiednie kwalifikacje, doświadczenie i predyspozycje.
  4. Zakres obowiązków pracownika powinien szczegółowo określać zadania związane z pobytem dziecka w sali zabaw.
  5. Jeśli chcesz świadczyć usługi na wysokim poziomie, przygotuj regulamin sali zabaw. Określ zakres i rodzaj świadczonych usług, czy udostępniasz jedynie zabawki i urządzenia dostępne na sali zabaw, czy sprawujesz również opiekę na dziećmi przebywającymi w sali zabaw. Zadbaj, by konsumenci mogli się z nim zapoznać przed skorzystaniem z usługi. Pamiętaj - nie może on zawierać postanowień niezgodnych z prawem.
  6. Określ liczbę dzieci (z uwzględnieniem wieku), które mogą przebywać jednocześnie w sali zabaw. Weź pod uwagę, iloma dziećmi może zająć się jednocześnie  jeden opiekun.
  7. Urządzenia oraz miejsca wyznaczone do zabawy nie mogą stanowić zagrożenia dla dzieci.
  8. Konieczne jest wypracowanie procedur w sytuacjach tzw. „nagłych” (np. ratowanie zdrowia i życia dziecka, samowolne oddalenie się dziecka).
  9. Warto współpracować z rodzicami lub opiekunami dziecka; przekazać im pełne informacje o organizacji sali, pozyskać informacje o dziecku (np. zdrowotne), które wpływają na zapewnienie optymalnych warunków bezpieczeństwa i opieki.

 

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.plTwitter: @UOKiKgovPL

Biuro Prasowe RPD
Ul. Przemysłowa 30/32, 00-450 Warszawa
Tel. 607 044 77
E-mail: biuro.prasowe@brpd.govp.pl

2017-03-08 10:55 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Sale zabaw - bezpieczeństwo dzieci

Regulaminy, które nie przewidują odpowiedzialności przedsiębiorcy za bezpieczeństwo dziecka, stwarzające zagrożenia zabawki i urządzenia – to wyniki kontroli sal zabaw. UOKiK, Inspekcja Handlowa i Rzecznik Praw Dziecka wspólnie przygotowali zalecenia dla rodziców i przedsiębiorców, jak zapewnić dzieciom bezpieczną zabawę.

Sale zabaw dostępne są w centrach handlowych lub rekreacyjnych. Dzieci mogą bawić się korzystając ze specjalnych urządzeń i zabawek pod opieką dorosłych. Zwykle usługi są odpłatne, a zasady określa regulamin.

W pierwszej połowie ubiegłego roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wraz z Inspekcją Handlową i w porozumieniu z Rzecznikiem Praw Dziecka skontrolował sale zabaw dla dzieci w całej Polsce. UOKiK sprawdził 82 regulaminy u 48 przedsiębiorców prowadzących tego typu placówki. Jednocześnie Inspekcja Handlowa przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa świadczenia usług w 84 salach zabaw.  Na rozszerzenie zakresu kontroli o analizę wzorców umów miały wpływ niepokojące sygnały przekazane Prezesowi UOKiK przez Rzecznika Praw Dziecka.

Wszyscy skontrolowani przedsiębiorcy stosowali regulaminy, które wzbudziły zastrzeżenia. Najczęściej dotyczyły one:

  • wyłączania odpowiedzialności za szkody na osobie (np. Personel nie odpowiada za wypadki podczas zabawy dzieci. – 75 proc. przedsiębiorców),
  • wyłączania odpowiedzialności za rzeczy należące do użytkownika (np. Sala zabaw nie ponosi odpowiedzialności za rzeczy pozostawione lub zgubione. - 67 proc.),
  • przenoszenia na konsumenta odpowiedzialności za szkody materialne (np. Za szkody spowodowane przez dzieci odpowiadają rodzice. - 48 proc.),
  • zatrzymywania pieniędzy za niewykorzystane usługi (np. Za bilet niewykorzystany nie zwracamy pieniędzy.  – 52 proc.),
  • nieprzedstawiania konsumentom regulaminu (np. Wykupienie biletu oznacza akceptację Regulaminu. – 40 proc.). 

Z kolei w 27 proc. skontrolowanych przez IH sal zabaw 27 proc. zabawki i urządzenia mogły stwarzać zagrożenia. Uwagę inspektorów zwróciły m.in:

  • ostre krawędzie i elementy wystające,
  • niezaślepione kontakty i niezabezpieczone lub luźne kable,
  • otwory, które stwarzały zagrożenie zakleszczenia się głowy czy palców,
  • wyjścia, które dawały możliwość samowolnego opuszczenia sali przez dziecko,
  • brak dodatkowych informacji o grupie wiekowej, wzroście użytkowników, wytrzymałości urządzeń.

Większość przedsiębiorców dobrowolnie usunęła stwierdzone uchybienia. Tylko w 1 przypadku konieczne było wydanie decyzji nakazującej niezwłoczne wyeliminowanie nieprawidłowości. W toku są też 2 sprawy związane z nieprawidłowościami w regulaminach.

- Jak wykazały kontrole - przedsiębiorcy w dużej mierze nie zdawali sobie sprawy z istnienia zagrożeń, które można zaliczyć do łatwo zauważalnych, wynikających głównie z braku odpowiednich zabezpieczeń lub jak w przypadku regulaminów - wiedzy. Dlatego przygotowaliśmy specjalne porady i zalecenia, zarówno dla rodziców, jak i przedsiębiorców – wyjaśnia Marek Niechciał Prezes UOKiK.

- O zagwarantowaniu bezpieczeństwa dzieci na sali zabaw nie mogą świadczyć jedynie posiadane przez urządzenia certyfikaty lub deklaracje zgodności z normą. Nie mniej istotne jest prowadzenie właściwego udokumentowanego systemu kontroli wyposażenia sali zabaw, w tym czynności konserwujących. Przede wszystkim potrzebne jest człowiecze docenienie roli zabawy w życiu dziecka oraz ludzka troska o jego bezpieczeństwo. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której przedsiębiorca wyłącza swoją odpowiedzialność za dziecko – dodaje Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak.

UOKiK, Inspekcja Handlowa i Rzecznik Praw Dziecka wspólnie przypominają rodzicom i przedsiębiorcom, jak zapewnić dzieciom bezpieczną zabawę. Porady dla rodziców i zalecenia dla przedsiębiorców dostępne są na stronach UOKiK oraz RPD.

2017-03-08 10:54 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Polski Prąd i Gaz (d. Polska Energetyka PRO) - decyzja

Prezes UOKiK wydał decyzję dotyczącą spółki Polski Prąd i Gaz (dawniej Polska Energetyka PRO).
Przedstawiciele spółki podszywali się pod dotychczasowego sprzedawcę prądu.
Ponad 10 mln – tyle wyniosła kara za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów.

 

Polski Prąd i Gaz (d. Polska Energetyka PRO) - decyzja

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK

W Polsce działa ok. 460 podmiotów zajmujących się sprzedażą energii elektrycznej. Jednym z nich jest spółka Polski Prąd i Gaz - wcześniej działająca pod nazwą Polska Energetyka PRO. Należała do grupy kapitałowej Financial Assets Management Group, w której skład wchodzą również Tele-Polska oraz Telekomunikacja dla Domu.

Umowy sprzedaży energii elektrycznej w imieniu Polski Prąd i Gaz zawierają akwizytorzy w domach konsumentów. Większość klientów spółki Polski Prąd i Gaz to osoby w wieku senioralnym. Jak wykazało postępowanie UOKiK, spółka nie pozyskiwała ich uczciwie.

– Od 2007 r. każdy z nas może wybrać sprzedawcę prądu. W tym roku nastąpiła liberalizacja rynku energii elektrycznej. W jej efekcie, na rynku pojawiło się wiele podmiotów rywalizujących o klientów – nie zawsze uczciwie. Polski Prąd i Gaz nadużył zaufania konsumentów, a to narusza dobre obyczaje  - mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpłynęło ponad 500 skarg na działania Polski Prąd i Gaz. Kilkaset zgłoszeń otrzymał także Urząd Regulacji Energetyki. Zawiadomienia najczęściej wpływały od osób starszych i ich rodzin. O praktykach Polska Energetyka Pro informowali również rzecznicy konsumentów, do których zwracali się konsumenci poszkodowani działaniami spółki.

Z relacji konsumentów wynikało, że odwiedzający ich w domach przedstawiciele spółki najczęściej nie informowali, że reprezentują Polska Energetyka Pro. Sugerowali, że działają w imieniu dotychczasowego sprzedawcy energii elektrycznej. Tym samym konsumenci podpisując dokumenty, nie wiedzieli, że zmienili sprzedawcę prądu. Wielu z nich nie miało tej świadomości. Dotyczyło to sytuacji, gdy przedstawiciele spółek świadczących usługi telekomunikacyjne nie informowali konsumentów, że reprezentują również spółkę Polska Energetyka Pro oraz że pośród przedłożonych dokumentów znajduje się także umowa sprzedaży energii elektrycznej.

Postępowanie w tej sprawie było prowadzone od września 2015 r. Prezes UOKiK stwierdził, że spółka Polski Prąd i Gaz:

  • wprowadzała w błąd co do swojej tożsamości, podszywając się pod dotychczasowego sprzedawcę prądu.
  • sugerowała, że przedkładane do podpisu dokumenty stanowią aneks do umowy z dotychczasowym sprzedawcą energii, bądź wymóg ich podpisania wynika ze zmiany przepisów prawa, likwidacji sprzedawcy energii elektrycznej, z którego usług korzystał dotychczas konsument lub połączenia tego przedsiębiorcy z Polski Prąd i Gaz.
  • stosowała przymus i wywierała na konsumentach presjętwierdząc, że jeżeli konsument nie podpisze dokumentów, pozbawiony zostanie prądu, albo jego dotychczasowa umowa wygaśnie.
  • manipulowała informacjami o niższych rachunkach za energię elektryczną, m.in. nie informując o obowiązku opłacania comiesięcznej opłaty handlowej. Spółka sugerowała również, że konsument po zmianie sprzedawcy na Polski Prąd i Gaz będzie płacił o kilkadziesiąt procent mniej za zużycie energii elektrycznej – w rzeczywistości jednak ceny za zużycie 1 kWh były niższe zaledwie o kilka procent. Ponadto spółka wprowadziła w cennikach stawki progresywne, co oznacza, że cena za zużycie energii elektrycznej (1 kWh) regularnie wzrastała w każdym kolejnym roku. Tym samym w drugim roku obwiązywania umowy była już średnio o kilkanaście procent wyższa od tej, jaka obowiązywałaby, gdyby miał zawartą umowę z tzw. sprzedawcą z urzędu. Spółka nie informowała ponadto o obowiązku opłacania dwóch faktur za dystrybucję i sprzedaż energii elektrycznej.
  • nie zostawiała konsumentom podpisanych dokumentów, nie informowała o prawie odstąpienia od umowy i nie przekazywała wzoru formularza o odstąpieniu od umowy.

Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów prezes UOKiK nałożył karę ponad 10 mln zł (10 253 328 zł) i nakazał zaniechanie praktyki. Decyzja nie jest ostateczna, spółka odwołała się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przypominamy, że prawomocne decyzje prezesa UOKiK mają charakter prejudykatu w postępowaniu sądowym. Oznacza to, że ustalenia urzędu co do faktu stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów są dla sądu wiążące. Nie musi on w tym zakresie prowadzić własnego postępowania dowodowego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 2015 r., III SK 61/14).

Konsumentom przypominamy, że mogą liczyć na bezpłatną pomoc rzeczników konsumentów, organizacji konsumenckich. Porad udziela także Punkt Informacyjny dla Odbiorców Energii i Paliw Gazowych przy Urzędzie Regulacji Energetyki. Więcej informacji o prawach konsumentów zmieniających sprzedawcę prądu w specjalnym poradniku URE.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-03-06 10:54 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Decyzja UOKiK - zmowa cenowa

Producent kotłów gazowych i podgrzewaczy wody Termet zawarł niedozwolone porozumienie ze swoimi dystrybutorami. Nie mogli oni sprzedawać towarów po cenach niższych niż z góry ustalone. Prezes UOKiK wydał w tej sprawie decyzję

 

Decyzja UOKiK - zmowa cenowa

 

Termet to spółka zajmująca się produkcją kotłów gazowych i podgrzewaczy wody. Jej najwięksi dystrybutorzy to Autometal, SBS, MAR-ROM1, EUROTERM oraz TGS Technika Grzewcza i Sanitarna.

Postępowanie prowadzone przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wykazało, że producent i dystrybutorzy zawarli niedozwolone porozumienie. Termet, w umowach, ustalał minimalne ceny odsprzedaży swoich produktów. Dystrybutorzy instruowali odbiorców o zalecanym przez producenta poziomie cen detalicznych. Zgłaszali także sprzedawców, nieprzestrzegających wytycznych Termetu.

- Bezpośredni skutek tego porozumienia mogli odczuć przede wszystkim klienci spółki Termet, a także konsumenci którzy kupili kotły i podgrzewacze. Zawierane umowy pozwalały na kształtowanie cen na wyższym poziomie niż w przypadku swobodnej konkurencji na rynku – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Urząd stwierdził, że stosowana praktyka ograniczała konkurencję. Na skutek zawartego porozumienia Termet mógł blokować dystrybutorom możliwość bezpośredniego kształtowania cen odsprzedawanych produktów.

W trakcie trwania postępowania przedsiębiorcy przerwali niedozwolone porozumienie. Dlatego dystrybutorzy uniknęli sankcji pieniężnej. Na inicjatora praktyki, spółkę Termet, prezes UOKiK nałożył karę finansową w wysokości blisko 213 tys. zł. Decyzja nie jest ostateczna, gdyż ukarany podmiot złożył od niej odwołanie do  Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK informuje

Ustalanie cen,  w tym narzucanie cen odsprzedaży przez producentów, jest rodzajem niedozwolonego porozumienia. To przykład najpoważniejszego naruszenia prawa antymonopolowego. Kara finansowa dla przedsiębiorców uczestniczących w takich zmowach może wynieść nawet do 10 proc. ich rocznego obrotu. Przedsiębiorco! Jeśli zawarłeś niedozwolone porozumienie, skorzystaj z programu łagodzenia kar leniency. Umożliwia on przedsiębiorcy, który jako pierwszy z uczestników zmowy dostarczy Urzędowi dowody na istnienie antykonkurencyjnego porozumienia, nawet całkowite zwolnienie z sankcji pieniężnej. Szczegółowe informacje na temat programu leniency można znaleźć również na stronie internetowej UOKiK, m.in. w formie pytań i odpowiedzi dla przedsiębiorców. Odpowiedzi na wszystkie pytania – nawet anonimowe – dotyczące programu łagodzenia kar udzielają prawnicy UOKiK pod numerem telefonu: 22 55 60 555.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-03-06 10:52 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Zmowa przetargowa? Postępowanie UOKiK

UOKiK wszczął kolejne postępowanie w sprawie zawarcia zmowy przetargowej.
O niedozwolone działania podejrzewane są spółki informatyczne.
Mogą o tym świadczyć informacje zabrane podczas ubiegłorocznego przeszukania w siedzibach przedsiębiorców.

 

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK o ostrzeżeniu konsumenckim
Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK

Wątpliwości UOKiK wzbudziły trzy przetargi, na usługi hostingu i kolokacji serwerów (wstawienie własnego serwera do serwerowni podmiotu zewnętrznego). Ich organizatorami były Centralna Komisja Egzaminacyjna oraz dwa razy Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego. Inicjatorem niedozwolonego porozumienia mogła być spółka Infomex. Ubiegała się ona bezpośrednio o zamówienia publiczne bądź była kompleksowym podwykonawcą niektórych przedsiębiorców i wspólnie z nimi mogła ustalać warunki ofert.

- Dowody na istnienie zmowy uzyskaliśmy m.in. po przeszukaniach w siedzibach spółek. Wynika z nich, że podmioty podejrzewane o zmowę mogły stosować mechanizm rozstawiania i wycofywania ofert – mówi Prezes UOKiK Marek Niechciał.

W takim przypadku ceny oferowane przez przedsiębiorców w przetargach są różnicowane, a jeżeli są one kolejno najniższe w przetargu, wówczas zwycięzca wycofuje swoją ofertę, aby umożliwić wybór droższej propozycji działającego z nim w zmowie przedsiębiorcy. Taki mechanizm zmowy może prowadzić do wyboru oferty, która początkowo nie była najkorzystniejsza, a tym samym do podwyższenia ceny zamówienia i zwiększenia wydatków z publicznych pieniędzy. W badanych przetargach metodą wycofywania ofert mogło być ich nieprawidłowe uzupełnianie na wezwanie zamawiającego nieaktualnym zaświadczeniem o niezaleganiu w podatkach lub opłacaniu składek z ZUS.

Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-02-27 14:09 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Istotne poglądy w sprawie klauzul indeksacyjnych

Prezes UOKiK przedstawił trzy kolejne istotne poglądy w sprawie. Dotyczą one sporów między konsumentami a Bank Millennium, ING Bank Śląski oraz Getin Noble Bank o postanowienia umów kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego

 

Istotne poglądy w sprawie klauzul indeksacyjnych

 

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedstawił trzy kolejne istotne poglądy w sprawie. Dotyczą one postępowań przeciwko Bank Millennium (Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa), ING Bank Śląski (Sąd Okręgowy w Katowicach) oraz Getin Noble Bank (Sąd Okręgowy w Warszawie). We wszystkich sprawach konsumenci zarzucają przedsiębiorcom użycie w umowach kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego niedozwolonych klauzul indeksacyjnych.

Kredytobiorcy, we wnioskach skierowanych do UOKiK, zakwestionowali postanowienia dotyczące indeksacji kwoty i rat kredytu. Zdaniem urzędu, postanowienia zawarte w umowach pozwalają bankom na jednostronne ustalanie w tabelach kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego, po których przeliczana jest kwota kredytu i rat kapitałowo-odsetkowych. Konsumenci nie są informowani na jakiej podstawie określają je banki. Jest to wykorzystanie uprzywilejowanej pozycji jaką mają banki jako profesjonaliści oraz silniejsze strony  w umowach z kredytobiorcami. Dlatego, zdaniem prezesa UOKiK należy uznać te klauzule za niedozwolone i sprzeczne z dobrymi obyczajami.

W ocenie prezesa UOKiK, uznanie przez sąd kwestionowanych zapisów umowy za niedozwolone może oznaczać, że całe umowy kredytu będą nieważne. Jednak, zdaniem urzędu, orzeczenie o nieważności umowy powinno nastąpić jedynie w sytuacji, gdy konsument w pełni zaakceptuje takie rozwiązanie.

Istotne poglądy wydane przez prezesa UOKiK, dotyczą spraw o sygn. akt: I C 1673/16, II C 747/16, XXV C 2022/15 - sporów konsumentów z Bank Millennium, ING Bank Śląski oraz Getin Noble Bank. Prezes UOKiK może wydać istotny pogląd we wszystkich sprawach z zakresu ochrony praw konsumentów, nie tylko usług finansowych.

Ocena prawna przedstawiona przez urząd nie może stanowić odniesienia dla innych spraw, które pozornie mogą wydawać się podobne. W każdym przypadku prezes UOKiK ocenia stan faktyczny i prawny, orzecznictwo w danej sprawie oraz wniosek skierowany przez powodów. Wydane do tej pory poglądy są dostępne na stronie internetowej UOKiK https://uokik.gov.pl/istotny_poglad_w_sprawie.php.

Istotny pogląd w sprawie konsumenckiej – zasady

  • Istotny pogląd w sprawie to pisemne stanowisko prezesa UOKiK, w którym urząd przedstawia argumenty i poglądy ważne dla danego sporu, opierając się na określonym stanie faktycznym i prawnym. Z tego względu ocena przedstawiona w istotnym poglądzie nie może być odniesieniem do innych spraw.
  • Wydawany jest tylko w sprawie toczącej się przed sądem.
  • Jest wydawany, jeżeli przemawia za tym interes publiczny.
  • Dotyczy sporu między konsumentem a przedsiębiorcą.
  • Prezes UOKiK może przedstawić istotny pogląd w sprawie z własnej inicjatywy, na wniosek konsumenta lub przedsiębiorcy bądź na wniosek sądu.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-02-24 11:19 Opublikował: Marcin Pieńkowski

EGF Council - ostrzeżenie konsumenckie

UOKiK ostrzega: Europejska Grupa Finansowa Council, prowadząca pośrednictwo, proponuje konsumentom kredyty, których warunki nie odpowiadają ich potrzebom i możliwościom spłaty, a skorzystanie z jej usług może się wiązać z obowiązkiem zapłaty wysokiego wynagrodzenia. To kolejne ostrzeżenie konsumenckie wydane przez UOKiK

 

EGF Council - ostrzeżenie konsumenckie

 

Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK o ostrzeżeniu konsumenckim
Wypowiedź Marka Niechciała Prezesa UOKiK o ostrzeżeniu konsumenckim

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów napływają skargi konsumentów dotyczące praktyk spółki EGF Council z Wrocławia. Przedsiębiorca oferuje pośrednictwo kredytowe działając pod marką handlową Personal Finanse. Swoją ofertę kieruje do konsumentów, którzy mają trudności z pożyczeniem pieniędzy.   

W związku z napływającymi sygnałami, Prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko EGF Council oraz zdecydował o ostrzeżeniu konsumentów, ponieważ praktyki spółki mogą powodować znaczne straty finansowe i niekorzystne skutki dla szerokiego kręgu konsumentów. To kolejne ostrzeżenie konsumenckie UOKiK.

Zwracamy uwagę na to, że Council:

  1. oferuje konsumentom kredyty, które nie odpowiadają ich potrzebom ani możliwościom spłaty. Jak wynika ze skarg, konsumenci otrzymują ofertę zawarcia umowy lub nawet kilku umów o wartości znacznie przekraczającej zgłaszane zapotrzebowanie. Jednocześnie przedstawiciele Council zapewniają ich, że oferta jest korzystna, bo nadwyżkę będzie można zwrócić do banku, jest to część szerszego planu zmierzającego do wyczyszczenia historii kredytowej, czy polepszenia zdolności kredytowej. Tym zawiłym wyjaśnieniom towarzyszy przekaz, żeby konsumenci niczym się nie martwili, ponieważ ostatecznie wszystko będzie załatwione zgodnie z ich oczekiwaniami.
  2. nakłania konsumentów bez zdolności kredytowej, do zaciągnięcia zobowiązań za pośrednictwem osoby trzeciej, opisywanej jako osoba uwiarygodniająca, wspomagająca gwarant, żyrant. Jednocześnie zapewnia ich, że po pewnym czasie zobowiązanie zostanie na nich przeniesione. Tymczasem, zgodnie z prawem przejęcie długu wymaga zgody wierzyciela. Nie można mieć zatem pewności, że bank taką zgodę wyrazi.
  3. nie podaje klientom informacji o kosztach wykonywanej usługi pośrednictwa finansowego podczas zawierania umowy. Konsumenci, którzy skarżyli się do Urzędu byli zaskoczeni wysokością wynagrodzenia, jakie mieli zapłacić. Według nich było ono rażąco wygórowane.

Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów, ostrzeżenia są wykorzystywane w przypadku stwierdzenia przez Urząd szczególnie uzasadnionego podejrzenia stosowania przez przedsiębiorcę nielegalnej praktyki, która może narazić szeroki krąg konsumentów na znaczne straty finansowe lub niekorzystne skutki. Ostrzeżenia są zamieszczane na stronie internetowej Urzędu.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-02-21 10:44 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Suplementy diety - działania UOKiK

Reklamy suplementów diety błędnie sugerują, że te produkty leczą i są remedium na liczne dolegliwości. Producenci, aby zachęcić konsumentów, nie powinni wykorzystywać wizerunku farmaceuty czy pedagoga szkolnego. To niektóre zastrzeżenia UOKIK do reklam suplementów diety. Urząd wszczął kolejne postępowania dotyczące tych środków spożywczych. Na spotkaniu z branżą przestawił swoje działania

 

 

Suplementy diety nie leczą ani nie zapobiegają chorobom - są środkami spożywczymi. Ich celem jest uzupełnienie normalnej diety, dlatego w ich składzie znajdziemy witaminy lub składniki mineralne. W związku z tym przypisywanie im właściwości leczniczych w reklamie jest bezprawne. Na podstawie takiego przekazu, konsument myśli, że kupuje lek, a nie żywność. O tym, czym są suplementy, czytaj w poradniku UOKiK.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów monitoruje reklamy suplementów diety. Wątpliwości budzi przede wszystkim przypisywanie tym produktom właściwości, które posiadają leki. Reklamy sugerują szybką poprawę zdrowia, zrzucenie wagi, wykorzystują autorytet farmaceuty czy pedagoga szkolnego. Ponadto, wątpliwości urzędu wzbudza to, że konsument nie jest właściwie poinformowany o tym, że reklamowany produkt jest suplementem – np. w reklamach telewizyjnych słowo „suplement” pojawia się przez bardzo krótki czas i jest napisane małą czcionką.

Urząd wszczął postępowania przeciwko: Aflofarm Farmacja Polska (Magmisie) oraz Logihub (Green Magma). Wątpliwości urzędu wzbudza m.in. przypisywanie tym produktom właściwości leczniczych i prezentowanie ich jako panaceum na liczne dolegliwości. Np. Aflofarm Farmacja Polska sugeruje bezwzględną skuteczność żelków Magmisie. W reklamie padają stwierdzenia, że dzieci, które je stosują lepiej radzą sobie ze stresem i potrafią się skoncentrować. Tymczasem przyczyny mogą być różne, tak jak sposoby eliminacji. Ponadto przekaz ma uwiarygodnić autorytet pedagoga szkolnego, który zaleca stosowanie tego suplementu, mimo że nie należy to do jego kompetencji.

Natomiast Green Magma, produkowana przez Logihub, ma działać „przeciwzapalnie”, pomimo że nie jest lekiem, a reklamy sugerują, że z jej pomocą „zrzucisz nawet 20 kilogramów” – takie oświadczenia zdrowotne są niedozwolone. Poza tym, reklamy Logihub informowały o promocji ograniczonej w czasie: „taka okazja się więcej nie powtórzy”, „tylko przez 15 minut”. Nie było to prawdą, ponieważ oferta obowiązywała cały czas.

Ponadto urząd prowadzi wszczęte w 2016 roku trzy postępowania z zarzutami wobec: Aflofarm Farmacja Polska (RenoPuren Zatoki Hot oraz RenoPuren Zatoki Junior), Walmark (Pneumolan, Pneumolan Plus) oraz Olimp Laboratories (produkt Chela Mag B6).

Postępowania mogą zakończyć się przyjęciem zobowiązania złożonego przez przedsiębiorców lub stwierdzeniem stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, a w konsekwencji nałożeniem kary finansowej, której maksymalny wymiar to 10 proc. obrotu danego przedsiębiorcy oraz nakazem usunięcia trwających skutków naruszenia. 

Kodeks branży suplementów diety

UOKiK wskazywał na potrzebę stworzenia kodeksu dobrych praktyk przez branżę suplementów diety. Propozycja ostatecznie przyjęta przez producentów, nie spełnia jednak oczekiwań urzędu. Przede wszystkim obejmuje praktyki, które można wyeliminować w oparciu o obowiązujące przepisy. Kodeks określa, zdaniem UOKiK, mało dotkliwe sankcje za naruszenie jego zasad. Jest to między innymi poinformowanie o nagannym zachowaniu wyłącznie sygnatariuszy. W opinii UOKiK, sankcją powinno też być między innymi upublicznienie orzeczenia sądu dyscyplinarnego ze wskazaniem nazwy suplementu i producenta. W kwestii sądu dyscyplinarnego urząd uznał, że ważne jest, aby skierować sprawę do niego mogli też konsumenci, organizacje konsumenckie, a nie wyłącznie producenci, którzy przystąpili do kodeksu. Zastrzeżenia UOKiK dotyczyły również tego, że sąd dyscyplinarny zajmowałby się jedynie sprawami, wobec których organy administracji publicznej czy sądy powszechne nie prowadziłyby działań. Mogłoby dojść do sytuacji, w której sąd nie zajmowałby się żadnymi sprawami, a już z pewnością żadnej nie byłby w stanie dokończyć. W efekcie to administracja rozwiązywałaby problemy dotyczące reklam suplementów diety, a nie branża, która się do tego zobowiązała, przyjmując kodeks dobrych praktyk.

Kodeks wprowadza 6-miesięczny okres od podpisania jego warunków przez sygnatariusza na dostosowanie się do zawartych w nim wymogów. Zdaniem urzędu, reklamy sygnatariuszy powinny odpowiadać stawianym w nim wymaganiom już w momencie jego podpisania, a nie dopiero po 6 miesiącach, ponieważ przystąpienie do kodeksu może być wykorzystywane przy działaniach wizerunkowych sugerujących, że producenci suplementów spełniają jego warunki.

Kolejne spotkanie z branżą

We czwartek, 16 lutego, w siedzibie UOKiK odbyło się kolejne spotkanie w ramach sieci na rzecz ochrony konsumentów. Wzięli w nim udział m.in. przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektora Farmaceutycznego, Głównego Inspektora Sanitarnego, Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno–Spożywczych, Najwyższej Izby Kontroli, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Federacji Konsumentów, Rady Reklamy oraz stowarzyszeń producentów suplementów diety.

Podczas spotkania zostały omówione uwagi rożnych instytucji do kodeksu dobrych praktyk. Uczestnicy podkreślili, że samoregulacja ma sens i szanse powodzenia, jeżeli rozwiązuje istotne problemy konsumentów i wykracza poza zakres stosowania prawa. Ponadto skuteczność kodeksów dobrych praktyk jest uzależniona od ich merytoryczności i przejrzystych kryteriów. W związku z tym, że konsumenci są wprowadzani w błąd, Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło prace nad rozwiązaniami prawnymi w zakresie reklamy suplementów diety, wyrobów medycznych i produktów leczniczych. Nowe prawo ma być odpowiedzią na potrzebę czytelności reklam, aby konsument miał pełną świadomość tego, że kupuje suplement, a nie lek. Założenia nowych przepisów zostaną zaprezentowane w ciągu trzech miesięcy.

Prezentacje ze spotkania dostępne są na stronie internetowej UOKiK.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-02-17 14:17 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Istotne poglądy w sprawie Raiffeisen Bank Polska

Prezes UOKiK przedstawił trzy kolejne istotne poglądy w sprawie. Dotyczą one sporów między konsumentami a Raiffeisen Bank Polska o postanowienia umowy kredytu hipotecznego indeksowanego kursem franka szwajcarskiego

 

Istotne poglądy w sprawie Raiffeisen Bank Polska

 

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedstawił trzy kolejne istotne poglądy. W postępowaniach toczących się przed warszawskimi sądami, konsumenci  pozwali Raiffeisen Bank Polska o zwrot opłat pobranych w oparciu o niedozwolone klauzule. Sprawy dotyczą umów kredytu hipotecznego indeksowanego kursem franka szwajcarskiego.

Kredytobiorcy, we wnioskach skierowanych do UOKiK, zakwestionowali klauzule obejmujące indeksacje kwoty i rat kredytu. Zdaniem urzędu, postanowienia zawarte w umowie pozwalają bankowi na jednostronne ustalanie w tabelach kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego, po których przelicza kwotę kredytu i rat kapitałowo-odsetkowych. Konsumenci nie są informowani na jakiej podstawie określa je Raiffeisen Bank Polska. Jest to wykorzystanie uprzywilejowanej pozycji jaką ma bank jako profesjonalista i silniejsza strona umowy. Dlatego prezes UOKiK uznał te klauzule za niedozwolone i sprzeczne z dobrymi obyczajami.

W ocenie prezesa UOKiK, uznanie przez sąd podważanych postanowień umowy zawartej z bankiem za niedozwolone może oznaczać, że cała umowa będzie nieważna. Dzieje się tak, ponieważ szkodliwe dla konsumenta postanowienia nie obowiązują od momentu zawarcia umowy. Co więcej, nie ma możliwości ich zastąpienia przepisami prawa. Jednak, zdaniem urzędu, orzeczenie o nieważności umowy powinno nastąpić jedynie w sytuacji, gdy konsument w pełni zaakceptuje takie rozwiązanie.

Istotny pogląd wydany przez prezesa UOKiK, dotyczy spraw o sygn. akt: II C 920/15, II C 396/16 oraz II C 2557/16 - spór konsumentów z Raiffeisen Bank Polska. Prezes UOKiK może wydać istotny pogląd we wszystkich sprawach z zakresu ochrony praw konsumentów, nie tylko usług finansowych.

Ocena prawna przedstawiona przez urząd nie może stanowić odniesienia dla innych spraw, które pozornie mogą wydawać się podobne. W każdym przypadku prezes UOKiK ocenia stan faktyczny i prawny, orzecznictwo w danej sprawie oraz wniosek skierowany przez powodów. Wydane do tej pory poglądy są dostępne na stronie internetowej UOKiK https://uokik.gov.pl/istotny_poglad_w_sprawie.php.

Istotny pogląd w sprawie konsumenckiej – zasady

  • Istotny pogląd w sprawie to pisemne stanowisko prezesa UOKiK, w którym urząd przedstawia argumenty i poglądy ważne dla danego sporu, opierając się na określonym stanie faktycznym i prawnym. Z tego względu ocena przedstawiona w istotnym poglądzie nie może być odniesieniem do innych spraw.
  • Wydawany jest tylko w sprawie toczącej się przed sądem.
  • Jest wydawany, jeżeli przemawia za tym interes publiczny.
  • Dotyczy sporu między konsumentem a przedsiębiorcą.
  • Prezes UOKiK może przedstawić istotny pogląd w sprawie z własnej inicjatywy, na wniosek konsumenta lub przedsiębiorcy bądź na wniosek sądu.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-02-16 13:19 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Twoja Telekomunikacja - postępowanie UOKiK

Operator telefoniczny Twoja Telekomunikacja może wprowadzać konsumentów w błąd.
Do Urzędu i rzeczników konsumentów trafiło prawie 450 zgłoszeń od klientów.
Prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko przedsiębiorcy.

 

Twoja Telekomunikacja - postępowanie UOKiK

 

Urząd rozpoczął postępowanie w sprawie stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów przeciwko spółce „Twoja Telekomunikacja”. Operator świadczy usługi telekomunikacyjne w sieci stacjonarnej oraz związane z nimi odpłatne usługi dodatkowe („Usługa Pakiet Bezpieczeństwa”, ochrona spadkobiercy przed odpowiedzialnością finansową w przypadku śmierci abonenta, itp.).  Urząd w postępowaniu sprawdzi czy niezgodne z prawem działania jak: podszywanie się pod innego operatora, brak informacji o faktycznej wysokości opłat abonamentowych, utrudnianie odstąpienia od umowy, niedoręczanie wszystkich dokumentów po podpisaniu umowy oraz nieuprawnionym żądaniu opłat za niezmówione usługi dodatkowe są stosowane w praktyce. Konsultanci telefoniczni dzwonili najczęściej do osób starszych, właścicieli numerów stacjonarnych wywierając na nich błędne wrażenie o tym, że rozmawia z nimi ich dotychczasowy operator.

- Na Twoją Telekomunikację spływa wiele skarg od klientów, jak i sygnałów od rzeczników konsumentów z całej Polski. Wiemy o niemal 450 osobach pokrzywdzonych przez Twoją Telekomunikację.  Sprawdzamy wzorce umów i przyglądamy się sposobowi działania tego operatora. Praktyki spółki mogą być sprzeczne z prawem, a przede wszystkim mogą realnie szkodzić konsumentom. W większości sprzedawcy kierowali ofertę do osób starszych, którzy podpisywali niekorzystne dla siebie umowy – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.  

Konsumenci skarżyli się również, że atrakcyjna cena obowiązywała jedynie przez dwa okresy rozliczeniowe. Jak informuje jedna z pokrzywdzonych osób - Przedstawiciel z Twojej Telekomunikacji przedstawił mi kwotę miesięczną rachunku 25 zł, a nie dodał, że to tylko przez dwa miesiące. Z analizy Urzędu wynika, że konsumentom mogła nie być przekazywana kompletna informacja o wysokości opłaty abonamentowej, tj. obejmująca cały okres zobowiązania, w tym również wzrost ceny po pływie okresu promocyjnego.

Prawo nakłada na przedsiębiorcę sprzedającego poza lokalem lub na odległość, a więc przez telefon czy w domu konsumenta, obowiązek poinformowania go o prawie odstąpienia od umowy oraz przekazanie formularza odstąpienia. - Przy podpisaniu umowy nie zostałem pouczony o prawie odstąpienia od umowy jak również nie otrzymałem jego wzoru oświadczenia o odstąpieniu – pisze konsument.

Działaniem na szkodę konsumentów jest również niewydawanie im pełnej dokumentacji dotyczącej umowy: Pełnomocnik nie wręczył mi całości umowy a jedynie 3 i 4 stronę (…). Okazuje się, że Twoja Telekomunikacja może nie przekazywać klientowi egzemplarza umowy, potwierdzenia jej zawarcia, a także niektórych załączników.

UOKiK zakwestionował również żądanie zapłaty za usługi dodatkowe, których konsument nie zamawiał. Przykład: Pełnomocnik własnoręcznie uzupełnił na umowie wybór takich usług, jak: Usługa Pakiet Bezpieczeństwa, czy Usługa Dodatkowa, które wymagają ode mnie umiejętności chociażby obsługi SMS, czego w ogóle nie potrafię i nie znam. W rezultacie dodania do abonamentu usług dodatkowych cena usługi mogła znacznie wzrosnąć, a główną motywacją konsumentów do podpisania nowej umowy mogła być chęć zaoszczędzenia.

Jeśli postawione zarzuty potwierdzą się Prezes UOKIK może nakazać zmianę praktyki i usunięcie jej skutków oraz nałożyć karę pieniężną nawet do wysokości 10 proc. obrotu osiągniętego w poprzednim roku.

Konsumencie, nie podpisuj umowy, której nie rozumiesz, poradź się kogoś bliskiego, albo zadzwoń na Infolinię Konsumencką (22) 290 89 16 lub 801 440 220. Jeśli zawarłeś umowę na odległość, a więc podpisałeś ją np. u siebie w domu, masz 14 dni na zrezygnowanie. Wraz z umową sprzedawca/kurier musi wręczyć formularz odstąpienia od umowy.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088 22 827 28 92, 22 55 60 219
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl
Twitter: @UOKiKgovPL

2017-02-15 14:24 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Istotne poglądy w sprawie AXA Życie

Prezes UOKiK przedstawił 6 istotnych poglądów w sprawach przeciwko AXA. Dotyczą one postanowień umów polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK)

Istotne poglądy w sprawie AXA Życie

 

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedstawił kolejnych 6 istotnych poglądów. Wszystkie postępowania toczą się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Woli. Dotyczą postanowień umów polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (Plan inwestycyjny Select, Plan inwestycyjny Select Prestiż Plan inwestycyjny Multi Prestiż 5-15), które były kwestionowane przez urząd. Po wydaniu przez prezesa UOKiK  decyzji, AXA Życie ograniczyła wysokość kwot pobieranych w związku z rozwiązaniem kontraktu. Nie wyklucza to jednak możliwości dochodzenia przez konsumentów roszczeń w związku z tymi umowami. Tak jest w tym przypadku – klienci domagają się uznania postanowień określających tzw. wskaźniki wartości wykupu za abuzywne i w konsekwencji zwrotu zatrzymanej przez AXA Życie części kwoty z rachunku. Urząd podzielił ich stanowisko, ponieważ zakwestionowane klauzule:

  • pozwalają przedsiębiorcy jednostronnie ustalać wysokość zatrzymanej kwoty w związku z rozwiązaniem umowy,
  • obciążają klienta wygórowanymi opłatami, które nie odpowiadają rzeczywistym kosztom poniesionym przez przedsiębiorcę,
  • uniemożliwiają konsumentowi kontrolę nad mechanizmem ustalania wysokości pobranej opłaty,
  • zabezpieczają jedynie interes przedsiębiorcy.

W ocenie Prezesa UOKiK, zawarte w umowie niedozwolone postanowienia nie wiążą stron. Dlatego AXA Życie powinna oddać konsumentom zatrzymane kwoty jako nienależnie pobrane świadczenie.

- Ubezpieczyciel powinien tak przygotować warunki kontraktu, żeby ciężar i ryzyko związane z wykonaniem umowy nie były przerzucane na konsumentów. Sytuacja, gdy w wyniku rozwiązania kontraktu, konsument traci znaczną część zgromadzonych na swoim rachunku środków, jest niedopuszczalna i sprzeczna z dobrymi obyczajami – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Istotne poglądy wydane przez Prezesa UOKiK dotyczą spraw o sygn. akt: I C 4252/16, I C 2909/16, I C 1470/16, I C 4143/16, I C 3685/16 oraz I C 3601/16  - sporów konsumentów z towarzystwem ubezpieczeń AXA Życie. Prezes UOKiK może wydać istotny pogląd we wszystkich sprawach z zakresu ochrony praw konsumentów, nie tylko usług finansowych.

Ocena prawna przedstawiona przez urząd nie może stanowić odniesienia dla innych spraw, które pozornie mogą wydawać się podobne. W każdym przypadku Prezes UOKiK ocenia stan faktyczny i prawny, orzecznictwo w danej sprawie oraz wniosek skierowany przez powodów. Wydane do tej pory poglądy są dostępne na stronie internetowej UOKiK https://uokik.gov.pl/istotny_poglad_w_sprawie.php.

Istotny pogląd w sprawie konsumenckiej – zasady

  • Istotny pogląd w sprawie to pisemne stanowisko prezesa UOKiK, w którym urząd przedstawia argumenty i poglądy ważne dla danego sporu, opierając się na określonym stanie faktycznym i prawnym. Z tego względu ocena, przedstawiona w istotnym poglądzie, nie może być odniesieniem do innych spraw,
  • Wydawany jest tylko w sprawie toczącej się przed sądem,
  • Jest wydawany, jeżeli przemawia za tym interes publiczny,
  • Dotyczy sporu między konsumentem a przedsiębiorcą,
  • Prezes UOKiK może przedstawić istotny pogląd w sprawie z własnej inicjatywy, na wniosek konsumenta lub przedsiębiorcy bądź na wniosek sądu.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-02-13 13:18 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Istotne poglądy w sprawie Millennium

Prezes UOKiK przedstawił cztery kolejne istotne poglądy. Dotyczą one sporów między konsumentami a Bankiem Millennium o postanowienia umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego

 

Istotne poglądy w sprawie Millennium

 

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedstawił cztery kolejne istotne poglądy. Postępowania przed warszawskimi sądami dotyczą umów kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego. Konsumenci domagają się od Banku Millennium zwrotu opłat pobranych w oparciu o niedozwolone postanowienia dotyczące waloryzacji kwoty i rat kredytu oraz ubezpieczenia niskiego wkładu własnego.

Na podstawie kwestionowanych klauzul waloryzacyjnych bank ustala sposób wyliczania wysokości kwoty i poszczególnych rat kredytu w oparciu o kursy kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego zawarte w tabeli. Jednocześnie kredytobiorcy nie są w stanie zweryfikować, czym kieruje się bank w podejmowaniu decyzji o wysokości kursów walut. Dlatego, zdaniem UOKiK, klauzule te są niedozwolone. Również postanowienia dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego urząd uznał za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumentów. Nie informują one kredytobiorców jakie są warunki ubezpieczenia, jego zakres ani w jaki sposób przedsiębiorca wylicza kolejne opłaty z tego tytułu. Obciążają kredytobiorców kosztami świadczenia, podczas gdy jedynym jego beneficjentem jest bank. Jednocześnie konsumenci nie mogą sprawdzić za co tak naprawdę płacą. Prowadzi to do sytuacji, w której ryzyko gospodarcze wynikające z prowadzenia działalności bankowej jest przerzucane na klientów.

W ocenie prezesa UOKiK, uznanie przez sąd postanowień dotyczących waloryzacji kwoty kredytu i rat kredytu za niedozwolone może oznaczać, że cała umowa będzie nieważna. Dzieje się tak, ponieważ szkodliwe dla konsumenta postanowienia nie obowiązują od momentu zawarcia umowy. Co więcej, nie ma możliwości ich zastąpienia przepisami prawa. Jednak, zdaniem urzędu, orzeczenie o nieważności umowy powinno nastąpić jedynie w sytuacji, gdy konsument w pełni zaakceptuje takie rozwiązanie.

Istotne poglądy wydane przez prezesa UOKiK dotyczą spraw o sygn. akt: I C 2218/15, I C 2450/15, III C 625/15 oraz III C 27/16 - sporów konsumentów z bankiem Millennium. Prezes UOKiK może wydać istotny pogląd we wszystkich sprawach z zakresu ochrony praw konsumentów, nie tylko usług finansowych.

Ocena prawna przedstawiona przez urząd nie może stanowić odniesienia dla innych spraw, które pozornie mogą wydawać się podobne. W każdym przypadku prezes UOKiK ocenia stan faktyczny i prawny, orzecznictwo w danej sprawie oraz wniosek skierowany przez powodów. Wydane do tej pory poglądy są dostępne na stronie internetowej UOKiKhttps://uokik.gov.pl/istotny_poglad_w_sprawie.php.

Istotny pogląd w sprawie konsumenckiej – zasady

  • Istotny pogląd w sprawie to pisemne stanowisko prezesa UOKiK, w którym urząd przedstawia argumenty i poglądy ważne dla danego sporu, opierając się na określonym stanie faktycznym i prawnym. Z tego względu ocena przedstawiona w istotnym poglądzie nie może być odniesieniem do innych spraw.
  • Wydawany jest tylko w sprawie toczącej się przed sądem.
  • Jest wydawany, jeżeli przemawia za tym interes publiczny.
  • Dotyczy sporu między konsumentem a przedsiębiorcą.
  • Prezes UOKiK może przedstawić istotny pogląd w sprawie z własnej inicjatywy, na wniosek konsumenta lub przedsiębiorcy bądź na wniosek sądu.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-02-10 15:03 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Zmiana umów - UOKiK sprawdza banki

Jak banki zmieniają umowy z konsumentami? Czy wystarczające jest informowanie o proponowanych zmianach za pomocą wewnętrznego systemu elektronicznego banku? Wyjaśnią to działania Prezesa UOKiK. Urząd prowadzi postępowania przeciwko 18 bankom

 

Zmiana umów - UOKiK sprawdza banki

 

Krzysztof Lehmann, Delegatura UOKiK w Bydgoszczy
Krzysztof Lehmann, Delegatura UOKiK w Bydgoszczy

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi postępowania przeciwko 18 bankom, w których sprawdza procedury informowania klientów o zmianie warunków umów finansowych. 6 postępowań zostało wszczętych pod koniec 2015 r.(Credit Agricole Bank Polska, Alior Bank, Bank Millennium, BZ WBK, ING Bank Śląski i Pekao), a 12 - od sierpnia do grudnia w 2016 r. (Bank BGŻ BNP Paribas, Bank Handlowy, Bank Ochrony Środowiska, Bank BPH, Deutsche Bank Polska, Euro Bank, Getin Noble Bank, Idea Bank, mBank, PKO BP, Plus Bank, Raiffeisen Bank Polska).

Zarzuty UOKiK dotyczą:

1.    informowania konsumentów o zmianach w umowach przez wewnętrzny system bankowości elektronicznej*.

Zgodnie z prawem, takie informacje bank powinien wysłać na trwałym nośniku. Jest nim np. list w formie tradycyjnej lub elektronicznej, jak informacja zapisana na nośniku USB, a także wiadomość e-mail, o ile zawiera w sobie wszystkie niezbędne dane. Zdaniem Urzędu, wewnętrzne systemy banków w obecnej formie nie spełniają cech trwałego nośnika informacji. Dzieje się tak, ponieważ m.in.: są całkowicie pod ich kontrolą, więc konsument nie ma gwarancji, że treść nie będzie zmieniana przez bank. Ponadto instytucje finansowe nie zapewniają dostępu do tych wiadomości po zakończeniu umowy, a także wymuszają na konsumentach dowiadywanie się, czy informacja o zmianach została udostępniona w serwisie. * Powyższy zarzut nie dotyczy jedynie Banku Handlowego.

2.    wprowadzania zmian bez wskazania konsumentom podstawy prawnej oraz okoliczności, które miały wpływ na modyfikację warunków umowy.

Brak tych danych powoduje, że konsument nie może określić, czy wprowadzane przez bank zmiany są zgodne z prawem i zawartą umową, w tym treścią umownej klauzuli modyfikacyjnej.

Postępowania przeciwko przedsiębiorcom mogą zakończyć się stwierdzeniem stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, nałożeniem kary finansowej, której maksymalny wymiar to 10 proc. obrotów danego banku oraz nakazem usunięcia trwających skutków naruszenia, które może przybrać postać rekompensaty publicznej. 

Na temat wewnętrznych systemów bankowości elektronicznej wypowiedział się 25 stycznia 2017 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. TSUE w wyroku stwierdził, że takie systemy mogą być uznane za trwały nośnik, pod warunkiem, że m.in. konsument jest poinformowany o tym, że w elektronicznym serwisie czeka na niego wiadomość od banku. Taka wiadomość nie może być jednostronnie zmieniana przez bank. Niezbędne jest ponadto, aby konsument miał do niej dostęp i mógł ją odtworzyć we właściwym czasie.

Konsumentom przypominamy, że w przypadku problemów na rynku finansowym, mogą liczyć na pomoc Rzecznika Finansowego. Mogą też zawiadomić UOKiK, korzystając z formularza.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa

Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-02-09 11:18 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Istotny pogląd w sprawie BPH

Prezes UOKiK przedstawił kolejny istotny pogląd w sprawie. Dotyczy on postępowania o spłatę należności wynikających z umowy o kredyt hipoteczny waloryzowany frankiem szwajcarskim

 

Istotny pogląd w sprawie BPH

 

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedstawił istotny pogląd Sądowi Okręgowemu w Nowym Sączu, przed którym toczy się postępowanie o spłatę należności wynikających z umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego frankiem szwajcarskim. Bank BPH wypowiedział konsumentowi umowę kredytu, żąda jego zapłaty w pozostałej do uregulowania części.  Klient domaga się natomiast uznania klauzul waloryzacyjnych zawartych w umowie za niedozwolone. Miały one, w jego opinii, zawyżać wysokość rat.

Wniosek o wydanie istotnego poglądu w sprawie złożył konsument. Urząd poparł jego stanowisko. Kwestionowane postanowienia dotyczą wyliczenia i przeliczania salda kredytu, sposobu wyliczania kursu kupna sprzedaży franka szwajcarskiego oraz spłaty rat w tej walucie. Wskazane przez kredytobiorcę klauzule są, zdaniem urzędu, niedozwolone. Pozwalają bankowi jednostronnie ustalać wysokość świadczeń. BPH, w oparciu o stosowane klauzule waloryzacyjne, może korygować wartość kursu kupna i sprzedaży waluty o marżę, której wysokość oraz sposób obliczenia nie wynikają z umowy.

W ocenie Prezesa UOKiK, uznanie przez sąd podważanych postanowień umowy zawartej z bankiem za niedozwolone może prowadzić do nieważności umowy kredytu. Nie ma możliwości zastąpienia kwestionowanych postanowień przepisami ustawy czy też zmiany ich treści przez sąd. Jednak stwierdzenie nieważności umowy powinno nastąpić jedynie w sytuacji, gdy konsument w pełni akceptuje takie rozwiązanie.

Istotny pogląd wydany przez Prezesa UOKiK, dotyczy sprawy o sygn. akt: I C 207/16 - spór konsumenta z Bankiem BPH. Prezes UOKiK może wydać istotny pogląd we wszystkich sprawach z zakresu ochrony praw konsumentów, nie tylko usług finansowych.

Ważne: ocena prawna przedstawiona przez Urząd nie może stanowić odniesienia dla innych spraw, które pozornie mogą wydawać się podobne. W każdym przypadku Prezes UOKiK ocenia stan faktyczny i prawny, orzecznictwo w danej sprawie oraz wniosek skierowany przez zainteresowaną stronę. Wydane do tej pory poglądy są dostępne na stronie internetowej UOKiK https://uokik.gov.pl/istotny_poglad_w_sprawie.php.

Istotny pogląd w sprawie konsumenckiej – zasady

  • Istotny pogląd w sprawie to pisemne stanowisko Prezesa UOKiK, w którym Urząd przedstawia argumenty i poglądy ważne dla danego sporu, opierając się na określonym stanie faktycznym i prawnym. Z tego względu ocena przedstawiona w istotnym poglądzie nie może być odniesieniem do innych spraw.
  • Wydawany jest tylko w sprawie toczącej się przed sądem.
  • Jest wydawany, jeżeli przemawia za tym interes publiczny.
  • Dotyczy sporu między konsumentem a przedsiębiorcą.

Prezes UOKiK może przedstawić istotny pogląd w sprawie z własnej inicjatywy, na wniosek konsumenta lub przedsiębiorcy bądź na wniosek sądu.

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-02-07 10:22 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Orange Polska - decyzja UOKiK

Orange Polska bezprawnie przedłużała umowy o świadczenie usług stacjonarnych o wiele miesięcy bez wyraźnej zgody konsumentów - uznał prezes UOKiK i nałożył na przedsiębiorcę karę blisko 30 mln zł. Dodatkowo prezes Urzędu zobowiązał spółkę do rekompensaty publicznej

 

Orange Polska - decyzja UOKiK

 

Komentarz Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Marka Niechciała Prezesa UOKiK

Postępowanie zostało wszczęte po skargach napływających do urzędu od rzeczników konsumentów i konsumentów korzystających z usług spółki.

Zakwestionowana przez UOKiK praktyka polegała na automatycznym przedłużaniu umów o kolejny czas oznaczony w sytuacji braku działania ze strony konsumenta. Jeżeli przed zakończeniem kontraktu klient nie podjął żadnych działań, przekształcała się ona w kolejną umowę zawartą na czas oznaczony. Było to 6 miesięcy w przypadku Neostrady oraz 12 miesięcy lub 24 miesiące w przypadku pozostałych usług stacjonarnych. Konsumentom, którzy wypowiedzieli ją przed upływem tego czasu, były naliczane wysokie kary.

Orange Polska nie zawsze jasno informował klientów o tym, co mogą zrobić, aby uniknąć automatycznego przedłużenia abonamentu. Nieprecyzyjne były też informacje przekazywane przez konsultantów w ramach telefonicznych rozmów w celu utrzymania abonentów. Padały w nich stwierdzenia takie jak: kończy się Panu umowa wraz ze wskazaniem daty rzekomego zakończenia. W rzeczywistości kontrakt nie ulegał rozwiązaniu, lecz przechodził na kolejny czas oznaczony.

W trakcie postępowania spółka częściowo zmieniła praktykę w ten sposób, że w momencie zawierania umowy umożliwiła konsumentom wybór sposobu jej przedłużenia po upływie okresu, na jaki zostaje zawarta. Tym samym, konsument zawierając umowę musi zdecydować, czy po zakończeniu pierwotnego kontraktu chce zachować dotychczasowe warunki, w tym promocyjną cenę, i kontynuować umowę przez kolejny czas oznaczony, czy też chce uzyskać prawo do bezkosztowego jej wypowiedzenia w każdym momencie (czas nieoznaczony) czy też chce, ażeby umowa wygasła wraz z końcem promocji. Zmianie uległa również praktyka Spółki w zakresie telefonicznych akcji utrzymaniowych, dzięki czemu konsultanci kontaktując się z konsumentami będą mieli obowiązek po pierwsze dać konsumentowi możliwość dokonania wyboru sposobu przedłużenia umowy, po drugie – przypomnieć o ewentualnym wybranym wcześniej przez konsumenta automatycznym przedłużeniu.

- Przedłużenie umowy przez abonenta na kolejny czas oznaczony powinno być świadomie i swobodnie przez niego wybierane. Dlatego telekom powinien jasno i rzetelnie poinformować konsumenta o możliwościach przedłużenia kontraktu - mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Zakwestionowana praktyka może trwać w stosunku do umów zawartych (lub przedłużonych) co najmniej od listopada 2010 r. Długotrwały charakter oraz jej znaczny zasięg miały wpływ na wysokość kary finansowej nałożonej na spółkę. Wyniosła ona blisko 30 mln zł.

Oprócz kary finansowej, Prezes Urzędu zdecydował o rekompensacie publicznej wobec konsumentów dotkniętych skutkami niedozwolonej praktyki. UOKiK zobowiązał Orange Polska do zwrotu byłym abonentom opłat za przedterminowe rozwiązanie automatycznie przedłużonej umowy. Spółka musi również umożliwić aktualnym abonentom wypowiedzenie bez żadnych konsekwencji tak przedłużonych umów. Orange Polska poinformuje o tym klientów na stronie www.orange.pl oraz w listach.

Z rekompensaty publicznej przewidzianej w decyzji będą mogli skorzystać konsumenci, którzy jednocześnie spełnią warunki:

- byli stroną umowy zawartej z Orange Polska w dniu wszczęcia postępowania, czyli 8 maja 2014 r.

- Orange Polska narzuciła im postanowienie o automatycznym przedłużeniu umowy w sposób domyślny, a nie zgodnie z ich wyraźnym wyborem.

- Orange Polska automatyczne przedłużyła ich umowy na kolejny czas oznaczony w wyniku braku aktywnego działania konsumenta.

Pozostali konsumenci, którzy wypowiedzieli umowy przed majem 2014 r., będą mogli dochodzić swoich roszczeń na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym i powołać się na tę decyzję, gdy stanie się prawomocna.

Decyzja wydana przez Prezesa Urzędu nie jest ostateczna, przysługuje od niej odwołanie do Sądu.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-02-06 10:57 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Istotny pogląd w sprawie przeciwko mBank

Prezes UOKiK wydał kolejny istotny pogląd w sprawie przeciwko mBank. Dotyczy on postanowień umowy kredytu hipotecznego mPlan waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego

 

Istotny pogląd w sprawie przeciwko mBank

 

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów kolejny raz przedstawił istotny pogląd. Postępowanie przed Sądem Okręgowym w Warszawie dotyczy umowy kredytu hipotecznego mPlan, waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego. Kredytobiorca domaga się zwrotu nadpłaty w spłacie rat kredytu  oraz równowartości składek za ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Powołuje się przy tym na to, że w umowie kredytu znalazły się niedozwolone postanowienia.

Zdaniem UOKiK, kwestionowane przez powoda klauzule należy uznać za niedozwolone. Postanowienia dotyczące waloryzacji kredytu są nieprecyzyjne i odwołują się do kursów walut ustalanych jednostronnie przez Bank. mBank nie określił jednocześnie w sposób jednoznaczny, czym kieruje się, ustalając wartość kursu. Daje mu to możliwość dowolnego ustalania wysokości zarówno kwoty kredytu, jak i poszczególnych rat.

Prezes UOKiK dopatrzył się również nieprawidłowości dotyczących refinansowania przez kredytobiorcę ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Jest to forma dodatkowej ochrony banku w sytuacji gdy, kredytobiorca nie pokryje ze środków własnych wymaganej umową części wartości nieruchomości. Zawarte tam postanowienia są sprzeczne z dobrymi obyczajami, ponieważ:

  • nie informują kredytobiorcy o jego prawach i obowiązkach wynikających z umowy ubezpieczenia,
  • uniemożliwiają  konsumentowi kontrolę, czy został prawidłowo obciążony kosztami ubezpieczenia,
  • obciążają konsumenta kosztami, ale treści postanowień nie wynika, kto skorzysta z ubezpieczenia,
  • nie informują kredytobiorców o możliwym ryzyku żądań ubezpieczyciela o zwrot wypłaconego Bankowi odszkodowania,
  • umowa ubezpieczenia nie określa zdarzeń, które oznaczają moment zakończenia umowy ubezpieczenia przed czasem ani nie zawiera definicji wkładu wymaganego do jej rozwiązania.

W ocenie Prezesa UOKiK, uznanie przez sąd podważanych postanowień waloryzacyjnych za niedozwolone może oznaczać, że cała umowa będzie nieważna. Dzieje się tak, ponieważ szkodliwe dla konsumenta postanowienia nie obowiązują od momentu zawarcia umowy. Co więcej, nie ma możliwości ich zastąpienia przepisami prawa. Zdaniem urzędu, orzeczenie o nieważności umowy powinno nastąpić jedynie w sytuacji, gdy konsument w pełni akceptuje takie rozwiązanie.

Istotny pogląd wydany przez Prezesa UOKiK, dotyczy sprawy o sygn. akt: I C 489/16 - spór konsumenta z mBank. Prezes UOKiK może w granicach interesu publicznego wydać istotny pogląd we wszystkich sprawach z zakresu ochrony praw konsumentów, nie tylko usług finansowych.

Ocena prawna przedstawiona przez Urząd nie może stanowić odniesienia dla innych spraw, które pozornie mogą wydawać się podobne. W każdym przypadku Prezes UOKiK ocenia stan faktyczny i prawny, orzecznictwo w danej sprawie oraz wniosek skierowany przez powodów. Wydane do tej pory poglądy są dostępne na stronie internetowej UOKiK https://uokik.gov.pl/istotny_poglad_w_sprawie.php.

Istotny pogląd w sprawie konsumenckiej – zasady

Istotny pogląd w sprawie to pisemne stanowisko Prezesa UOKiK, w którym Urząd przedstawia argumenty i poglądy ważne dla danego sporu, opierając się na określonym stanie faktycznym i prawnym. Z tego względu ocena przedstawiona w istotnym poglądzie nie może być odniesieniem do innych spraw.

  • Wydawany jest tylko w sprawie toczącej się przed sądem.
  • Jest wydawany, jeżeli przemawia za tym interes publiczny.
  • Dotyczy sporu między konsumentem a przedsiębiorcą.
  • Prezes UOKiK może przedstawić istotny pogląd w sprawie z własnej inicjatywy, na wniosek konsumenta lub przedsiębiorcy bądź na wniosek sądu.
 

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe  UOKiK 
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 695 902 088
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-02-06 08:45 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Zgody na koncentracje - pięć decyzji

UOKiK wydał pięć decyzji, w których zgodził się na dokonanie koncentracji. Dotyczą one przedsiębiorców zajmujących się telekomunikacją, energetyką, budownictwem, motoryzacją i produkcją żywności

Zgody na koncentracje - pięć decyzji

 

Pierwsza z koncentracji to wspólne przejęcie przez spółki Enea, Energa, PGE oraz PGNiG kontroli nad Polimex-Mostostal. Polimex-Mostostal prowadzi działalność inżynieryjno–budowlaną w branży energetycznej i petrochemicznej. Stoi na czele grupy kapitałowej, skupiającej ponad 20 spółek prowadzących działalność produkcyjną, budowlaną, montażową i remontową w różnych sektorach.

Zielone światło otrzymał również Plukon Food Group, który przejmie bezpośrednią kontrolę nad spółką L&B Wyrębski. Przedsiębiorcy prowadzą działalność w zakresie uboju i sprzedaży surowego mięsa oraz produktów drobiowych, takich jak mięso przyprawione, solone, wędzone, marynaty. W wyniku koncentracji Plukon nabędzie też część mienia Przedsiębiorstwa Drobiarskiego Grzegorz Wyrębski we Wróblewie.

Urząd zgodził się również na przejęcie spółek wchodzących w skład Thegra Tracomex Holding przez Cefetra. Cefetra należy do grupy kapitałowej BayWa prowadzącej handel w obszarach biznesowych obejmujących rolnictwo, materiały budowlane i energetykę. Wśród pięciu przejmowanych spółek znajduje się Thegra Poland zajmująca się handlem masowymi produktami rolniczymi i artykułami spożywczymi (m.in. składniki do mieszanek paszowych, zboża, śruta roślin oleistych, serwatka i mleko w proszku).

Kolejna zgoda dotyczy utworzenia przez Volvo Car oraz Autoliv wspólnego przedsiębiorcy - Zenuity. Volvo Car prowadzi działalność w przemyśle motoryzacyjnym, zajmuje się projektowaniem, produkcją i wprowadzaniem do obrotu samochodów osobowych i części zamiennych. Autoliv jest producentem i dostawcą samochodowych systemów bezpieczeństwa. Nowa spółka będzie tworzyła oprogramowanie dla urządzeń, które będą montowane w pojazdach Volvo Cars, lub sprzedawane przez Autoliv innym producentom wyposażenia.

Ostatnia z opisywanych decyzji dotyczy utworzenia przez Alcatel-Lucent Polska oraz Infracapital Greenfield Partners wspólnych przedsiębiorców, za pośrednictwem których wezmą udział w konkursach rozpisanych dla operatorów sieciowych przez Centrum Projektów Polska Cyfrowa. Alcatel należy do Grupy Nokia, na czele której stoi Nokia Corporation w Espo (Finlandia). Spółka dostarcza sprzęt telekomunikacyjny, stosowany w sieciach stacjonarnych i mobilnych oraz świadczy usługi dla operatorów sieci telekomunikacyjnych. Infracapital Greenfield Partners jest funduszem inwestycyjnym, należącym do grupy Prudential.

Zgodnie z przepisami, transakcja podlega zgłoszeniu do urzędu antymonopolowego, jeżeli biorą w niej udział przedsiębiorcy, których łączny obrót w roku poprzedzającym przekroczył 1 mld euro na świecie lub 50 mln euro w Polsce.

Decyzje wyrażające zgodę na dokonanie koncentracji wygasają, jeżeli transakcja nie zostanie dokonana w terminie 2 lat od ich wydania. Na stronie internetowej Urzędu zamieszczane są informacje na temat wszystkich prowadzonych przez Urząd postępowań antymonopolowych w sprawach koncentracji. Więcej informacji o zasadach łączenia przedsiębiorców w przygotowanym specjalnie opracowaniu.

Dodatkowe informacje dla mediów:

Biuro Prasowe UOKiK
pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel.: 695 902 088, 22 55 60 430, 55 60 345
E-mail: biuroprasowe@uokik.gov.pl

2017-02-01 12:14 Opublikował: Marcin Pieńkowski

Kary za nieuczciwe reklamy - decyzje UOKiK

Kampanie reklamowe Cyfrowego Polsatu i Polkomtelu dotyczące oferty smartDOM i Power LTE wprowadzały w błąd. UOKiK nałożył kary na obie spółki w łącznej wysokości ponad 40 mln zł oraz nakazał emisję informacji o naruszeniu praw konsumentów w telewizji i publikację decyzji na stronach internetowych

 

Kary za nieuczciwe reklamy - decyzje UOKiK

 

Komentarz Marka Niechciała Prezesa UOKiK
Komentarz Marka Niechciała Prezesa UOKiK

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów napływały skargi konsumentów dotyczące dwóch kampanii reklamowych ofert smartDOM i Power LTE. Jest to pakiet usług Cyfrowego Polsatu i Polkomtelu. Skargi dotyczyły reklam prezentowanych latem 2014 roku w prasie, mediach elektronicznych i na bilboardach hasłem Power LTE - Internet LTE bez limitu danych. Następnie, przed Bożym Narodzeniem, spółki emitowa